| "- Nocny juz zamkneli, uzywanych nie lubie, mrozonych tez. I odczep sie wreszcie od pedala bo mnie wnerwiasz." - Oooo nie, co to to za wiele moja Pani! Możesz sobie obrażać mój zad, moje zachowanie, moje picie, MÓJ RÓŻOWY RĘCZNICZEK!!! Ale nigdy...ale to nigdy . . . NIE OBRAŻAJ MOJEGO ZAMRAŻALNIA!!!! - wykrzyknął rozwścieczona przez Kitowatą, Pingwin aż wszystkim zwiało włosy w tył. - No już kochanie, żadna dziwka bez tampona obrażać Cię nie będzie, niu... - rzekł tuląc zamrażalnik i gładząc go czule. - Że niby masz złe tampony, tak? M-r-o-ż-n-e?! Nikt nie będzie wątpił w Twoje zdolności maleńka - dodał z łezką w oku i uspokoił się dwiema butelkami sake, po której miał odloty.
-Pingwin! Sake raz poproszę. - Się robi *hyk* szefie! - rzekł Pingwin i niczym barman z przewioszonym przez kark różowym ręczniczkiem ruszył w kierunku Pana T., z tacą czterech potężnych sake i klapnął sobie obok niego razem z zamrażalnikiem po czym zanóżył pysk w pierwszej butelce. - No rusz się Kita, odpalaj ten gruchot, bo mama z obiadem czeka! - rzucił do Kitki i stuknął butelką o butelkę towarzysza butelki (XD). - Za babcie Dodę i jej Imoł (Emo XD) trampki!
__________________ WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;< |