Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 14-11-2019, 22:21   #1
 
Zell's Avatar
 
Reputacja: 12707 Zell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputację
[DnD 3.5 FR, 18+] Odcienie szaleństwa



Świat się skończył. To, co pozostało, trudno było zrozumieć.

Pierwli, Książę Kłamstw zaprzeczył, jakoby Mystra mogła była, na ile bogini może w śmiertelnym rozumieniu, żyć. Tak więc przestała, a wraz z nią magia.

Azuth, pierwszy czarodziej, małżonek Mystryl, zapałał gorejącą nienawiścią, a bogowie chcieli sprawiedliwości, z gniewu lub strachu. Tak więc poddali Cyrica osądowi, a wyrok mieli wydać Tyr Sędzia, Helm Strażnik i Torm Obrońca. Nie wiedzieli jednak, że obłąkaniec nie skończył z nimi.

Albowiem myśli jego zakosztowały Cyriniszady własnego pióra, jako dowód w sądzie bożym nakarmiły oczy arbitrów szaleństwem Czarnego Słońca, przyobleczonym w słowa... A umysły bogów nie mogły się oprzeć kłamstwom uczynionym rzeczywistością – choćby dlatego rzeczywistością, że zostały zapisane. Skrawek skóry na którym zasechł atrament jest prawdziwy, kto zaprzeczy...?

Niektórzy twierdzą, że wszystkie chwile Torilu są dla bogów jest jedną i tę samą. Nim śmiertelnicy zdążyli odkryć, że Srebrny Ogień się wypalił... Że nastąpił kres potęgi zawartej w tajemnych arkanach, runach mocy, mowie smoków... trzech z najdonioślejszych bogów ludzi przysięgło wierność najpotężniejszemu, jak szczerze wierzyli, ze wszystkich – Cyricowi.

Panteony odległych krain i pradawnych ras, rozjuszone śmiercią magii, nie chcąc sądzić lecz chcąc osądu boga-człowieka pozostawiły kwestię Trójcy. Nie zorientowały się co się dzieje, dopóki noc i księżyc i gwiazdy i słońce nie zniknęły z nieboskłonu, a w niebiosach - i na wielu odległych planach egzystencji – wybuchł konflikt, często rozgrywającay się w chwili tak krótkiej, że śmiertelni nigdy nie uznali za znaczące nazwać tak nieznacznego fragmentu czasu. Tak krótkiej, że o wiele mniej prawdziwej dla nich, niż zaschnięty atrament na kawałku pergaminu. Lecz może jedno w tym się nie zgadzało – słońce nie do końca zniknęło. Na niebie zagościło Czarne Słońce, manifestacja Oszalałego, dziura w niebie Torilu, biegnąca przez wszystkie plany egzystencji, horyzont wszystkich horyzontów, pustka, monument nicości, celebracja gniewu, który Cyric, wywoławszy u bogów zabójstwem, morderstwem, uśmierceniem jednej z nich...

Wywołał u wszystkich, czyniąc siebie tak potężnym, jak sam w to wierzył.

Prawda, że był skazany na powodzenie?

Krainy pogrążyły się w wirze szaleństwa, na skutek obłędu boga. Gdy magia umarła – zaklęta w osobach, przedmiotach wielkiej potęgi, nawet miejscach jak elfie mythale – potwory zrodzone z niej stały się nieposkromione, nigdy już nie zagrożone przez niegdyś niezłomnych bohaterów i mistyczne siły. Mowa oczywiście o tych istotach, które nie uległy dziwnym, nieznanym chorobom, nie utraciły swej niezwykłości, nie zmarły lub po prostu tajemniczo nie znikły ze świata... Jak smoki, po których ciężko doszukać się śladu. Wielką jest ironią, że ich góry złota i skarbce przedmiotów nasączonych Splotem stały się bezwartościowe gdy po raz pierwszy nie były przez nikogo pilnowane.

Gdzieniegdzie, lub raczej chwilę jeszcze, bogowie stanowili ocalenie, dzięki przerażeniu śmiertelników, teraz już wierzących tak silnie jak nigdy. Lecz wiara zrodzona z lęku nigdy nie była trwała i nie trwała zbyt długo. Zwłaszcza, gdy wyznawcy któregoś z bogów orientowali się, że Cyric, lub jego obłąkani poplecznicy zgładzili ich patrona. A ich moc rosła w siłę.

