Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 14-10-2013, 14:17   #1
 
Ryzykant's Avatar
 
Reputacja: 25 Ryzykant ma wyłączoną reputację
[Dragonlance][D&D 3.5] Powrót Wielkiej Magii

Powrót Wielkiej Magii




Wiek śmiertelników. 432 AC.


Zaklinacz biegł skalnym korytarzem, jedną z dłoni cały czas przyciskał do rany na barku. Ból był straszliwy... Minie sporo czasu, nim znów uda mu się rzucić jakieś naprawdę potężne zaklęcie. Normalnie już dawno próbował by się stąd teleportować...
Na razie musiał polegać na sile własnych nóg. Musiał stąd uciekać.
Drogę zastąpiła wysoka, chuda postać o długich ramionach. Zaklinacz zamrugał. Pomarańczowe, kocie oczy przyglądały mu się z dozą. Cienioczłek, bo tak nazywano te istoty na powierzchni, przesunął się na bok ustępując miejsca zmęczonemu magowi. Zaklinacz wyczuł jeszcze delikatne muśnięcie swojego umysłu, po chwili zaś nastąpił telepatyczny przekaz.

Biegnij. Wezwij pomoc.

Zanim kontakt został przerwany, zaklinacz był już kilka metrów za cienioczłekiem. Dyszał coraz głośniej, nogi powoli poczęły odmawiać mu posłuszeństwa. Nie był przyzwyczajony do używania swojego ciała w taki sposób... Jedyną rzeczą która nadal trzymała go w pionie była niezłomna wola przetrwania.
Zaklinacz wbiegł do przestronnej, wysokiej sali. Kamień na ścianach, w przeciwieństwie do innych korytarzy, był tutaj wygładzony. Zdobiły go również rozmaite rysunki. Pamiętał to miejsce. To właśnie tu zazwyczaj Ludzie Cienia, jak zwykł nazywać tą dziwaczną kulturę którą miał ostatnio okazję poznać, kontaktowali się z Wielebnym Przedwiecznym. Wstęp do sal zamieszkiwanych przez tą potężną istotę był całkowicie wzbroniony. Jedynie adepci cienia mogli zbliżyć się pod drzwi jego sanktuarium, skąd przekaz był najsilniejszy. A on... On tam był. Widział go. A teraz uciekał przed innymi ludźmi, którzy też tam byli.
Rzeka myśli przelatywała przez jego umysł. Kilku cienioczłeków minęło go i ruszyło wgłąb korytarza z którego to on przed chwilą wybiegł. Znali go, ufali. Nawet teraz...
Z sali w której się znajdował wychodziło jeszcze dziewięć innych korytarzy. Zaklinacz zaklął cicho. To właśnie cecha, której nienawidził w Ludziach Cienia. Musieli mieszkać w cholernych podziemnych labiryntach, przy których rozkład krasnoludzkich korytarzy był niczym prosta łamigłówka skierowana do naprawdę tępych goblinów. Mag jęknął, po czym ignorując ból nóg skierował się do centralnego punktu sali. Dziwacznej sadzawki. Siadł na jej skraju, po czym zrobił jedyną rzecz, która przyszła mu do głowy. Rozpoczął wyliczankę. Wodził palcem po różnych korytarzach ignorując jedynie ten z którego wybiegł minutę temu.

Ene due fije żmije
Kto będzie nosił moje kije?
A ponieważ jestem zły
To wypadasz raz, dwa, t...

