| Elf zagwizdał cicho, aby pies do niego przyleciał. Szczenię z radością podbiegło do niego i wychyliło głowę gotowe do pieszczot. Chypers podrapał je za uchem.
-Piękny piesek- powiedział pierwszy raz normalnie, a raczej nie normalnie, bo wysokim elfickim głosem- skąd go masz?
Rozejrzał się po wszystkich, gwizdnął jeszcze raz cicho i piesek wrócił do właściciela. Elf spowrotem przymknął powieki.
__________________ Puk, puk, LI? |