Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 28-11-2019, 01:42   #1
 
PeeWee's Avatar
 
Wraith: The Oblivion "Tzoah Rotachat" - sesja eksperymentalna


Tzoah Rotachat, znaczy tyle to wrzące ekskrementy. W Talmudzie i księdze Zohar to miejsce w Gehennie, gdzie dusze Żydów, którzy popełnili pewne określone grzechy, są wysyłane za karę. Jest to jedna z najbardziej surowych i drakońskich kar, gdyż dusze tam cierpiące nie otrzymują ulgi nawet w Szabat i nie znają czasu swego uwolnienia. Talmud wspomina, że Jezus z Nazaretu przebywa właśnie w tym miejscu.


***
I przygotujcie żelazo. Niech ogień płonie, a węgle rozżarzone rozpalają mrok. Niech skry sypią się pod niebiosa, a huk spadających młotów zatrzęsie posadami świata.. Zaprzęgnijcie woły mocarne, by nieustannie miechy napędzały.
Kujcie, kujcie! Niech pieśń Rzemieślników niesie się aż po horyzont stworzenia.

Bliski już bowiem kres. Czas żniw rychły i kos zabraknąć nie może.

I zagrały miechy i młoty, rytmicznie, raz za razem. I pieśń Rzemieślników niosła się poprzez eony, a krzyk dusz bezbronnych milkł z każdą chwilą.

I nastała cisza i spokój i harmonia.


***
To był szczęśliwy dzień. Jeden z ostatnich ostatnich, jakich pamiętam. Później nad wszystkim wisiały już tylko chmury tak ciemne, że nie potrafił się przez nie przebić choćby jeden promyczek słońca.
Żadnej nadziei. żadnej radości. Tylko głód, ból i śmierć. Ponura kostucha, która stała się nawet towarzyszem zabaw dla naszych dzieci, rządziła niepodzielnie. Tyran wszechmocny z żelaznym berłem, pędził ludzi wprost w objęcia diabła.

Tamtego dnia nikt jednak nawet nie podejrzewał, co wydarzy się lada moment. Wszyscy byli szczęśliwi, radośni i beztroscy.

Być może zgubiła nas właśnie ta całkowita beztroska?
Mniejsza z tym, to i tak przecież dzisiaj już nie zmieni. Martwi nie powrócą. Zimni, nieobecni, zapomniani, nie powrócą.

- Wuju! Wujaszku! No chodź już tu do nas - krzyk Sary wyrwał mnie z odrętwienia.. Uwielbiałem jej czysty, dźwięczny głos. Jej perlisty śmiech i przenikliwe, zielone oczy.
Jednym haustem opróżniłem szklankę pełną Napoleona. Mój brat lubował się w wybornych i drogich alkoholach. To dzięki niemu poznałem całe bogactwo smaków, jakie niosą ze sobą wszystkie Rémy Martiny, Hennessy i Martelle. Rozsmakowałem się w nich, co zrobić.
Później zapomnienie i ulgę niosła tylko zwykła wóda i berbelucha pędzona w przerdzewiałym garze.

Na tarasie stała już cała rodzinka. Dziadek Jakub, babcia Marią, mój brat Izaak, jego urocza żona Gertrud, ich dwójka dzieci Sara i Gouda, nasz daleki kuzyn Aron, stryj Dawid z żoną Ester i ja, już bez żony.

- Pan w kapeluszu troszkę w lewo, proszę.
- Wuju, to do ciebie - mała Sara szarpała mnie za rękaw marynarki - Chyba nie chcesz na zdjęciu być bez głowy.
Uśmiechnąłem się tylko do mego aniołka i karnie przesunąłem się w lewo.

Pstryk i zadziała się magia. Ludzie zatrzymani na filmowej kliszy. Ten jeden zaklęty moment, by nie zapomnieć, by pamiętać.
Teraz znowu sączę koniak, choć lekarz powtarza, że powinienem rzucić ten zgubny nałóg Co on tam wie? Życie to mój nałóg.
To zdjęcie, pogięte, przetarte i wypłowiałe, ciągle jest przy mnie. Czasem myślę, że to każde moje spojrzenie wyprało wszelką barwę z tej fotografii. Tak często na nią spoglądałem. Zawsze, gdy chciałem sobie przypomnieć, że szczęście i radość istnieją.

