Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz fora jako przeczytane

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-04-2014, 12:55   #1
 
kether's Avatar
 
Horror - Miasto zaginionych dzieci

15.03.2014 Kraków
Plac zabaw na osiedlu Przy Arce

Łagodna zima oraz wczesna wiosna sprawiły, że osiedlowe place i podwórka dość szybko zaczęły zapełniać się rządną dobrej zabawy dzieciarnią oraz menelstwem wszelakiego autoramentu.
Od sobotniego poranka Michał i grupa jego kumpli biegała za piłką powodując skok ciśnienia u mieszkających w otaczających plac zabaw blokach emerytów.
Michał, jak zwykle stał na bramce. Jako jedyny miał prawdziwe rękawice bramkarskie i specjalnie przygotowany przez mamę dres w którym mógł się rzucać, aby niczym jego ulubieniec Casillas, bronić strzały kolegów.
Chłopcy krzyczeli wiwatując po zdobytej bramce lub upominając się nawzajem po złym zagraniu.
Żaden z ósemki biegających po boisku nie zauważył siedzącego na pobliskiej ławce, wysokiego mężczyzny w ciemnym dresie.
W pewnym momencie, gdy gra przeniosła się na połowę przeciwników Michała, wysoki mężczyzna podszedł do niego i oparł się o słupek.
- Nieźle wam idzie - zagadał.
Michał spojrzał na mężczyznę, po czym ponownie skupił wzrok na piłce.
- Dzięki - bąknął tylko.
- Tylko ta wasza piłka, taka trochę dziadowska.
- No… trochę, ale nikt nie ma lepszej.
- Ponoć to nie sprzęt czyni cię mistrzem, ale wiadomo, że lepiej się gra taką oryginalną, porządną piłką, a nie takim balonem.
- Jasne, ale skąd taką wziąć. Taka skórzana to kupę forsy kosztuje.
- Wiesz… bąknął mężczyzna śledząc zbliżających się do bramki Michała napastników - Pieniądze leżą na ulicy, trzeba się tylko po nie schylić.
Michał udał jakby nie słyszał słów mężczyzny. Złapał strzał kolegi, po czym wykopał piłkę daleko po za połowę boiska.
- Ma talent chłopaku.
- Dziękuję. Jak to pieniądze na ulicy leżą?
- Normalnie. Trzeba umieć dostrzegać korzystną sytuację i nie bać się zwiąć w niej udział.
- Co to znaczy?
- Mógłbym wam pomóc kupić taką profesjonalną piłkę. Tylko musiałbyś mi w czymś pomóc.
Michał popatrzył podejrzliwie na mężczyznę i spytał:
- Co miałbym zrobić?
- Widzisz to granatowe BMW. Tam po drugiej stronie ulicy.
- Hmmm
- To mój znajomy. Trzeba od niego coś odebrać. Jak to zrobisz, to dostaniesz kasę na nową piłkę.
- A dlaczego pan sam tego nie zrobi? - spytał Michał.
- Ja jestem na celowniku. Ta stara jędza Napiórkowska ma mnie cały czas na oku.
- Czyli to coś nielegalnego?
- Nie - zapewnił mężczyzna - Uważaj, piłka.
Michał w ostatniej chwili odwrócił głowę i ustawił się odpowiednio, aby obronić strzał. Gdy wykopał piłkę, powiedział:
- Dobra, zrobię to.

