Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 21-03-2021, 12:38   #36
Quantum
 
Quantum's Avatar
 
Puck postanowił sprawdzić, czy wokół nich znajduje się jakaś magiczna aura, ale po raz kolejny w jego zmysły uderzyła mdła, zielonkawa aura, unosząca się jak okiem sięgnąć. Niczego nowego mu to nie mówiło, a jedynie utwierdziło w przekonaniu, że trafili do miejsca, w którym niektóre zaklęcia działają dość… dziwnie. Lub samo to miejsce przesiąknięte jest przedziwną, nieznaną mu aurą.

Niedługo potem zabraliście się za sprawdzanie ściany, zza której dochodziło drapanie i śmiech. Bystry wzrok Oriona szybko zatrzymał się na jednym z kinkietów, który nieco odstawał od desek. Puck również to zauważył. Paladyn pociągnął za niego, usłyszeliście dźwięk mechanizmu w ścianie i ta odsunęła się, odkrywając przed wami wąskie, drewniane schody pokryte kurzem i pajęczyną, które wiodły na górę. Nie zastanawiając się długo, ruszyliście tam.

Pokonaliście kilkadziesiąt stopni schodów i znaleźliście się w pustym, niewielkim, zakurzonym holu, z którego znów można było ruszyć do kolejnych drzwi. Pierwsze po prawo były zamknięte, ale paladyn użył na nich klucza, który znaleźliście w biblioteczce i szybko stanęły otworem. Weszliście do dusznej sypialni, w której ktoś zamurował jedyne okno. Po obu jego stronach znajdowały się dwa pojedyncze łóżka dla dzieci a przy drzwiach odkryliście skrzynkę pomalowaną na przeróżne kolory, kryjącą w środku dziecięce zabawki. Po prawej stronie, na podłodze, znajdował się również domek dla lalek - idealna replika domostwa, w którym właśnie przebywaliście.

Nie to jednak najbardziej przykuwało uwagę, a dwa niewielkie szkielety (jeden nieco większy od drugiego, ale wciąż wyglądający na dziecięcy) leżące między łóżkami. Gdy im się przyjrzeliście, dostrzegliście, że część postrzępionych ubrań przypomina te, które mieli na sobie Rose i Thorn. W stojącej nieopodal niewielkiej kołysce leżała maskotka, którą tulił do siebie chłopczyk, gdy go pierwszy raz zobaczyliście...
 
Quantum jest offline