Instynkt zadziałał. Nim zdążył wypowiedzieć niepozorne słowo "ty", poczuł dziwne zawirowania osnowy rzeczywistości. Wrodzony talent do magii pozwolił wyczuć mu, że ktoś za dosłownie sekundę pojawi się w tym miejscu. Instynktownie uchylił się.
Nastąpił błysk. Mag który zmaterializował się obok zaklinacza chybił sztyletem o cale od szyi uciekiniera. Po chwili pojawił się kolejny mag, ten nieco bliżej ściany. Wyciągnął coś z sakiewki wiszącej u pasa.
Zaklinacz rzucił się na oponenta. Nie miał wielu zaklęć, pozostały jedynie te najprostsze. Dłoń rannej ręki złożył w stosowny gest, wymówił proste słowa, po czym rzucił się na stojącego nad nim maga z zamiarem przewrócenia go. Dodatkowo miał nadzieję, że zaklęcie które przed chwilą próbował rzucić zadziała...
Zadziałało. Gdy tylko dotknął czarodzieja odzianego w czarną szatę ten poczuł, jak potężny ładunek elektryczny przenika przez jego ciało. Zaklęcie w połączeniu z napierających na jego nogi zaklinaczem sprawiło, że czarodziej utracił równowagę i wpadł do sadzawki z dziwną, szklistą substancją. Nastąpił syk, po czym ciecz całkowicie pochłonęła ciało maga. Żadna kropla nie wyskoczyła z sadzawki, nie było żadnego chlupnięcia. Tylko okropny krzyk pochłanianego przez dziwaczną substancję maga.
Ten krzyk zaburzył koncentrację drugiego przeciwnika zaklinacza. Stanął bezradnie wpatrując się w sadzawkę.
Zaklinacz był pewien, że nie ucieknie przed czarodziejem. Dlatego zrobił to, co robi każdy przyparty do muru mag pozbawiony możliwości rzucania zaklęć. Zatoczył się w kierunku oniemiałego przeciwnika po czym zaczął się z nim szarpać. Takie pojedynki wyglądają zwykle bardzo komicznie.
Niestety, nie ten. Zaklinacz popełnił błąd i nie przewidział, że czarodziej może dysponować zaklęciami wymagającymi kontaktu fizycznego... W trakcie gdy zaklinacz wyprowadzał śmiechu warty prawy sierpowy, czarodziej skończył inkantację. Jego prawa dłoń została otoczona czerwoną poświatą. Uniknął bez problemu ciosu zaklinacza, po czym wyprowadził własny. Udało mu się złapać oponenta za zranione wcześniej ramię.
-Czas pożegnać się ze światem, Reinferie- wycedził czarodziej paskudnie się uśmiechając- Dosyć namieszałeś już w planach Nowego Konklawe. Taki sam los czeka każdego twojego pokro...
Mag kontynuował wlewanie śmiercionośnej energii w zaklinacza. Jednocześnie kontynuował swoją przewagę. Ale Reinferie go nie słyszał. Ból był nieziemski, odrywał od rzeczywistości. Osunął się na kolana.
Nagle wszystko zniknęło. Ciężko dyszał, znów czuł pod sobą gładką, kamienną podłogę. Nad nim stał mag sięgający po krótki miecz wiszący u pasa.
-Jeszcze dychasz?- w jego głosie można było wyczuć mieszankę szczerego zdziwienia oraz irytacji. Przynajmniej wróżyło to szybką śmierć.
Reinferie zamknął oczy. Nie dał rady, zawiódł na całej linii... To on ich tutaj doprowadził. Oczywiście nieumyślnie, ale wiedział, że to nadal jego wina. Cholerni magowie Nowego Konklawe...
Poczuł, że jakaś myśl dotyka jego jaźni. Czyli jednak będą tortury, myślał Reinferie. Jednak ten dotyk był inny niż ten, który stosują ludzie lub cienioczłeki stosujący telepatię. Umysł który do niego przemawiał był potężny, choć jego głos był zaledwie szeptem. Szeptem, który budził trwogę... Reinferie był pewien, że wie kto do niego przemawia.

Uratuj nas. Uratuj moje dzieci. Ja jestem zgubiony. Ty jesteś moim ostatnim oddechem.

