Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz fora jako przeczytane

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 15-04-2012, 14:08   #1
 
Eyriashka's Avatar
 
Reputacja: 262 Eyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skał
[Autorski, steam-punk/fantasy] Łowcy piorunów


Pokoik nie był duży. Nieduże łóżko obok którego starannie na ścianie umocowano drobną biblioteczkę wysłużonych książek o postrzępionych grzbietach i okładkach noszących charakterystyczne białe zmarszczki dzielące ilustracje i tytuły na pół. Nieopodal toporne, przykręcone do podłogi biurko, przy którym pochylona nad księgą rachunkową drobna kobieta modliła się nie o to, by nie rypnąć się w rachunkach, ale by przysypiając nie wydłubać sobie oka. Anne Serenity Silene, jak chyba z czystej nienawiści nazwała ją matka, co ojcu udało się zamienić na Ansiel, nienawidziła liczyć. Wiedziała, że musiała i nie stanowiło to dla niej najmniejszego problemu od strony merytorycznej, ale praktycznie... nie cierpiała tego. Myślałby kto, że będąc kapitanem można robić co się chce. Lub może, że dadzą jej księgowego, skoro prowadzi jeden z pięciu statków zaopatrujących w pioruny Archipelag Megusta. Zadupie wszechświata, które rozpościerało się szerokim horyzontem parę kilometrów poniżej okien kajuty kapitan Silene.

- Ansiel!- drzwi otworzyły się z trzaskiem, a ich miejsce we framudze zajął barczysty mężczyzna. Kapitan zdusiła przekleństwo widząc długą kreskę przekreślającą trzy kolumny na wskroś. Poczuła jak w skroni pulsuje jej krew. Nie mniej, wtargnięcie Jonesa do kajuty miało jedną niezaprzeczalną zaletę - przerywało jej rachunki.
- Co się stało? - odłożyła pióro do kałamarza zabezpieczonego żyroskopem przed wylaniem.
- Obiad.
- Oho, a dobra wiadomość?

Odpowiedział jej krzywym uśmiechem. Roger, ich pokładowy kucharz, był starym siwym mężczyzną, o złotym sercu i niezłomnym harcie ducha. Problem w tym, że zupełnie nie potrafił gotować. Nie miało znaczenia jak świeże składniki mu kupowali, ani jakim metodom obróbki je poddawał - jedzenie zawsze było szare, spalone z jednej strony, łykowato niedorobione z drugiej i w całym przekroju ostre, jak cholera. Jedynym powodem, który sprawiał, że niezmiennie od 10 lat znajdował się na liście płac, były jego alkohole. Ten sam dziadzio, który z niczego nie potrafił ugotować obiadu, ze wszystkiego potrafił zrobić najlepszą nalewkę archipelagu. I tym razem Ansiel zasiadając w kambuzie przy wspólnym stole opuściła wzrok na pachnące spalenizną truchło, które Roger wesoło nazwał “pasztecikami nadziewanymi jajkiem”. Jak zwykle wszyscy zaczęli od wypicia 300 gram, celem dodania sobie odwagi przed posiłkiem. Musztardówka ukoiła nerwy. Paszteciki smakowały jak można było się spodziewać. Jak zwykle trzymały się ich żarty i jak zwykle szerokim łukiem omijali temat smaku pożywienia. Lecz tym razem, co było niezwykłe w kambuzie rozległ się nagły okrzyk szczęściarza, który trzymał wachtę przy sterze podczas posiłku.
- Kapitanie... - zasyczał do tuby komunikacyjnej szesnastoletni chudzielec imieniem Jack.

- Obowiązki - wyjaśniła rozkłądając w geście bezradności ręce, jak gdyby chcąc udowodnić Rogerowi, że ona bardzo chętnie spożyłaby swoją porcję, gdyby tylko młody załogant był bardziej kompetentny. Odeszła od stołu żegnana nienawistnymi spojrzeniami swojej załogi i zapewnieniami Rogera, że jeżeli wróci szybko to zapewne załapie się jeszcze na dodatkową porcję.
Ulga jednak była krótkotrwała, szybko zamieniając się w niedowierzanie. Silene miała nadzieję, że chłopak zobaczył kłębiące się w oddali chmury burzowe. Chmury były, gęste i ołowiano czarne, a w oddali przed dziobem lśnił nienaturalną bielą słup światła łącząc ziemię z niebem. Powietrze, nawet tak daleko, pachniało zapachem magii. Dusznym i pierwotnym. Ansiel w kilku krokach pokonała stopnie dzielące ją od górnego pokładu i przełączając krótkimi szarpnięcami ustawienia na panelu nakazała maszynie całą na przód.



