| Michał szedł za Pawłem niosąc torby z zakupami, jednak teraz myślał głównie o tym żeby wrócić do domu i coś zjeść. Wrzucił je do bagażnika po czym i czuł na sobie wzrok tej grupy.
- Czuje się jak małpa w klatce, jeszcze brakuje żeby w nas orzeszkami rzucali - rzucił do przyjaciół, po czym oparł się o auto i chwile z dużą intensywnością przyglądał się tym czterem osobom, ale po chwili odwrócił się i wsiadł do auta
- Anka wsiadaj i wracamy, jakoś długo na tych zakupach jesteśmy
__________________ Irokez lub glaca to powód do dumy... |