Wątek: Alien
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-29-2007, 02:03   #8
Midnight
 
Midnight's Avatar
 
Reputacja: 5 Midnight ma w sobie cośMidnight ma w sobie cośMidnight ma w sobie coś
$: 143 840
Gasz!! Nareszcie te piekielne zaslony uniosly sie w gore.... Stacja jaka sie jej ukazala wygladala tragicznie. Nic dziwnego bo w koncu nikt na niej nie stacjonowal i po prawdzie dawno powinna byc chyba wylaczonaz uzytku. Przynajmniej tankowanie przebiegalo bez zaklucen, a to juz cos. Chlopcy znikneli na dole. Dzieki kosmosie! Niznosila tego protekcjonalnego wzroku Neasa. Ciagle sie jej wydawalo, ze on ocenia kazdy jej krok. I jakos zawsze chyba ocena wypadala marnie. Stary duren.... Na szczescie ma jeszcze Galvina bo Gordon sie raczej nie liczyl. Chociaz kto tam wie do cholery co sie w tym czlowieku kryje.

Jej palce szybko biegaly po klawiaturze wystukujac polecenia i sprawdzajac dane. W pewnym momencie na ekranie pojawil sie komunikat przez ktory cala krew w jej zylach zawrzala. Cholera jasna by ich wziela.. Partacze.... Pospiesznie przelaczyla komunikator na poziom ladowni.

- Do jasnej cholery mieliscie naprawiac ten wrak, a nie pieprzyc wszystko co sie da.

Byla zdenerwowana, wymeczona krio kacem i chcialo sie jej spac o jedzeniu nawet nie wspominajac. Byla wsciekla choc starala sie o spokoj.

- ide do was.

Rzucila stanowczo swoim lekko zchrypnietym glosem i sprawdziwszy po raz kolejny wszystkie wskazniki wstala z fotela i wziawszy latarke ze schowka ruszyla w strone ladowni przeklinajac pod nosem.
 
__________________
Zapytałam dziecko niosące świeczkę:
- Skąd pochodzi to światło?
Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął.
- Powiedz mi, dokąd teraz odeszło - odparł. - Wtedy ja powiem ci, skąd pochodzi.
Midnight jest offline