Teraz nie ma już nikogo z nich. Odeszli w strachu i cierpieniu. W zapomnienie. Zostałem tylko ja. Co dzień słyszę jednak ich głosy. Przyzywają mnie, ale ja wiem, że to jeszcze nie mój czas. Jeszcze na mnie nie pora. Muszę trwać i dokonać mego dzieła.

***

Exoriare aliquis nostris ex ossibus ultor.
Wergiliusz


Szary pył pokrył świat cały . Wszechobecny popiół wdzierał się do gardeł, nozdrzy i płuc. Zalegał grubą warstwą na ulicach i skwerach. Ignorancja i wyparcie pozwalały zastępom szczęśliwców, nie dostrzegać niczego i żyć, choć obok kostucha zbierała plon obfity.

Za obdrapanym murem, za zasiekiem żelaznym, stary Żyd szeptał słowa modlitwy.
Ciało jego kołysało się rytmicznie oddając cześć Najwyższemu.

"Boże, otwórz wargi moje, a usta moje będą głosiły Twoją chwałę
I Błogosławiony jesteś Jahwe,
Boże nasz i Boże Ojców naszych,
Boże Abrahama, Boże Izaaka i Boże Jakuba
Boże wielki, potężny i straszliwy,
Boże Najwyższy, Stwórco nieba i ziemi,
Tarczo nasza i tarczo Ojców naszych
Nasza nadziejo we wszystkich pokoleniach
Błogosławiony jesteś Jahwe, tarczo Abrahama

(...)
Spójrz na naszą nędzę i przewódź nam
i wybaw nas ze względu na Twoje Imię.
Błogosławiony jesteś Jahwe, Zbawco Izraela."

Słowa modlitwy choć wypowiadane ledwo słyszalnym szeptem, dla Ester brzmiały niczym siedem trąby jerychońskich. Osiemnaście błogosławieństw wibrowało jej w uszach, wślizgiwało się pod czaszkę i brzęczały w mózgu niczym opętana, diabelską siłą mucha.
Niemowlę na jej rękach spało spokojnie. Oddech miało równy, choć płytki i chrapliwy. Blada cera i sine oczy wskazywały na fatalny stan dziecka.

- Przestań - krzyknęła Ester, a jej głos był niewiele głośniejszy niż wypowiadane szeptem słowa modlitwy.
Stary Żyd obrócił się do córki i spojrzał na nią pełnym miłości wzrokiem.
- Przestań - powtórzyła jeszcze słabszym głosem kobieta, a z jej oczu popłynęły dwie wąskie strużki łez.
- Bóg cię nie słyszy. Bóg umarł.
- Nie bluźnij córko - upomniał ją ojciec - Grzech to bowiem ciężki i niewybaczalny.
- Grzech? Wobec kogo? Tego, który pozwala na to wszystko? Pluję na niego i jego wszystkie święte zastępy.
- Ester błagam cię, nie mów tak.
- Chaim umiera. Spójrz na niego. Życie uchodzi z niego z każdym oddechem.

Stary Żyd otworzył usta, ale żadne słowo nie wydobyło się z ust jego. Samotna łza spłynęła mu po policzku. Jeszcze raz otworzył usta, ale i tym razem nie wypowiedział ani jednego słowa.
Bardzo wolno zamknął powieki i ponownie obrócił się w stronę w kierunku Świętego Miasta.
Usta jego i całe ciało jęły poruszać się rytmicznie. Stary Żyd na nowo zaczął wznosić modlitwę, ale żaden dźwięk i wydobył się już ust jego

***
W pokoju na ulicy Niskiej, którego okna wychodziły bezpośrednio na Umschlagplatz, z donośnym skrzypieniem otworzyły się drzwi. Na wpół przytomna Ester ostatkiem sił podniosła powieki. Przy wezgłowiu stanął jej mąż, Mendel. Ostrożnie wyciągnął z jej ramion zawinięte w kilka koców niemowlę.
Ester chciała coś powiedzieć, chciała krzyczeć, ale siły opuściły ją całkowicie.
- Nie martw się ukochana - szepnął jej do ucha Mendel - Frederyk i Rachel zajmą się nim. Oni mają kontakty, pieniądze, możliwości. Wywiozą go stąd. Chaim będzie żył.

