Rozumiemy, zastrzerzeń nie zgłaszamy.
Swoją drogą - witamy, witamy...
A, jedna rzecz mnie frapuje: Jak rozumiem, rozmawiamy po angielsku, tak? Wszyscy go umiemy...? Wiem, ja sobie mogę kozaczyć, jak mam trzy kropki w językach, no ale... Mimo wszystko