~~”~~
Hejka,
tym skromnym wstępem pragnę zaprosić was do sesji zainspirowanej przez piratów z filmu Stardust. Jako, że to tylko inspiracja, nie wymagam znajomości fabuły, świata czy czegokolwiek przedstawionego w filmie/książce. Gracze wcieliliby się w załogę latającego statku (pod dowództwem jednego z was) łapiącego pioruny i zaopatrującego głównie miasto Anelhoff.

Zaczynamy

Setting: autorskie fantasy/steam punk. Są krasnoludy, magowie i orki. Nie ma za to elfów, jakoś nie mogę dla nich znaleźć dobrego miejsca na archipelagu.

Rodzaj: akcja

Liczba graczy: 3 - 8 graczy

Tempo sesji: Zafascynowana tym, jak sprawnie idzie sesja Anonima nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest to najmniej obciążająca forma pbf. Toteż tempo - bardzo szybkie, posty bardzo krótkie. Minimum 1 post/2 dni. Jednak szczerze powiedziawszy, spora część z was nie potrzebowała nawet dnia do napisania karty, więc pewnie będzie to tempo post/dzień. Zobaczymy jak będziecie dawali radę.

Termin nadsyłania kart: 29.04.2012. 2 tygodnie, chyba, że bardzo mi się znudzi czekanie, a gracze nie będą mogli usiedzieć. Wtedy możliwe, że skrócę rekrutę.


Zasady ogólne:
* Historie postaci piszemy chronologicznie, w punktach, najlepiej równoważnikami zdań.
* Gdoc - nie będziemy z niego korzystali, więc stałego dostępu nie potrzebujecie.

KARTA POSTACI
Cytat:
Imię i nazwisko postaci: (może być uzupełniony pseudonimem)

Rasa* - to opcjonalnie. Wszyscy domyślnie są ludźmi, ale mogę zaakceptować dwa niekonserwatywne krasnoludy.

Wiek:

Stanowisko:

Do wyboru są następujące posadki:
- kapitan - Fielus
- pierwszy oficer - kanna
- kucharz (ew. pomoc w kuchni) - Anonim
- 4 silnorękich od skrzydeł - 1. Dreak 2. Marynarz 3. Rock
- 2 maszynistów - 1. Lechun 2. Ziutek
- bosman - F.Leja
- medyk - Cell
- majtki i majtkowie
- mag - Hawkeye

*silnoręcy wcale nie oznaczają łachmytów. Jak dla mnie to po prostu podstawowa załoga, oni z reguły cumują i oni z reguły są pierwsi do picia i bicia. A piszę "oni", bo widzę tam tylko panów.
Dziewczynki
mogą starać się o pracę w kuchni lub jako zwinne ręce do rozplątywania lin i mycia podłóg.

//orientacyjnie zaznaczam, wiadomo jak jest, czasami ktoś mówi, że gra, a potem nie ma czasu. Możliwe, że na koniec będą jakieś roszady w posadkach... jak ktoś będzie chciał.


Statystki: (20 punktów na dzień dobry, wartość początkowa for free po 1 w każdej statystyce, max.10)

Siła - udźwig, zastraszanie, broń obuchowa i tnąca.
Zręczność - złodziejstwo, broń kłująca, strzelectwo
Wytrzymałość - ilość obrażeń, którą wytrzyma postać

Szybkość - czas reakcji, ilość akcji w czasie, inicjatywa
Magia - bonusy dla magów
Mądrość - wiedza o świecie, obycie.

Umiejętności - wpisujecie co chcecie, by umiała wasza postać. Bez ograniczeń narzucanych przeze mnie, ale tak by pasowała do HP. Proponuję, by była jedna umiejętność w której postać jest najlepsza, garstka dobrych i kilka dające pojęcie, że potrafi coś w tym zakresie. Kapitan i pierwszy oficer obowiązkowo muszą posiadać umiejętność sterowania statkiem.
Mogę indywidualnie modyfikować ilość punktów w statystykach, by postać bardziej pasowała do wizji z historii postaci. Tak samo jak mogę komuś uciąć kilka umiejętności jeśli uznam postać za zbyt silną.
Walka: czym i jaki styl walki preferuje?

