| tuz obok, srodku restauracji siedział sobie mezszczyzna. Nie wygladał na wielce zaintrygowanego całym tym zamieszaniem na zewnatrz, choć siedział twarza do okna. Spokojnie jadł zamówione spaghetti. Po jakiejś chwili podeszła do niego kelnerka z tacą na której stał pokal ze złotym napojem. - prosze bardzo - rzekła kobieta - dziekuje - odparł. Dyskretnie zmierzył sylwetke kobiety. Niczego sobie pomyslał, ładna, zgrabna, młoda, czego chciec wiecej. pociagnął łyk piwa, wyciagnął paczke papierosów i zapalił jednego zaciągając się. światła z policyjnych samochodów mrygały tak ze musiał mruzyc oczy.
__________________ eMIEJoteSCe eNA PeODePyIeS
old desingn(tm)'s man |