Całe zakony i twierdze zawsze wiernych, zawsze niezachwianych obrońców wiary zatrzęsły się w posadach, gdy paladyni dokonywali rzezi siebie nawzajem - od odludnych twierdzy, po ulice traktów. Liczni podążali za swymi oszalałymi bogami, inni ścierali się z konwertytami w imię dawnych ideałów, lub tracili wiarę a wraz z nią poczytalność – wskutek zarówno rozpaczy, jak również magicznego szaleństwa zsyłanego przez Księcia Kłamstw na narody Faerunu. Bycie rycerzem cnoty, wiary, odwagi, honoru, szlachetności i serca oznaczało bycie Bezwiernym.
Szaleństwo dotykało też masy ludzkie. Blask Czarnego Słońca odbierał zmysły, podobnie jak rozpacz, jak perspektywa utraty dusz, jak strach przed Murem Bezwiernych, działającym teraz na korzyść cyriszan. Jak nienaturalne epidemie szaleństwa, jak utrata wiary. Jak niezaprzeczalna, niezachwiana siła najpotężniejszego z bogów.
Wybrzeże Mieczy i Krainy Środka zostały wywrócone do góry nogami, lub może raczej, wywleczone skórą i bebechami na drugą stronę, odsłaniając kości i wnętrzności teraz chorych umysłów i dusz. Waterdeep, wieczne miasto wspaniałości, stało się krainą bez powrotu, gdy hordy istot uwięzionych dotychczas przez teraz już martwego Halastera wydostały się na powierzchnię. Nie uszedł nikt... a kto dba o własne życie, nie zbliża się do miasta. Luskan przestał być kontrolowany przez Tajemne Bractwo czy Wysokich Kapitanów, stając się wolnym miastem z nazwy i włością kolejnych oportunistycznych władyków. Neverwinter jest w połowie ruiną, a w połowie grodem próbującym opierać się nieustającym, rosnącym co do liczby najazdom orków ze wschodu i północy, z coraz bardziej odległych terenów, jak gdyby sama Anauroch przepędzała wszystko, w miarę jak się rozszerza. Podobnie ma się sytuacja w Cormyrze i paradoksem pozostaje, że chyba najbardziej cywilizowanymi obszarami pozostają Sembia i Doliny, nie licząc oczywiście bandytów, maruderujących potworów, wszechobecnych szaleńców, uchodźców oraz wyznawców Cyrica... z których najpotężniejsi sami cieszą się nieomal boską czcią.

Ze Srebrnych Marchii i pozostałych regionów środka nie zostało dość by warto je wspominać...

Wybrzeże to nie jedyny region, nad którym wzeszło Czarne Słońce. Thay, Rashemen i Aglarond wszystkie upadły, opanowane przez szalejące żywioły, wściekłe duchy przyrody i nieskończone rzesze nieludzkich (i nie ludzkich) byłych niewolników – wszystko to, gdy Hathran, Czerwoni Czarodzieje i magowie Simbul przestali być w stanie chronić swoich poddanych. Państwa takie jak Thesk w takich okolicznościach nie są już państwami, pozostały jedynie miasta... jak Telflamm.

W znanym ze spokoju i poszanowania tradycji Kara-Tur doszło do niezliczonych przewrotów, a wyznający aspekty Czarnego Słońca, wschodzącego przecież na wschodzie królowie-kapłani zastąpili cesarzów, imperatorów i królów. Elfowie z Cormanthoru i Wysokiego Lasu utracili kontrolę nad swoimi dziedzinami, o które walczyli od wieków z potężnymi przeciwnikami, teraz zmuszeni do odwrotu... lecz niezdolni przedostać się portalami na swą Evermeet, z którą większość kontaktu urwano dawno temu.

Nie jest to jedyne miejsce, gdzie kapłani Cyrica nie mają sobie równych potęgą. Moc pozostałych bogów po stuleciu porażek, śmierci i przeciągnięcia siłą na stronę wroga jest jak płomień świecy... chwiejący się pod wpływem oddechu boga-śmiertelnika życzącego sobie świata w prezencie. Jego kapłani są zaś chodzącymi po świecie naczyniami jego potęgi.

Nikt bardziej niż jego Wybrańcy. Pewnym jest istnienie przynajmniej trojga. Wedle świadków zdają się nieomal władać otaczającą ją rzeczywistością. Oczywiście, żaden świadek nie zbliżył się bardziej, jak konno w zasięg wzroku wielkich armii nieumarłych i przybyszów z niższych planów - jak sądzą roztropni, armie te przez nich stworzone kroczą przez Krainy za każdym. O ich mocy świadczyć może plotka, iż pierwszym, co miało miejsce gdy Cyric wypuścił z uwięzi swoich kompletnie obłąkanych poruczników, to jedno, tylko jedno z nich pojawiło się w Twierdzy Zhentil. Dzisiaj jej nawiedzone ruiny są niebezpiecznym miejscem, które nieliczne okręty podróżujące po Morzu Księżycowym omijają z daleka...

Tych, o których wiadomo, zwą Szloch, Kłam i Histeria. Legendy i pogłoski na temat tych mian są długie i liczne i niewiele mają wspólnych punktów, i nie jest naprawdę wiadomym, skąd te miana - jedyne co każde dziecię wie, to że tak właśnie się nazywają... Przez dekadę od pierwszego świtu Czarnego Słońca nad Torilem, duża część tego drugiego przestała istnieć, najpewniej wyłącznie za sprawą boskich namiestników Cyrica. Nikt nie jest pewien do końca, gdzie są w tej chwili, czy jest więcej takich jak oni... Oraz dlaczego nie skończyli ze wszystkimi, którzy zostali.

