Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 09-28-2007, 12:04   #329
Mira
Obsługa
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 9 Mira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnieMira jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 235 353
Schody pięły się w górę i pięły, zakręcając wokół zbocza. Niebezpiecznie wąskie, niczym nie odgradzały podróżników od przepaści.
Zatroskany o urodę Carmen i jej bezpieczeństwo, Giovanni otulił swoją muzę płaszczem i kazał iść za sobą.

Wtem piorun rozciął zgromadzone nad zamczyskiem chmury i huknął z całej ziemi w spękaną ziemię, która zadrżała z trwogi. Podróżnicy musieli w pośpiechu złapać się ściany zbocza, by nie spaść, kiedy wszystko wokół trzęsło się, a odłamki skał, sypały na ich głowy oraz ramiona.

Nie przygotowana na to Carmen nie zdążyła uchwycić się ściany i pod wpływem mocnego wstrząsu z przerażeniem w oczach odchyliła się w stronę przepaści. Czuła już jak leci w dół, gdy silne ramię schwyciło ją w ostatnim momencie. Oto jeden z "dzikusów" z poplątaną grzywą, o smutnych oczach, pochwycił ją w ostatniej chwili, ratując kruche życie.

- Uważaj pani. – wyszeptał Thomas, stawiając kobietę na ścieżce.

Oczy jego i Toreadora spotkały się. Czy opiekun kobiety zamierzał coś rzec? Nie zdążyli się przekonać, gdyż przed nimi za zakrętem wyrosły mury zamku. Widać było nawet blask pochodni.


- STAĆ! – usłyszeli męski krzyk, który przebił się nawet przez zawieruchę. – KIM JESTEŚCIE I CZEGO TU CHCECIE?!

Choć byli jeszcze daleko zwieńczenia górskiej ścieżki, Kainici dostrzegli na jej końcu pięciu strażników z mieczami u boków. Zaś wprawione oczy Brujaha i Gangrela zauważyły ponadto, że trzymali oni coś w rodzaju podłużnego tarana, którym mogli zmieść niechcianych gości ze schodów.
 
__________________
Rzuć się pod samochód, to wypadnie ciacho.
Serio!


Nieobecna 6-8 grudnia.
Mira jest teraz online