"Otworzył mi gospodarz, we własnoręcznie robionej kolczudze i z sarmackimi wąsami." - urzekło mnie to zdanie... Podobał mi sie poczatek ale po tym zdaniu po prostu opowiadanie stało sie jeszcze bardziej ciekawe

Mościpanowie imc Yarot jest defensor patriae! Vivat! Gracko napisane, milo sie czyta, vivat! Polecam z całego serca!