19.03.2014 Katowice
Dworzec Główny

Katowicki dworze, jak prawie każde tego typu miejsce w Polsce był wylęgarnią wszelkiej maści społecznej zarazy i brudu i smrodu. Stanowił ostoję dla bezdomnych miejscowych i tych podróżujących po kraju, był domem dla rzeszy narkomanów i targiem dla szemranych handlarzy. W zalewie plugastwa zmuszeni byli też funkcjonować zwykli podróżni, którzy przez lata przyzwyczaili się już do takich warunków i nauczyli się w nich funkcjonować.
O godzinie piętnastej dworzec pękał w szwach, gdyż przelewał się przez niego tłum ludzi, którzy po skończonej pracy wracali do swoich domów położonych poza granicami miasta. Wśród pasażerów byli też ludzie, których czekała o wiele dłuższa podróż. Państwo Haliccy wraz z pięcioletnią Zuzią oraz siedmioletnim Filipem stali w kolejce po bilety do Warszawy. Brat pana Halickiego za parę dni miał ślub i nie wypadało nie skorzystać z zaproszenia. Dlatego też pan Halicki spakował całą rodzinę i wyruszał w podróż.
- Mamo, mamo - zapiszczała mała Zuzia - Siusiu.
- No nie - kobieta wzniosła oczy ku niebu - Tylko nie teraz.
- Musisz z nią iść - powiedział pan Malicki - W pociągu będzie jeszcze gorzej.
- Dobrze choć my tylko szybko - kobieta wzięła dziewczynkę za rękę i ruszyła w kierunku dworcowej toalety - Filip pilnuj się taty - dodała jeszcze spoglądając przez ramię w kierunku syna.
Pan Malicki przesunął się o jedno miejsce do przodu w kolejce i dalej czekał, co kilka chwil spoglądał na znudzonego synka, który stał przy walizce i bawił się samochodzikiem.
Minuty mijały, kolejka posuwała się do przodu, a żona pana Malickiego nie wracała.
W końcu pan Malicki stanął przy okienku kasowym i zamówił bilety dla siebie i reszty rodziny.
Zapłacił i chował właśnie portfel wraz z biletami do kieszeni, kiedy zauważył idącą w jego stronę zapłakaną żonę.
Szybko chwycił walizkę i już chciał ruszyć ku niej, gdy spostrzegł, że jego syn gdzieś przepadł.
- Filip! - krzyknął głośno na cały dworzec, ale chłopiec nie odpowiedział.
To był tragiczny dzień dla państwa Malickich. Ich dwójka dzieci zaginęła, a zorganizowane przez Policję na szybko poszukiwania nie przyniosły żadnego rezultatu. Po dzieciach nie było śladu.

2.04.2014
Warszawa, Komenda Główna Policji

W dużej sali zebrał się kilkunastoosobowy zespół policjantów i śledczych. Był to specjalny zespół powołany przez ministra spraw wewnętrznych oraz komendanta głównego policji.
Wszystko w związku z serią zaginięć jaka miała miejsce w ciągu ostatniego miesiąca na terenie całej Polski. Nie powiązane ze sobą sprawy zaczęto łączyć dopiero w momencie, gdy dwa dni temu zaginęła córka ministra sprawiedliwości. Dopiero wtedy funkcjonariusze BOR-u wraz z policjantami dostrzegli, że tajemniczych zaginięć było znacznie więcej. W ciągu jednej chwili dla wszystkich stało się jasne, że nie jest to przypadek i za porwaniami stoi ta sama osoba lub grupa osób. Jak na razie udało się utrzymać całą sprawę w tajemnicy i nic jeszcze nie wyciekło do prasy. Wszyscy byli jednak świadomi, że prędzej czy później to nastąpi. Czas naglił. Nikt nie chciał wszczynać społecznej paniki, tym bardziej, że ostatnią uprowadzoną była córka wysokiej rangi urzędnika w Radzie Ministrów. Nagłośnienie sprawy w tym momencie mogło tylko zaszkodzić.
- Szanowni państw - zabrał głos obecny na naradzie minister - bez nie potrzebnych wstępów przejdę do sedna. Sprawa na którą będziecie pracować ma najwyższy priorytet w tym momencie. Nie chodzi tylko o fakt uprowadzenia córki ministra, ale przede wszystkim o skalę zjawiska. Jak większość z państwa już zapewne wie w ciągu ostatniego miesiąca miało miejsce piętnaście przypadków uprowadzenie dzieci. Należy także sprawdzić, czy podobne przypadki nie miały miejsca wcześniej. Wygląda na to, że mamy do czynienia z doskonale zorganizowaną grupą, która działa na terenie całego kraju. Możemy się tylko domyślać, że w grę wchodzi handel ludźmi, czy to w celach transplantacyjnych, czy też prostytucji. O konkretnych przypadkach wiemy niewiele, gdyż na razie nikt nie zdawał sobie sprawy ze skali zjawiska i nie spojrzał na sprawę globalnie. To państwo będziecie musieli przekopać się przez setki akt, zeznań i prawdopodobnie na nowo przesłuchać świadków. Niezbędna będzie doskonała współpraca i wymiana informacji. Bezpośrednie dowództwo nad grupą specjalną powierzam inspektorowi Jankowskiemu. To on będzie koordynował wasze działania i czuwał nad tym, aby praca szła szybko i sprawnie. Zapewne zostaniecie podzieleni na mniejsze zespoły, ale proszę pamiętać, że to nie jest indywidualne zadanie. To praca stricte zespołowa i bez wymiany informacji daleko nie zajedziemy…
- Myślę panie ministrze, że to wszyscy rozumieją. - wtrącił komendant główny - Na sali są najlepsi specjaliści i śledczy. Poza tym wszyscy rozumiemy powagę sytuacji i zapewniam pana, że dołożymy wszelkich starań, aby rozwikłać tę sprawę. Panie inspektorze - komendant zwrócił się do formalnego dowódcy grupy.
Inspektor Jankowski wstał i chłodnym spojrzeniem prześlizgnął się po sali. Był to mężczyzna prawie pięćdziesięcioletni, który w policji pracował prawie trzydzieści lat. Lekko łysiejący, o owalnej twarzy i smutnych, przenikliwych oczach. Była to postać znana i ceniona. Brał udział w większości spraw w które dotyczyły seryjnych zabójców, czy gwałcicieli. Obecnie pracował w Warszawie, ale lata temu zaczynał na prowincji i jak mówiono “liznął życia zwykłego krawężnika” Janikowski miał przenikliwy umysł, ale i twardy charakter i był trudny we współżyciu. Jako dowódca był niezwykle wymagający i surowy. To właśnie te cechy przyczyniły się do jego licznych sukcesów.
- Powiem krótko, bo szkoda czasu na czcze gadanie. Jak już wspomniał pan minister, zespół zostanie podzielony na mniejsze grupy. Ja jestem głową tego zespołu, a wy moimi oczami, uszami, nogami i rękami. Wszystkie informacje muszą przepływać przeze mnie i to ja jednoosobowo podejmuję najważniejsze decyzje. Żadnej samowolki, ani brawury rodem z Hollywoodu. Podział na grupy będzie dwutorowy. Część z was zostanie przydzielona do konkretnych miejsc, a część do konkretnych zadań. Grupy terenowe zostaną wysłane do ponownego zbadania miejsce, przesłuchania świadków w konkretnych sprawach. Musimy wszystko jeszcze raz dokładnie sprawdzić. To, co jest napisane w aktach to jedno, ale ja chce to jeszcze raz sprawdzić. Tym razem wiemy, że to nie są zwykłe porwania, czy ucieczki dzieci. Mamy do czynienia z czymś o wiele poważniejszym i musimy zupełnie inaczej podejść do zbierania dowodów i informacji. Grupy zadaniowe pozostaną na miejscu w Warszawie i zajmą się przeglądaniem akt, szukaniem nieścisłości, wyszukiwaniem osób zaangażowanych w podobne przestępstwa i ponownym zbadaniem dowodów rzeczowych. Tak, jak w przypadku miejsc musimy jeszcze raz wszystko dokładnie sprawdzić. Jedna grupa z którą będę współpracował bardzo ściśle otrzyma specjalne zadanie i skupi się tylko na ostatniej sprawie, tj. na odnalezieniu córki ministra. Została ona uprowadzona jako ostatnia, ślady są najświeższe i istnieje największa szansa na jej odnalezienie. Nie chcę wiec słyszeć, że to jakiś nepotyzm, czy inne dziadostwo. Wynika to bezpośrednio z strategii śledztwa. To chyba tyle tytułem wstępu. A teraz odczytam przydziały.

