Reputacja: 2  | Opis Postacie (jeśli kogoś wam tu brakuje to mówcie, też opiszę) :
Kapłan: Najwyższa kasta w Izamalskim społeczeństwie. Kapłani ustalają zasady dziedziczenia, według których ich urzędy przechodziły na następne pokolenia. Kapłani uczyli synów innych kapłanów i synów możnych, którzy przyprowadzani byli do nich już w dziecięcym wieku. Zdobywają oni rangi adepta poprzez arcykapłana powiększając swoje umiejętności i władzę. Zależnie od boga któremu służą zajmują się inną dziedziną nauki i innymi obowiązkami. Są też jedynymi, którzy zajmują się magią, lecz nie korzystają z niej często. Więcej o poszczególnych kapłanach znajdziecie w opisach miast.
Wojownik: To osoba zwykle profesjonalnie zajmujące się walką. W Izamalskim społeczeństwie, wojownicy często tworzą własną kastę. W czasie pokoju mają funkcję strażników utrzymują pokój na ulicach i w ważniejszych budynkach jak świątynie i pałace. W czasie wojny ich zadaniem jest porwanie jak najwięcej jeńców na krwawe ofiary i niewolników. Najlepsi z nich mogą osiągnąć statut rycerza Allosaura lub Pterosaura. Obaj stacjonują we własnym budynku gdzie doskonalą swoje umiejętności i ucztują po bitwach. Ci pierwsi paradujący w skórze i piórach Allosaura szkolą się w walce wręcz, często też służą kapłanom Zalteca. Drudzy szkolą się w walce na dystans i podczas bitwy przyjmują zadania zwiadowców.
Kupiec: Tworzą oni odrębną warstwę w społeczeństwie. Są bardzo użyteczni dla kapłanów, gdyż poza działalnością handlową przyjmują często misje dyplomatyczne w nawiązywaniu kontaktów z przyjaznymi czy wrogimi miastami. Ekspedycje kupieckie wyruszają w różnych kierunkach na dalekie wyprawy, sprowadzając cenne i egzotyczne surowce i handlując gotowymi wyrobami. Kupcy prócz ziaren kakao używają innych form płatności małych siekierek z miedzi, tulejek z piór wypełnionch proszkiem złota i ozdobnymi piórami rzadkich gatunków dinozaurów.
Artyści: Osoba, która wyszkoliła się w konkretnej sztuce, należą do nich pieśniarze, tancerze, fleciarze, bębniarze i żonglerzy. Zabawiają oni mieszkańców miast, oraz przedstawiają na przyjęciach czy ślubach. Są uwielbianym widowiskiem przez wszystkich mieszkańców Izamalu. Malują się oraz ubierają w kolorowe stroje i hipnotyzują widzów przedstawieniem Mają też oni ważny udział w ceremonialnym życiu Izamalczyków. Podczas świąt odgrywają oni sceny historyczne i mitologiczne. Służyć mogą też w pałacach, przez co często mają dużą wiedzę o tym co się dzieje wśród wyższej klasy.
Myśliwy: Osoba zawodowa zajmująca się łowiectwem. Znają się oni na prawach dżungli jak na własnej kieszeni, więc często wysyła się ich by zbadano nowo odnaleziony lub zdobyty teren. Potrafią prawie bezszelestnie poruszać się po dżungli, a następnie wytropić i zabić zwierzynę. Używają oni łuki, strzał i dmuchawki do polowania choć przydatna jest też umiejętność zakładania przeróżnych pułapek. Jako zwierzęta tropicielskie używają trenowanych Leaellynasaurów, mające świetnie wyszkolone zmysły. Do miasta idą tylko gdy są zwołani przez kapłanów lub gdy sprzedają mięso, kości i pióra z upolowanych dinozaurów.
Rzemieślnicy: Osoby te stanowią centrum gospodarki miast tak jak rolnicy wiosek. Wytwarzają oni wielką ilość dóbr, później sprzedając swoje wyroby kupcom nie mając czasu na targowanie. Za oczywiście dodatkową opłatą przyjmują zlecenia na zamówienie. Do rzemieślników zaliczają się malarze, rzeźbiarze, garncarze, piórkarze, browarnictwo, łukarze i kamieniarze. Od przedmiotów codziennego użytku po artefakty i posągi dla kapłanów i świątyń. Zwykle rzemiosła uczą się z dziada, pradziada rzadziej mieli za mentora kogoś z poza rodziny.
