Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 09-21-2007, 13:25   #24
Odyseja
 
Odyseja's Avatar
 
Reputacja: 4 Odyseja wkrótce będzie znanyOdyseja wkrótce będzie znany
$: 59 356
Mineso w milczeniu wycierała kolejną zieloną paćkę, gdy usłyszała kroki na korytarzu. Podniosła wzrok i spojrzała na drzwi do stołówki, w których chwilę później pojawiła się pani dyrektor. Warga Mineso lekko drgnęła, ale dziewczyna nie rozpłakała się znowu. Na jej twarzy odmalowała się dobrze widoczna ulga, gdy zobaczyła, że pani dyrektor jest w dobrym nastroju. Wysłuchała ją uważnie.

Miała nadzieję, że nie będzie musiała wykorzystywać przywileju nie-odrabiania zadań. Z doświadczenia wiedziała, że odrabianie zadań domowych doskonale przygotowuje do sprawdzianów.

Z zamyślenia wyrwał ją krzyk pani dyrektor. Spojrzała w tamtą stronę i zobaczyła, jak dziewczyna z blond kucykami wrzuca kota do śmietnika. ~Jak można kota do szkoły przynieść?~ dziwiła się trochę Mineso. Sama miała kotkę i nigdy by jej do szkoły nie przyniosła. Tak samo nigdy nie wrzuciła by Nami (XD) w ten sposób do śmietnika... Uśmiechnęła się wesoło widząc, jak dziewczyna wyprowadza panią dyrektor ze szkoły.

Gdy blondynka wyciągnęła kota ze śmietnika, Mineso wróciła do pracy. Kątem oka zerkała jednak na dziewczynę. ~Ona rozmawia z tym kotem, czy mi się wydaje?~ przeszło jej przez myśl, ale nie przerywała pracy. Żeby przerwać ciszę, zwróciła się do Mori.

- Hmm... Mogłabyś mi... nam opowiedzieć tą legendę? Nigdy jej nie słyszałam, a musi być bardzo pięk...

- CO?! - przerwał jej krzyk blondynki. Mineso odruchowo zwróciła wzrok w jej stronę i zobaczyła podejrzliwe spojrzenie, jakim ich obrzuciła. Gdy odwróciła się i znów była ustawiona do nich tyłem, Mineso znowu się odezwała.

- Ta legenda musi być naprawdę piękna i ciekawa - spojrzała znów na Mori z serdecznym uśmiechem. Wtedy usłyszała, jak blondynka odezwała się do nich.

- Wybaczcie mi to całe zamieszanie. To jest moja kotka, Luna - Mineso znów spojrzała na dziewczynę. Zanim zdążyła się odezwać, blondynka kontynuowała.

- A ja jestem Usagi Tsumino. - Usagi sprawiła na Mineso wrażenie bardzo roztrzepanej. Taka też zapewne była. Uśmiechnęła się do niej i odłożyła ścierkę, którą do tej pory trzymała w ręce.

- Śliczna kotka... - podeszła do Usagi i pogłaskała Lunę.
 
__________________
Niczego w życiu nie należy się bać. Trzeba to tylko zrozumieć...

// Maria Skłodowska-Curie
Odyseja jest offline