Charakter: Czego postać się obawia, co lubi, dlaczego czegoś nie lubi. Wszelkie młotki, którymi chcecie by postać oberwała po łbie w najmniej oczekiwanym momencie będziemy czerpały stąd i historii, więc przemyślcie to dogłębnie.

Historia: w punktach!
Najlepiej okresami. Na przykład: do 15 roku życia była wychowywana w wielodzietnej rodzinie, przymierała głodem, 15-20 rozpoczęła naukę czegoś tam, nauczyła się tego i owego.
Avatar: zdjęcie, może być uzupełnione opisem.
 
__________________
Life is a bitch. Sometimes I think it even might be a redhead with a bad case of short temper.

Ostatnio edytowane przez Eyriashka : 21-04-2012 o 11:31.
Eyriashka jest offline  
Stary 15-04-2012, 14:10   #2
 
Eyriashka's Avatar
 
Reputacja: 262 Eyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skał

Świat rozwija się nieustająco. Naturalnie, najbardziej rozwinięte są kontynenty, a na nich miasta z łatwym dostępem do wody. Eksploracja w tym, jak i w każdym miejscu, zawsze zaczyna się od odejścia w mniej sprzyjające zakątki lądu, a gdy to nie starcza, powstają statki, które są w stanie przewieźć chętnych poza kontynent. Otóż tu warto zaznaczyć, że w tym świecie ludzie nie pływają. Powszechnie wiadomo o grasujących w wodach krakenach i potworach, których nawet te przerośnięte kałamarnice się boją. Zamiast tego rozwinięto przemysł lotniczy. Ciepłe powietrze i pioruny napędzające balon z powodzeniem potrafią pokonywać odległości.
I tak, nie dalej jak 100 lat temu rząd Niepodzielnego Państwa Altarois uznał, że jest gotowy poświęcić się dla dobra narodu i rozesłać we wszystkie strony świata mężów stanu i skolonizować glob. Przykrym był fakt, że świat nie okazał się okrągły. Był płaski jak kość k2. Jednak - bez ofiar nie ma prawdziwej zabawy, a co istotne to to, że właśnie w tamtym okresie rozpoczęto kolonizację Archipelagu Megusta. Szybko wyszło na jaw, że po pierwsze, wyspa nie posiada zatrważających ilości surowców naturalnych, chociaż w ilościach wystarczających dla niej samej. A po drugie, że endemicznie żyją tutaj krasnoludy. Wraz ze swoim uwielbieniem do twierdz, niezawodnych cacuszek i naturalną odpornością na magię. Toteż zostawiono je w spokoju na Wyspie przodków, a wyspapozostała zwykłym zadupiem, które zostawione samemu sobie powolutku kiełkuje.

Pioruny
Clue całej imprezy są pioruny. Ludzie nie potrafią wytwarzać energii elektrycznej jednak specjalizują się w wykorzystywaniu tego co daje im matka natura. Błyskawice, w zależności od swojej mocy zostały sklasyfikowane na pioruny klasy A, B i C.

Pioruny klasy A przechowywane w fiolce świecą jasnym, prawie białym światłem. Wykorzystuje się je do produkcji dóbr wysokiej jakości, najmocniejszych broni, a także lubują się w nich magowie.
“B” są ciemniejsze, bardziej żółtawe i są najbardziej popularne. Ludzie wykorzystują je do oświetlania domów, większość kuźni i zakładów używa ich do napędzania maszyn.
“C” kupuje biedota. W chmurach jest ich z reguły najwięcej, ale w fiolkach często zostają wyparte przez mocniejsze pioruny. Ich stałym nabywcą jest także Akademia Magiczna, która skupuje nieskończone ilości celem szkolenia początkujących adeptów.

