| Paweł stał przed telewizorem z otwartą buzią i nieobecnymi oczami wpatrywał się w spikera.
Gdy Michał wszedł do pokoju nawet nie drgnął. Nie zareagował gdy przyjaciel zaczął coś mówić i obwiniać się. Stał nieruchomo. Jedynie zaciśnięte ręce świadczyły o ogromnych emocjach. Zaciskał je tak mocno że aż knykcie mu pobielały a pilot zaczął pękać. Gdy wiadomości się skończyły spojrzał obłąkanym wzrokiem po pokoju. Jego oczy szkliły się ale nie płakał. Szeptał tylko
–Może ich tam nie było…może ich tam nie było…nie było…
Wyszedł z pokoju chwiejnym krokiem. Poszedł do kuchni i nalał sobie czegoś zimnego do picie. Cały czas sprawiał wrażenie nieobecnego duchem. Parę łyków zimnego napoju go ocuciło. Teraz mówił już lepiej. Może nawet nadal miał nadzieje
-Nie znaleziono ciał. Nawet szczątków. Może jeszcze nie wszystko stracone. – spojrzał na Anię i zauważył że patrzy się na niego jak na świra. Szybko wyszedł z kuchni i poszedł do telewizora spisać numer telefonu. „Na razie nie wolno nam dzwonić. To może być podstęp…”. Potem poszedł poszukać Michała.
__________________ Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein Problemy z komputerem i Internetem – przepraszam wszystkich. Wkrótce się odezwę. |