Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 10-03-2021, 14:38   #8
Ayoze
 
Ayoze's Avatar
 
Paladynowi nie podobała się ta mgła. Chociaż rozglądał się wokół, nie był w stanie wyłowić z niej niczego, co mogłoby posłużyć za punkt zaczepienia, albo chociaż odniesienia do ewentualnego ataku. Mieli tylko tę przeklętą, wąską ścieżkę przed sobą, która prowadziła ich nie wiadomo dokąd. Orion nie lubił pozostawać w takiej niepewności; zawsze wolał kontrolować sytuację i wiedzieć coś więcej. Choć zwykle takie wydarzenia jak to, w którym się znalazł z nowo poznanymi kompanami, tylko pchały go do działania.

W końcu jednak dotarli do jakiejś wioski i Orion ucieszył się w duchu, że będzie kogo zapytać o nurtujące ich sprawy. No i się przeliczył. Miejsce wyglądało na nieciekawe i opuszczone.
- Jeszcze tylko brakuje tu stworów ciemności - rzucił do Cahnyra, rozglądając się po zrujnowanych domostwach.

Odnalezienie przestraszonych dzieci na środku ulicy zaskoczyło go znacznie. Nie wyglądały na zaniedbane, wręcz przeciwnie. Ale coś w tym wszystkim Orionowi nie pasowało. Choć z drugiej strony oboje wyglądali na naprawdę przestraszonych.
- Nie martwcie się, zajmiemy się tym potworem, gdy tylko odpowiecie nam na parę pytań - powiedział spokojnym, ciepłym głosem do dziewczynki. - Oprócz tego, o co zapytał was mój kompan, powiedzcie też, gdzie jesteśmy i co to za wioska? No i gdzie konkretnie znajdziemy tego potwora. - Uśmiechnął się do nich przyjaźnie.
 
Ayoze jest offline