Gdy Wielebny Przedwieczny zerwał przekaz telepatyczny Reinferie znów zobaczył ponurego maga z mieczem w dłoni. Ostrze zbliżało się niebezpiecznie szybko do szyi zaklinacza. Wstrzymał oddech i zamknął oczy. Poczuł, że ogarnia go ogromna moc, przez chwilę czuł, że znajduje się w pustce. A więc tak się umiera? Myślałem, że będzie gorzej. W zasadzie to nawet nie bolało...
Filozoficzne rozważania przerwał mu ból pleców. Grzmotnął o coś mocno. Z jękiem otworzył oczy. Znajdował się na ziemi, nad nim zaś świeciły gwiazdy. Poczuł lekkie szarpnięcie w okolicach miejsca, gdzie powinna być sakiewka. Dotknął paska. Nie było jej tam. Ale była za to czyjaś drobna, przypominająca dziecięca dłoń. Nie zdążył jej pochwycić.
Z trudem przekręcił głowę. Nad nim stał drobny kender. Drobny nawet jak na przedstawiciela swojej rasy. Uśmiechał się szeroko a w dłoni trzymał jego sakiewkę.
-Szefie, zobacz co pod tobą leżało! Ja to mam farta, o raju! Idę sobie, wyobraź sobie, odwiedzić grób największego z największych, pogromcy zła, ostatniego kenderskiego bohatera, kiedy nagle z nieba spada człowiek! No to podbiegam, rozumiesz, sprawdzam czy żyje, oczywiście mu pomagam i takie tam blablabla, a tu pod nim leży sakiewka! Ciekawe, czy kłuła go w plecy? Bolało, szefie? Bolało kiedy spadłeś na sakiewkę? Ja uważałem, że tak, więc ją zabrałem. Dostanę za to jakąś nagrodę?- szczery uśmiech nie znikał z jego twarzy. Zaraźliwy uśmiech.
Reinferie również się uśmiechnął, po czym widząc, że kender nabiera właśnie powietrza przed kolejnym wysypem słów, szybko wykrzyczał?
-Grób bohaterów, tak?! Ostatnich Bohaterów? Jesteśmy w Solace?!
Kender zachłysnął się powietrzem, przyłożył palec do ust. Zrobił minę filozofa. Pochylił nieco głowę i zmarszczył brwi. Trwał w takiej pozycji przez pół minuty, gdy wreszcie jego twarz rozpromienił uśmiech i wykrzyczał:
-Noo, wiadomo, że w Solace? Nie? Bo gdzie inadziej, jak nie w Solace? Wiesz, przypomniało mi to pewną historię...
-Z pewnością ciekawą- przerwał stanowczym tonem Reinferie. Kender przyglądał mu się z zainteresowaniem- Powiedz mi, kenderzy przyjacielu o imieniu...
-Tasslehoff. Tatuś mnie tak nazwał na pamiątkę po wielkim bohaterze! Wiesz, jeśli już musisz wiedzieć, to jego grób znajduje się w miejscu o nazwie Grób Ostatnich Bohaterów. Znajdziesz go w Solace. W zasadzie, to jesteśmy w Solace. Przed wejściem do grobu. Do grobu, gdzie leży Tasslehoff. Po którym mam imię. Imię Tasslehoff. O, patrz, rycerz tu idzie! Witam pana, panie wartowniku!
Reinferie pokiwał głową. Rycerz solamnijski, który widocznie pełnił nocną wartę przy grobowcu, pomógł mu wstać. Zełgał szybko, jak to nieudana teleportacja go pokiereszowała, po czym z trudem ruszył w kierunku swojej ulubionej gospody. A za nim ruszył Tasslehoff.
Czekało go trudne zadanie...
W zasadzie to bardzo trudne, biorąc pod uwagę obecność Tasslehoffa...


Jakiś czas później.


