Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-01-2018, 23:20   #1
Kapitan Sci-Fi
 
Col Frost's Avatar
 
[SW - storytelling] Za linią Imperium


Kapitan Sahn Lox z gracją godną imperialnego oficera kroczył korytarzem, mijając po drodze dziesiątki techników i żołnierzy. Ci ostatni ostentacyjnie mu salutowali, na co odpowiadał niemrawym ruchem ręki, była to wyuczona reakcja, nad którą właściwie nie panował. W rzeczywistości nawet nie dostrzegał wbitych w białe pancerze szturmowców, albo odzianych w czarne kombinezony pilotów. Jego niewidzące oczy wpatrywały się gdzieś w dal, a w tym czasie umysł chadzał własnymi ścieżkami, jakże odległymi od stacji TML-474, na której znajdowało się jego ciało. Nie dane mu było jednak rozmyślać zbyt długo, gdyż przeszkodził mu w tym znajomy głos. Głos, którego nieprzyjemności słuchania wolałby nie doświadczać, lub przynajmniej doświadczać jej możliwie rzadko.
- Lox!
Głos ten należał do młodego oficera odzianego, podobnie jak Sahn, w szary mundur, tak charakterystyczny dla wojsk imperialnych. Sztywna czapka skrywała krótkie, ale wiecznie nieuporządkowane kędzierzawe włosy, a spod skórzanego daszka na rozmówcę spoglądały przenikliwe i wiecznie podejrzliwe zielone oczy. Na lewej piersi widniały insygnia, na które składały się dwa czerwone prostokąty umieszczone nad dwoma niebieskimi sugerujące, że ich właściciel jest kapitanem. Niezwykle irytującym kapitanem, zdaniem Sahna Loxa.
- Cóż za szczęśliwy przypadek, że cię tu spotykam – Lox był w stanie założyć się o tysiąc kredytów, że nie miało to niczego wspólnego z przypadkiem. To znaczy byłby w stanie, gdyby dysponował taką kwotą. - Najdalej jutro miałem cię odwiedzić, ale skoro widzimy się tutaj, pozwolisz że zabiorę ci kilka minut?
Choć w duchu odpowiedział, że wolałby odbyć kilkugodzinne spotkanie z rozśwcieczonym Acklayem w zamkniętym od zewnątrz pomieszczeniu, w rzeczywistości odpowiedział:
- Słucham cię, Edanie. O co chodzi?
- Och, myślę że domyślasz sie mojego pytania. Jak tam wasz więzień, wyciągnęliście już coś z niego? IBB już dawno by tego dokonało. Zresztą nic straconego, wystarczy podpisać jeden druczek, a chętnie zdejmiemy wam z barków ten ciężar.
Edan Stelin był kapitanem Imperialnego Biura Bezpieczeństwa. Nie było tajemnicą, że IBB z zapamiętaniem rywalizowało z wywiadem floty, którego przedstawicielem był z kolei Sahn. Obie służby, w trosce o odpowiednie dofinansowanie przez Senat, musiały osiągać możliwie najlepsze wyniki, a ponieważ zakresy ich obowiązków w wielu miejscach się pokrywały, prowadziło to do nieustających spięć i kłótni. Nie inaczej było ze schwytanym niedawno na powierzchni planety Rodianinem, którego podejrzewano o sympatyzowanie z tzw. rebeliantami.
- Nie wątpię – odpowiedział cierpko Lox. - Zresztą będziecie mieli do tego okazję. Wszystko już wyśpiewał. Pracował dla Brentaal Industries i próbował wyniuchać co na Socorro robi Anaxes Constructions, nie wiedząc przecież, że całe przedsiewzięcie kierowane jest przez władze imperialne.
- Ach, szpiegostwo przemysłowe – na twarzy Stelina pojawił się nieprzyjemny uśmieszek. - No tak, to już domena IBB, słusznie robicie przekazując go.
- Nam na nic się nie przyda, ale wy z pewnością wykorzystacie go do jednej z waszych spektakularnych akcji. Kto wie, może nawet aresztujecie jakiegoś dyrektora? Albo chociaż majstra? A teraz wybacz Edanie, ale mam sporo obowiązków.
Nie czekając na ripostę odwrócił się i ruszył przed siebie. Jego celem był pokój położony w skrzydle oficerskim, do którego dotarł w ciągu kilku minut. Po tym jak przyłożył do otworu w ścianie swój cylinder kodowy, drzwi się uniosły i wszedł do środka. W centrum pomieszczenia stało niewielkie biurko z emiterem hologramów po jego prawej stronie. Za biurkiem stał wygodny fotel, a przed nim dwa metalowe krzesła. Ze ściany wysuwała się koja i to było właściwie tyle, jeśli idzie o wystrój pomieszczenia.
Choć był to aktualny dom Loxa, czuł się w nim bardziej obco niż w jakimkolwiek innym miejscu na stacji. Przebywał tu możliwie rzadko, nawała obowiązków uniemożliwiał mu regularny sen, którego zresztą najczęściej zarzywał w biurze. Tam też trzymał swoje rzeczy osobiste. Jednakże do biura wolny dostęp mieli jego przełożeni, a także wielu starszych oficerów z innych służb, dlatego też pewne czynności wolał wykonywać w tym pokoju, który służył mu właściwie tylko do jednego celu.
Sahn usiadł na fotelu i siegnął do emitera. Otworzył boczną ściankę i zaczął grzebać w jego wnętrznościach. Tak wiele razy to robił, że nie musiał już nawet patrzeć na swoją dłoń wyczepiającą kilka przewodów z gniazdek, a wszystko po to, by utrudnić przechwycenie lub podsłuchanie sygnału, a także by zatuszować wygląd i zmienić głos nadającego. Po chwili zamknął ściankę i wcisnął kilka przycisków na panelu kontroli. Westchnął głęboko przed wciśnięciem ostatniego, który rozpoczynał transmisję. Nie miał wielkiej nadziei, że się uda, w końcu próbował już tak wiele razy. Musiał jednak próbować dalej, nawet jeśli szanse na sukces były znikome. Wreszcie wcisnął przycisk i powiedział:
- Tutaj Fulcrum-23, kod nadawczy LX-2743, czy ktoś mnie słyszy?