Śpiew ptaków jest chorobliwy w jesiennych gałęziach. Nieboskłon z czarną dziurą w rzeczywistości przybiera barwy niezdrowych żółci, pomarańczu, różu czy ściemniając się – brązu, a nocą ciemnej purpury, lub wręcz prawie smolistej zieleni rozkładu, jak gdyby sam żywioł powietrza toczony był jadem. Z rzadka, za dnia, niebo jest kompletnie bezkresną i czystą bielą, by wieczorem odcienie szarości przelewały się ku zupełnej czerni, gdy nocne Czarne Słońce zanika w pustce i znikając we wszechsobie staje się jak wszechobecne. Koszmary są teraz jedynymi snami, chorobliwy śpiew ptaków rzadki, zwierzęta płochliwe nienaturalne.

Świat umiera, a wraz z nim wszystko, co kiedykolwiek mogło być.



Odgłosy plądrowania podziemnego elfiego grobowca towarzyszyły przemierzającemu go najemnikowi. Nie był tu hieną, pazerną na cokolwiek co pozostało w tym zniszczonym wcześniejszymi rajdami łupieżczymi miejscem spoczynku. Miejsce niegdyś było chronione przez zabezpieczenia stworzone przez mieszkańców Evereski oraz strażników patrolujących tereny. Teraz po skarbach pozostało wspomnienie, jak i po ochronie miejsca, a ta grupa nasyci się resztkami skrytymi przez długowieczną rasę pomiędzy kamieniami. Prawdę mówiąc człowiek nie miał nawet pewności czy znajdują się tu jeszcze choć pozostałości szczątków niegdyś pewnie szlachetnego członka tej rasy. Kości pewnie dawno zostały zmiażdżone pod butami w proch, który kroki plądrujących zmieszały z naniesionym błotem.

W końcu czy to robiło jakąkolwiek różnicę dla umarłego, nawet elfiego?

Calif nie czuł skrępowania czy żalu. Sam nie należał do grupy rabusiów, więc jego sumienie było czyste, o ile miało to jeszcze jakąkolwiek wartość. On jedynie zapewniał grupie bezpieczeństwo, które wykupili za odpowiednią opłatę - wystarczającą jednak na opłacenie jedynie dwóch najemnych ochroniarzy, którzy byli skorzy do podjęcia pracy na obrzeżach bezpłodnych pustkowi Anauroch, całkowicie dla zysku.

To co najemnicy otrzymali było jedynie zaliczką. Nikt nie mógł być pewien lojalności najemnych ochroniarzy w momencie konfliktu interesów podziału łupów, a tylko głupi bezwarunkowo spodziewałby się uczciwości innego. Califa zaskakiwała jedynie niefrasobliwość plądrujących. Ile będzie dzieliło ich życia od bezwiernej śmierci pod osądem obłąkanego Cyrica, jeżeli odnajdą coś tak wartościowego, że posiadanie tego przeważy wartość pozostałej zapłaty dla najemników?

Ile będzie dzieliło jednego z tych najemników od splamienia swojego ostrza krwią drugiego z nich?

Mężczyzna trącił nogą gliniany odłamek pozostały z wazy, jaka miała zapewne swoje miejsce w grobowcu długie stulecia, a może i więcej? Zastanowił się czy zawierała ona prochy jednego ze zmarłych pochowanych w tym miejscu, a może złoto czy inne dary dla bogów?

Bogów nie obchodziły żadne śmiertelne podarki.
Nie mogły zapewnić im przetrwania.

Freski były jedynymi z nielicznych ozdób, jakie pozostały w grobowcu... bo ozdabiały ściany. Oczywiście, część mozaiki na podłodze również ostała się w stanie pozwalającym chociaż na określenie ich oryginalnego wyglądu i tego, co miały przedstawiać, ale tak jak freski wyblakły i częściowo farba odpadła, tak mozaiki zostały zadeptane często jakimiś ciężkimi buciorami, nierzadko z metalowymi okuciami. W miejscach, na które zrzucono coś ciężkiego lub odpadł kawałek kamienia z sufitu lub ściany, resztki kamyczków z mozaiki leżały śmiertelnie ranione w rozproszeniu... o ile w ogóle znajdowały się zebrane w jednym miejscu.

Co zaś do fresków - mimo ich pozornie wystarczającego stanu, dla określenia szczegółów i kunsztu sztuki, to biada im, jeżeli posiadały wmurowane między warstwę farby jakiekolwiek kamienie czy metale lub cokolwiek, nieważne na wartość, co dało się wyrwać nie patrząc zbytnio na szkody dla całego fresku czy wręcz ściany.

Jeszcze niedawno to miejsce cieszyło się pięknem zapierającym dech w piersiach; niedawno, jak na elfie poczucie upływającego czasu. Teraz chyliło się ku upadkowi, o ile już nie stało w połowie na progu do upadku. Najemnik jednak nie widział tylko zniszczenia. Widział to, co skryte zostało za zniszczeniem.

Bo choć grobowiec nie został nadwyrężony zębem czasu, a plugastwem ludzkim i boskim, to człowiekowi cuda sztuki elfiej, tak zapomnianej przez upływ wieków, wręcz zapierał dech w piersiach. Tak, jak i obecność dostojnej elfiej rasy powodowała zachwyt i czasem nawet trwogę przed niezrozumiałą doskonałością, taki sam efekt powodowały widziane przez najemnika cuda sztuki. Obawiał się je tknąć, jako i obawiałby się choć musnąć skórę elfa, ale miał wrażenie, iż pozostawione na dalsze zamieranie odejdą w końcu bezpowrotnie.

Prawdopodobnie pozostawionych wygłodniałych hien grobowców w ogóle ta strata by mocno nie zabolała.

Calif nie poznawał większości uwiecznionych elfich bóstw ani scen, w których zostały przedstawione, prawdopodobnie z mitologii panteonu, jednak po marnym stanie fresków je przedstawiających, mógł od razu określić, iż były one kiedyś bogato ozdobione.
Tak jak ten, przedstawiający jedynego boga, którego najemnik skojarzył od razu, stojącego w wyprostowanej pozie, opartego na swoim mieczu króla gromady elfich bóstw - Corellona. Jednego, czy jedynego z nich, który przeżył.

A przynajmniej taką plotkę słyszał.

Jego także zachłanność ograbiła z ozdób, w tym kamieni stanowiących oczy boga, a jedyne co pozostało to złota farba, którą był bogato malowany. Calif nigdy nie widział Złotego elfa, ale właśnie tak sobie mógł sobie go wyobrazić - wręcz ociekającego złotem.

Tym razem jednak złoto farby zdobiło jedynie martwą sztukę, jak było martwe to całe przeklęte miejsce.

Na jednej ze ścian ogołoconych ze wszelkich zdobień, ze wszystkiego co kiedykolwiek zostało choć dotknięte dłonią elfiego artysty, widniał na szybko namalowany fioletową farbą symbol; symbol tak rozpoznawalny w tych czasach, że nikt kto żyw nie mógł pomylić go z niczym innym.
Nikt kto umarły także zapomnieć nie był w stanie wizerunku boga panującego nad polami śmierci, zsyłającego z czystego kaprysu nadeszłe dusze na wieczną mękę w Ścianie Niewiernych.

Calif patrzył wprost w namalowane oczodoły czaszki symbolu Czarnego Słońca, Księcia Kłamstw, Cyrica wywyższonego, wpędzonego własną ręką w obłęd. Wysuwające się zza czaszki promienie, które wiły się niczym węże zdawały się chcieć zamknąć w swoim uścisku cały ten świat uwiecznionych w kamieniu Seldarine i przejąć go w panowanie.

Zagarnąć znowu co do niego nie należy i nigdy należeć nie powinno.

###

Zgrzyt stali uderzającej w kamień rozległ się w korytarzach krypty, a po nim nastąpił dźwięk uderzenia o kamienną powierzchnię czymś na wzór obuchu, który powtórzył się jeszcze kilka, może kilkanaście następnych razy. Hałasy zwróciły uwagę plądrujących na tyle, że jeden z nich niechętnie przybył zobaczyć co się dzieje.
Ujrzał Califa odłupującego rękojeścią miecza kawałki ściany, które powoli osypywały się na podłogę.

- Ci popierdoleńcy byli tutaj. - Calif warknął przez zaciśnięte zęby - Splugawili miejsce szaleństwem swojego boga!
- Pastwienie się nad symbolem Cyrica to zła wróżba. - odpowiedział mu drugi mężczyzna - Daj spokój, to i tak tylko ruina, nikt nie może jej już pogorszyć wymalowaniem symbolu obłąkanego.
Calif spojrzał zimno na hienę cmentarną i powrócił do obłupywania kawałka ściany. Na ten widok mężczyzna jedynie wzruszył ramionami i ruszył spowrotem do kompanów pozostawiając najemnika ze swoim kierowanym obrzydzeniem, i może strachem, aktem zniszczenia.

Po dłuższej próbie usunięcia namalowanego symbolu, Calif mógł pochwalić się zwycięstwem, gdy ostatnie kawałki tynku opadły ranione na ziemię. Z jakiegoś powodu ten czyn sprawił, iż najemnik poczuł się lepiej. Normalnie nie zdecydowałby się uczynić czegoś takiego, ale wyraźnie aura miejsca, które tyle wycierpiało w czasach panowania Czarnego Słońca, zmotywowała człowieka do działania. Nie każdy w końcu może się poszczycić doświadczeniem elfiej kultury, choćby i ta była jak zamrożony kwiat - piękna, a jednocześnie krucha i zatrzymana pomiędzy życiem a śmiercią.

I nie tylko kunszt artystyczny miał w tym miejscu znaczenie.

Calif zobaczył na ścianie, którą właśnie oszpecił, symbole wyryte w kamieniu, których farba dawno zniknęła... a może nigdy jej nie było? Ich czas przecież skończył się już dawno temu - gdy Cyric wygrał, a śmierć Mystry będącej uosobieniem magii pociągnęła za sobą śmierć Splotu ergo i całej Sztuki.
Czy to była magia? Czy to możliwe?

Prawie w zrujnowanej sali słyszał przyśpiew, inkantację z dawnych czasów, a dźwięk głosu, który nadawał jej bytności, jakby został stworzony do tej melodii martwej magii symboli. Im dłużej jednak trwał ten przyśpiew, im dłużej obce słowa magii wypełniały salę, tym bardziej wydawały się one oblane cierpkim uczuciem żalu... i może niespełnionych nadziei.
A Calif pragnął móc usłyszeć ten cudny dźwięk, jawiący się w danym momencie piękniejszym od każdej poezji człowieczej.
Chciał się do niego przybliżyć, poznać naturę, samemu zasmakować w słowach, spić słodkość głosu i samemu go posiąść. Ile by za to dał...
...a ci złodzieje tego nie mogą pojąć, jedynie niszcząc szansę na objęcie nieopisanego.

Zacisnął silnie dłoń na ostrzu miecza czując chłód jego stali i ciepło krwi, a jego spojrzenie powędrowało w stronę korytarza, w której zniknęła ta hiena. Bez długiego wahania podążył jej tropem.
Nie pozwoli złodziejom zniszczyć i skraść niczego więcej.

Ile by dał za choć chwilę...

Rozbity kamień z wymalowanym symbolem boga-szaleńca leżał wpatrzony niemo w odchodzącego człowieka.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
Stary 14-11-2019, 22:22   #2
 
Zell's Avatar
 
Reputacja: 12707 Zell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputację
Hai!
Witam w rekrutacji do sesji, którą będę prowadzić z błogosławieństwem i pewną wspomocą oraz współpracą jej oryginalnego autora, którego pomysł na jej poprowadzenie niestety nie wypalił w tamtym momencie. Dziś -2- nie ma już czasu na bycie MG, więc uzgodniliśmy, że przejmę sesję, reaktywuję pomysł z pewnymi zmianami oraz zacznę start na nowo, całkowicie bez poprzednich tworów graczy. Sesja i tak miała dość krótki żywot właśnie przez ten brak czasu MG, więc i fabuła odkryta nie została. Startujemy całkowicie na czysto w tym momencie.

Koncept fabularny przedstawiony jest w pierwszym opisie autorstwa -2-, a dopiero następny tekst będący krótką historyjką został stworzony przeze mnie na potrzeby tej rekrutacji.

Pomysł na taką fabułę powstał na spotkaniu z -2- już lata temu, gdy byliśmy, lekko mówiąc, wzburzeni zmianami w settingu Forgotten Realms, jaki spowodowała 4 edycja DnD. Stworzona została więc alternatywna wersja historii, jaka była nam milsza.

Po tym doszliśmy do wniosku, iż pomysł przyda się przekuć na sesję, co i -2- zrobił, ale znowu - czas.

Pierwszy z początkowych dwóch tekstów przedstawia fakty związane z historią, która doprowadziła świat do takiego stanu oraz prezentuje plan jaki Cyric powziął, a który miał zakończyć się jego ostatecznym zwycięstwem. Oba z tekstów są źródłami informacji potrzebnych do zrozumienia autorskiej otoczki fabularnej sesji oraz klimatu, jaki wam oferujemy.



Fabularnie
Plan szalonego boga
Poznaliście już plan obłąkanego i to, jak go realizował oraz do czego doprowadził jego sukces. Teraz pozostaje pytanie - co w takim razie mają wasze postacie robić w świecie? Po prostu odgrywać życie w tej rzeczywistości?
Nie do końca.
Oczywiście ważnym elementem będzie dopasowanie odgrywania do szalonej sytuacji Zapomnianych Krain oraz odgrywanie zgodne ze światem przedstawionym. Nie jest to jednak jedyna atrakcja czekająca waszych bohaterów.
Ktoś w końcu musi zabrać się za naprawę tego chaosu.
Postacie będą bardzo niechętne aktualnemu stanowi rzeczy, najpewniej też całkowitemu brakowi magii, która w tych czasach, po zapewne stuleciu czy więcej, jest jedynie mitycznym wspomnieniem. W końcu informacje już nie są przemieszczane poprzez magiczne kable oplatające Toril, a miast tego ustna tradycja oraz nogi własne i końskie robią za posłańców.
Głuchy telefon Krain ma się bardzo dobrze.
Pora spróbować dokonać zmian... jakkolwiek jest to możliwe.

Świat tysiąca i jednej śmierci
Rzeczywistości stworzonej przez Cyrica daleko do dawnego obrazu Krain. Opis w pierwszym tekście oddaje znakomicie, co się dzieje w świecie w tych czasach. Taki właśnie napotkacie na swojej drodze klimat świata i jego trzymać się będziemy.
Sesja bazować będzie bardziej na fabularnym podejściu niż mechanicznym. Choć to drugie będzie obecne, to działanie tylko przez pryzmat cyferek może mieć zgubny wynik. Same dobre rzuty i idealna mechanika postaci nie zagwarantują, iż z każdego możliwego zagrożenia się wyplączecie i rozwiążecie problemy. Będzie też tak, że bazowanie na myśleniu fabułą i klimatem więcej dobrego zrobi niż próby wyciśnięcia rozwiązania przez numerki. Loteria to ryzyko w końcu
Nie każdy z was tak samo poradzi sobie w walce, to prawda, ale też nie każda walka musi zostać rozwiązana krwawo dla którejkolwiek ze stron... czy chociaż dla was.
Bardzo ważna kwestia - zakazane jest jakiekolwiek wyznawanie Cyrica przez postać. Sprawa jest prosta - z momentem oddania lojalność Księciu Kłamstw każdy z was oszaleje do punktu bez powrotu, jednocześnie tracąc możliwość dalszej gry. Postać zostaje stracona bezpowrotnie.