Stojąca w progu wysoka kobieta ubrana w płaszcz obszyty futrem z lisów, weszła do środka i zabrała niemowlę z rąk ojca. Wymienili szybkie spojrzenia, ale żadne z nich nie powiedziało ani słowa. Kobieta obróciła się na pięcie i ruszyła do wyjścia. W progu wyminęła się ze swym mężem, który pogładził wychudzone niemowlę po twarzy.
- O nic się nie martw Mendel - powiedział mężczyzna - Wszystko będzie dobrze. Twój syn będzie żył. Trzymaj , kup sobie coś do jedzenia. Tylko idź tak , jak ci mówiłem do Rudolfa. To chyba ostatni uczciwy człowiek w tym przeklętym miejscu. On cię nie oszuka. Przy drzwiach postawiłem ci trochę mąki. Mówią, że Rosjanie są coraz bliżej. Wytrzymajcie jeszcze trochę, to…
- Proszę cię idź już - przerwał mu Mendel.
Frederyk pokiwał tylko głowę i wcisnął w dłoń mężczyzny zwitek banknotów. Poklepał go po ramieniu i wyszedł z pokoju.


***
Lepka ciecz bulgotała w wielkim miedzianym kotle. Trzaskający pod nim ogień przypominał bardziej gęsty, kłębiący się dym niż prawdziwe, żywe płomienie. Szara iluminacja mieniąca się i transformująca z każdym powiewem mroźnego powietrza była dość gorąca, żeby oleistą maź do wrzenia doprowadzić..
Nad garem pochylała się pomarszczona starucha o twarzy przypominającej wysuszoną śliwkę, jeno barwy popielatej. W stalowym blasku wirujących płomieni jej oczy połyskiwały, niczym dwa chalcedony.
Poskręcane i polepione włosy budziły nie tylko obrzydzenie, ale i zdawały się mieć własne i niezależne życie. Baba co i raz zaczesywała niesforne kołtuny za ucho.
Odór jaki unosił się znad gara równać mógł się jeno z miazmatami jakie wydobywały się z Tzoah Rotachat. Jędza zdawała się nie tylko nie zwracać na niego uwagi, ale wręcz rozkoszowała się unoszącą się wonią.

Miedziana chochla zanurzyła się w garze i długo tańcowała pośród wzburzonej, cuchnącej gównem piany.
- I co widzisz wiedźmo? - zapytał czyjś zimny, niczym stal głos.
- Cierpliwości centurionie. Wieszczby poganiać nie wolno. Warzyć się ona musi nieruchawo, coby wywar czysty był i klarowny.
- Na razie to mętna ta twoja wieszczba i cuchnie, jak tuzin grosów truchła gnijącego.
- Sprawa mętna i pokrętna, a na dodatek capiąca juchą przelaną w hołdzie kadukom i biesom potępiony, to jaka inasz ma być. Zachowaj zimną krew centurionie, a już niebawem poznasz wyrok Ananke.

Raszpla nie ustawała w mieszaniu cuchnącej brei. Centurion Murmur stał wyprostowany, jak struna, a mroźny wiatr rozwiewał jego szpakowate włosy.
Gdzieś z oddali dobiegł go odgłos galopującego konia. Z każdą chwilą tętent stawał się coraz głośniejszy i wyraźniejszy.
Jędza także go w końcu usłyszała. Uniosła głowę znad kotła i spoglądając w twarz centuriona spytała:
- Spodziewasz się kogoś, o czcigodny?
- Zamilcz i rób swoje - przykazał hierarcha.