Przestępcy: Są to ludzie wszelkiej maści, skrytobójcy, bandyci lub łowcy artefaktów. Najrzadsi są złodzieje bo w Izamalu niema tak wyraźnego pojęcia gotówki. Najczęściej są członkami organizacji, choć są też samotnicy. Zwykle działają na zlecenie i służą każdemu, kto jest skłonny dać coś więcej niż garść ziaren za ich usługi. Na co dzień muszą mieć oczy szeroko otwarte i nie pozwolić na żaden błąd. Nigdy nie wiadomo czy ktoś na ulicy nie krzyknie „Łapcie go! To on jest zabójcą mojego męża. ” W tej pracy nie można nikomu ufać, nawet zleceniodawcy.
Klimat:
Świat ma mieć przede wszystkim wrażenie starego, archaicznego. Cóż mnie dinozaury jak najbardziej się pasują, zresztą chyba nie tylko mnie. Podkreśla to archaiczność tego świata. Religia i nauka stoi na wysokim poziomie, lecz kultura jest bardzo prymitywna. System kastowy, ofiary i walające się ruiny, wskazują jak stary jest świat. Zaś dinozaury jeszcze wzmacniają efekt, jakby to miał być świat, który został przez innych zapomniany. W dżungli znajdziemy stare, opuszczone ruiny, po niektórych nikt nie stąpał od setek lat. Każde miejsce ma swoją historią, a wgłębianie się w nią przynosi tylko więcej pytań.
Sposób gry:
Wyodrębniłem trzy style, którymi może się toczyć gra. Chcę waszej opinii na temat tego, który najbardziej pasuje do świata. Jeśli sami macie jakieś inne propozycje to dawajcie:
a ) Gracze przynależą jedynie do kasty kapłanów. Byłby to system polityczny. Walka o władzę, o awans społeczny w kaście kapłanów. Gracze używaliby bardziej dyplomacji i znajomości zamiast miecza. Starali, by się wyrzucić z gry konkurencję. Musieliby zawierać znajomości z ważnymi postaciami w „polityce”, zdobywać przychylność kapłanów itp. Starać się zrobić najwięcej przyjaciół, a wrogom zmienić nastawienie lub wyeliminować, poznać ich słabości. Musieliby umieć też zdobyć reputację wśród zwykłego ludu, i zadziwiać go przemowami.
b ) połeczność Izamalska skrzywdzona jest przez rasę z innego kontynentu. Traktują Izamalczyków jak niewolników i nawracają i nie dając im wolności wyznania. Próbują oni uciec od tych ludzi. Ale czy gra jest warta świeczki? Oczywiście pytanie jest czy nie zginą łatwo w dżungli? [quote]Nie, bo jest ruch oporu. Jest pewna grupa społeczna, która pomaga tym, którzy chcą uciec. Oczywiście obcy przybysze nie wiedzą nic o tym ruchu. Ani o mieście rebeliantów ukrytym w dżungli. Chodziłoby tu o współpracę. Szlachcic nie ma znajomości wśród żebraków, którzy znają kanały miejskie, które mogą okazać się drogą ucieczki. Ale biedak ma takie znajomości. Szlachcic załatwi złoto na łapówkę, a mieszczanin ma dobre dojście do kupca, który może zorganizować sprzęt potrzebny do wykarczowania dżungli gdy już znajdą się na zewnątrz.[quote]
c ) Trzecia wersja to raczej bardziej typowy heroic fantasy. Nie byłaby to walka o wolność lub władzę, lecz o bogactwa i sławę. Byliby oni typowymi poszukiwaczami przygód. Pomagaliby strapionym mieszczanom czy kapłanom w problemach. Podróżowaliby przez dżunglę, sprawdzając czy w usłyszanych legendach i mitach kryje się ziarno prawdy. Odkrywaliby zapomniane ruiny, pełne skarbów i zagadek. Byłaby to co prawda bardziej przygodówka niż rpg. Choć bardzo typowe, nadal by miało charakterystyczny klimat i egzotyczną scenerię
Chodzi o to, które najbardziej tu pasuje narazie rozegrałem jedynie sesję a i b |