| - Bracie, Siostry - Mistrz Ceremonii zwrócił się do was z nieodłącznym uśmiechem - teraz jesteście jednymi z nas. Od teraz Bractwo jest waszym domem, a obecni tutaj braciami i siostrami. Wkrótce zostaniecie przydzieleni zadań zgodnie z Waszymi predyspozycjami, by służyć Bractwu jak najlepiej. A teraz wszystkich zapraszam na przyjęcie, także was.
Ostatnie słowa skierował już do was. Widać, że zebrani zaczęli w szeleście szat oraz szuraniu wychodzić z sali. Człowiek w czerni nadal stoi obok was i uśmiecha się przyjaźnie, laskę trzyma w dłoni, choć teraz przypomina raczej podporę przy chodzeniu, niż ozdobną laskę do obrzędów.
- Widzę, że chcecie o coś spytać. Zatem pytajcie, póki macie szansę jeszcze ze mną porozmawiać. Jestem niezwykle zapracowany i nie będzie to często się zdarzać. I tak, gdy macie taką potrzebę, to możecie pytać innych albo nawet Brata Johna, który chętnie udzieli odpowiedzi na wszelkie pytania.
__________________ ...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._ |