Siwy ogier zatrzymał się tuż przed centurionem, wzbijają w górę tuman kurzu i pyłu. Rosły mężczyzna o posturze młodego byka, zeskoczył z wierzchowca i przyklęknął przed hierarchą. Pochylił głowę i położył dłoń w miejscu, gdzie onegdaj biło jego serce.
- Bądź pozdrowiony o czcigodny centurionie. Arsacjusz Scipio Octavianus, sługa drugiej kohort, trzeciej manipuły, klęka przed tobą. Przynoszę wieści o prześwietny.
- Mówże zatem Arsacjuszu.
- Powrócili cieleśni zwiadowcy, oto raport spisany ręką Bereniki. - legionista sięgnął do pasa, gdzie przypięty był zwój z wiadomością.
Centurion odebrał go od żołnierza i pogrążył się w lekturze.
Po chwili podrzucił zwój do góry i szepnął:
- Sulphur et ignem
I zwój w momencie zajął się żywym ogniem, a jego popioły opadły na ziemię. Centurion zbliżył się do miedzianego kotła i potężnym kopniakiem obalił go na ziemię. Oślizgła i cuchnąca gównem ciecz rozlała się wokół. Bryzgi brei wylądowały na łachmanach jędzy oraz twarzy, klęczącego nadal legionisty.
- Poszła won! - wrzasnął centurion Murmur - Won jędzo! Zabieraj się stąd! Zabieraj swój cuchnący kocioł i nic nie warte wieszczby. Won!

Staruch cofnęła się z lękiem przed gniewem hierarchy. Kątem oka spojrzała na rozlewająca się po ziemi, kleistą miazgę.
- Źle czynisz centurionie. Błąd twój kosztować może cię wiele. Raport błędny jest i blagą trąci. Szalbierski w swej naturze tekst do zguby cię przywiedzie i dzieło twoje. Poniechaj i pochopnie decyz…
Starucha nie do kończyła ostrzeżenia, gdyż centurion zbliżył się do niej gwałtownie i posłał solidnego kopniak, na podobieństwo tego, którym kocioł wywrócił.
Bab skuliła się, niczym zbity pies i zawyła z bólu.
- Won powiedziałem!
Skopana kobieta podniosła się z ziemi i chwyciwszy swą długą suknię w dłonie, zaczęła biec przed siebie bez zastanowienia.




Witajcie
w rekrutacji do Wraitha, która jest owocem przeprowadzonej jakiś czas temu sondy.
Wygrały w niej co prawda Kroniki Giovanich, ale z racji, że przewagą tylko jednego głosu, to zdecydowałem się poprowadzić coś mniej ogranego i chyba ciekawszego. Zarówno z punktu mg, jak i graczy.

Wraith, bo o nim mowa nie cieszy się tak wielką popularnością, jak Wampir, czy Wilkołak, a na dodatek otoczony jest jakaś aurą systemu trudnego, wydumanego i przeznaczony dla dojrzałych graczy.
Trochę to krzywdzący osąd, bo uważam że zarówno z Wraith, czy Wampira można zrobić pulpową sieczkę, jak i z dedeków wydumaną sesję filozoficzną. Zależy to od fabuły, mg i graczy, a system jest tylko narzędziem. Wiadomo, że niektóre systemy preferują taką lub inną rozgrywkę, ale to wcale nie determinuje stylu opowieści.
Dość jednak o tym. Do rzeczy.

Sesja ma w podtytule, “sesja eksperymentalna” i już tłumaczę dlaczego.
Nie dość, że będzie to Wraith z głównym tematem oplecionym wokół ciężkiego tematu holocaustu, śmierci i religii, to jeszcze w zamyśle mam zamiar wprowadzić różne tricki narracyjne, retrospektywne sceny, różne okresy czasowe i prowadzenie, czy może raczej odgrywanie kilku postaci przez jednego gracza i oczywiście odgrywanie Cieni.

Ile z tych założeń wyjdzie w grze, to już zależeć będzie od tego, jak chętni do tego będą gracze. Nie wszystko może się przecież sprawdzić i nie wszystko musi każdemu pasować.

