Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 12-01-2012, 23:00   #1
 
Akhay's Avatar
 
Smile [Fantasy/Storytelling] Skarb Archibalda

Ciemna, głucha noc. Wielkie czarne chmury pokrywały cały nieboskłon w tak paskudny sposób, że z trudem można było dostrzec czubek własnego nosa, a co dopiero trzymać się wyznaczonego szlaku nie zbaczając po omacku w jakąś boczną małą ścieżkę, albo w ogóle nie zabłądzić w bardzo niebezpieczne o tej porze roku gęstwiny leśne. W taką noc jak ta właśnie, żaden normalny człowiek nie podróżował nawet głównymi bezpiecznymi trasami na których można było często spotkać posterunki strażników i górujące nad nimi wieże obserwacyjne strzegące za dnia karawan kupieckich, a porą nocną wypatrujących zbłąkanych przybyszów. Późną jesienią ogólnie było w tych terenach bardzo niebezpiecznie, tak że niewielu decydowało się podróżować o nocą. W taką jednak noc nawet kupcy o bardzo napiętych terminach nie mieli odwagi pomyśleć o tym, żeby podróżować. Nie mówiąc już o jednostkach, które ostatecznie mogły zaczekać do rana aż zrobi się bardziej bezpiecznie. Żaden nawet najzuchwalszy wojownik nie myślał też o tym, żeby w taką porę opuszczać bezpieczne miasto. Podróżni złapani przez jedną z tych wyjątkowych nocy pośrodku swojej drogi zatrzymywali się po wsiach bądź w ostateczności rozbijali obóz na jakiejś wysoko położonej polanie. Nikt nie sprzeciwiał się silnie wiejącemu z północy wyjątkowo zimnemu i nieprzyjemnemu wiatrowi czyniącemu zawsze taki sam efekt. Ciemne chmury przysłaniały całe niebo, tak że nic nie można było zobaczyć. Temperatura drastycznie spadała, a pobudzone chłodem najniebezpieczniejsze z drapieżników leśnych podchodziły bardzo blisko osad ludzkich od których niewątpliwie biło ciepło, żeby ogrzać swoje wyziębione ciała. Gotowe były wtedy do wszystkiego i rozszarpanie nawet dobrze uzbrojonego człowieka nie było dla nich jakimś większym dokonaniem. Zwierzęta nie były jednak najniebezpieczniejszym z zagrożeń czyhającym na podróżnych, lecz tylko jednym z wielu. Tak więc z różnych powodów raczej nikomu nie zależało na tym, żeby znaleźć się poza murami w miarę bezpiecznego miasta. Tylko nieliczni tzw. "nocni wędrowcy" mieli na tyle odwagi, żeby udowadniać szalejącej naturze niezwykłą siłę i potęgę człowieka, jego niezłomność i nieuległość wobec jej sztuczek. Wiele narosło o nich legend i mitów np. jak to oni sami są wysłannikami wichrów, którzy mają namawiać ludzi głupich i nierozsądnych do udania się w podróż po to żeby ich później wydać na pastwę najpotężniejszego z wiatrów, albo że są obdarzonymi niezwykłymi mocami herosami, którzy wyruszają w wędrówkę ażeby odstraszyć wiatr siejący popłoch i zagładę. Jeszcze inni mówią o nich jak o zwykłych głupcach, którzy już dawno zatracili wszelką rozumność i błąkają się po puszczach czekając na nieuniknioną zagładę. Różne krążą o nich opowieści, a tak naprawdę wielu ludzi zastanawia się czy w ogóle istnieją. Była więc jedna z tych wyjątkowo ciemnych i chłodnych nocy, gdzieś pośrodku lasu, gdzie wśród gęstwiny drzew nie dało się przebrnąć nawet pieszo, a co dopiero konno, wiodła mała, wąska ścieżka porośnięta gdzie nie gdzie mchem, a czasami zamieniająca się prawie w bagno. Koń szedł niezłomnie do przodu zatapiając się co chwilę w błocie. Nie wyglądał na przestraszonego, może jedynie na zmęczonego i znużonego długą wędrówką. Cały był czarny, nie wyróżniał się zatem wcale od otoczenia, w którym się