Tyle z teorii. W praktyce to statek posiada miedziane skrzydła pozwalające wyłapać pioruny. Składane żagle z metalowych drutów, które rozkładają się na dziobie/śródokręciu oraz druga para na rufie układa się jak płetwy ryby i wyłapuje bardziej rozgałęzione pioruny. Na sam koniec bukszpryt jest przedłużony masywnym prętem do łapania ekstremalnie mocnych ładunków.
Tereny łowieckie
Na wyspie jest pięć poważnych statków żyjących z połowu piorunów. Wasz statek należy do tej piątki. Waszym niepisanym terytorium jest środkowa część wyspy - od Cieśniny Bragstone’a, aż po południe. Macie jednak nieustające problemy z niedaleką obecnością Czarnej Wieży. Gnieżdżą się tam same ludzkie męty - magowie krwi, truciciele. Ponoć mają tam nawet laboratorium w którym chcą powołać do życia smoki. Tych odszczepieńców zapatruje w pioruny Johan “Mad Dog” Black. Pseudonim zyskał jeszcze przed przybyciem na wyspę, więc najpewniej od dawna jest skończonym skurwysynem. Przy ostatnim waszym spotkaniu musieliście awaryjnie lądować. Potłuczone fiolki naruszyły dodatkowo kadłub, zawartość wyleciała w powietrze i tyle jej było, tak samo jak Samsona, chłopaka z ładowni, pięć piorunów zamieniło go w popiół, który zdołał odlecieć nim możnaby go w coś złapać...

Anne Serenity Silene zaopatruje El Zandir, na statku Cień burzy. Jej załoga jest zawsze pijana i skora do karczemnych bójek. Ze strachu czy z czystego rozsądku nie zapuszcza się dalej niż za Akademię Magiczną.

Wkoło Quazamarru kręci się trzeci kapitan Torrez - odludek, z pewnością ma coś z krasnoluda (oprócz wzrostu, bo jest ogromny). Jego tereny ograniczają się głownie do Gór Przodków.
Tereny północne Atari należą do kapitana z bazą wypadową w mieście Borleais - Big Johnes'a. Nie znacie go za dobrze, ale kilka razy zawitał gościnnie w Anelhoff, kiedy nie mógł opchnąć towaru. On również odwiedza od czasu do czasu Akademię, by pozbyć się niepopularnych piorunów klasy C.

Ostatnim kapitanem jest wszędobylski Maverick, który obsługuje wszystkich w południowej cześci archipelagu (poza Czarną Wieżą) mniej dbając o zyski, bardziej widząc w tym styl życia, swobodny styl życia. Ten to dopiero ma często do czynienia z tym popaprańcem Blackiem. Jest twardy, ale stara się unikać walki. Zamontował kilka działek i wzmocnił cała konstrukcję statku, ale cieszy się, gdy nie musi ich wykorzystywać.
Polityka
Kolonialne miasta-państwa rządzą się swoimi prawami. Każde z nich ma jakąś straż miejską i namiestników, których wpływy nie sięgają dalej niż mury miast. Wojsko jest nierozwinięte, jest za to masa najemników, którzy co raz mogą za stosowną opłatą przysłużyć się społeczeństwu. Z tych też powodów nie ma konfliktów międzymiastowych - zbyt mała siła w ludziach i zbyt mała przewaga w wyposażeniu, a co za tym idzie wygrana, o ile ktoś by miał szczęście byłaby iście pyrrusowa.
Magia
Cały świat zawiera w sobie nieuformowany pierwiastek magiczny. Magowie - ludzie bardziej wyczuleni na obecność tego pierwiastka, potrafią ją formować. Możliwych podejść do zagadnienia jest bez liku, toteż niektórzy mogą nauczyć się czarować poza murami Akademii. Samouki jednak z reguły coś robią źle. Brak im zrozumienia w temacie, ręce układają w złym geście, dlatego muszą się doskonalić czytając lub ćwicząc.
Proponuję, by osoba pragnąca zagrać magiem wybrała czy chce czarować wypowiadając konkretne słowa, machając różdżką czy może gestykulując.
Testy
Możliwe, że będzie trzeba rzucać, jak to już z reguły bywa w sesji, gdzie gracze brykają i chcą wtłuc jak największej ilości osób. Testy podstawowe, czyli na pojedyńcze statystyki odbywają się przy rzucie D10, gdzie kości jest tyle, ile punktów w danej statystyce. Wynik równy lub większy daje sukces. Skrajne wartości, czyli 1~10 oraz 91~100 są kolejno katastrofą i niepowtarzalnym sukcesem. W walce może objawić się to między innymi nadzianiem na własny miecz lub wbiciem przeciwnikowi sztyletu między oczy.
Testy mieszane występują przy zagadnieniach, w których wykorzystuje się dwie statystyki. Przy czym ważniejsza jest wykonywana D6, a drugorzędna D4.

