Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-06-2021, 09:26   #134
Quantum
 
Quantum's Avatar
 
Zaatakowaliście, nie czekając, aż Walter, jak nazwały go zjawy, do was dobiegnie. Cahnyr uderzył swoimi ognistymi pociskami, których większa część trafiła w demona, przypalając mu skórę na torsie i wielkich ramionach. Puck już na to czekał, wypowiadając słowa zaklęcia mające za zadanie pogłębić rany na ciele potwora, co też się stało. Walter zawył przeciągle, czując przeraźliwy ból. Stojący naprzeciw Kaladin zamachnął się glewią, ale w ostatniej chwili demon zdołał zrobić krok w tył, przez co ostrze przecięło tylko powietrze. Więcej szczęścia miał Orion - ogniste ostrze jego miecza gładko weszło w brzuch demona a ten wydał z siebie nieludzki krzyk. Ranny i rozdrażniony spróbował trafić paladyna, ale Brightburn przyjął mocny cios na tarczę.

Chwilę później Cahnyr znów wykorzystał ogniste pociski, jednak tym razem trafił tylko jeden, niewiele robiąc stworowi. Puck natomiast wciąż pogłębiał rany Waltera i szło mu to całkiem dobrze. Zadający cios Kaladin znów nie mógł być do końca zadowolony, gdyż uderzenie glewią nie wyszło tak, jakby chciał, delikatnie tylko ogłuszając bestię i zadając jej niewielkie, nekromantyczne rany. Orion znów natarł swym ognistym ostrzem, zostawiając głęboką, ognistą ranę na korpusie demona. Ten próbował odwinąć się wielką łapą w Kaladina, ale czarownik zdołał odskoczyć.

Kolejne udane ataki Cahnyra, Pucka i Kaladina sprawiły, że demon zachwiał się w końcu, wydając z siebie agonalny okrzyk. Jego kończyny odpadły, a ciało zaczęło się rozkładać. Tkanki wyglądały, jakby pożerały się nawzajem, a potem topiły kości, organy wewnętrzne i ostatecznie cały szkielet. W końcu po demonie pozostały jedynie martwe, blade zwłoki małego dziecka - prawdziwego Waltera Dursta. Zjawy zniknęły, wszędzie zapanowała zupełna cisza.
 
Quantum jest offline