* * * * *

Daleko jak okiem sięgnąć ciągnął się las. Niezliczone gatunki zielonych drzew pięły się wysoko w górę prześcigając się w walce o promienie słoneczne. Widok był bardzo kojący, choć nie ze względu na pozorny spokój i piękno natury. Wśród tej zieleni czaiły się drapieżne Descheny i Ghomy, trudno było je zaliczyć do pięknych lub spokojnych. Niebezpieczne były nawet same drzewa, które potrafiły razić prądem o ile w ich pobliżu znalazło się jakieś urządzenie elektryczne. Nie, to nie przyroda była w tym widoku balsamem dla duszy. Radość sprawiała świadomość braku na tej planecie imperialnych. Daleko w górze nie można było dostrzec trójkątnych kształtów niszczycieli, po niebie nie przemykały co chwilę myśliwce TIE, pomiędzy drzewami nie pojawiali się odziani na biało szturmowcy, albo zwiadowcy na ścigaczach, nie było słychać charakterystycznego dźwięku machin kroczących AT-ST, a w leśnej dziczy nie można się było natknąć na bunkier, platformę lądowniczą czy inne wojskowe zabudowania. Oczywiście Imperium wciąż gdzieś tam było, daleko w przestrzeni kosmicznej zniewalało tysiące planet i to była myśl nie do zniesienia, ale tu i teraz panował spokój. Cudowny spokój na planecie Radhii. Założenie na niej bazy było dobrym pomysłem.
Postawny czarnoskóry mężczyzna o siwych włosach i brodzie odwrócił się od okna, i spojrzał na zgromadzonych w pomieszczeniu. Towarzyszyło mu kilkanaście osób różnych ras, wszystkie wpatrywały się w niego. Mężczyzna nie wypowiedział ani słowa. Spojrzał jedynie wymownie na obcego przypominającego z wyglądu androida, którego twarz skryta była pod metalową maską do oddychania, od której odchodziły dwie rury. W oczodołach miał z kolei elektroniczne implanty. Był Tognathianinem.
- Otrzymaliśmy meldunek od Moroffa – powiedział w języku swojej rasy. - Jego drużyna wysadziła stację nasłuchową na orbicie Lorrd. Ponieśli jednak ciężkie straty: siedmiu zabitych, dwudziestu rannych, z czego siedmiu trwale, a kolejnych pięciu nie przeżyje powrotu do bazy.
Czarnoskóry mężczyzna kiwnął tylko głową i spojrzał na kolejnego z zebranych. Był to człowiek o wyglądzie łatwo rzucającym się w oczy, a to ze względu na zamiłowanie do farbowania włosów na niebiesko.
- Rag – mówiący spojrzał na stojącego obok niego dwumetrowego humanoida pokrytego fioletowym futrem, przedstawiciela rasy Lasatów – pozyskał trochę rekruta na Dantooine, Mygeeto i Muunilinst, a ja przywiozłem paru najemników z Nar Shadaa i Tatooine. Będzie w sumie z pięćdziesięciu chłopa. Uzupełnimy w ten sposób straty w trzeciej i piątej kompanii. Drużynę Moroffa będziemy musieli jednak włączyć do kompanii Benthica. Po napadzie na konwój w systemie Mon Calamari mamy dość broni, by wyposażyć kolejną kompanię. Jutro udam się na Jabiim i Iego, zakładam że uda mi się przywieźć przynajmniej trzydziestu...
Czarnoskóry podniósł prawą rękę, by uciszyć przemawiającego. Pokiwał głową na znak, że usłyszał dość. Wreszcie, po raz pierwszy od początku spotkania, zdecydował się odezwać:
- Co z Fulcrumem-23? - powiedział dziwnie przytłumionym głosem.
Nikt nie odpowiedział.
- Co z Fulcrumem?! - spytał groźnie.
- Czy to naprawdę jest teraz najważniejsze? - spytał drugi z Tognathian.