Zły, gorszy i niezdecydowany
Spektrum możliwego charakteru jest nieograniczone zasadami czy banem na niektóre. Jedynym ograniczeniem niech będzie logika. W świecie, który urządził Cyric nie ma dużo miejsca na cukierkowość i dobro samo w sobie - po prostu taka postać szybko zostałaby pożarta przez świat. Pytanie jednak, na jak wielką skalę jakość rzeczywistości wpłynęła na waszą postać. Możecie być pobrudzeni, ale w jakim stopniu...
W końcu dobro nie zawsze równa się idealnej dobroci, a zło nie musi być złem w najprostszym spojrzeniu. Pobawmy się nie tylko w odcienie szaleństwa.
Tym, co ma być spoiwem dla różnorodności charakterów, to determinacja w zmianie porządku (a raczej nieporządku) rzeczy. Żadna z postaci ma nie stać murem za Cyriciem i jego wizją oraz nie widzieć sensu zmiany. Jeżeli pojawiłaby się opcja zrzucenia z tronu szalonego boga, to bez ociągania zabralibyście się do jej urzeczywistnienia, nawet za cenę współpracy z kimś, kogo byście w innym wypadku posłali do piachu. To nie są czasy na wybredność.
Powody niechęci ustalicie już sami.
Prócz samego stworzenia charakteru postaci nim przejdziecie do jego rozpisywania radzimy chociaż nam przekazać czego należy się spodziewać, jak nie zgłosić się po ocenę czy pomoc.



Mechanicznie
  • System Dungeons and Dragons 3.5
  • Setting Forgotten Realms z autorskimi zmianami
  • Poziom 6
  • Możliwy awans w trakcie narracyjnej możliwości
  • Atrybuty wedle point buy (28) lub losowane przez MG
  • Majątek do ustalenia, nic magicznego

Co jest dozwolone:
  • Wykorzystanie trzech głównych podręczników do DnD 3.5 oraz wszystkich podręczników do Forgotten Realms
  • Wszystkie charaktery, doprecyzowanie kwestii wyżej zostało podane
  • Wszystkie rasy z podręcznika głównego do DnD 3.5, możliwe ich pod-rasy do omówienia indywidualnie
  • Dostępne są wszystkie klasy podstawowe z podręcznika gracza, a jedynie czarodziej ma ograniczenia do elfiej rasy, poniżej podam dalsze informacje o klasach
  • Dobieranie klas prestiżowych z wymienionych podręczników

Co nie jest dozwolone:
  • Korzystanie z podręczników spoza wymienionych (oczywiście psionika też się wlicza w zakaz)
  • Wyznawanie Cyrica w jakiejkolwiek formie
  • Magia! (Obv.) [patrz niżej]

Co z tą magią?
Nie ma jej. Tylko i aż tyle. Cyric zabił Mystrę, czyli także i Splot. Nie ma możliwości używania magii od... dawna. Każdy poda inny czas, bo i nikt mocnej wagi do niego nie przywiązuje w tych czasach. Każdy parający się magią wtajemniczeń stracił swój talent, magiczne przedmioty przestały działać. Zaklinacze nawet nie wiedzą, że posiadają jakikolwiek talent. Jedynie nieśmiało wychyla się magia objawień, zależna od osłabionych bogów, więc i sama osłabiona (dostępne czary na dzień zgodne z tymi w tabeli ale dla kapłana o X poziomów niższego gdzie X zależy od Boga i waha się od 4 do 6 poziomów niżej
DC i same efekty czarów się nie zmieniają).

Czyli jaką klasą można grać?
Odpowiedź jest bardzo prosta - jaką chcecie, klasę NPC też możecie wybrać (i nie mówimy tego z ironią, sam -2- wybiera takie klasy czasem). Jest jedno w sumie ograniczenie i chodzi o standardowego czarodzieja. Otóż jedynie elfy mogą posiadać taką profesję, a której drogę wstąpiły jeszcze przed wzejściem czarnego słońca na nieboskłon.

Co daje granie magiem?
Satysfakcję z odgrywania i wsparcie drużyny wiedzą, co nie jest takie bez znaczenia. Nie będziesz rzucał na lewo i prawo fireballami ani załatwiał każdego wyzwania magią, ale to nie znaczy, że będziesz bezużytecznym balastem. Do tego bycie elfem... W historyjce zostało zaznaczone dokładnie. Choć może nie wplątuj się w walkę...

A inne klasy posiadające magię?
Nie mają jej. Jedynie czary objawień mogą zostać przez bóstwo zesłane, ale pamiętajcie - to nie są czasy bezpieczne także dla boskich bytów. Magia objawień została boleśnie osłabiona dla wszystkich... prócz wyznawców Cyrica i mu podległych bogów, do niego się zwracających o czary.

