Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-03-2017, 00:51   #1
Konto usunięte
 
brody's Avatar
 
[Historyczna] - Berlin Station



"Komu zależy na pokoju,
Ten zawsze cofnie się przed gwałtem -
Wygra, kto się nie boi wojen..."



Wojna się skończyła, walka wciąż trwa.
Wojenny kurz opadł odsłaniając zgliszcza i ruiny. Nadeszło nowe pokolenie, które nie znało codziennego huku bomb i egzekucji na ulicach. Te pozostały w pamięci ich rodziców i dziadków. Nowe pokolenie, nigdy już nie miało zaznać grozy wszechobecnej śmierci i wojennej pożogi. Miało wprowadzić świat w nową erę pozbawioną konfliktów i przemocy.
Usta przywódców pełne były wzniosłych haseł i wizji świetlanej przyszłości. Wszyscy żywili głęboką nadzieję i wierzyli w to głęboko, że wojna nigdy już nie opanuje ludzkich serc i umysłów.

Złudna, to była jednak nadzieja i tak naprawdę mogli w nią wierzyć jedynie ci, którzy żyli po właściwej stronie kurtyny.
Żelaznej kurtyny, która podzieliła świat niemal dokładnie w momencie, gdy padł ostatni strzał. Świat został podzielony, zgodnie z wolą wielkiej trójki . W tym niewielkim i mało znanym nadmorskim kurorcie, podpisano traktaty, które przypieczętowały los milionów ludzi na dziesięciolecia.
Jedni zgodnie z wolą wielkich przywódców mieli cieszyć się dobrobytem i słońcem wolności, a drudzy żyć przez pokolenia w kleszczach najbardziej zbrodniczego reżimu w historii ludzkości.

Świat wszedł w nową erę. Nie była to jednak era pokoju o jakiej marzyło wielu. Choć nikt nie wypowiedział słowo “wojna” głośno, to trwała ona niemal nieustannie. Skryta, dyskretna i cicha. Schowana za pozorami, wrząca pod piękną fasadą, każdego dnia angażowała siły i umiejętności wielu ludzi.
Nic bowiem nie mogło pogodzić ducha wolności z zamordystycznym, nieludzkim systemem, który chciał rządzić całym światem.

Berlin.
Stolica podzielonego kraju, centrum podzielonego świata. Miasto rozcięte na pół, podzielone wysokim murem, które stało się centralną areną zmagań. To tutaj, jak nigdzie indziej na świecie widać było różnice .ścierających się systemów. To tutaj splatały się nici wszystkich wielkich spisków. I to właśnie tutaj dochodziło do największych potyczek agentów obu stron.
I to tutaj nierzadko decydowały się losy całego świata.


Z setek miejsc na świecie los musiał ją rzucić właśnie tutaj. Do tego ponurego kraju, pełnego szarych, smutnych ludzi. Kraju, gdzie ponoć zimą niedźwiedzie spacerują ulicami, a robotnicy na śniadanie wypijają pół litra cuchnącej wódki.
Od dwóch miesięcy panna Dorothy Flean, każdego ranka narzekała na swój ciężki żywot,
“Nie po to kończyłam studia i te wszystkie kursy, aby pracować w tym paskudnym kraju” - myślała.
Starając się o pracę w Departamencie Stanu, marzyła o podróżach, o zwiedzaniu egzotycznych krajów. Jednak w najgorszych koszmarach nie przypuszczała, że jej pierwszą placówką będzie jakiś dziwny kraj zza Żelaznej Kurtyny. Polska Rzeczpospolita Ludowa, już sama nazwa zawierała w sobie pierwiastek brzydoty i okropieństwa.

Tego dnia, jak co dzień, panna Flean wysiadła ze swojego służbowego “brzydkiego kaczątka” i ruszyła w kierunku budynku ambasady.
Zbliżała się właśnie do krawężnika, by przejść na drugą stronę ulicy, gdy podszedł do niej niespodziewanie jakiś mężczyzna w popielaty płaszczu.
- Błagam niech się pani nie zatrzymuje - powiedział cicho po angielsku/ Wzrok miał wbity w czubki swoich butów, a naciągnięty głęboko na głowę kapelusz całkowicie skrywał jego twarz.
- Kim pan jest? - zapytała panna Flean.
- Nie mam czasu na wyjaśnienia. Niech pani przekaże to ambasadorowi, proszę.
Mężczyzna szybkim ruchem wsunął do kieszeni płaszcza panny Flean niewielką kopertę. W następnej sekundzie szedł już szybkim krokiem w przeciwnym kierunku.