Złowrogi mars pojawił się na czole czarnoskórego. Lewą ręką sięgnął do przypiętej do piersi plastikowej maski tlenowej, którą przyłożył do twarzy. Wziął kilka głębokich wdechów po czym puścił maskę, która sama wskoczyła z powrotem na swoje miejsce.
- Nie ma nic... ważniejszego! - powiedział z trudem.
- Nie ma niczego, co moglibyśmy zrobić. Straciliśmy z nim kontakt, koniec sprawy – zawyrokował pierwszy Tognathianin.
- Znamy jego miejsce... pobytu, musimy... nawiązać kontakt.
- Saw – odezwał się niebieskowłosy – nie ma ludzi niezastąpionych, mamy wielu innych szpiegów. Z tego co wiemy Fulcrum-23 może dawno nie żyć, albo został złapany i poddany przesłuchaniom. Jeśli wyślemy kogokolwiek, prawdopodobnie wpadnie w pułapkę i sam skończy martwy, albo co gorsza, w pokoju przesłuchań. Czy warto narażać ludzi z takiego powodu?
- Czy warto?! - mężczyzna nazwany Sawem krzyczałby, gdyby tylko mógł. Zamiast tego mówił bardziej energicznie, choć wciąż musiał robić przerwy po kilku słowach. - Głupcy...! On trafił na... coś ważnego...! Ważniejszego niż... wysadzanie stacji... robienie zasadzek... organizowanie zamachów...! To coś wielkiego...!
- Nie wiemy tego na pewno, jego ostatni meldunek...
- Dość...! To nie podlega... dyskusji!

* * * * *

Witam wszystkich serdecznie w rekrutacji do sesji w gwiezdnowojennym świecie. Myślę, że się nie pogniewacie, jeśli po tym przydługim wstępie przejdę od razu do rzeczy:

1) Czas akcji
Osiemnaście lat mija od ostatniego przemówienia Palpatine'a jako kanclerza, w którym to proklamował Galaktyczne Imperium, stawiając jednocześnie siebie samego na jego szczycie. Od światów jądra po zewnętrzne rubieże na większość planet złowrogi cień rzucają ogromne gwiezdne niszczyciele strzegące ładu i porządku, a prace nad najpotężniejszą bronią w historii galaktyki, czyli Gwiazdą Śmierci, zbliżają się do końca.
Ale bojownicy o wolność nie śpią. Już za rok drużyna Łotra 1 wykradnie plany tejże stacji, a nikomu dotąd nieznany młodzieniec z Tatooine wysadzi ją w powietrze pojedynczym strzałem, najpewniej niezwykle fartownym. Za pięć lat zniszczona zostanie druga Gwiazda Śmierci, a dziewięć miesięcy później Imperium przegra swoją ostatnią batalię na Jakku. Na razie jednak nawet najwięksi optymiści nie spodziewają się takich postępów w wojnie ze znienawidzonym rządem. Wojnie, której istnienia wielu przywódców Rebelii nie dopuszcza jeszcze do świadomości.
Minął bowiem zaledwie rok odkąd senator-uciekinier Mon Mothma zespoliła liczne grupy oporu przeciw Imperium w Sojusz dla Przywrócenia Republiki, gromadząc w ten sposób wszystkie siły pod jednym przywództwem. Na razie jednak rebelianci liżą rany po klęsce w bitwie o Atollon, gdzie flota Wielkiego Admirała Thrawna zadała duże straty zgromadzonym tam wojskom, których resztki wycofały się do nowo powstałej bazy na Yavinie IV, gdzie połączyły się z głównymi wojskami Rebelii.
W samej Rebelii nie brakuje wewnętrznych podziałów, czego najlepszym przykładem jest osoba Sawa Gerrery (dla niezorientowanych: w Łotrze 1 grał go Forest Whitaker), który zdążył już zerwać stosunki ze swoimi dotychczasowymi sojusznikami i prowadzić walkę według uznawanych przez siebie standardów. Co bardziej spostrzegawczy z tych, którzy dali radę przebrnąć przez fabularny wstęp zorientowali się zapewne, że to właśnie do jego grupy należeć będą Wasze postacie. Ale o tym za chwilę.

