| Ludzie dyszeli i płakali. Widać było, że nie wytrzymają już długo. Po jakimś czasie z daleka dobiegł odgłos wybuchu, oraz krzyczących ludzi. Uśmiechnąłeś się szeroko wyobrażając sobie co się tam działo. Cywli zmotywowało to do dalszego biegu. Nagle usłyszałeś z tyłu wołanie kobiety.
-Pomocy!- Chlipała.
Odwróciłeś się i zobaczyłeś kobiete klęczącą nad dzieckiem. Dziecko widocznie potknęło się. Krew spływała po czole dziewczynki. Płakała, miała chyba także skręconą kostke. Dotego w oddali kanałów usłyszałeś szmer biegnących maszyn. Widocznie posłali roboty gończe. Kiepsko. Naprawde kiepsko.
__________________ Puk, puk, LI? |