obecnie znajdował, a gdzie też wszystko było czarne podobnie jak on. Był to jeden z tych ogierów w pełni sił, piękny i dumny, silny i bystry. Sunął, mimo bagnistej konstrukcji ścieżki z gracją do przodu. Na jego grzbiecie siedział młody, zakapturzony jeździec. Czarny płaszcz dokładnie okrywał całe jego ciało. Przez ramię jeźdźca przewieszony był niedbale biały łuk niewątpliwie kunsztownej roboty jednego z najlepszych rzemieślników. Nie był jakoś specjalnie zdobiony i brak było na nim rzeźb czy ornamentów. Nie był też pokryty jakimś metalem szlachetnym czy wysadzany drogimi kamieniami. Był biały, tyle można było o nim powiedzieć. Wykonany z jakiegoś nieznanego materiału idealnie wygładzonego i wyprofilowanego. Był to łuk mogłoby się wydawać bardzo prosty jednak poniekąd wspaniały i zachwycający. Obok łuku znajdował się idealnie pasujący do zestawu kołczan ze strzałami tak samo niedbale przewieszony przez ramię jeźdźca. Po obu bokach podróżnego spod płaszcza wyłaniały się pochwy mieczy, których nie można było w żaden sposób dojrzeć pod czernią szaty. Nagle z jednej z wysokich wychudłych sosen sfrunął mały, srebrny ptaszek i wylądował prosto na ramieniu postaci na koniu. W dziobie trzymał nienagannie zwinięty niewielki kawałek delikatnego pergaminu. Jeździec lekko pogłaskał ptaszka ręką po głowie i powoli wyjął pergamin z jego szarawego dziobka. Nie zdawał się być ani trochę zdziwiony pojawieniem się swojego małego przyjaciela o tak późnej porze w tak mało dostępnym miejscu. Po dostarczeniu listu do nadawcy zwierzątko sfrunęło do kieszeni w płaszczu swojego właściciela najwidoczniej dotkliwie odczuwając chłód. Jeździec tym czasem zabrał się do oglądania pergaminu. W pierwszej kolejności płynnym zamaszystym ruchem zrzucił z głowy kaptur odsłaniając długie czarne falowane włosy osłaniające bladą, prawie białą twarz. Kobieta uśmiechnęła się lekko widząc na pergaminie małą, odciśniętą w dobrej jakości ciemnoczerwonego wosku, zgrabną królewską pieczęć. Ciemność nie utrudniała jej bystrym oczom widzenia, także doskonale widziała pergamin i mogła mu się przyjrzeć bardzo dokładnie. Prawdę mówiąc mało jednak obchodziło ją to, co król sobie tam wypisywał. Była osobą, która bardzo rzadko odwoływała już raz podjętą przez siebie decyzję, a w tej sprawie już takową podjęła i ani jej się śniło zmieniać zdania. Najchętniej od razu zniszczyłaby wiadomość nie przeczytawszy jej w ogóle. Jednak ranga i szacunek jaki żywiła wobec rodziny królewskiej zmusiły ją do otworzenia wiadomości. Drobnymi palcami zwinnie obróciła zwinięty pergamin dookoła. Zaskoczyła ją niezwykła dbałość z jaką został zwinięty. Nienagannie równo, bez żadnych zagięć. Jedyne co zakłócało doskonałość tego małego kawałka skóry to krzywo odciśnięta pieczęć królewska.
- Co oni tam właściwie robią?- pomyślała szukając najlepszego miejsca do rozerwania pieczęci.
- Dariusowi musiało się chyba bardzo nudzić.- skwitowała w myślach w tym samym czasie rozrywając pieczęć w specjalnie wypatrzonym miejscu, gdzie wosk wydawał się najlepiej odchodzić. Delikatnie rozwinęła pergamin. Jej oczom ukazało się parę słów napisanych zamaszystym, pochyłym pismem Dariusa, które tak dobrze znała.
- Król nie raczył nawet napisać własnoręcznie.- pomyślała z przekonaniem, że podjęła właściwą decyzję.- Przynajmniej jest podpis.- dodała w myślach spoglądając na dolny prawy róg pergaminu. Odczytała powoli królewską wiadomość, która brzmiała następująco:

„Droga, tu zobaczyła swój tytuł, a zaraz po nim pełne imię i nazwisko. Jeżeli nie zamierzasz pojawić się na walnym zgromadzeniu mistrzów zakonu, a tym samym okazać swoją nieprzychylność wobec Mnie, Króla Leoxiliusa XVII, nowego przewodniczącego rady zakonnej, co z kolei oznacza brak aprobaty w związku z pełnieniem przeze mnie tak zaszczytnej funkcji jaką jest przewodniczenie naszym braciom, to wiedz iż dożywotnio zabraniam Ci pod karą śmierci wstępu na teren całego Królestwa Zachodniego. (Mam nadzieję, że jednak się zjawisz.)
Podpisano Król Leoxilius Fryderyk XVII władca Królestwa Zachodniego i przewodniczący rady mistrzów Zakonu Odrodzenia Pokoju.”


Jej wzrok zsunął się z pergaminu który natychmiast przemienił się w proch. Dożywotni zakaz wstępu na teren jego królestwa, niemalże chciało jej się śmiać. Nawet gdyby zechciała się tam kiedykolwiek pojawić, to król z całą pewnością zdaje sobie sprawę, że w życiu nikt by nie rozpoznał kim ona jest. Nie była jakimś tam byle jakim szarym zakonnikiem, ale jednym z nielicznych mistrzów znających tajniki sztuk magicznych, a także uhonorowana wieloma tytułami przez poprzedniego władcę Derxsesa III. Wiedziała, że Leoxilius i tak doskonale wiedział, że się nie zjawi, a cały ten list był tylko proformą. Jeszcze tej nocy zamierzała opuścić granice królestwa, więc obecnie jedynym jej zmartwieniem był na wskroś przenikliwy chłód. Niespodziewany powiew
zimnego wiatru sprawił, że dreszcz przeszedł po jej całym ciele. Zarzuciła kaptur z powrotem na głowę i zmusiła konia do szybszego marszu. Ten co prawda nie był tym zbytnio zadowolony, bo co chwila grzązł w błocie, ale bez ociągania wykonał polecenie i nieco przyspieszył. Gęstwina lasu zdawała się nie mieć końca. Wszędzie tylko wysokie wychudłe sosny i co chwila zwężająca bądź rozszerzająca się ta sama bagnista ścieżka. Mogła wybrać spokojnie inną drogę mniej uciążliwą, może nie krótszą, ale szybszą. Jechała jednak tędy. Dlaczego?

***

Witam w rekrutacji do sesji „Skarb Archibalda” osadzonej w bliżej nieznanym świecie fantasy. Będzie to typowy storytelling, choć w krytycznych momentach zapewne poturlam. W całej akcji chodzi oczywiście o zdobycie zaginionego skarbu Archibalda. Wasze postaci wcielą się dowolnie w szeregi Zakonu Odrodzenia Pokoju, Nocnych Wędrowców bądź Wielkiej Gwardii Krain Wschodu. Można także stworzyć postać całkowicie niezwiązaną z tymi „spółkami” jednak wtedy będzie trzeba zawrzeć w historii jak postać dowiedziała się o skarbie np. jeden z zakonników po paru kuflach piwa w miastowej gospodzie zrobił się bardziej rozmowny. Preferuję jednak, żeby wybierać spośród tych trzech potentatów do znalezienia skarbu. Jeżeli ktoś by chciał może zagrać postacią przedstawioną w opowiadaniu. W takim wypadku proszę o kontakt na PW. Potrzebuję od 3- 9 graczy, chociaż poprowadzenie sesji z mniejszą ich ilością również nie powinno sprawić problemu. Posty nie muszą być długie, nawet lepiej żeby były krótkie, a treściwe. Co do częstości odpisywania to proponuje raz na 2-3 dni. Rekrutacja potrwa do 31.01.2012r chyba, że wcześniej znajdzie się dużo chętnych. Karty postaci proszę wysyłać na PW. Wszelkie pytania mile widziane.