W założeniach ma to być jednak właśnie eksperyment, gdzie będziemy mieli główny wątek fabularny, BG jako protagonistów opowieści, ale pojawią się też inne postacie w które chciałbym, aby przez jakiś czas wcielili się gracze.
I tak na przykład (najlepiej tłumaczy się na przykładach): akcja będzie miała miejsce współcześnie, ale będzie dużo odwołań do przeszłości okresu II wojny światowej, czy też jeszcze wcześniejszych okresów. Aby naświetlić opowieść z innego punktu widzenia, to w pewnym momencie dam graczom możliwość wcielenia się w postać z przeszłości. Scena ta będzie oczywiście miała związek z głównym wątkiem fabularnym i pozwoli graczom obejrzeć dane wydarzenie, że tak powiem ze środka.
Mam nadzieję, że brzmi to sensownie.

Zatem eksperyment jest dla osób, które lubią odgrywać różne postacie, nie są fanatycznie przywiązane do tego jednego stworzonego przez siebie awatara, lubią wyzwania i lubią bawić się słowem i narracją.

Tym sposobem pewnie mocno ograniczyłem sobie grono chętnych osób, ale mam nadzieję, że niezbędne minimum do rozegrania sesji się mimo wszystko znajdzie.

A teraz do sedna.
Opowieść zaczniemy współcześnie w Polsce, a BG to będą żywi i dość normalni ludzie. Mający swoje problemy, traumy i bagaż doświadczeń, ale wszystko to nie wykracza poza ramy codzienności i normalności.
Jest to Świat Mroku, więc nie wykluczam że ktoś może mieć jakiś epizod ze światem spoza kurtyny, ale będą to raczej drobne zdarzenia, elementy, które jakoś tam odcisnęły się na postaci, ale nie zdominowały jej życia.
Zatem możliwe jest, że BG kiedyś widział jakiegoś ducha, albo zdawało mu się że widzi, ale nie wchodził z nim w żadną rozmowę, czy też głębszą interakcję. BG mógł spotkać w swym życiu wampira i mogło mu się wydawać, że coś z tym gościem jest nie tak, a to że jest blady i wydziela dziwny zapach, ale nigdy nie poznał prawdy o tym człowieku.
Największe pole do popisu widzę w snach. BG mogą mieć bardzo bogate senne życie. Pełne przygód, marzeń i koszmarów. Sny te mogą być zahaczką do wejścia do nadprzyrodzonego świata.

Jestem otwarty na różne możliwości i pomysły i nie zamykam drzwi przed naprawdę szalonymi konceptami. Wszystko jest do obgadania.

Są trzy drogi wejścia do przygody:
1. Pracownicy IPN-u prowadzący historyczne śledztwo w sprawie konspiracyjnej grupy przekazującej grypsy do KL Auschwitz. Do Instytutu trafia anonimowa przesyłka, która zawiera osobisty dziennik Henryka Reicha, właściciela bielskie pralni pod nazwą “Pedanteria”. Z dziennika wynika, że prano tutaj mundury essemanów pracujących w obozie, a później także ubrania więźniów. Dziennik wspomina także o tym, że na terenie pralni działała komórka tajnej organizacji, która zajęła się przekazywaniem grypsów pomiędzy więźniami, a ich rodzinami.

W tej ścieżce BG mogą być specjalistami, którzy pracują w Instytucie na etacie lub są powiązani z nim poprzez jakieś znajomości i przydadzą się w tym śledztwie. Na pierwszym planie oczywiście historycy, badacze przeszłości, informatycy, specjaliści w zakresie badania dokumentów, pisma, czy kryptologii.
Może to być też osoba, która w jakiś sposób osobisty związana jest ze sprawą. Ktoś z rodziny był pracownikiem pralni i chce dowiedzieć się więcej o przeszłości familjanta. I na tej podstawie zostanie członkiem zespołu badawczego.