Witam
Do trzech razy sztuka.
Poprzednie rekrutacje nie wypalił. Zatem jeszcze jedna próba.
Współczesny horror detektywistyczny w polskich realiach.

Tło fabularne:
Na terenie całej Polski giną dzieci. W ciągu ostatniego miesiąca około piętnastu przypadków, ale istnieje przypuszczenie, że jest ich o wiele więcej. Dopiero dwa dni temu, po zaginięciu córki ministra sprawiedliwości, śledczy zorientowali się, że sprawa ma o wiele szerszy zasięg niż początkowo przypuszczano. Zostaje powołany specjalny zespół śledczy do wyjaśnienia zaginięć.
Wasi bohaterowi zostaną przydzieleni do grupy, która będzie zajmować się ostatnim przypadkiem i spróbuje odszukać córkę ministra.

Bohaterowie:
Wasze postacie to wysokiej klasy specjaliści, śledczy, technicy, policjanci. Mogą się znać, ale nie muszą, gdyż członkowie zespołu zostali zebrani z całego kraju.

Realia:
Współczesna Polska, ale z duża domieszką pierwiastka grozy i metafizyki.

Karta postaci
Historia
Bardziej niż o biografię postaci, chodzi o jej charakter i osobowość. Historia może być w punktach i nie musi być specjalnie rozbudowana. O wiele więcej miejsca trzeba poświęcić osobowości. Pomoże to zarówno wam w odgrywaniu postaci, a mnie w budowaniu napięcia i strachu.

Kontakty
Kilka najważniejszych dla postaci osób, które mogą jej pomóc w czasie śledztwa. Proszę wymienić 2-3 osoby.

Umiejętności
- Czujność
- Języki
- Komputery
- Kondycja fizyczna (szeroko pojęta sprawność fizyczna)
- Nauka (fizyka, chemia, biologia wiedza teoretyczna i praktyczna)
- Medycyna (wiedza teoretyczna, jak i praktyczna)
- Perswazja (umiejętność wplywania na ludzi)
- Prowadzenie (nie się, tylko samochodów i innych pojazdów)
- Psyche (odporność na strach i makabryczne widoki)
- Psychologia/empatia (umiejętność rozpoznawania prawdziwych intencji poprzez obserwację zachowań poza werbalnych)
- Spostrzegawczość/tropienie (ogólna umiejętność dostrzegania ważnych śladów)
- Strzelanie
- Ukrywanie się
- Walka wręcz
- Wiarygodność (stopień zaufania jakie wzbudza postać)
- Wytrzymałość (ilość ran, jakie może odnieść bohater zanim zejdzie z tego świata) ilość punktów x3= wartość umiejętności

Umiejętności przyjmują wartość od 0 do 3. Do rozdzielenia macie 24 pkt.

Mroczny sekret
Skaza na charakterze, przeszłości bohatera. Może to być nałóg, jakaś poważna ułomność, fobie itp.Ogólnie coś co bohater ukrywa i co działa na niego negatywnie.

Ekwipunek
Najważniejsze rzeczy, jakie bohater ma przy sobie.

Inne szczegóły
Sesja bez google doca
Odpisy 1-2 razy w tygodniu, w razie dobrego tempa częściej
Sesja dla osób dorosłych, a może inaczej dojrzałych, które umieją odróżnić fikcyjny świat od realnego.
Sesja dla 3-5 osób, aktywnych i umiejących wykazać własną inicjatywę. Śledztwo wymaga zaangażowania i pomyślunku.


Chyba to wszystko
Zapraszam Kether
 

Ostatnio edytowane przez kether : 10-04-2014 o 23:35.
kether jest offline  
Stary 08-04-2014, 13:14   #2
 
valtharys's Avatar
 
Cześć. Wstępnie zainteresowany. Pytanie jedno: jak zamierzasz przeprowadzać rozmowy z NPcami? Pytanie na forum i odpowiedź na forum czy inny system obierzesz?
 
__________________
Dzięki za 7 lat wspólnej zabawy:-)
valtharys jest offline  
Stary 08-04-2014, 13:25   #3
 
kether's Avatar
 
Post za post, ewentualnie zbiorcze pytanie na PW i tą samą droga odpowiedź. Zainteresowana osoba wrzuca to w post.
 
kether jest offline  
Stary 08-04-2014, 16:20   #4
Elitarystyczny Nowotwór
 
Zombianna's Avatar
 
Hmm...w sumie czemu nie?
Kp podeślę Ci do rana
 
__________________
Jeśli w sesji strony tematu sesji przybywają w postępie arytmetycznym a strony komentarzy w postępie geometrycznym, prawdopodobieństwo że sesja spadnie z rowerka wynosi ponad 99% - I prawo PBFowania Leminkainena
Zombianna jest offline  
Stary 08-04-2014, 22:37   #5
 
Narib's Avatar
 
Można samą fluffową część karty wysłąć? Mechaniką zająłbym się później, co ty na to?
 
Narib jest offline  
Stary 08-04-2014, 22:40   #6
 
kether's Avatar
 
Jasne, że można. Mechanika jest na tyle prosta, że uzupełnienie jej w późniejszym terminie to nie problem.
 
kether jest offline  
Stary 09-04-2014, 21:40   #7
 
piotrek.ghost's Avatar
 
A długość postów jakiej oczekujesz?
 
piotrek.ghost jest offline  
Stary 10-04-2014, 09:50   #8
 
kether's Avatar
 
Ja nie mam jakiś oczekiwań, czy wymagań. Każdy pisze. jak umie i jak uważa za słuszne. W sesji będą momenty bardziej statyczne, gdzie będzie można się pokusić o jakieś introwertyczne wstawki, przemyślenia, itp. i bardziej dynamiczne, gdzie wystarczą krótkie deklaracje, co, gdzie i jak i tyle.

Na obecną chwilę mam już nadesłane trzy postacie.
 
kether jest offline  
Stary 10-04-2014, 19:16   #9
 
denmad's Avatar
 
zgłaszam się Kartę postaram się wysłać w przeciągu paru dni. Myślę też, że zrobię podobnie jak pan Narib - mechaniczną część karty doślę później, niż opisową


edit

Niemniej mam pytanie. Czy błąd w nazwie rekrutacji został popełniony celowo?
 

Ostatnio edytowane przez denmad : 10-04-2014 o 19:59.
denmad jest offline  
Stary 10-04-2014, 22:32   #10
 
valtharys's Avatar
 
Koledzy chętni... technik się by przydał, gość obeznany z infiltracją, techniką etc
 
__________________
Dzięki za 7 lat wspólnej zabawy:-)
valtharys jest offline  
 


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:04.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168