Więc to był długopis...? Nono. Musiał być całkiem zręczny, albo całkiem zdesperowany, żeby z jego pomocą osiągnąć TAKI efekt, heheh...
[SPOILER]
Co do Takady, to przyznam, że nie jestem pewien czy jej śmierć była od początku zaplanowana przez Lighta, w związku z polowaniem na Mello, czy raczej była to konieczność. Tak czy inaczej, Yagami nie miał dla niej dość szacunku, by ją potraktować poważnie. A szkoda... naprawdę [/SPOILER]
Swoją drogą, ciekawe czy jakakolwiek kobieta byłaby w stanie rozkochać w sobie Light'a. Z jednej strony nawet naprawdę inteligentne kobiety były dla niego tylko narzędziem (o lekko upośledzonej Misie to wogóle nie wspomnę... czasem mam wrażenie, że zabiłby ją tylko, żeby przestała szczebiotać), a z drugiej, dama dorównująca mu intelektem mogłaby być uznana za zagrożenie... Na tyle na ile go poznałem, mam wrażenie, ze prędzej by ją zabił, niż dopuścił do wspówładzy. Cóżza samotne życie rysuje się przed Kirą, hyhy.
Jeszcze jedna rzeczy zwróciła moją uwagę [SPOILER]
Wbrew obowiązującym w anime zasadom kolejny "wróg" następca L - Near nie był lepszy. Bardzo mnie ucieszyło, kiedy powiedział, że tylko dzięki przypadkowi i pomocy Mello, był w stanie przechytrzyć Lighta. To była muzyka dla moich uszu, słyszeć, ze mój ulubiony L był prawdziwym Mistrzem... 
[/SPOILER]