Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 16-06-2021, 00:52   #8
Mag
 
Mag's Avatar
 
Spojrzenie jakim obdarzyła ją Rot, zostało skwitowane przez nią lekkim uśmieszkiem. Zaraz po tym Lyn przeczesała palcami swoje ciemnoniebieskie włosy, długie do połowy pleców i lśniące. Przyglądając się jej można było zauważyć, że wyglądała na osobę młodą, ledwo po dwudziestych urodzinach. Była zadbana i miała starannie wykonany makijaż. Ewidentnie była osobą, która przykładała uwagę do tego jak wygląda. Za to karabin przy boku wyglądał na autorsko zmodyfikowany.

- Brakuje tu melodyjki - skomentowała po tym jak stłoczeni ruszyli windą.

Po dotarciu do biura i poznaniu porucznika Khalido, Lyn odniosła wrażenie, że widziała go parę dni wcześniej w ośrodku wypoczynkowym. Przymrużyła oczy wspominając, że podobny gość, w takiej samej koszuli wiecznie okupował bar na plaży i podrywał kelnerki. Jednak równie dobrze mogła go z kimś pomylić, a takich koszul to w hotelu sprzedawali od cholery.

Słuchała wprowadzenia w zadanie z uprzejmym zainteresowaniem, ale tylko do czasu. Na wspomnienie nazwy planety skrzywiła się, jakby miało ją zemdlić. Bo wątek o porywaniu kogoś nie szczególnie ją obszedł. Miała już nawet poprawić Emreia, że równie dobrze mógł zlecenie dać ów zmartwiony ojciec, ale uznała, że droid dobrze kombinuje, żeby podbić cenę.
- Skoro mamy lecieć na Corellię to mniej jak 200 nie wezmę za swoją część roboty - oznajmiła tonem mówiącym, że miejsce nie leży jej tak bardzo, że gotowa jest zrezygnować jeśli jej warunek, na jej ugłaskanie, nie zostanie spełniony. Dodatkowo ta najdłuższa wypowiedź jaka padła z ust Lyn zdradziła pod koniec jej wypowiedzi wyraźny corelliański akcent.
 
__________________
"Just remember, there is a thin line between being a hero and being a memory"

Gram jako: Irya, Marion, Venora, Riva, Lyn, Ursula i Chris
Mag jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem