Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 06-08-2019, 17:46   #1
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
[Mag: Wstąpienie] Cel uświęca środki [18+]



---------------------------------------------------
We be light, we be life, we be fire!
We sing electric flame,
we rumble underground wind,
we dance heaven!
Come be we and be free!
~Kate Griffin, A Madness of Angels
---------------------------------------------------


Widzę we mgle skryte szyderstwo
Słyszę mleczną mgły mętność
Czuję ptasich szum skrzydeł;



We mgle...

[media]http://c4.wallpaperflare.com/wallpaper/578/351/626/nature-landscape-lake-mist-wallpaper-preview.jpg[/media]
...która mgłą nie jest.



Bo to dym ognistej tafli jeziora
Gdzie popiół topielców gryzie oczy
A mechaniczne ptactwo zawodzi w agonii.



***


Blada przestrzeń spowita była ciszą przynależną napięciu niepewności i oczekiwania. Rzadki przypadek w takim gronie, złożonym z mnogości indywiduów, gdzie każde z nich przyniosło ze sobą pragnienia, obawy, ambicje, zamysły, osobiste interesy.
Dlatego nie było zdziwienia, gdy nagle w pustce rozbrzmiały głosy wielu bez źródła, wyrażające sprzeciwy oraz wątpliwości.
Blada białość miejsca zmieniała swój odcień wraz z wymówionym słowem, imitując emocje do niego przypisane.
Tym razem jednak cel był jeden, ale sposób...

- Jemu nie można ufać. -
- Im nie można ufać. -
- Czemu właśnie oni? -

Wybór był kwestionowalny. Wszak kto o zdrowych zmysłach polegałby na osobach, którym żaden mag już nie zawierzy? Tym, co już karę odbywają lub na wyrok oczekują?

[To zbrodniarze]
[Mordercy]
[Zdrajcy]
[Kłamcy]
[Wyrzutki]

Litania głosów miała się bez końca, jednak nagła cisza ponownie zaległa, kiedy dwa krótkie słowa wypowiedziane twardym tonem przecięły pustą przestrzeń.

- Idealny wybór. -

Zawirowały mdłe kolory wcześniejszych emocji tworząc nieokreśloną mieszankę bez istniejącej nazwy, przyjmując powoli barwę ciemnej szarości, gdy ten sam głos kontynuował myśl.

- Nikt nie będzie za nimi płakał. -
- Nikt ich nie wspomni. -


Pytanie, które nastąpiło po wyjaśnieniu nie zostało wypowiedziane, a stanowiło zlepek myśli wszystkich.

- Tylko czy zostanie to zaakceptowane? -

Szarość stężała pochłaniając wszystkie kolory, a w niej pojawiły się niebieskie plamy światła pływające pośród oparów tego dymu, przez który przebijały się jedynie słowa pozbawione ciepła.

- Niektóre cele wymagają
środków do poświęcenia
w ich imię. -



I wszyscy wiedzieli, że w tym zdaniu drzemie racja.





Hai, comarads!

Trafiliście w miejsce pełne Magyi Świata Mroku. Tak, Magyi, nie żadnej Magii. Takiej co Magy stosują, również znane jako Magowie... nie mylić z Terefere proszę (Unia Europejska <- inside joke z innej sesji Maga).

Zaznaczmy już coś na początku, aby nie było niedomówień.
To nie są warsztaty i nigdy z Maga ich z mojej strony nie doświadczycie. Czemu, zapytacie ze smutkiem w głosie.
To byłby pain in da arse, szczególnie jeżeli mówimy o Magu. Po prostu. Do tego doszłam do prostego wniosku. Kiedy ludzie bardzo chcą, to przeczytają sami i najwyżej zadadzą pytania. To serio działa, a i szczerze polecam każdemu taki ruch, nawet mniej obeznanemu z Magiem. Zapytani nie zabijemy (tak, jeszcze ktoś jest).

Wracamy do milszej (serio?) kwestii, czyli sesja!

Zdobywszy kogoś innego do pomocy (szczegóły niżej), postanowiłam zrealizować pomysł na sesję w tym settingu. Zostałam zainspirowana przez stary już film, a mowa o... Parszywej Dwunastce, znanej także jako Dirty Dozen! Tak, dobrze przeczytaliście. Co z Magiem ma wspólnego ten film? Nie będę spoilerować dalszej części rekrutacji, no i historyjek w niej zawartych.

Przed wszystkim tylko określę, że gra będzie toczyć się na zasadach Maga: Wstąpienie 2ed, czyli żadnych Sztormów Avatarów czy innych Apokaliptycznych zdarzeń. Tak, to ta wersja, którą macie po polsku, jeżeli wam zależy na tej wersji.
Jedynie podejście do Technokracji jest z Revised, czyli mniej extra evil corpo guys, bardziej... mniej evil corpo guys. Wynalazcy papieru toaletowego i tak dalej...



Morris Conway otworzył z powolnością drzwi swojego wynajętego przed dwoma dniami mieszkania, z niezadowoleniem obserwując wielkie braki w zabezpieczeniach. Dopiero zmienił miasto pobytu, dobrze nie zdążył się nawet zadomowić, a zmęczenie podróżą, i co ważniejsze - ucieczką, zabrało mu zaskakująco dużo sił, co musiał przyznać ze wstydem. Planował po powrocie obłożyć miejsce magycznymi systemami ostrzegania. Lepszymi niż ostatnio...

Cholerny Janissar!

Hermetyk ostatni raz zaciągnął się papierosem, dogaszając go na stojącym na stoliku w przedpokoju płytkim talerzu o obitym rancie, który posłużył za popielniczkę.
Nie palił wiele i często... wcześniej. Zanim nie zaczął tak desperacko potrzebować ukojenia nerwów.
Wciąż czuł się zmęczony... Popełniał błędy. Ile w końcu mógł uciekać nim opadnie z sił?
Przynajmniej jeden z bulldogów Porządku, jaki chciał go pochwycić ostatnio, nie posmakował krwi Flambeau, a miast tego teraz wgryza się w ziemię.
Czy Morris wciąż należał do tego Domu?

Nerwowo zaczął wyjmować z kieszeni paczkę Chesterfieldów, po drodze tylko włączając niewielki kinkiet, którego czasy czystości minęły lata temu.
Musiał wciąż posiadać jakiś przyjaznych mu magów, na pewno. Przecież wszyscy nie odwróciliby się od niego!

W zamyśleniu wszedł do pokoju dziennego powłócząc prawą nogą, z zadowoleniem wyciągając w końcu paczkę papierosów wraz z zapalniczką z wewnętrznej kieszeni płaszcza, jednocześnie włączając stojącą lampę podłogową. przy wejściu do pomieszczenia.
Z ciemności wyłoniła się siedząca na taborecie postać. Pochylona, trzymając łokcie na kolanach, wpatrywała się w podłogę. Obok stał podparty wysoki kij pasterski.
- Nie radzę robić nic głupiego.
Powoli podniósł głowę ukazując ciemne, smutne oczy, silne, zawzięte rysy twarzy oraz siwą czuprynę. Jak na swój wiek był zdecydowanie zbyt barczysty.
- Znajdujecie się pomiędzy ośmioma bramami Jerozolimy. Tam, którędy przeszliście - zatrzymał na chwilę słowa - zapisałem imiona chwały lwów. Być może i same lwy - wbił ciężkie spojrzenie w zbiega.

Hermetyk nie zareagował impulsywnie na widok intruza, ale jego spojrzenie wyraźnie stężało, a mięśnie napięły.
- A więc wysłano cię, abyś mnie zabił. - odparł powoli, z całkowitą pewnością w głosie. Jednocześnie otwierał i zamykał metalową zapalniczkę, którą nerwowo obracał w palcach.
- Jestem tutaj prywatnie - uśmiechnął się gorzko - lecz do pewnego stopnia masz rację. Przybyłem z egzekutorem Porządku który ma zamiar was zabić. Na obecną chwilę nie wie gdzie się znajdujecie.

Morris uniósł papierosa do ust, ale zawahał się.
- Mam nadzieję, że nie przeszkadza ci jak ktoś pali.
- Nie. Jeśli chcesz inwokować ifryty lub wykreślać kręgi ochronne, również nie musisz się krępować, ze mną dziś walczyć nie będziesz. Widzisz… Ta rozmowa prowadzi do dwóch wyjść. W pierwszym wychodzę bez niczego, daję ci godzinę zanim nie poinformuje egzekutora o twoim miejscu pobytu, uprzednio dbając aby nie wyśledził gdzie się szwendałem wcześniej. W drugim przypadku wyjdziemy stąd razem, a ty odetchniesz z ulgą. Nie będzie to jednak całkiem kolorowe. Wiesz kim jestem?
- Skurwielem, którego czeka Trybunał za pomoc mi. - sprawnym ruchem wskrzesił płomień zapalniczki, choć wiedział, że gazu w niej już dawno zabrakło - Palisz?
- Tylko heretyków - mruknął w lekkim tonie chcąc rozładować napięcie sytuacji.
- Zwą mnie Odys Żelazny. Jeśli wolisz zgrabne formuły, tak bardzo cenione w Porządku Hermesa… - Odys zawiesił głos.

Odys Żelazny, w ustach jednych bohater, człowiek z wizją oraz przyjaciel, dla większości morderca, zbrodniarz, czasem zdrajca. Mistrz niebiańskiego chóru słynący ze skomplikowanych relacji z Radą, jeśli za skomplikowane uznać wielokrotną cenzurę, ostracyzm czy nawet trwającą kilka lat banicję z tradycji. Do tego człowiek niepowstrzymany. Imię to nosiło niepokój.

Hermetyk tylko słuchał, jedynie w trakcie podpalając papierosa i zaciągając się nim głęboko, jednakże spojrzenie jakim obdarzał Odysa nie porzuciło nieufnej nuty.
A wręcz wzmogło na sile.

- Dostałem zezwolenie na zebranie Kabały mającej być zaczynem nowej Fundacji. Czas twego kontraktu trwałby pięć lat. W trakcie tego czasu byłbyś chroniony, po nim Porządek obiecał odstąpić od wymierzenia kary. Zaznaczam, odstąpić. Nie zagwarantowali oczyszczenia z zarzutów, nawet podkreślili, iż indywidualni magowie nie wyrzekną się osobistej vendetty. Jest oczywiście dodatkowy haczyk.
Odys spojrzał Morrisowi w oczy.
- Pięć lat kontraktu znaczy pięcioletnią przysięgę wierności.

Morris zamknął oczy zaciągając się dymem, żeby zaraz je ponownie otworzyć i wyjąwszy papierosa z ust zdusić żar knota w palcach.
- Chcę usłyszeć więcej.



Skoro sesję zainspirował film "Parszywa Dwunastka", to możecie posiadać już pewne spojrzenie na jej przyszły klimat. Dopuszczam wiele jednostek nie do końca przystosowanych, które z jakiegoś powodu zostały uznane przez Trybunał za godne potępienia i kary, której dramatycznie pragną uniknąć. Mogą być już poddani karze, oczekiwać na nią w zamknięciu czy być zbiegami. Może ktoś im pomaga zachować skórę?
Interesuje mnie przestępstwo jakiego się dopuścili, wymiar kary, miejsce pobytu... Wszystko co się da o tym powiedzieć. Możecie popuścić wodze wyobraźni. Mogło to być coś nieumyślnego czy nawet nieprawdziwego, ale przez wpływy innego maga w ten sposób poruszonego. Mogło oczywiście być całkowicie zaplanowane czy umyślne z mniej lub bardziej zrozumiałych powodów. Czy zabiliście innego Przebudzonego, podpadliście komuś, współpracowaliście z wrogami Wstąpienia (i ktoś was na tym złapał), skrzywdziliście kogoś, a może to było zupełnie co innego?