Magiczność klas prezentuje się następująco:
  • Łotrzykowie, wojownicy, mnisi, barbarzyńcy - nie posiadają i tak magii by default
  • Kapłani, łowcy, paladyni, druidzi - magia objawień, która nie jest tak silna jak kiedyś
  • Bardowie - brak magii, bazowanie na niemagicznych umiejętnościach i featach, a także na klasowych zdolnościach nie dotykających sfery magii
  • Czarodzieje, Zaklinacze - brak magii, podobnie jak bardzi, tylko z o wiele bardziej ograniczonymi możliwościami

Zdolności nadnaturalne działają, o ile nie wykorzystują magii (lub nie są wyraźnie magiczne jak Wild Shape druida), jak chociażby bardowe Inspire Courage. Jeżeli znajdzie się także Czaropodobna zdolność nie korzystająca stricte ze Splotu, to także przejdzie, jak np. Fascinate barda. Zalecamy kontakt z nami.

I jak ma działać dowolność charakteru?
Charakter mechaniczny nie określa złożoności charakteru postaci, a jest tylko plakietką. Wyżej opisane są sprawy dotyczące problemu z charakterami fabularnie. Zaznaczę tylko, że będziemy patrzeć surowiej i badać dogłębniej zgłoszenie postaci złej, choć i chaotycznie dobra może być czasem mniej moralna od praworządnie złej.

Podstawowe zasady:
  • musicie umieć współpracować w imię wyższego celu, jakim jest bunt przeciw temu, co ustanowił Cyric
  • zdolność do kompromisów w tym świecie może być kluczowa
  • przystawanie do tego okropnego stanu świata
  • brak cyriciańskich zaburzeń poczytalności
  • chęć działania przeciw stanowi rzeczy i współpracy w jego zmianie, nie zaś zadowolenie z niego

Czy jest szansa, że w sesji powróci magia?
Wy nam na to odpowiedzcie.



Zgłoszenie powinno zawierać:
  • propozycję spojrzenia na charakter postaci
  • skrótowy zarys historii i koncept mechaniczny

Gotowa karta postaci powinna zawierać:
  • podstawowe dane
  • avatar, żadnej mangi
  • opis wyglądu
  • bardziej rozbudowany charakter
  • mechanikę
  • historię
  • powód chęci zmian aktualnego stanu świata

Posłowie
  • Koncepty postaci zgłaszacie do nas i gdy zostaną zaakceptowane możecie przejść dalej
  • Sesja będzie korzystać z doca do dialogów i walki i z forum do reszty (zdrowie, zdrowie). Żadnych jednolinijkowców, ale nawet to całe stwierdzenie "na avatara" nie zawsze może być odpowiednie na opis jakiej długości powinna być "syta" treść danego posta
  • Czas na odpis będzie zależał od tury i medium. Na doca na pewno ponad tydzień może zejść, ale i forum to częściej niż raz na cztery dni nie uciągnie
  • Poszukujemy od 3 do 5 graczy
  • Karty postaci przesyłać wrzucać w doc, mechanikę na MythWeaver lub excelowy doc
  • Kontakt przez PW, GG lub Hangouts (dowiedzieć się prywatnie maila)
  • Wszelkie wiadomości wysyłać do mnie (Zell), w razie czego prześlę wiadomość do -2-
  • Rekrutacja potrwa miesiąc, czyli do 14.12.19 włącznie

Na wszelkie pytania odpowiemy.





Kwestie z rekrutki i lista

Prośba -2-

Cytat:
Cytat:
Ej Zell

biorąc pod uwagę, że na razie tylko ukrad wzięłaś mój stary pomysł do użycia, nic się nie zaczęło i nic nie wiem, to może zamiast być konsultantem wziąłbym udział na tej samej zasadzie co reszta?

Wiadomo, że moja wyobraźnia to zespawnowała, ale myślę, że jak bym po prostu grał i zrezygnował z pomagania Tobie to może nie byłaby najgorsza rzecz na świecie. Pytanie, czy mnie nie zechcesz zbanować za porzucenie Cię. :P

I ewentualne pytanie do innych czy ktoś czułby się z tym niekomfortowo, ale zapewniam, że poza przekazaniem na wpół niepamiętanej rzeczy sprzed lat Zell nie miałem wpływu ani wiedzy o niczym dotychczas (chociaż rozumiem że ktoś mógłby uznać że dzieje się tu jakiś krzywy układ).
Sprawa wygląda tak. Mogę przystać na prośbę -2-, ale jeżeli on by miał się dostać, to i tak pula 5 miejsc dla innych pozostanie niezmieniona. Co najwyżej 6 przyjmę, ale uwaga. Nie będę się cackać i wedle prośby będą te same zasady przyjęcia co dla innych, a i na 6 miejsce mogę w trakcie nie przystać.


Odnośnie pochodzenia postaci

Cytat:
btw, dodam jeszcze, że postacie powinny być z Faerunu, nie z Kara-Tur czy Zakhary lub inszych miejsc.


