| Kogar cierpliwie słuchał wypowiedzi innych członków wyprawy, pijąc wino. Gdy ujrzał dziwny gest Thomasa w stronę broni, pomyślał: Dziwne...choć widziało się już wielu uciekających do Afryki przed wyrokiem. Lecz gdy zobaczył dziwny wyraz oczu Brytyjczyka, pomyślał: Z tym gościem nie będzie się miło pracować...
Nagle do namiotu wpadł wielki, przygłupi mięśniak niosący na rękach jednego ze strażników obozu. Kojaba przyglądał się przez chwilę całemu zajściu, a gdy sprawa ucichła, a mięśniak zasiadł na swym miejscu, oznajmił: -Wszystko ładnie, pięknie, ale co tak właściwie odkryliście, hm?-po czym dodał cicho.-Słyszałem, jak kilku robotników gadało o ucieczce z wykopalisk. Gadają o jakimś złym duchu czy coś... |