Co i jak:
Cała akcja toczy się u początków panowania Leoxiliusa XVII w Królestwie Zachodnim. Nowy król jest kuzynem poprzedniego Derxsesa III, który zginął w wyprawie na Maeng Sze. Przed młodym Leo stoi trudne zadanie utrzymania poddanych buntujących się jego władzy. Jego kuzyn był świetnym dyplomatą i nie ma szans by Leo dorównał mu w rządzeniu państwem. Wobec nasilających się protestów ludu Leo postanawia zwołać walne zebranie poddanego mu Zakonu Odrodzenia Pokoju, którego na mocy prawa jest przewodniczącym (każdy król zasiadający na tronie Królestwa Zachodniego ma to prawo), żeby zapobiec rozpadowi państwa pozostając u władzy. Lud za to coraz bardziej domaga się aby tron objęła jego młodsza siostra Arvill, która chwilowo przebywa na ziemiach wschodnich. Żeby powstrzymać wybuchające przeciwko niemu protesty król postanawia odnaleźć „Skarb Archibalda”, którego mapa została odnaleziona przez poprzedniego władcę właśnie podczas wyprawy na Maeng Sze. W tym celu kontaktuje się najpierw z mistrzami Zakonu Odrodzenia Pokoju przebywającymi na zamku. Zyskuje przychylność wszystkich za wyjątkiem jednego. Wraz z mistrzami zwołuje zebranie całego Zakonu Odrodzenia Pokoju. Na którym to zebraniu wyznacza ludzi do wyprawy, której celem jest oczywiście odnalezienie „Skarbu Archibalda” ukrytego gdzieś w górach Sihirli Tas.

Wieść o skarbie nie umknęła także uwadze Nocnych Wędrowców, do których uszu dotarła ona za pośrednictwem północnego wiatru. Uważają, że tylko oni powinni znaleźć się w jego posiadaniu, gdyż Archibald, który ukrył skarb był pierwszym Nocnym Wędrowcem i całe jego dziedzictwo należy się właśnie im.

Kiedy Leoxilius próbuje uporać się z własnymi poddanymi jego siostra Arvill znajduje się na terenie Krain Wschodu. Podczas kilkuletniego pobytu na ich terenie zdążyła powołać tam niezależną armię Wielką Gwardię Krain Wschodu, o której praktycznie nikt nie wie, a która teraz ma posłużyć Arvill do przejęcia tronu. Powiadomiona jednak przez mistrza z Zakonu Odrodzenia Pokoju, który sprzeciwił się jej bratu, dowiaduje się o próbie zdobycia skarbu przez Leo i postanawia poczekać ze szturmem na Królestwo Zachodnie i sama zagarnąć skarb.


Wzór KP:

Imię:

Nazwisko/przydomek:

Wiek:

Organizacja:

Zakon Odrodzenia Pokoju- Organizacja powołana przez pierwszego króla zaraz po utworzeniu się Królestwa Zachodniego. Ma na celu wspieranie władcy zarówno radą jak i mieczem. Członkowie zakonu mają bogatą wiedzę i są świetni w walce. Niektórzy z nich zgłębiają sztuki magiczne z mniejszym lub większym powodzeniem.

Nocni Wędrowcy- Nie wiadomo o nich zbyt wiele. Są to samotni podróżnicy znający dobrze przyrodę i potrafiący odczytywać jej znaki. Legenda głosi, że ich opiekunem jest wiatr i jemu zawdzięczają swoją siłę. Często porozumiewają się za pomocą wiatru i słyszą jakie wieści niesie. Właściwie sami wędrowcy są jak wiatr. Nieuchwytni, szybcy, zręczni, znikają zanim ktokolwiek zdąży ich zauważyć.

Wielka Gwardia Krain Wschodu- Powstała stosunkowo niedawno założona przez księżniczkę Arvill. Pierwotnie gwardia miała służyć do pilnowania porządku w Krainach Wschodu, gdzie mnóstwo jest dzikich, zrzeszonych słabą nicią plemion. Obecnie ma posłużyć do obalenia rządów Leoxiliosa XVII i posadzenia na tronie jego siostry. Członkowie wielkiej gwardii wiedzieli, że nigdy nie będą tak świetnymi wojownikami, ani nie posiądą tak rozległej wiedzy jak Zakon Odrodzenia Pokoju, dlatego skupili się na magii. Prawie każde z dzikich plemion posługuje się w jakimś stopniu magią, dlatego też członkowie gwardii posiadają niezwykły talent do jej opanowywania. Źródłem poznania są oczywiście badania nad potężniejszymi czarami plemion.