Kary opisane w podręczniku są ubogie, ale główne:
  • śmierć
  • Gilgul - zniszczenie Avatara maga, traumatyczne doznanie, które wręcz odbiera magowi chęć do życia, jak i możliwość korzystania z Magyi. Stosowane dla pozbycia się Avatara z cyklu reinkarnacji.
  • uwięzienie
  • ostracyzm - wykluczenie ze społeczeństwa magów. Wszelkie kontakty skazanego z innym magiem są niedozwolone i vice versa. Mag jest pozostawiony sam sobie przeciw wszelkim niebezpieczeństwom.
  • cenzura - zakaz używania magyi w całości lub dla jakichś celów (zazwyczaj odstępstwem jest obrona własna lub innych)
  • naznaczenie Avatara - zastosowania magycznego naznaczenia albo tylko na to wcielenie, albo na każde następne także. Daje to pewność, że inny mag będzie wiedział o zbrodni.
  • wydalenie z Tradycji/Domu/Fundacji/Kabały/[wpisz inne]
Słowo maga jest świętością, a i chronione często magyą. Temu niektóre z tych kar są "na słowo", jednak w praktyce mają konkretniejszy wydźwięk.
Nie kończy to oczywiście możliwości kar. Wszelkie magyczne przymusy, zapłaty w posłuszeństwie, kwintesencji i cała gama innych, bardziej personalnych - również możliwa.

W pewnym momencie pojawia się w życiu postaci wspomniany Odys Żelazny z ofertą, jaką przedstawił Morrisowi w historii. Pięcioletnia przysięga wierności = brak kary za zbrodnie. Oczywiście, to znaczy, że będziecie musieli wykonać pewne zadanie od Rady, jakie otrzymał Odys, a to oznacza, że wszelka dezercja czy mordowanie swoich jest wydaniem na siebie nieodwracalnego wyroku śmierci w trybie natychmiastowym. Prawdopodobnie pan Żelazny wyrok wykona.

Nie wymagam postaci cukierkowych, przyjacielskich, miłych do bólu i społeczników oraz osób kochających współpracę.
Magowie to wszak tylko ludzie, z wszelkimi możliwymi przywarami i budową charakteru. Nie każdy będzie uroczy. Bycie Przebudzonym nie daje na start szlachetności i wypranego z wszelkiej skazy charakteru. Tak samo ma się sprawa z Avatarem, jaki się w danym magu obudzi.
Inaczej nie byłoby Nephandi i Porządek Hermesa by się tak nie zachwiał.

Różne cele, różne drogi, różne spojrzenia, a wręcz - ilu magów, tyle wymienionych. Avatarów w to nawet nie wliczam... Dzięki temu mamy kolorową mozaikę społeczeństwa Przebudzonych, nie zawsze z sobą nawzajem dobrze żyjących. Niesnaski między poszczególnymi magami mogą, choć nie muszą, mieć wiele wspólnego z relacjami na tle polityki Tradycji... czy też włączając w to inne grupy Przebudzonych.

Świat Mroku nie nazywa się tak bez powodu.

Mówiąc wprost - postacie mogą być samotnikami, mrukami, mało chętnymi do rozmów i nawiązywania relacji. Mogą też być zupełną odwrotnością. Sesja jest 18+, co oznacza u mnie dorosłość... psychiczną. Oczywiście nie będę tu się bez przerwy bawiła w sceny rodem z Sodomy i Gomory. Nie będę też wchodziła w bardzo kontrowersyjne tematy, jednak pewien dystans jest konieczny,

Jak pewnie część wie, na moim zdrowiu niekoniecznie można polegać, więc węsząc nadarzającą się okazję, postanowiłam zdjąć ze swoich barków trochę obowiązków i przerzucić je na nieświadomego tego, na co się zgodził - Johana Wathermana.
Johan będzie grał wraz z wami jako ten Odys z historii powyżej, jako jedyny w randze mistrza. Tak, będzie robił za waszego szefa, jakiego zadanie polega nie tylko na realizacji życzenia Rady, ale także także (a może głównie) na okiełznaniu waszej gromadki. Jednocześnie zrobi za wsparcie moralne dla MG i na pewno zrzucę na niego PR stuff. Bez strachu - on fabuły nie zna, a i Odys to taki wywyższony NPC... Sorta. Śmierć możliwa... choć nie tylko w jego wypadku.
Skoro wspomniałam o możliwości śmierci postaci czy ich ciężkiego okaleczenia... Tak, będzie to możliwe, tym bardziej im bardziej postacie będą dokonywały czynów niezgodnych z umową przedstawioną im na początku oraz po prostu... głupich. Mówiąc tak dosadnie. Konsekwencje to konsekwencje w końcu i nigdy nie wiadomo czym się skończą (niekoniecznie od razu).



---------------------------------------------------
False principles, illusions, fantasies and mythologies
separate us from each other, from virtue,
from love, from the true connections that
we can achieve only through reality.
In fantasy, there is only isolation and pretence.
Mythology is, fundamentally, loneliness and emptiness.
~Stefan Molyneux, "The Tyranny of Illusion"

---------------------------------------------------



Miał wrażenie, że już kiedyś tu się znajdował.
Sądził, że powinien coś pamiętać...
Tylko co to było?

Joyce zakrztusił się piekącym w oczy i podrażniającym gardło dymem wyzierającym z mokrej trawy, którą odruchowo próbował wyminąć, jakby z pierwotnej obawy przed ogniem, jaki wedle logiki powinien chociaż tlić się... o ile nie płonąć w pożodze.
Dymu wszak było zbyt wiele.

Jaka to musiała być substancja, aby taki dym dawała? Może jód? Nie, on zrobiłby fioletowy dym. HCl i roztwór NH3 w H2O? Może... Tylko gdzie?
Iterator rozejrzał się po okolicy, widząc jedynie kawałek przed sobą jezioro. W nim jest roztwór? Co z chlorowodorem?
Nie, to nie ma sensu.

Ostrożnie ruszył w stronę wody, jednocześnie co chwila spoglądając na ziemię w poszukiwaniu oznak zapalenia czy chemicznej plamy, jaka powodowałaby taki stan.
Brak symptomów zanieczyszczenia irytował jego naturę naukowca.

Jakim sposobem?

[media]https://www.loenke.fr/wp-content/uploads/2019/06/SallyMann_29-1024x802.jpg[/media]

Niepewnie zbliżył się do wody, z której zdawał się unosić ten dym... Bez zastanowienia technokrata sięgnął do kieszeni po probówkę, którą ostrożnie zebrał trochę wody z brzegu. Niech któryś z chemików od Progenitorów mu poda skład...
Upuścił szklane naczynko, gdy prawa ręka niespodziewanie, wręcz nagle, skorodowała, a połączenia nerwowe w niej ledwo funkcjonowały.

Joyce spojrzał w niemałym szoku na odpadające warstwy sztucznej skóry, które odsłoniły tytan rozpadający się jak cienkie szkło probówki, która rozbiła się o kamienie pod jego nogami.
Wtedy też usłyszał ptasi wrzask dochodzący z równoległego zalesionego brzegu i wbrew wszelkiej logice spojrzał w tamtą stronę, choć ból rozbijanej powłoki wzmagał się na sile mimo degradujących nerwów.

Zobaczył jak w powietrze nad drzewami wzbija się z wrzaskiem mechaniczne ptactwo na swoich kompozytowych skrzydłach o dźwigarach ze stopów aluminium.



***

[0-x-M/M16]
Znowu to zrobili!
Te sny, te piekielne sny były na pewno powodowane przez sztuczki magów, dla których to był tylko kolejny sposób na urobienie jego woli niczym mokrej gliny na stole garncarza. Chcieli go złamać, zmusić do błagania o pomoc, do przehandlowania informacji jakie posiadał w zamian za koniec tych umęczających mar w nocy. Niedoczekanie!
Oni igrali z nim, bawili się jego poczytalnością tak skrupulatnie chronioną przed wszelkimi fałszywymi ideami. Przed nieistniejącymi uczuciami, które mogły go napaść w każdej chwili. Został przygotowany... był przygotowany na mierzenie się z nimi...
Czemu więc teraz się im poddawał?

Joyce Lynn niezbornie poruszył palcami prawej dłoni, czując jak impulsy przechodzą po sztuczne wytworzonych połączeniach nerwowych, przywracając czucie w syntetycznej skórze pokrywającej tytanowy szkielet klasy AX-4. Technokrata skrzywił się w reakcji na nieoczekiwany ból.
Kiedy go tak zdołali zranić?

Usłyszał cichy krok na korytarzu za drzwiami celi. Wiedział kto to. Poznawał już dźwięk tego chodu, rytm urwanego oddechu. A zaraz rozległ się ten bardziej sprężysty.
Dwaj. Starszy z młodszym.

Znowu po niego idą.
Co zrobią tym razem?
Jakie sztuczki na nim wypróbują?
O co będą pytać, jakich odpowiedzi poszukiwać?
Iterator z odrazą do siebie poczuł niechciany ucisk w żołądku.

Ból nie był dla niego przeciwnikiem, a oni wyraźnie nie potrafili z niego korzystać. Co najwyżej powodowali... nieprzyjemne doznania.
Technokrata wymusił ironiczny uśmieszek, gdy przez próg przeszedł mag, na którego obecność i działania, pochwycony Biomechanik stał się nieczuły, a drżenie ciała powodowane stresem i strachem już dawno ustąpiło miejsca zimnej pogardzie.

Mogli zasłaniać to gładkimi słówkami i wymigiwać się od przyznania, obwiniać za te czyny tych drugich, ale nie zmieniało to prostego faktu - magowie jak i technokraci na równej stopie potrafili uciekać się do okrucieństwa w imię wyższego celu.

Byli w końcu tylko ludźmi.



Wspominałam wcześniej o pomocy Johana. Tak, on udzieli wam pomocy mechanicznej lub fabularnej, jeżeli się zgłosicie na PW lub GG, od biedy i w tym temacie.

FABULARKA:
Jak chcecie to dużą z radością przyjmę, ale małą także. Ważne są jednak punkty, które musicie zawrzeć:
  • Historia, chociaż skrótowa
  • Wygląd, charakter i zdjęcie postaci
  • Opis zbrodni jakiej się dopuszczono
  • Kara, którą wymierzono/mają wymierzyć
  • Miejsce aktualnego pobytu (więzienie też się liczy)
  • Avatar
  • Paradygmat
  • Styl
  • Rekwizyty
Jak zwykle - kostkologią zajmuję się sama. W razie potrzeby pytam graczy czy nie chcą zużyć np. kwinty lub SW. Kostkuję też sama po cichu, nikomu nic nie mówiąc.


SZABLON STANDARDOWY:
Nic dodać, nic ująć. Takie statystyki dostajecie wszyscy... o ile nie wybierzecie tego niżej.
  • Atrybuty: 8/6/3
  • Zdolności: 15/10/5
  • Pozycje: 7
  • Arete: 3 startowe, maksimum 4
  • Siła Woli: 6
  • Tradycje: Wszystkie
  • Sfery: 15 (do 3 kropki, max 1 na 4)
  • Punkty Wolne: 25
  • Esencja: wybór jak w podręczniku
  • Natura i Postawa: jeżeli ktoś chce większy wybór: archetypes [World of Darkness: Dusk]
  • Kwintesencja: wartość Avatara
  • Paradoks: -
  • Wady: 7 pkt

SZABLON Z HACZYKIEM:

Pogrubiony tekst pokazuje, które elementy szablonu ulegają zmianie między oboma. Tak, ten z haczykiem otrzymuje trochę więcej, ale... Cóż.
Przysięga standardowa jest na słowo. Przysięga druga, która będzie obowiązywać w tym szablonie, jest wiążącą przysługą. Opierać się ona będzie na silnej magii i będzie w sumie geasem. Czemu aż tyle? Szablon i przysięga przygotowane są dla osób, które popełniły najgorsze zbrodnie i prawdopodobnie są skazane na śmierć. Przykładem niech będzie Morris z historii wyżej.
Wiadome jest, że takie osoby mają większą ilość wrogów, a do tego mogą się spodziewać "niespodzianki" od MG. Niemiłej, żeby nie było nieporozumień.
Dodam tylko, iż w razie złamania przysięgi konsekwencje mogą zdarzyć się nagle i być śmiertelne... mogą zdarzyć się później i być śmiertelne... a mogą dziać się dłuższy czas, aby stać się później śmiertelne. Oczywiście wcale nie jest powiedziane, że tylko osobę łamiącą przysięgę spotka kara. Wszak pewnie ma innych, na których mu jakoś zależy...
  • Atrybuty: 8/6/3
  • Zdolności: 15/10/5
  • Pozycje: 10
  • Arete: 3 startowe, maksimum 5
  • Siła Woli: 6
  • Tradycje: Wszystkie
  • Sfery: 15 (do 4 kropki)
  • Punkty Wolne: 35, w tym 6 na Zdolności
  • Esencja: wybór jak w podręczniku
  • Natura i Postawa: jeżeli ktoś chce większy wybór: archetypes [World of Darkness: Dusk]
  • Kwintesencja: wartość Avatara
  • Paradoks: -
  • Wady: 7 pkt
Osoby, które przyjmę otrzymają ode mnie prezenty. Takie prawdziwe. Nie śmiertelne.


Dla waszej wygody umieszczę też w rekrutacji spis kosztów punktów wolnych do dodania kropek.
  • Atrybuty 5 za kropkę
  • Zdolności 2 za kropkę
  • Sfera 7 za kropkę
  • Pozycje 1 za kropkę
  • Arete 4 za kropkę
  • Kwintesencja 1 za 4 kropki
  • Siła Woli 1 za kropkę
Radzę poinwestować w Zdolność Znajomość, z czego znajomości danych grup są oddzzielne. Np. Znajomość (Tradycje) (radzę chociaż 1 kropkę), Znajomość (Technokracja), Znajomość (Wampiry) i tak dalej.

Mam nadzieję, że wszyscy jesteśmy dorośli emocjonalnie. Wiecie na co się piszecie. Nie wymagam od żadnej z postaci bycia miłej dla drugiej, ale gracz ma żyć w zgodzie z innym graczem. Rozróżniajcie, proszę.
Nie chcę czystego PvP, ale nie zabraniam niesnasek w drużynie. To akurat rola Odysa, aby was ze sobą zgrać. Celem end-game jest pewne naprostowanie was i przekonanie do współpracy, nie zaś wymuszanie jej poprzez moc przysięgi, strach przed konsekwencjami i autorytet mistrza oraz Rady. Fabularny cel to inna para kaloszy.

Sesja rozpocznie się pod koniec października 2016 roku w Wielkiej Brytanii, a dokładniej w Liverpoolu, już po zakończeniu głosowania w sprawie Brexitu. Nie interesuje mnie polityczna otoczka tego zajścia, choć samo wydarzenie będzie miało wpływ na fabułę. Zdradzę też, że głównym ośrodkiem zainteresowania będzie nie Liverpool, a Isle of Mann.

Rekrutacja potrwa do 3.09.19 włącznie. Karty proszę przesyłać mi w docu, do którego link będzie zamieszczony w PW.

Jeżeli ktoś mi powie, że ten czas (patrz wyżej) to za mało, aby przeczytać fabularnie podręcznik i stworzyć postać na bazie opisu w jednym z rozdziałów oraz możliwej pomocy to... urwę mu łeb. Przez kabel.
Nie musicie przecież od razu całego podręcznika poznawać, wraz z rozdziałami dla MG, miejcie litość...
Pewna wiki dla WoDa istnieje oraz inne info w Necie, jeżeli mowa o zgłębieniu fabularki.

Jeżeli przez dwa dni nie odpowiem na PW czy inną wiadomość - przypomnieć się. Prawdopodobnie zapomniałam na amen. Mam na to papier.

W poście niżej znajdą się skopiowane pytania i odpowiedzi oraz spis zgłoszeń.

ps. zapomniałam dodać, że w sesji będziemy korzystać z doca.
ps 2. znowu zapomniałam. Szukam od 2 do 5 osób, nie licząc Odysa.
ps 3. zapomniałam... znowu... Opis do Zdolności "Znajomość" wyżej.
ps 4. Tempo dla mnie to do tygodnia, różne od tury. To samo z graczami, ale pewnie ok tygodnia da radę, może dłużej jak zejdzie się.