Zaklinacz porozsyłał listy. Kenderzy potrafili być wspaniałymi gońcami. O ile wcześniej wytatuuje im się w widocznym miejscu do kogo mają dostarczyć wiadomość. W przeciwnym wypadku bardzo szybko zapomną o tym, że list który posiadają wcale nie został znaleziony w skarbcu smoka i służy do wycierania ust po posiłku. Reinferie rozesłał sporo listów do osób, które, jak sądził, będą mogły mu pomóc. Krynn przeżywał dziesiątki rozmaitych kryzysów w trakcie swego istnienia. Przez te kilka ostatnich lat panował względny... Spokój. Czyli było lepiej niż zwykle. Ale teraz odziani w czarne szaty magowie mogli zagrozić temu porządkowi. Pod nazwą "Nowe Konklawe" planują odbudować nowy zakon. I czegoś szukają. A gdy źli magowie wraz z bandą przydupasów czegoś szukają... Nastaje czas bohaterów.
W liście obiecał pokaźną nagrodę za wzięcie udziału w wyprawie. Jak to opisał, wyprawie "w poszukiwaniu tajemnej cywilizacji Ludzi Cienia". Śmiałkom, którzy podejmą się tego wyzwania, nakazał wstawić się w gospodzie "Ostatni Dom". Wiosenne słońce sprzyjało podróżom... Oraz nowej, wspaniałej przygodzie!


Informacje dot. sesji.

Witam. To moja pierwsza sesja na lastinnie, no i mam nadzieję, że nie ostatnia. Sporo myślałem co poprowadzić. No i wybór spadł na stare, sprawdzone już D&D.
Z settingiem też miałem trochę problemów. FR wydawało się ok, chociaż to, jak potoczyły się ostatnimi czasy wątki rozmaitych regionów czy bohaterów jest dla mnie tajemnicą więc sobie podarowałem. Eberron jest super, ale uważam, że znam go nadal za słabo, by coś w nim poprowadzić. Ostatecznie wybrałem Dragonlance. Coś tam jeszcze pamiętam o tym świecie, bo jakiś czas temu prowadziłem tam dla kumpli sesję, a wcześniej trochę w nim pogrywałem jako gracz. No i darzę go pewnym sentymentem .
Co do czasu gry- wiek śmiertelników, czyli w zasadzie tam gdzie większość mistrzów gry zaczyna zabawę z graczami w Ansalonie. Kilka lat po ważniejszych wydarzeniach. Na świecie nadal jest sporo konfliktów i niebezpieczeństw, ale przynajmniej żaden bóg nie planuje ukraść świata ani stać się jedynym bogiem, więc jak na realia Dragonlance'a względny spokój.
Do mieszkańców owego świata już jakiś czas temu powróciła normalna magia. Czarodzieje Wielkiej Magii powoli przywracają świetność swemu zakonowi, chociaż jest on jedynie cieniem potęgi, którą był kiedyś. Arcymagini Jenna wraz z innymi magami ma naprawdę sporo na głowie- czarodzieje renegaci, rosnąca potęga zaklinaczy. W dodatku wielu magów czarnych szat przyczyniło się do sporego rozłamu wśród szeregów magów opuszczając szeregi stowarzyszenia. Mieli oni dosyć powolnego odbudowywania świetności zakonu. Chcieli dokonać tego szybko, korzystając z Prawdziwej Siły, jak to samo określili. Utworzyli ugrupowanie zwane Nowym Konklawe, wypowiedzieli posłuszeństwo dla prawdziwego Konklawe Magów, po czym przyczaili się gdzieś i coś planują. Jedyną osoba, która zna chociaż część ich planów, jest zaklinacz Reinferie, który przez pomyłkę wmieszał się w niebezpieczną grę, gdzie stawką jest bezpieczeństwo wielu ludzi.
Przygoda nie tylko dla postaci czarujących, chociaż jedna na pewno przydałaby się drużynie. Walka, akcja, intrygi, podróże, epickie blefy. Czyli standard. Zarówno postacie nastawione na walkę mieczem i magią, jak i te o ciętym języku powinny być zadowolone z sesji.
Co do dozwolonych podręczników- z polskich w zasadzie wszystkie. Chyba, że coś bardzo nie pasuje do settingu (bo jest charakterystyczne dla innego), ale to chyba raczej zrozumiałe. Z angielskich też raczej spora większość podręczników dozwolona, tylko jeśli zamierzacie już grać klasą albo wykorzystywać atut czy zaklęcie z takiego podręcznika, to proszę to uwzględnić i wysłać mi nazwę tego podręcznika. A jakbyście jeszcze podali stronę z której to wytrzasnęliście, to byłoby super.
Rasy akceptuje w zasadzie wszystkie Krynnskie, dopuszczę do gry nawet cienioczłeka (nie pamiętam czy był dostosowany do gry czy nie, ale jego część mechaniczną można dogadać więc nie widzę problemu), a ta rasa będzie w tej Ansalońskiej przygodzie niejednokrotnie przywoływana. Startowy poziom postaci to 8. Liczę na waszą uczciwość w rzutach na hp oraz atrybutach (czytaj- jeśli zobaczę dużą ilość przepaków, tak samo przepakowani będą i przeciwnicy) .
Charakterów nie będę wam żadnych narzucał, ale powiem tylko, że chaotyczni będą mieli troszkę więcej problemów. No, ale tak to już zazwyczaj jest.
Początkowa kasa na ekwipunek- każdy z was ma do rozdysponowania 38k sztuk stali, czy jak tam się ta krynnska waluta nazywała. Przeliczenie 1 sztuka stali = 1 sztuka złota. Analogicznie ze srebrniakami, miedzią i tak dalej. Nie chce mi się wprowadzać innych przeliczników żeby nie robić niepotrzebnego bałaganu.
Do kart postaci (wysyłajcie na priv!) chciałbym, żebyście dołączyli krótkie historie waszych postaci. Mogą być dłuższe, ale szczerze wątpię, żebym wplatał jakieś dłuższe wątki biograficzne waszych postaci do sesji.
Ilość graczy? Maksymalnie (i w zasadzie najlepiej) 4-5 graczy, dawno nie prowadziłem niż na żadnym forum i nie chcę przeceniać swoich możliwości. Jeśli będzie brakowało ludzi do kompletu, zacznę nawet i z 1 graczem .
Na karty postaci czekam tak do końca tygodnia.
Jeszcze częstotliwość pisania postów. Zależy to głównie od graczy, im szybciej uporacie się ze swoimi postami, tym szybciej wam odpiszę (bo na brak czasu wieczorami aż tak nie narzekam). W razie jakichś pytań- pytajcie tutaj. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem.