Pan Cabot wszedł do biura, jak zwykle dokładnie o godzinie dziesiątej piętnaście. Z płaszczem przewieszonym przez ramię zbliży się do biurka panny Flean.
- Dorothy skarbie. Zaparz więcej kawy i przygotuj jakieś ciasto, czy coś. Za kilka minut będziemy mieli tutaj gości.
Panna Flean w milczeniu pokiwała głową, sięgając jednocześnie do szuflady, gdzie schowała list od nieznajomego.
- Panie ambasadorze, pewien mężczyzna wręczył mi to dziś rano. Prosił, abym przekazała to panu.
Ambasador Cabot wyprostował się i z oddalenia popatrzył na małą brązową kopertę.
- Kto to był Dorothy?
- Nie wiem. Zaczepił mnie na ulicy, tuż przed budynkiem. Wyglądał na przestraszonego.
- Rozumiem. Dziękuję ci. - ambasador wziął kopertę i ruszył w stronę swego gabinetu - Zanim zajmiesz się przygotowanie poczęstunku, bądź tak miła i wezwij do mnie Koschacka.
- Się robi, proszę pana.


Koschack był wysokim mężczyzną o wyraźnie semickich rysach. Choćby jakby się nie starał ukryć swego pochodzenia, wystarczyło jedno, przelotne spojrzenie by mieć pewność, że ma się do czynienia z synem narodu wybranego.
Koschack powrócił do Warszawy kilka miesięcy temu. Uciekł z Polski, gdy dowiedział się że jego matkę i ojca Gestapo wywiozło do obozu.
W Stanach znalazł nie tylko bezpieczną przystań, ale i nową ojczyznę. Dzięki dalekiemu kuzynowi zdobył obywatelstwo, a pod koniec wojny zatrudnienie w Departamencie Stanu. Gdy dowiedział się, że kilka miesięcy temu o wyjeździe do Polski, lekko się przeraził. Wojenne wspomnienia nadal były żywe. Przekonał jednak sam siebie, że musi to zrobić dla swoich rodziców i brata, którzy zostali zamordowani w Auschwitz
Z racji swego doświadczenia, znajomości języka, topografii miasta i obyczajów był jednym z ważniejszych pracowników placówki.

- Pan mnie wzywał? - zapytał Koschack wchodząc do gabinetu ambasadora.
- Tak Sam. Dostaliśmy pewien list. Przypuszczam, że to jakaś prośba o pomoc lub azyl. Rzuć na to okiem, proszę.
Pan Cabot wręczył Koschackowi kopertę, którą dostał kilka minut wcześniej od swojej sekretarki.
Koschack otworzył kopertę i szybko przeleciał treść listu.
- Panie Cabot - powiedział po lekturze z powagą - nie wiem od kogo ten list i czy jest wiarygodny, ale myślę, że i tak musimy zawiadomić Waszyngton i CIA.


List w małej brązowej kopercie, pocztą dyplomatyczną dotarł do Waszyngtonu. Szef Departamentu Stanu po zapoznaniu się z jego treścią, sprawę od razu przekazał CIA.
Agencja od kilku miesięcy miała nowego szefa, Johna McCone’a. Prezydent Kennedy po porażce Operacji Pluto o wiele uważniej przyjrzał się pracy Agencją i mocno zaangażował się w jej reformę. Wybór McCone’a na dyrektora wywiadu była jedną z pierwszych decyzji w tym temacie.
Nowy dyrektor miał nie tylko doprowadzić do wyjaśnienia przyczyn dotkliwej porażki, ale przede wszystkim usprawnić pracę Agencji i przywrócić zachwianą równowagę pomiędzy USA, a ZSSR.

W gabinecie McCone’a oprócz niego znajdowało się dwóch jego zastępców. Na środku stołu leżała kopia listu, jaki dostarczonego do ambasady w Warszawie.
- Panowie zanim podejmę decyzję, chciałbym poznać wasze opinie. Tylko szczerze. Fred myślisz, że to prawda.
- Na tym etapie trudno, to oceniać. mamy zbyt mało danych. Truizmem jest to, że należy tę informację sprawdzić. Ten gość może faktycznie coś wiedzieć, ale równie dobrze może to być ktoś podstawiony przez czerwony. Na co może wskazywać fakt wyznaczenia spotkania w Berlinie Wschodnim.
- Argumenty podanego w liście wydają się racjonalne i prawdopodobne. Nie uważasz?
- Oczywiście. Cała historia wydaje się wiarygodna. Pytaniem zasadniczym w tym momencie jest czy podejmujemy grę. Informacje na temat Polski mamy nader skromne, a wie pan doskonale, jak skończyło się ostatnio podejmowanie decyzji na podstawie skąpych informacji.
- Pan pozwoli - wtrącił milczący do tej pory Harry Pullman, odpowiedzialny głównie za dział szkolenia - Uważam, że musi wejść w zaproponowaną grę. Tylko musimy to zrobić na naszych warunkach. W Berlinie mamy Toma Bradshawa. To doświadczony człowiek i to jemu powierzyłbym zdobycie informacji o naszym życzliwym informatorze. Z drugiej jednak strony musimy stwarzać pozory zainteresowania i zaangażowania. Dlatego proponuję, aby do kontaktu z tym człowiekiem wysłać jakiś młodych agentów. Będzie to ze wszech miar dla nas korzystne. Raz zdobędą oni cenne doświadczenie. W swych działaniach będą ostrożni, a przez to podwójnie uważnie. Doświadczeni agenci mają moim zdaniem nie dobrą manierę oceniania wszystkiego przez pryzmat swoich poprzednich misji. W obecnej sytuacji może to przynieść więcej złego niż korzyści. I co najważniejsze w razie jakiejkolwiek wpadki lub niepowodzenia, niewiele ryzykujemy.
- Harry… - oburzył się Fred Goldstein - no proszę cię. Troszkę więcej empatii.
- Empatia tu nie ma nic do rzeczy. Ja wiem, że to są ludzie. Nasi ludzie. Jednak w momencie wpadki będą dla nas niewielkim kosztem i ryzykiem. Ich ograniczona wiedza w tym momencie będzie ich atutem. Gdy się okazało w toku rozpoznania, że gra jest warta świeczki to zespół zawsze można zmienić lub zasilić kimś z większym stażem.
- Brutalne, ale bardzo realistyczne - przyznał dyrektor McCone. Przygotujcie zatem dokumentację i ludzi. Zakładam Harry, że masz już kogoś konkretnego na myśli.
- Zgadza się sir - uśmiechnął się szeroko Harry.



Witam
Sesja za namową i na życzenie.
Z racji, że wolałbym nie rozgrywać solówki, to wrzucam tę rekrutację.
Zapraszam do sesji historyczno-szpiegowskiej, gdzie wasi BG to młodzi agenci CIA wysłani na jedną ze swoich pierwszych poważnych misji.

Sytuacja startowa
Tak, jak opisane jest to w poście 5 października 1962 r. do ambasady w Warszawie zostaje dostarczony tajemniczy list.
Jego treść zdaniem ambasadora jest na tyle ważna, że zostaje on wysłany do Waszyngtonu. Z treści listu wynika bowiem, że jego autor wie coś o dziwnych ruchach wojsk na terenie Polski. Informator jest jednak niemal kompletnie nieznany i stąd też wynikają wątpliwości i ostrożność Agencji. Jednak uwiarygadniają go informacje jakie zawarł w liście.
Zostaje podjęta decyzja o rozpoczęciu gry wywiadowczej z tym człowiekiem. Wyznaczył on bowiem spotkanie w Berlinie Wschodnim na dzień 11 października.
Do odbycia spotkania i rozpoczęcia rozpoznania zostaje wyznaczonych 2-3 młodych agentów. Ci agenci to wasze postacie.

Postacie
Wasi bohaterowie, to młodzi ludzie w wieku 20-30 lat. Rozpoczęli oni współpracę z Agencją całkiem niedawno i wyjazd do Berlina będzie ich pierwszą poważną i samodzielną misją.

Tło historyczne
Sesję nawet bardziej niż historyczną, nazwałbym political fiction. A może nawet sesją szpiegowską z wielką historią w tle.
Zatem wydarzenia historyczne oczywiście będą się w sesji pojawiały, ale nie będą one główną osią fabuły. Ta będzie bazowała na pewnych realnych wydarzeniach, wymieszanych z dużą dozą fantazji i domysłów.
Znajomość realiów na poziomie podstawowym jednak wymagana.

Przebieg sesji
Wykorzystam schemat w jakim obecnie rozgrywana jest przeze mnie inna sesja. Mowa o Orient Expresie.
Schemat wygląda następująco:
- dwa rodzaje kolejek krótkie i długie
- kolejki długie to typowe 6-7 dni dla graczy i 1-2 dni dla MG na posty.
- kolejki krótkie to 2-4 dni na post. Takie kolejki będą miały miejsce, gdy sytuacja będzie czy to dynamiczna, czy też na tyle prosta, że nie będzie wymagała z waszej strony jakiś wielkich elaboratów, czy przemyśleń.
- gdoc będzie obecny, ale wykorzystywany głównie do dialogów. Jednak jego rola będzie minimalizowana w jak największym stopniu. Nie będzie więc mowy o wielogodzinnych i wielodniowych akcjach na docu.
- pojawi się też jakaś prosta mechanika, ale ograniczy się ona do rozdania kilku punktów i rzutów po mojej stronie. Może wykorzystam mechanikę Zewu Cthulhu bo jest na tyle prosta, że powinna się sprawdzić.

Karta postaci
Wasi bohaterowie to młodzi ludzie, nowicjusze w Agencji, zatem nie będę wymagał jakiś epopei na ich temat. Kilka podstawowych faktów umiejscawiających bohatera w realiach i zarysie fabuły. Kilka słów na temat charakteru i osobowości, jaką będzie odgrywać i to w sumie tyle.

Karty proszę słać na PW.
Czas rekrutacji to wstępnie 7 dni, czyli do 13 marca.
Przyjmę 1-2 osoby. Osoby te dołączą do Hawkeye’a, który namówił mnie do poprowadzenie sesji historycznej.

I to chyba tyle.
Pewnie jak zwykle o czymś zapomniałem. Dopiszę później, jakby co.

Pozdrawiam Brody
 
__________________
Konto usunięte na prośbę użytkownika.
brody jest offline  
Stary 07-03-2017, 07:27   #2
 
Hawkeye's Avatar
 
Potwierdzam i zapraszam, brody zawsze robi dobre sesje, więc myślę, że warto dołączyć do wspólnej zabawy
 
__________________
We have done the impossible, and that makes us mighty
Hawkeye jest offline  
Stary 07-03-2017, 08:32   #3
 
graf zer0's Avatar
 
Skoro tak zachęcasz, to wieczorem wyślę Kartę Postaci. : )
 
__________________
„The sky above the port was the color of television, tuned to a dead channel.”
graf zer0 jest offline  
Stary 08-03-2017, 09:31   #4
 
Tom Atos's Avatar
 
Biję się z myślami.
Czasu mało, a tu taka smakowita rekrutacja.

Eh, zagrał nie zagrał spytać można.

Jesteśmy młodymi agentami CIA, ale nie musimy być Amerykanami?
 
Tom Atos jest offline  
Stary 08-03-2017, 09:56   #5
 
merill's Avatar
 
Też się zgłaszam, kp w okolicach weekendu.

Pozdrawiam merill
 
__________________
Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu, morderco krwawy tłumu naszych braci, Czekamy ciebie, nie żeby zapłacić, lecz chlebem witać na rodzinnym progu. Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco, jakiej ci śmierci życzymy w podzięce i jak bezsilnie zaciskamy ręce pomocy prosząc, podstępny oprawco. GG:11844451
merill jest offline  
Stary 08-03-2017, 11:02   #6
Konto usunięte
 
brody's Avatar
 
Najlepiej byłoby tak, ale jestem otwarty na propozycje. Odpadają na pewno Rosjanie.
Żadnych podwojnych agentów.
O kim myślisz Tom?
 
__________________
Konto usunięte na prośbę użytkownika.
brody jest offline  
Stary 08-03-2017, 11:36   #7
 
Tom Atos's Avatar
 
O jakimś Giermańcu z RFN, który zostawił rodzinę w NRD.
Ewentualnie Polaku, który jako dziecko z Andersem zwiał na zachód.


P.S.

Czy mamy jakieś ograniczenia w znanych językach poza angielskim?
 

Ostatnio edytowane przez Tom Atos : 08-03-2017 o 11:39.
Tom Atos jest offline  
Stary 08-03-2017, 16:55   #8
Konto usunięte
 
brody's Avatar
 
Zarówno Niemiec, jak i Polak są do zaakceptowania.
Co do języków, to ograniczenia, jako takiego nie ma. O ile będzie jakoś uzasadnione w historii postaci i później w mechanice.
Niemal na pewno będzie to mechanika Zewu.
 
__________________
Konto usunięte na prośbę użytkownika.
brody jest offline  
Stary 08-03-2017, 17:52   #9
 
Aiko's Avatar
 
zapowiada się super, na pewno będę zerkać
 
Aiko jest offline  
Stary 13-03-2017, 21:32   #10
Konto usunięte
 
brody's Avatar
 
Pierwszy tydzień rekrutacji przyniósł dwa zgłoszenia. Hawk przyklepał swój udział i KP dosłał jeszcze graf zer0.
Z chęcią widziałbym jeszcze jednego gracza w sesji. Zatem przedłużam rekrutację do soboty tj. do 18 marca , a w weekend sesja ruszy.

Zapraszam zatem bojowników o wolność, zagorzałych antykomunistów oraz miłośników spisków i filmów szpiegowski do nadsyłania zgłoszeń.
Stacja Berlin czeka.
 
__________________
Konto usunięte na prośbę użytkownika.
brody jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:39.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168