Reputacja: 4   | Astaroth, dzięki twojemu postowi w komentarzach gracze podzielili się na trzy obozy, dwa ze sobą walczące oraz jeden neutralny.. :/ Strasznie nie lubię takich sytuacji, ale ataku personalnego nie daruje. Bo po pierwsze: to ja zwróciłam Ci uwagę na to, że fragment twojego postu nie był adekwatny do sytuacji zaistniałej na sesji, a po drugie sesja RPG PBF, nie jest planszówką gdzie postacie są jednostajne, plastikowe, niezmienne i wszystkiego czego można się po nich spodziewać widać na pierwszy rzut oka...
Dobra, skoro nie zrozumieliście aluzji rzuconej przez Mortiisa w poście napisanym :"Wczoraj 22:43" to ją wytłumaczę - wasz błąd polegał na tym, że pisaliście, iż zażenował was karciany trik mojej postaci, zaś po wyjaśnieniu owej sytuacji w komentarzach zgodnie doszliśmy wszyscy do wniosku, że chodziło wam o przedstawieni owemu trikowi towarzyszące, nie zaś o sztuczkę, co należało by w postach poprawić.
Wracając zaś do twojej opinii Astaroth'cie o niezgodności treści ostatniego posta Mortiisa z jego KP, pokaż mi fragment prócz opinii o osobie Andy'ego (które z resztą sama pisałam) gdzie jest napisane jaki ma stosunek do otaczającego go świata, jaką jest osobą i jakie ma poglądy? Jeśli coś takiego widzisz, to muszę Ci pogratulować, bo redagując treść posta Mortiisa z rekrutacji, nie wyczytałam tam nic takiego. Takich szczegółów zaś o O'Rally;m Jr. dowiedziałam się dopiero z prywatnej rozmowy z Mortiim na gg. Poza tym nie wiesz i nie masz prawa wiedzieć co też znajduje się w KP, którą dostał MG.
Również chciałabym Ci zwrócić uwagę co do tak twoim zdaniem istotnego błędu merytorycznego postaci Mortiisa, może i owszem nie był w stanie dostrzec owej łzy uronionej po otwarciu wrót krypty, jednak tak jak MG wspomniał na początku - mieszkając w Krypcie, która ma zaledwie, bodajże 2500 mieszkańców, każdy z nas jeśli nie osobiście zna każdego, to przynajmniej z widzenia i plotek. A skąd możemy wiedzieć o plotkach jakie o kim krążą w rodzimych progach? Oczywiste skąd - z naszych opublikowanych w rekrucie, oficjalnych KP. Ty w swojej masz wyraźnie zaznaczone zaangażowanie emocjonalne z jakim twoja postać podchodzi do tej jedynej pamiątki po ojcu, więc złośliwa uwaga, z resztą nie wypowiedziana na głos, iż z Jake'm jest coś nie tak, bo płacze do obrazka może być równie dobrze zaciągnięta z owych plotek..
Tak więc poprzez pokojową polemikę udowodniłam Ci, że twój post odnosił się tylko i wyłącznie do twoich subiektywnych odczuć względem nie posta, ale prawdopodobnie jego autora, a więc przeprosiny jak najbardziej się owemu należą.
Następnie odwołując się do tego co wyżej napisałam chciałabym udzielić choć słowa wyjaśnienia merillowi, jak do tej pory chyba najbardziej bezstronnemu graczowi naszej sesji. A więc prawdopodobnie, postać Mortiisa owy żart potraktowała nie tylko i wyłącznie w kategoriach żartu, ale również drobnej prowokacji względem postaci Astarotha. Nie jestem na pewno osobą upoważnioną do udzielania takich wyjaśnień, ale ja nie widzę tutaj powodu do czepiania się koncepcji postaci jaką obrał sobie gracz, bo ja również niektóre postaci wyobrażałam sobie inaczej, niż autorzy je prowadzą, ale nie szukam w tym dziury, a swoje prośby z poprzednich postów opierałam na zimnych statystykach.
Heh.. Powoli dłonie zaczynają mnie boleć od tego "skrzybania" i tłumaczenia wszystkiego... Ale odpowiem jeszcze tylko na ostatni post Astarotha, gdzie pisze:
-"3.Nie mam nic przeciwko agresywnym i prowokacyjnym zachowaniom postaci, jeśli wynika to z ich charakteru lub fabuły"
Jak już wyżej powiedziałam, nie masz pojęcia o charakterze postaci, bo podstawowym (moim zdaniem) błędem Mortiisa jest wystrzeganie się opisów emocji czy relacji emocjonalnych z kimkolwiek, czy z czymkolwiek. A o prawdziwej fabule również nie jesteś w stanie nic powiedzieć, bo nawet nie wiesz czy taka istnieje. (Na zasadzie prawdziwa-nieoficjalna i ta według której prowadzi postać-oficjalna.)
-"4. Nie chce rozwalać sesji, ale jak waszym zdaniem powinien sie teraz zachować afro-amerykanin, na komentarz odnośnie czarnego ginącego jako pierwszy? Obawiam się, że nie mam zbyt dużego wyboru, jeśli Mortiis zostawi ten tekst w swoim poście (o ile nasz MG dopuszcza edycję)"
Jeżeli pytasz również mnie o radę, powiem, że powinien się zachować tak jak ty to sobie wyobrażasz, bo to twoja postać. Po to są inni gracze, aby ingerować w całą sytuację, zwłaszcza dowódca, jak z reszta LaBay już zauważył - jest po to żeby zadbać, o niewytracenie całej drużyny przed pierwszym questem. Co też planuje zrobić, jednak nadal czekam na post bushido.
No i to by było na tyle słowa wyjaśnienia.
Pozdr Ruda
__________________ "Najbardziej przecież ze wszystkich odznaczyła się ta, co zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć. Ta wstąpiła majestatycznie na nogę Winrycha, przemaszerowała po nim, dotarła szczęśliwie aż do głowy i poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania." |