 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie

Ostatnio edytowane przez Zell : 08-08-2019 o 03:14.
Zell jest offline  
Stary 06-08-2019, 17:47   #2
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 

LISTA CHĘTNYCH
  • Seachmall _ Kultysta Ekstazy - all done
  • Ferr-kon _ Euthanatos - all done
  • Jaśmin _ Hermetyk bani Criamon - all done
  • corax _ Mówczyni Marzeń - ustalone co trza
  • abishai _ Hermetyk bani Fortunae - all done
  • Mi Raaz _ technokrata NWO poza pulą miejsc i poza grupą Magów - all done
+ Mistrz Odys z Niebiańskiego Chóru, czyli wywyższony NPC Johana - all done





PYTANIA I ODPOWIEDZI


Szablon z haczykiem
Cytat:
Pytanko, co znaczy "Punkty Wolne: 35, w tym 6 na Zdolności"? Że przynajmniej 6 mamy wydać na zdolności? Maksymalnie 6 możemy wydać na zdolności?
Macie z puli 35 punktów wydać 6 na Zdolności i na nic innego. Czyli macie jakby 29+6.

Organizacyjne
Cytat:
A jakie tempo odpisów przewidujesz/cie z Johanem?
Zell: Tempo dla mnie to do tygodnia, różne od tury. To samo z graczami, ale pewnie ok tygodnia da radę, może dłużej jak zejdzie się.

Johan: Dodam, że ja kwestii szybkości odpisów nie przewiduję gdyż mnie tyczy zasada tury określanej przez MG, tak samo jak innych graczy.




//stan z 03.09
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie

Ostatnio edytowane przez Zell : 03-09-2019 o 16:20.
Zell jest offline  
Stary 07-08-2019, 10:42   #3
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
Na razie mam dwóch chętnych + Odys, w tym jeden na pewno dał się złapać na "haczyk". x)
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
Stary 07-08-2019, 13:14   #4
 
Ferr-kon's Avatar
 
Rozgryzłem hasło do konta za pierwszym razem!
 
Ferr-kon jest offline  
Stary 07-08-2019, 15:26   #5
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
Zapomniałam, ponownie, o kilku sprawach. W rekrutce na dole macie:
Cytat:
ps. zapomniałam dodać, że w sesji będziemy korzystać z doca.
ps 2. znowu zapomniałam. Szukam od 2 do 5 osób, nie licząc Odysa.
ps 3. zapomniałam... znowu... Opis do Zdolności "Znajomość" wyżej.
Cytat:
Radzę poinwestować w Zdolność Znajomość, z czego znajomości danych grup są oddzzielne. Np. Znajomość (Tradycje) (radzę chociaż 1 kropkę), Znajomość (Technokracja), Znajomość (Wampiry) i tak dalej.

Brain dmg, sorry.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
Stary 07-08-2019, 17:29   #6
Krucza
 
corax's Avatar
 
A jakie tempo odpisów przewidujesz/cie z Johanem?
 
corax jest offline  
Stary 07-08-2019, 17:44   #7
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
Wiedziałam, że znowu, coś pominę...

ps4. Tempo dla mnie to do tygodnia, różne od tury. To samo z graczami, ale pewnie ok tygodnia da radę, może dłużej jak zejdzie się.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
Stary 07-08-2019, 18:06   #8
 
Johan Watherman's Avatar
 
Dodam, że ja kwestii szybkości odpisów nie przewiduję gdyż mnie tyczy zasada tury określanej przez MG, tak samo jak innych graczy.
Ogólnie zapraszam
 
__________________
Otium sine litteris mors est et hominis vivi sepultura.
Johan Watherman jest offline  
Stary 07-08-2019, 20:11   #9
 
Ferr-kon's Avatar
 
Ja mam tak dobry pomysł na postać ze ooolaboga.
 
Ferr-kon jest offline  
Stary 13-08-2019, 10:43   #10
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
Tydzień za nami! Jedna konsultacja na mocniejszych obrotach. Zapraszam chętnych na rozmowę.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:02.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168