EDIT: Zapomniałem. Gramy też zgodnie z drobnymi zasadami wprowadzonymi przez podręcznik Dragonlance: Opis świata. Najważniejsza to w zasadzie to, że nie funkcjonuje tu klasa paladyn (jej miejsce zajmują solamnijskie klasy prestiżowe), a bard nie może leczyć. Medalion z wizerunkiem danego boga jest dla kapłana koncentratorem magii objawień, dodatkowo rani osoby które chcą go kapłanowi odebrać. No i pozostaje tropiciel- zamiast ulubionego wroga może wybrać ulubioną organizację (np. rycerze nerakijscy, wyznawcy boga jakiegoś tam), odnoszą takie same korzyści jak w przypadku oryginalnej zdolności. No i to chyba najważniejsze zmiany dot. mechaniki gry.

EDIT2: A jeśli ktoś nie ma rzeczonego podręcznika, a chciałby w nim coś konkretnego sprawdzić, to piszcie na pw. Mam wersję zarówno papierową jak i elektroniczną, więc podesłanie odpowiednich skanów nie będzie problemem.
 

Ostatnio edytowane przez Ryzykant : 14-10-2013 o 17:31.
Ryzykant jest offline  
Stary 14-10-2013, 16:08   #2
 
Draugdin's Avatar
 
Reputacja: 15828 Draugdin ma wspaniałą reputacjęDraugdin ma wspaniałą reputacjęDraugdin ma wspaniałą reputacjęDraugdin ma wspaniałą reputacjęDraugdin ma wspaniałą reputacjęDraugdin ma wspaniałą reputacjęDraugdin ma wspaniałą reputacjęDraugdin ma wspaniałą reputacjęDraugdin ma wspaniałą reputacjęDraugdin ma wspaniałą reputacjęDraugdin ma wspaniałą reputację
Chętnie się zgłaszam.
Uwielbiam D&D chociaż nigdy jeszcze nie grałem w settingu Dragonlance.
Jak sobie poradzę z settingiem to niezwłocznie wyślę KP.
 