Wygląd + awatar: Kilka cech wyglądu i jakiś obrazek przedstawiający waszą postać.

Charakter: Parę dominujących cech charakteru wystarczy.

Umiejętności: Z czym postać radzi sobie świetnie, z czym w miarę dobrze, a do czego ewidentnie nie ma talentu. Tak mniej więcej, według uznania.

Ekwipunek: Co postać ma ze sobą, właściwie co zamierza wziąć na wyprawę w poszukiwaniu skarbu plus jakaś broń czy coś co jest jej potrzebne do rzucenia czaru. Zostawiam to waszej interpretacji (ale bez przesady )

Historia: Opis kim postać jest. Ważniejsze wydarzenia z życia. To co się zazwyczaj umieszcza w historii.



xxx
 
Akhay jest offline  
Stary 12-01-2012, 23:53   #2
 
Wnerwik's Avatar
 
Będzie jedna drużyna czy trzy oddzielne stronnictwa? :P Z jednej strony drużyna wydaje się najlepszym rozwiązaniem, lecz trudno będzie połączyć taką ekipę - w końcu gracze mogą być w różnych stronnictwach
W przypadku drugiej opcji - będzie pvp?
 
Wnerwik jest offline  
Stary 13-01-2012, 00:01   #3
 
Akhay's Avatar
 
Na początku planuję grę w trzech oddzielnych drużynach. Jak później będzie zależy od graczy. Czyli jest możliwość, że będzie pvp, ale naprawdę wszystko zależy od chęci dogadania się i współpracy między postaciami.
 
Akhay jest offline  
Stary 13-01-2012, 00:11   #4
 
Wnerwik's Avatar
 
Jeśli chodzi o magię to mogę sobie wymyślić co tylko chcę? Teleportacja, lewitacja, zmiennokształtność, ciskanie piorunami oraz kulami ognia... Wszystko jest dostępne?
 
Wnerwik jest offline  
Stary 13-01-2012, 00:15   #5
 
Akhay's Avatar
 
W sumie tak, tylko żeby wczuć się w klimat i jedną czy dwie rzeczy najlepiej, a nie tysiące. Najważniejszą sprawą jest umiar
 
Akhay jest offline  
Stary 13-01-2012, 00:33   #6
 
Wnerwik's Avatar
 
Jak wyglądają mieszkańcy Krain Wschodu? Jaki panuje tam klimat? :P

Właściwie to przydałoby się byś nieco więcej napisał o świecie, bo właściwie nie ma o nim żadnych informacji. Ot, jest Królestwo Zachodu, są jakieś Krainy Wschodu i jakieś góry. Mało.
Może pozostawiasz graczom wolną rękę w kreowaniu świata czy coś takiego, ale ja na przykład mam zbyt mało danych by stworzyć postać-mieszkańca tego świata.

Rozumiem, że jeśli tworzymy postacie należące do Zakonu lub Gwardii to mają one dość znaczące pozycje? Szeregowych wojaków chyba się nie wysyła na megaważne misje

Nie wiem jeszcze czy wezmę udział w sesji, ale jeśli tak to planuję postać należącą do Wielkiej Gwardii Krain Wschodu. Prawdopodobnie berserk-zmiennokształtny.
 
Wnerwik jest offline  
Stary 13-01-2012, 01:57   #7
Konto usunięte
 
Velg's Avatar
 
Mam pytanie – na jakich kręgach kulturowych wzorujesz Kr ólestwo Zachodnie i Krainy Wschodu? Bo król ma pierwsze imię o iście bizantyńskim brzmieniu (i przez chwilę krótką byłem skłonny upatrywać tutaj cesarstwa bizantyńskiego oraz królestwa perskiego… ), lecz już drugie imię jest germańskie, a miano jego młodszej siostry zalatuje francuszczyzną. Aby jeszcze pogłębić mą dezorientację, Maeng Sze – ze słuchu – spodziewałbym się znaleźć gdzieś w Chinach… Czyli: jakie to – w uproszczeniu – są kultury?