W razie jakichkolwiek pytań pytajcie ^-^
Zapraszam i pozdrawiam,
Eyriashka
 
__________________
Life is a bitch. Sometimes I think it even might be a redhead with a bad case of short temper.

Ostatnio edytowane przez Eyriashka : 15-04-2012 o 23:18.
Eyriashka jest offline  
Stary 15-04-2012, 14:34   #3
 
Fielus's Avatar
 
Reputacja: 55 Fielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodze
Wchodzę. Chciałbym klepnąć posadę kapitana.
 
__________________
" - Elfy! Do mnie elfy! Do mnie bracia! Genasi mają kłopoty! Do mnie, wy psy bez krzty osobowości! Na wroga!"
~Sulfelg, elfi czarodziej. "Powołanie Strażnika".

Ostatnio edytowane przez Fielus : 15-04-2012 o 14:40.
Fielus jest offline  
Stary 15-04-2012, 14:35   #4
 
Lechun's Avatar
 
Reputacja: 80 Lechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znany
Spodziewaj się mojej ewentualnej karty. Archipelag Lubięto rządzi.

Silnikowy.
 
__________________
Maturzysto! Podczas gdy Ty czytasz podpis jakiegoś grafomana, matura zbliża się wielkimi krokami. Gratuluję priorytetów. :D
Lechun jest offline  
Stary 15-04-2012, 14:52   #5
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2791 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
Ja chciałem kapitana. No nic, to ja będę kucharzem. Kartę już robię.
 
Anonim jest offline  
Stary 15-04-2012, 15:07   #6
 
Eyriashka's Avatar
 
Reputacja: 262 Eyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skałEyriashka jest jak klejnot wśród skał
Uo, nie spodziewałam się takiego zainteresowania od razu po postawieniu :3
Siemka i zapraszam ^-^
 
__________________
Life is a bitch. Sometimes I think it even might be a redhead with a bad case of short temper.
Eyriashka jest offline  
Stary 15-04-2012, 15:32   #7
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2791 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
OK. Kucharz Bartłomiej Bartolini herbu Zielona Pietruszka zwany również Prawdziwym Mistrzem Patelni już został zgłoszony do wyprawy poszukiwania nowych horyzontów przygotowywania jedzenia i zjadania potraw jakich jeszcze żaden człowiek nie jadł!

ps. Przydaliby się Książe Krak, Profesor Gąbka, Smok Wawelski, Don Pedro i Szpiedzy z Krainy Deszczowców.
 

Ostatnio edytowane przez Anonim : 15-04-2012 o 15:50.
Anonim jest offline  
Stary 15-04-2012, 16:24   #8
Banned
 
Reputacja: 0 Aschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znany
A cóż znaczy "tempo bardzo szybkie"?

Bo jeżeli to ma być post na godzinę to nie tylko stały dostęp, ale i stałe odświeżanie wątku jest konieczne...
 
Aschaar jest offline  
Stary 15-04-2012, 16:44   #9
 
Fielus's Avatar
 
Reputacja: 55 Fielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodzeFielus jest na bardzo dobrej drodze
Karta postaci poszła.
 
__________________
" - Elfy! Do mnie elfy! Do mnie bracia! Genasi mają kłopoty! Do mnie, wy psy bez krzty osobowości! Na wroga!"
~Sulfelg, elfi czarodziej. "Powołanie Strażnika".
Fielus jest offline  
Stary 15-04-2012, 16:52   #10
 
Darth's Avatar
 
Reputacja: 531 Darth jest jak niezastąpione światło przewodnieDarth jest jak niezastąpione światło przewodnieDarth jest jak niezastąpione światło przewodnieDarth jest jak niezastąpione światło przewodnieDarth jest jak niezastąpione światło przewodnieDarth jest jak niezastąpione światło przewodnieDarth jest jak niezastąpione światło przewodnieDarth jest jak niezastąpione światło przewodnieDarth jest jak niezastąpione światło przewodnieDarth jest jak niezastąpione światło przewodnieDarth jest jak niezastąpione światło przewodnie
Hmm. Interesujący pomysł. Zanim jednak cokolwiek napiszę pytanie: Jak wygląda technologia w tym świecie? Napisane jest steampunk, ale steampunk też ma różne stopnie zaawansowania technologicznego.
 
__________________
Najczęstszy ludzki błąd - nie przewidzieć burzy w piękny czas.
Niccolo Machiavelli
Darth jest offline  
 


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:58.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168