2) Drużyna
Wasze zadanie zostanie jeszcze dokładnie sprecyzowane na początku sesji, ale już teraz domyślacie się pewnie, że będzie nim nawiązanie kontaktu z agentem Fulcrumem-23. Nie obawiajcie się jednak, nie będzie to misja typowo szpiegowska. Myślę, że uda mi się wymieszać większość z proponowanych w sondzie "klimatów" sesji, wiele będzie też zależeć od Waszych wyborów. Ufam, że nie będziecie rozczarowani.
W samej drużynie pojawić się muszą pilot i szpieg (szpieg rebeliancki, żeby nie było wątpliwości). Nie wykluczam istnienia kilku tego typu postaci, także jeśli ktoś ma ochotę takowymi zagrać, bardzo proszę. Jeśli nikt się nie zgłosi, będę zmuszony powołać ich do życia jako NPC-ów i zmarginalizować ich rolę, ale to w sumie żaden problem.
Kim można grać poza tym? Prawie każdym. Rebelianci Sawa Gerrery różnią się od tych z Sojuszu. Wielu z nich stanowią najemnicy i inne szemrane osoby, dlatego nawet gangsterzy, zabójcy i łowcy nagród znajdą w ich szeregach miejsce. Wymóg w stosunku do ich charakterów jest tylko jeden: muszą serdecznie nienawidzić Imperium. Jak ktoś zechce może być nawet droidem - wówczas nienawiść nie jest wymagana.
W tym miejscu zapewne wielu z Was zadaje sobie pytanie: a co z czułymi na Moc? Niestety muszę Was rozczarować. Zakon Jedi nie istnieje, większość jego członków nie żyje, a nieliczni, którzy przetrwali ukrywają się. Krążą co prawda jakieś niepotwierdzone plotki o dwójce Jedi walczących w Rebelii, podobno nawet Saw był kiedyś z nimi na akcji, ale mało kto w nie wierzy. Mogę dopuścić postać wrażliwą na Moc, jednak musiałaby to być postać z jednego z dwóch "gatunków":
- osoba bez treningu, właściwie nie panująca nad Mocą, a nawet nie zdająca sobie sprawy czym są jej niezwykłe umiejętności, które uwalniają się WYŁĄCZNIE samoczynnie np. w chwilach stresu (o tych momentach decydował będzie Wasz oddany MG)
- osoba, która osiemnaście lat temu była młodzikiem lub początkującym padawanem w Zakonie, cudem przetrwała czystkę, a ukrywając się starała się korzystać z Mocy jak najrzadziej lub wcale, dlatego jej możliwości są mocno ograniczone, a co więcej woli by nikt o nich nie wiedział (zakres możliwości do dogadania, ale nie spodziewajcie się fajerwerków)
Ponadto w drużynie widziałbym miejsce tylko dla jednej takiej postaci, a więc weźcie pod uwagę, że nawet jeśli dostanę trzy wspaniałe karty na użytkowników Mocy, z żalem dwie z nich odrzucę.
No i na koniec truskawka na torcie, jakby powiedział pan Hajto. Dopuszczam możliwość zagrania imperialnym szpiegiem, który zinfiltrował szeregi Rebeliantów i będzie się starał pokrzyżować szyki drużynie bohaterów. Taka postać również może być tylko jedna. Ukrywanie prawdziwej tożsamości szpiega przed innymi graczami uważam za zbędne, myślę że wszyscy potrafimy rozgraniczyć to co sami wiemy od tego co mogą wiedzieć nasze postacie.
Co się zaś tyczy liczebności drużyny - nie wiem ile osób przyjmę. Może trzy, może pięć, może nawet siedem. A może tylko jedna karta mi się spodoba :P A propos kart:

3) Karty Postaci
Koniec końców zdecydowałem się nie wprowadzać mechaniki do sesji, a przynajmniej nie w całości. Chciałbym wykorzystać pewne elementy mechaniki podsuniętej mi w temacie sondy przez Fyrskara (link na końcu posta). Bez rzutów się nie obejdzie, ale będę je wykonywał ja w momentach, które uznam za stosowne, w oparciu o zadeklarowane przez Was akcje. Mam nadzieję, że jesteście mi w stanie do tego stopnia zaufać. Nie przedłużając dłużej, wzór KP:
1. Imię
2. Rasa (dowolna, może być nawet niekanoniczna; wyjątek stanowią rasa Yody i Duinuogwuini – zainteresowani sobie wygóglują)
3. Wiek (w przypadku ras długowiecznych poza wiekiem rzeczywistym określenie czy jest to młodzian, starzec, osobnik w średnim wieku itp.)
4. Płeć (w przypadku ras z jedną płcią i droidów punkt ten jest zbędny)
5. Wygląd (może być zdjęcie/obrazek – i tak będzie Wam potrzebne do panelu sesji)
6. Charakter (zdań kilka o charakterze postaci – ufam, że pozostaniecie wierni temu opisowi)
7. Cechy:
- walka wręcz (pięściarstwo, zapasy, wszelkie sztuki walki)
- walka wręcz bronią (czyli różnego rodzaju kijami albo wibroostrzami – odpowiednik naszej ziemskiej broni białej)
- strzelanie (posługiwanie się różnego rodzaju blasterami i karabinami, uwzględnia również obsługę mniejszych działek pokładowych – zamieścić preferowany rodzaj takiej broni)
- strzelanie z broni prymitywnej (jakby się trafił jakiś łuk czy oszczep)
- sprawność (generalnie rozwój fizyczny)
- percepcja
- charyzma (gładka gadka, ale również umiejętność rozpoznawania emocji rozmówcy)
- inżynieria (stopień wiedzy o wnętrzach i zewnętrzach urządzeń mechanicznych i elektronicznych)
- programowanie (umiejętność obsługi software'ów tychże urządzeń)
- pilotaż (zarówno statkami kosmicznymi, jak i pojazdami naziemnymi)
- medycyna (leczenie, umiejętność sporządzania medykamentów, a nawet wiedza o faunie i florze)
- kradzież (otwieranie zamków, ciche poruszanie się, kradzież kieszonkowa)
- Moc
Pomiędzy te cechy macie do rozdysponowania 65 punktów. Na niektóre możecie przeznaczyć zero, wówczas Wasza wiedza w tym temacie jest oczywiście żadna. Maksymalnie 15 punktów na cechę. Droidy wybierają cztery cechy z 20 punktami, dla reszty mają 0.
8. Ekwipunek. Możecie skorzystać z wcześniej podlinkowanego systemu, albo źródeł, które zamieściłem na końcu tego posta. Nie ograniczam Was wstępnie w tej materii, jeśli się ktoś zagalopuje będę negocjował zmniejszenie posiadanego sprzętu
9. Historia. Nie wymagam od Was elaboratu, ale nie chciałbym otrzymać trzyzdaniowej historii napisanej w pół minuty. Chociaż jeśli ktoś będzie mnie potrafił zaintrygować w trzech zdaniach, wówczas witam w sesji. W każdym razie nie stawiam ani dolnej, ani górnej granicy długości tego tekstu. Podpowiem może, że bardzo lubię czytać Lubuję się również w prowadzaniu wątków indywidualnych dla postaci, a te zawsze wyciągam z ich historii. Także im ciekawszą wymyślicie, tym większe pole do popisu zostawicie dla mnie.