2. Młodzi agenci ABW zostają przydzieleni do sprawy o kryptonimie “Lucjusz” Ich zadanie dotyczy prowadzenia obserwacji profesora Arona Goldberga vel Józefa Różańskiego. Różański w latach 50-tych był wysoko postawionym pracownikiem UB. W 1968 r. wyjechał do Izraela, gdzie wrócił do prawdziwego nazwiska i w szybkim czasie został szanownym historykiem. Obecnie przylatuje, pierwszy raz od 1968r. do Polski z serią wykładów na kilku uczelniach.
Agenci dostają zadanie śledzenia każdego jego kroku.

3. Dziennikarze lub policjanci badają sprawę zabójstwa polskiego przedsiębiorcy Janusza Podsiadło. Podsiadło kilka miesięcy przed śmiercią wszedł w posiadanie kamienicy w Warszawie (patrz sprawa reprywatyzacji w Warszawie). Przedsiębiorca zostaje zamordowany we własnej willi. Sprawa jest głośna, bo miał on liczne kontakty z politykami, a także mówi się o jego powiązania z światkiem przestępczym, w tym z członkami gangu pruszkowskiego.
Sprawa staje się jeszcze bardziej gorąca, gdy po schedę po Podsiadłym zgłasza się jego nieślubny syn.
Jak to mówią w policji, sprawa jest mocno rozwojowa.

Gracze mogą albo wszyscy wejść w jedną ścieżkę i tworzyć od początku zespół, albo działać w różnych grupach.

I pytanie, które zapewne się pojawi. Skoro to Wraith, to czy można grać od początku Upiorem?
Teoretycznie dopuszczam taką opcję, ale…
Mam tutaj pewne warunki. Po pierwsze osoba, która chce wcielić się od razu w Upiora musi znać przynajmniej podstawy Wraitha. Po drugie koncept musi być mocno dopasowany do mojej fabuły. Po trzecie trzeba się liczyć z tym, że ta ścieżka będzie bardzo mocno indywidualna i do momentu śmierci pozostałych BG, kontakt/wspólpraca z innymi graczami będzie raczej niemożliwy.

O tworzeniu postaciach słów kilka.
Zamiast historii proszę o przesłanie odpowiedzi na zestaw poniższych pytań.

1. Jaka emocja najlepiej opisuje twoją postać? Znajdźcie jedną emocję, która doskonale mówi, jaki jest twój bohater.
2.Jak inni przeważnie reagują na twoją postać? Wzbudza ona strach, poważanie, a może uśmiech na twarzy.
3. Czego twoja postać najbardziej potrzebuje? Co najbardziej ceni? Co ją napędza w życiu?
4. W co twoja postać wierzy? Jaka życiową filozofię wyznaje? Jaka jest opinia na temat wiary innych ludzi? Czyli kilka słów o światopoglądzie postaci.
5. Skąd pochodzi twoja postać?
6. Wymień trzy rzeczy, które miały największy wpływ na twoją postać w dzieciństwie.
7. Wymień trzy rzecz, które twoja postać kocha, uważa za święte i trzy, których nienawidzi, którymi gardzi.
8. Czy twoja postać ma jakieś dziwactwo, właściwe tylko jej? To może być cokolwiek. Na przykład w chwilach stresu twoja postać gwiżdże lub uwielbia kanapki z dżemem i szynką.
9. Czego najbardziej boi się twoja postać?
10. Jakie jest najgorsze wspomnienie twojej postaci?
11. Jaka jest największa zaleta twojej postaci, a jaka największa wada?
12. Trzy słowa, które najlepiej opisują wygląd zewnętrzny twojej postaci?
13. Co uspokaja twoją postać? Gdzie i w jaki sposób najlepiej odpoczywa?
14. Kto miał największy wpływ na życie twojej postaci?
15. Czy twoja ma rodzinę? Żona, dzieci? Opisz ję i relacje z nią w kilku zadaniach.
16. Najgłupsza rzecz jaką zrobiłeś w dzieciństwie?
17. Czy masz jakieś sekrety, tajemnice które mogą cię prześladować?
18. Czy jest coś, czego nie zrobiłbyś, aby chronić bliską ci osobę, a jeśli tak, to co?
19. Jakie masz marzenia, ambicje, cele?
20. Jak reagujesz, gdy ogarnie cię strach?
21. Kiedy zabicie kogoś jest właściwe, usprawiedliwione?
22. Jak reagujesz, gdy ktoś cię publicznie obrazi?
23. Czy twoja postać ma jakieś nałogi? Palenie, picie, narkotyki? Jeżeli tak, to czy próbowała je rzucić?
24. Gdyby twoja postać mogła wybrać, to jak chciałaby umrzeć?
25. Jaka jest ulubiona piosenka twoje postaci?
26. Czy twoja postać ma jakieś hobby? Co robi w wolnym czasie?
27. Najbardziej niemoralna rzecz jaką twoja postać zrobiła w życiu to…
28. Czego twoja postać się najbardziej wstydzi?
29. Jaka jest ulubiona potrawa twojej postaci?
30. Jak wygląda twoje mieszkanie?