To jest dla mnie pytanie zasadnicze – chętnie rozważę uczestnictwo… ale po tym, jak np. dowiem się, czy plemiona z Wielkiego Księstwa Krain Wschodu bardziej przypominają Beduinów, Indian, Awarów czy Zulusów.

Przepraszam, jeśli odpowiedź na pytanie znalazła się gdzieś w początkowej partii rekrutacji – ale pierwszy akapit ma taką długość, że nie mogę się przemóc do jego przeczytania…

PS. I wymyśl jakieś imię oraz tytuł. Pierwsze zdanie listu wygląda koszmarnie – dużo lepiej będzie, jeśli wciśniesz temu NPCowi jakieś miano
 

Ostatnio edytowane przez Velg : 13-01-2012 o 02:05.
Velg jest offline  
Stary 13-01-2012, 11:29   #8
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Cytat:
Napisał Velg Zobacz post
PS. I wymyśl jakieś imię oraz tytuł. Pierwsze zdanie listu wygląda koszmarnie – dużo lepiej będzie, jeśli wciśniesz temu NPCowi jakieś miano
To zapewne jest sugestia, że gracz może zagrać tą postacią.
 
Kerm jest offline  
Stary 13-01-2012, 12:49   #9
 
Akhay's Avatar
 
Trochę ogółów o Królestwie Zachodnim i Krainach Wschodu.

Królestwo Zachodnie- państwo o ustroju feudalnym zamieszkiwane przez ludność różnych kultur (raczej europejskich), co ma bezpośredni związek z połączeniem się kilku mniejszych królestw przed niespełna stu laty. Zaawansowanie techniczne i etc. przyporządkowywałabym raczej naszemu średniowieczu. Dynamicznie rozwija się nauka, a co za tym idzie również technika. Różnorodność imion bierze się z wielokulturowości, a królewska rodzina nadaje swoim dzieciom imiona różnych kultur żeby podkreślić swoją bezstronność w kierunku jednej z nich. Takie zabiegi mają na celu zapobieganie wojną domowym itd. Jeżeli chodzi o klimat to należy on do takich ze strefy umiarkowanej. Kraj raczej nizinny, nieliczne pasma górskie, góry niskie, kilka obszarów wyżynnych.

Krainy Wschodu- są to mówiąc krótko zrzeszone plemiona mieszkające na wschodzie. Różnorodność rzeźby terenu jest tak duża, że występują tu w zasadzie wszystkie z możliwych ras ludzkich. Od czarnoskórych Zulusów przez plemiona przypominające Chińczyków, aż do Indian czy Beduinów. Plemiona nie kontaktują się raczej między sobą, chyba że ludzi o podobnej rasie. Każde z nich ma swoje własne wierzenia i opiera się na wykorzystywanej w większym lub mniejszym stopniu prymitywnej magii. Całe zrzeszenie polega mniej więcej na tym, że jeżeli Indianin postawi nogę na terytorium plemienia tatarów, to może być spokojny o własne życie. Zobowiązuje się za to nie szkodzić temu plemieniu na którego terytorium się znajduje. Nie polować masowo na jego zwierzynę i tym podobne. Co do klimatu to ze względu na rzeźbę terenu jest bardzo różnorodny. Od puszczy do terenów górskich skutych grubą warstwą lodu.

Maen Sze to zapomniana forteca na terenie Krain Wschodu. Podobno natknięto się tam na jakieś magiczne bestie, które to rzekomo miały zabić króla Derxsesa.
 
Akhay jest offline  
Stary 13-01-2012, 17:54   #10
Konto usunięte
 
Velg's Avatar
 
Cytat:
Napisał Kerm Zobacz post
To zapewne jest sugestia, że gracz może zagrać tą postacią.
Owszem, ale w takim wypadku nadal ładniej wygląda forma: Ledwo przeleciała wzrokiem grzeczności, koncentrując się na właściwej treści listu... [tu akapit, cudzysłów i zaczynamy kursywą pisać treść właściwego listu]
 
Velg jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:24.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168