4) Gracze
Być może od tego powinienem zacząć. Nie tworzę jednak tego punktu, żeby przedstawiać swoje wymagania co do graczy. Często jednak w rekrutacjach pojawiają się pytania typu "jak dobrze trzeba znać dane uniwersum?". Ja odpowiem, że im lepiej tym... lepiej, ale w zasadzie powinna wystarczyć znajomość Nowej Nadziei i Łotra 1, jako najbardziej zbliżonych czasowo. W dalszej kolejności epizodów 5, 6 oraz 1-3. Epizodów 7-8 nie trzeba znać wcale. Znajomość, nawet częściowa, książek, komiksów, seriali animowanych, gier itp. zawsze mile widziana. W każdym razie każdy ewentualny brak wiedzy zawsze jestem gotów zlikwidować, musicie tylko dużo pytać.

5) Google docs
Pojawiło się o niego pytanie już w sondzie, ale odpowiem także tutaj. Korzystanie z jakichkolwiek narzędzi poza forum pozostawiam do wyboru graczom.

6) Rekrutacja
Ponieważ przez większość stycznia czas wolny mam mocno ograniczony, rekrutacja potrwa dość długo, bo aż do końca miesiąca. Zostawiam sobie również prawo do jej przedłużenia, jeśli ktoś potrzebowałby paru dni więcej na dopieszczenie karty. Same karty wysyłajcie na PW.

Na koniec chciałbym się z Wami podzielić dwoma linkami do starwarsowych wikipedii, które stanowią świetne źródło wiedzy. Pierwsza w języku polskim, druga bardziej rozbudowana w języku angielskim. Trzeci link to odnośnik do systemu, na którym częściowo się wzoruję:
Biblioteka Ossus
Wookieepedia | FANDOM powered by Wikia
https://sites.google.com/site/pbfstarw/home

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem. Zachęcam gorąco do spróbowania swoich sił. Niech żyje Rebelia, precz z Imperium!
 
Col Frost jest offline  
Stary 08-01-2018, 23:41   #2
 
Pan Elf's Avatar
 
Zgłaszam się! Tyle się naczekalem i w końcu jest. Szkoda tylko, że nie pomacham sobie mieczem świetlnym ale zaryzykuję i pewnie pójdzie postać z Mocą.
 
Pan Elf jest offline  
Stary 08-01-2018, 23:42   #3
Adi
 
Adi's Avatar
 
Zgłaszam się i już pomału tworzę postać.
 
__________________
I am a Gamer. Not, because i don't have a life. But because i choose to have Many.
GG 53887240
Adi jest offline  
Stary 09-01-2018, 00:04   #4
 
ShrekLich's Avatar
 
Zgłaszam się,sesja wygląda obiecująco (chociaż ja w sumie tego nie mam prawa oceniać).
 
ShrekLich jest offline  
Stary 09-01-2018, 00:24   #5
 
Gormogon's Avatar
 
Także jestem chętny, mimo tych strasznych słów na końcu rekrutacji

Moja postać pewnie powiązana będzie w jakiś sposób z postacią Fyrskara.
 
__________________
„Wiele pięknych pań zapłacze jutro w Petersburgu!”
Gormogon jest offline  
Stary 09-01-2018, 00:31   #6
 
Fyrskar's Avatar
 
Cytat:
mimo tych strasznych słów na końcu rekrutacji
Jesteś niereformowalny.

Również się wstępnie zgłaszam.
 
Fyrskar jest offline  
Stary 09-01-2018, 00:53   #7
 
Kris Kelvin's Avatar
 
Zapowiada się super, na pewno wyślę kartę
 
Kris Kelvin jest offline  
Stary 09-01-2018, 12:09   #8
 
Ronin2210's Avatar
 
Też chętnie spróbuje, mam pomysł na droida
 
Ronin2210 jest offline  
Stary 09-01-2018, 12:52   #9
 
Zara's Avatar
 
Być może też stworzę postać, ale najpierw kilka pytań
Na jakim poziomie w świecie/swojej frakcji są postacie graczy? Czy to już rozpoznawalne w rebelianckim środowisku postacie, czy raczej świeżynki, dopiero mające zdobyć doświadczenie (albo być mięsem armatnim )?
No i jak się to ma do poziomu cech, ile mniej więcej punktów to już ponadprzeciętność?
 
Zara jest offline  
Stary 09-01-2018, 14:29   #10
 
Fiath's Avatar
 
Wyrażam zainteresowanie. Niestety najbliższe dwa tygodnie jestem martwy, bo kolokwium pogania kolokwium. No ale potem będzie można działać.
 

Ostatnio edytowane przez Fiath : 09-01-2018 o 15:18.
Fiath jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:31.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168