Trochę tego jest i może się zdarzyć, że będę chciał o coś dopytać.

W zgłoszeniu napiszcie oczywiście kim jest wasza postać, czym się zajmuje na co dzień i którą ścieżką wejścia do przygody chcecie podążać.

Mechanika
Będzi i będą kropeczki, ale na tym etapie się nie zajmujemy.

Google Doc
Raczej nie, ale to zależy od tego jak się dogadam z wybranymi już graczami.
Dotychczas prowadzone przeze mnie sesje bardzo sporadycznie używają tego narzędzia.

Tempo
Nie mniej niż 1 post na tydzień.
Może częściej, ale to już zależy jak będzie się toczyć rozgrywka i jak dogadam się już wybranymi graczami.

Ilość graczy
Przyjmę 2-4 osoby

Jak wspomniałem na wstępie, to sesja eksperymentalna, więc potrzebuje osób, które nie boją się różnych nietypowych rozwiązań, mają dystans do siebie i do gry, potrafią reagować i przejąć inicjatywę, a nie czekają aż ktoś poprowadzi ich za rączkę.
Na pewno więc przejrzę sobie sesje w których braliście udział i wasze posty. I na tej podstawie wyrobię sobie opinię.

Na koniec tylko ostrzegę, że w sesji poruszane będą bardzo różne drażliwe tematy. Pojawią się liczne nawiązania do filozofii, religii, etyki, zbrodni, erotyki, historii i wydarzeń bieżących. Wszystkie one stanowić będą część gry.
Dlatego osoby, które są wrażliwe na tego typu kwestie i mają problem z rozdzieleniem świata realnego od świata gry, proszę o zastanowienie się przynajmniej ze trzy razy zanim wejdą do tej rzeki.



Pozdrawiam i zapraszam do udziału w sesji
PeeWee
 
__________________
>>> Wstań i walcz z Koronasocjalizmem <<<
Nie wierzę w ani jedno hasło na ich barykadach
Illuminati! You're never take control! You can take my heartbeat, but you can't break my soul!

Ostatnio edytowane przez PeeWee : 29-11-2019 o 19:57. Powód: Uzupełnienie w sekcji "O tworzeniu postaciach słów kilka."
PeeWee jest offline  
Stary 28-11-2019, 02:10   #2
Adr
RPG - Ogólnie
 
Adr's Avatar
 
Pomysł ma sesję jest bardzo intrygujący i zarazem mega wymagający. chętnie wszedłbym do tej rzeki ale mam mało czasu, nie znam systemu. Sam koncept jest świetny szczególnie ujął mnie to, co jest mi bardzo bliskie
Cytat:
Pojawią się liczne nawiązania do filozofii, religii, etyki, zbrodni, erotyki, historii (...) Wszystkie one stanowić będą część gry.
Tak, że PeeWee kibicuje rekrutacji. Sam raczej nie wezmę udziału, ale na pewno będę czytał jeśli ruszy sesja.
 
