Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 27-05-2015, 18:14   #1
 
Mike's Avatar
 
We come in peace - rekrutacja dodatkowa

Dodatkowa rekrutacja

Baza wojskowa, lokalizacja utajniona
W gabinecie generała było ciemno od papierosowego dymu. Klimatyzacja nie radziła sobie z trzemba kopcącymi jak smoki oficerami.
- Jak sytuacja, majorze?
- Tak jak się obawialiśmy, generale. Czają się wokoło Instytutu, siedzą na liniach. Na razie nieoficjalnie, ale to kwestia czasu gdy przekabacą kogo trzeba. Dyrektor Skinner robi co może, ale… oni mogą więcej. Kapitan Murdock jest stracony…
- Chyba, że… - zachęcił pułkownik majora do kontynuacji.
- Chyba, że otrzymają pomoc. Sprawdziłem, mamy paru agentów terenowych, przypadkiem mam ich akta przy sobie. Ale to nie wszystko, ktoś musi przyblokować Korpus.
- Albo dać mu zajęcie… - mruknął generał.
- To nie jest nierealne - stwierdził pułkownik.
- Spróbujemy skakać wyżej niż nasze dupy - podsumował zwięźle generał - Nie wiem czy jesteśmy na to gotowi.

*

Matt wyskoczył zza zakrętu celując z dwu automatów. Nie był tu sam, wiedział o tym. Tylko leniwie snujące się przy ścianie pasmo dymu ostrzegło go. Szarpnął ręce w tył, w tym samym momencie błysnął metal. O podłogę zagrzechotały ucięte kawałki broni. Puszczając bezużyteczne resztki agent zwinął się w uniku. Katana przecięła powietrze z równą łatwością z jaką cięła metal. Matt odskoczył w tył, niestety kolejne zmaterializowane pistolety podzieliły los poprzedników. Kolejne tak samo, podłogę zaścielało coraz więcej bezużytecznych resztek. Nagle huknął strzał. Napastnik wypał z rytmu gdy kula rozdarła mu bark, Matt odrzucił go kopniakiem.
- Kto by pomyślał, że takie maleństwo się kiedyś przyda - powiedział trzymając wciąż dymiący damski pistolecik. Miniaturka rozmyła się, a w jej miejsce pojawiły się dwa dużo kalibrowe automaty. Ninja zmienił się w kłąb dymu, ułamki sekundy przed tym jak Matt nacisnął spusty. Pociski ryły ścianę i podłogę. Siekały wokoło gruzem i rykoszetami. Dym ulotnił się.

Odstrzelony zamek i zawiasy wyleciały pierwsze, za chwilę reszta drzwi wpadła do pomieszczenia. Doktor Shaider zamarła w połowie ruchu. Powoli odwróciła się w kierunku wchodzącego Matta, odłożyła wymontowane dyski do aktówki.
- Witam pani doktor. Wie pani co będzie dalej.
Shaider zerknęła w bok, na biurku leżał pistolet. Rozważała szanse. W końcu zrezygnowana spuściła głowę. Agent podszedł bliżej, dym z luf pełzał po podłodze... z luf? Padł na bok i przetoczył się. Czuł powiew katany na policzku. Jeszcze w ruchu pociągnął serią. Shaider nawet nie krzyknęła gdy pociski mijały ją o milimetry. Fume skokiem znalazł się przy stole, zamknąwszy walizkę i zabierając ją ślizgnął się po nim na drugą stronę otoczony wirującymi wszędzie drzazgami. Matt obiegł stół, ale tak jak się spodziewał, tylko smużka dymu znikała w otworze wentylacyjnym.
Odwrócił się do doktor Shaider, ta wciąż stała nieruchomo. Szkarłatna pręga biegła jej przez szyję. Pręga powiększała się, w końcu buchnęła krew, a kobieta padła na podłogę gubiąc głowę.
- Kurwa mać - skomentował Matt. Rozejrzał się po zdemolowanym laboratorium. Taak. To się mogło przydać. Niewielka turystyczna lodówka, szybko powyjmował z niej butelki i puszki, potem schwyciwszy głowę za ubabrane krwią włosy wsadził do środka i zamknął.
- Tu Matt - powiedział do komunikatora - Doktor nie żyje, Fume urżnął jej łeb i uciekł z dyskami. Ale mam coś prawie tak samo dobrego…



Poszukujemy paru osób by wcieliły się w agentów Instytutu lub ludzi tajemniczych rozmówców powyżej.
Nie jest to czysty klimat superheroiczny. Miesza się tu polityka, układy i układziki. Jak na razie w większości przypadków bohaterowie potykali się wrogami silniejszymi od siebie. I raczej nie poszpanujecie sobie ze słabszymi od siebie Będzie ciężko i trzeba będzie kombinować, bo zwykłe obicie ryja wrogowie będzie trudne w realizacji.

Mechanika:
Jest, nie dominuje sesji ale ma znaczenie. Jest to Mutand & masteminds 3ed. Poniżej link do darmowego srd:
d20herosrd

Jest podobna do dnd, ale bardziej elastyczna. Nie ma klas postaci, Bohatera buduje się z puli punktów. PL 10 (power level)
W razie czego służę pomocą, podobnie jak PPPP.


Poniżej info z pierwotnej rekrutacji:

Wyobraźcie sobie nasz świat. Teraz pojawia się obca rasa, rozwinięta o wiele lepiej niż ludzie. Kosmici przybywają w pokoju, poważnie. Jeden statek, około setki obcych. Proponują pomoc. Dzielą się techniką, głównie medyczną. Twierdzą, że nie jesteśmy gotowi na coś więcej. Rządy zaczynają z nimi współpracować. Wchodzą w układy i układziki. Wyciągają coraz więcej technologii. Pomysłowość ludzka pozwala nawet z niewinnych technologii zmontować parę śmiercionośnych zabawek.
W końcu powstaje globalny rząd, taka UE tylko światowa. W jej skład wchodzi USA, Europa, Azja. W skład rządu wchodzi także czwórka kosmitów A’taht, L’atph, D’eroth i M’ortath.
Tworzone są Siły Obronne, najlepsi z najlepszych garną się by do nich dołączyć. Kosmici przekazują ziemianom symbionta, który wzmacnia wielokrotnie możliwości czy to psychiczne czy też fizyczne. Rosną one wraz ze wzrostem symbionta. Najpotężniejsi z kosmitów są nim prawie całkiem pokryci.
Powoli głód i bieda zostają wyparte. Miasta rozrastają się w wielkie metropolie. Po za miastami mieszka nie wielka liczba ludzi, głównie bogacze w swych posiadłościach. Miasta o dziwo nie są zatłoczone, a życie w nich jest wygodne. Choć zależnie od twojej przydatności ludzi luksusy są większe lub mniejsze.

Niestety nie wszystkim podoba się ten dobrobyt. Wywrotowe jednostki zwące się Armią Rewolucyjną pod wodzą Black Raida, starają się zniweczyć staranie kosmitów (Symbath) mające na celu zjednoczenie ziemi pod wodzą globalnego rządu. Rewolucjoniści w jakiś sposób wyekstrahowali symbionta i zmutowali go. Starają się ofiarować (zarazić) go wszystkim chętnym. Symbiont nie rośnie, lecz jego moc wzrasta. Niestety wszystko ma swoją cenę. Nosiciel symbionta wypala się bardzo szybko. “Dzikie” symbionty wpływają też na umysły swych nosicieli. Nie udało się tego zbadać, ponieważ każdy “dziki” popełniał samobójstwo tuz przed schwytaniem. Oczywiście Armia Rewolucyjna zaprzecza tym faktom.
Jak dotąd tylko symbionty z hodowli Symbath zachowują stabilność swoją i nosiciela. Lecz Rewolucjoniści najprawdopodobniej pracują nad swoimi rozwiązaniami. Zanotowano wiele zniknięć nosicieli “legalnych” symbiontów.

Symbionty wyglądają jak małe łuskowate ośmiornice, łączą się z układem nerwowym przyczepiając się na karku bądź, kręgosłupie. Zapewniają stabilność psychiczną, by zostać nosicielem trzeba naprawdę chcieć. Mody symbiont jest wrażliwą istotą i niechęć potencjalnego nosiciela nie pozwala mu się z nim związać, więc nie ma motywu z porywaczy ciał.


Link do aktualnej sesji:
http://lastinn.info/sesje-rpg-inne/1...-in-peace.html

Link do aktualnych komentarzy:
http://lastinn.info/komentarze-do-se...ace-gadki.html

Link do poprzedniej rekrutacji:
http://lastinn.info/archiwum-rekruta...-in-peace.html ([Superhero] We come in peace!)
 
Mike jest offline  
Stary 10-06-2015, 17:16   #2
 
Mike's Avatar
 
Po wielkim medialnym sukcesie rekrutacji czas ją zarchiwizować
 
Mike jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:34.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170