__________________
There can be only One Draugdin!

We're fools to make war on our brothers in arms.
Draugdin jest offline  
Stary 14-10-2013, 19:21   #3
Konto usunięte
 
Ulli's Avatar
 
Reputacja: 1878 Ulli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłość
Ja też postaram się coś stworzyć do pojutrza. Ponieważ słabo znam świat będzie pewnie jakiś niepiśmienny barbarzyńca.
 
__________________
Zawsze zgadzać się z Clutterbane!
Ulli jest offline  
Stary 14-10-2013, 23:58   #4
 
Ryzykant's Avatar
 
Reputacja: 25 Ryzykant ma wyłączoną reputację
Jeśli macie jakieś wątpliwości dot. świata lub mechaniki walcie śmiało. Na bank spróbuję pomóc.

Z niecierpliwością czekam na wasze KP !
 
Ryzykant jest offline  
Stary 15-10-2013, 15:22   #5
Konto usunięte
 
Ulli's Avatar
 
Reputacja: 1878 Ulli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłośćUlli ma wspaniałą przyszłość
Moja dzisiaj poszła. Proszę ewentualnie o kontakt w sprawie jakichś moich błędów.
 
__________________
Zawsze zgadzać się z Clutterbane!
Ulli jest offline  
Stary 15-10-2013, 19:17   #6
 
SyskaXIII's Avatar
 
Reputacja: 246 SyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie coś
Czy zupełna nieznajomość mechaniki i znikoma znajomość świata bardzo przeszkadza w dołączeniu do sesji ?
 
__________________
"Widzieliście go ? Rycerz chędożony! Herbowy! trzy lwy w tarczy! Dwa srają, a trzeci warczy!"
SyskaXIII jest offline  
Stary 15-10-2013, 20:13   #7
 
Ryzykant's Avatar
 
Reputacja: 25 Ryzykant ma wyłączoną reputację
Szczerze? Nie przeszkadza. Wiedza o świecie oczywiście trochę się przyda i warto coś tam znać. Jeśli ktoś chciałby zagrać czymś konkretniejszym (jakimś magiem) to mogę bez problemu opisać jak to w owym settingu funkcjonuje.
A co do mechaniki- też żaden problem, pomagam przy tworzeniu postaci jak i postaram się zaznajamiać o co mniej więcej chodzi.
 
Ryzykant jest offline  
Stary 15-10-2013, 20:40   #8
 
SyskaXIII's Avatar
 
Reputacja: 246 SyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie cośSyskaXIII ma w sobie coś
To w takim razie mógłbym się przyłączyć, jakaś przykładowa KP wydaje mi się, że by wystarczyła do stworzenia własnej
 
__________________
"Widzieliście go ? Rycerz chędożony! Herbowy! trzy lwy w tarczy! Dwa srają, a trzeci warczy!"
SyskaXIII jest offline  
Stary 15-10-2013, 21:12   #9
 
Ryzykant's Avatar
 
Reputacja: 25 Ryzykant ma wyłączoną reputację
Polecam ogarnięcie SRD, zbiór zasad do 3.5 po polsku znajduje się w necie do ściągnięcia za darmo. Pierwszy link w google. Pierwsze rozdziały ładnie przedstawią jak stworzyć postać do D&D krok po kroku.
Przykładowo wypełnionych KP też jest pewnie w necie sporo.
 
Ryzykant jest offline  
Stary 16-10-2013, 18:33   #10
 
Slan's Avatar
 
Reputacja: 6398 Slan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputację
Ja się zgłaszam
 
__________________
Who stand against dragon? In this terrible time?
Slan jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:25.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169