Dodatkowe opcje kontaktu

Cytat:
Jeżeli ktoś byłby niechętny GG, Hangoutsom czy nie chciał męczyć się PW, to jeżeli wolicie macie tu discorda (i tak mnie zmuszono do niego) Zell#7171 . Jeżeli bym się nie pojawiała to pingnijcie mnie na PW.


Czy działa psionika?

Cytat:
Z tego co mogliby ludzie powiedzieć to... może i działa. Nie ma powszechnej informacji na ten temat, jednak psionika i tak zbanowana jest dla graczy.


Podręczniki

Cytat:
Jakie trzy podręczniki zostały uznane za "podstawowe" w rekrutacyjnym poście?
Cytat:
Podręcznik gracza, mistrza podziemi i księga potworów.



Stan chęci na 04.12
  1. Asmodian - wojownik/rycerz?
  2. -2- - ?
  3. Nami - elfka - czarodziej
  4. Kata - elfka - złodziejka?
  5. Sirion - może łowca?
  6. Darth - człowiek, kapłan (Bane)
  7. Seachmall - człowiek, druid (Chauntea)
  8. Lord Melkor - ?, kapłan (Bane)



 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie

Ostatnio edytowane przez Zell : 05-12-2019 o 19:34.
Zell jest offline  
Stary 15-11-2019, 19:28   #3
 
Sirion's Avatar
 
Reputacja: 4573 Sirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputację
Ja potwierdzam swoje zainteresowanie
 
__________________
"Przybywamy tu na rzeź,
Tu grabieży wiedzie droga.
I nim Dzień dopełni się,
W oczach będziem mieli Boga."
Sirion jest offline  
Stary 15-11-2019, 23:46   #4
 
Darth's Avatar
 
Reputacja: 1571 Darth ma wspaniałą przyszłośćDarth ma wspaniałą przyszłośćDarth ma wspaniałą przyszłośćDarth ma wspaniałą przyszłośćDarth ma wspaniałą przyszłośćDarth ma wspaniałą przyszłośćDarth ma wspaniałą przyszłośćDarth ma wspaniałą przyszłośćDarth ma wspaniałą przyszłośćDarth ma wspaniałą przyszłośćDarth ma wspaniałą przyszłość
Och. Ten pomysł. Jestem prawie pewny że grałem z -2- w oryginalną wersję tej kampanii...

Jestem chętny. Choć teraz muszę znaleźć moje podręczniki do FR, bo nie jestem pewny gdzie są.
 
__________________
Najczęstszy ludzki błąd - nie przewidzieć burzy w piękny czas.
Niccolo Machiavelli

Ostatnio edytowane przez Darth : 15-11-2019 o 23:52.
Darth jest offline  
Stary 16-11-2019, 06:42   #5
Femme fatale
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 73150 Nami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputację
Tak wbrew pozorom, to pomysł aż zachęca do grania jakimś czaromiotem :P tyle emocji tylko z jednego, i to jeszcze narzuconego, powodu ;o
 
__________________
Discord podany w profilu
Nami jest offline  
Stary 16-11-2019, 06:48   #6
 
Zell's Avatar
 
Reputacja: 12707 Zell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputację
Cytat:
Napisał Nami Zobacz post
Tak wbrew pozorom, to pomysł aż zachęca do grania jakimś czaromiotem :P tyle emocji tylko z jednego, i to jeszcze narzuconego, powodu ;o
Prawda? Ja w czasie graczowania u - 2- byłam właśnie elfim magiem.
A co, czyżbyś była zainteresowana? ;>
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
Stary 16-11-2019, 07:14   #7
Femme fatale
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 73150 Nami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputację
Nie lubię DD 3.5 (jestem z tych heretyków co to dopiero ukochali PFa, a nawet i DD 4.0 woleli), ale muszę przyznać ze granie magiem w świecie bez magii i możliwości opisywania przy tym uczuć i myśli postaci jest bardzo kuszące. Wiec przynajmniej się zastanowię nad wysłaniem KP
 
__________________
Discord podany w profilu
Nami jest offline  
Stary 16-11-2019, 07:25   #8
 
Zell's Avatar
 
Reputacja: 12707 Zell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputację
Jak pisałam - sesja bardziej stoi na fabule niż mechanice. Popieram słowa o opisywaniu uczuć i myśli.
Zawsze można wysłać zgłoszeniowe PW, aby tym też obadać sprawę możliwego smaczku fabularnego.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
Stary 16-11-2019, 12:58   #9
Femme fatale
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 73150 Nami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputacjęNami ma wspaniałą reputację
Cytat:
Zawsze można wysłać zgłoszeniowe PW, aby tym też obadać sprawę możliwego smaczku fabularnego.
Postaram się dowiedzieć czy którykolwiek z graczy będzie miał ochotę coś ze mną współtworzyć i wtedy zapewne pójdę za tą radą
 
__________________
Discord podany w profilu
Nami jest offline  
Stary 16-11-2019, 15:13   #10
 
Zell's Avatar
 
Reputacja: 12707 Zell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputacjęZell ma wspaniałą reputację
Nie ma pewności kto się dostanie, nawet jak znam kogoś to ma mi ładną kartę zrobić, na razie podejdźmy na chillu.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:14.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169