Adr jest offline  
Stary 28-11-2019, 10:27   #3
Krucza
 
corax's Avatar
 
To zaledwie druga rekruta do Wraitha w mojej liczowej karierze. Świetnie, że podejmujesz się prowadzenia niszowego fragmentu WoDu. Sama nie wystartuję, ale trzymam kciuki za udaną rozgrywkę. Powodzenia.
 
corax jest offline  
Stary 28-11-2019, 18:48   #4
 
PeeWee's Avatar
 
Znajomość systemu nie jest wymagana, tak naprawdę.
Tylko osoby, które chcą od razu rozpocząć grę, jako Upiory muszą znać przynajmniej podstawy.
Dla reszty osób, ta sesja może to być spokojnie pierwsze spotkanie z system.
 
__________________
>>> Wstań i walcz z Koronasocjalizmem <<<
Nie wierzę w ani jedno hasło na ich barykadach
Illuminati! You're never take control! You can take my heartbeat, but you can't break my soul!
PeeWee jest offline  
Stary 28-11-2019, 20:30   #5
 
Surelion's Avatar
 
Zawsze chciałem zobaczyć o co chodzi w tym całym Wraith'cie chodzi. Na pewno zostanę czytelnikiem tejże sesji.
Duże wymagania zrobić sobie postać opisując wszystkie punkty wymienione powyżej a potem to jeszcze spójnie zagrać. Sesja na wyższym poziomie, wątpię czy bym dał radę to spójnie rozegrać, no chyba że Cieniem na początek.

Będę zaglądał.

 
__________________
"Gdy chcesz opisać prawdę, elegancję pozostaw krawcom. " A. Einstein
Surelion jest offline  
Stary 28-11-2019, 21:03   #6
 
Brilchan's Avatar
 
Szkoda że z tamtej bardzo ciekawej sondy wygrała opcja która podoba mi się najmniej zarówno system jak i tematyka jest za mocno depresyjny żebym chciał zagrać chociaż wydajesz się MG z interesującymi pomysłami to jednak nie po to zacząłem leczenie żeby się ładować w taką tematykę.

Nie będę pisał więcej co sądzę na temat Wraitha czy wybranego tematu na sesje bo to ani nie wątek ku temu ani pewnie nikogo to nie interesuję. Nie chce robić offtopu ani flamewara więc na tym skończę ten temat.

Daj znać jeżeli kiedyś będziesz ruszał z którąś z inną sesji z tamtego tematu szczególnie podobał mi się pomysł z rosyjskimi Łakami ale inne (wszystkie po za tym ) też były ciekawe :P

Życzę miłej zabawy i znalezienia graczy choć patrząc na dotychczasowe wpisy w tym temacie łatwo zrozumieć czemu ten system był jednym w starej linii który zlikwidowano ludzie chyba nie lubią do tego stopnia depresyjno - psychologicznych motywów.

Pozdrawiam Bril.
 
Brilchan jest offline  
Stary 28-11-2019, 22:27   #7
 
PeeWee's Avatar
 
Surelion tworząc postać do jakiejkolwiek sesji musisz w ten czy inny sposób, odpowiedzieć sobie na tego typu pytania. Kwestionariusz jest rozbudowany, choć po prawdzie mam jeszcze bardziej szczegółowe.
Tego typu odpowiedzi pozwalają mi po pierwsze poznać postać, graczom zbudować ją ze szczegółów, które ubogacają postać i nadają jej pozory realności. Tego typu schemat pozwala też ujednolicić proces tworzenia postaci i budowania jej historii.
Przy tym uważam, że jest łatwiejszy niż pisanie nawet najprostszej historii. Mamy gotowe pytania i tylko na nie odpowiadamy.

A co do grania Cieniem, to uważam, że jest to zadanie trudniejsze niż granie podstawową postacią.

Brilchan temat, choć poważny to jest on bardziej historyczno-filozoficzno-polityczny, niż depresyjny w swych założeniach. Element fantastyczno, paranormalny, który będzie mocno obecny pozwala zdystansować się do prezentowanych treści.
Namawiać na udział nie będę, bo jak ktoś się nie czuje na siłach, żeby odgrywać takie cuś, to niewątpliwie tak właśnie jest.

A tak na marginesie pomysł na fabułę tej sesji zbudowany jest na bazie prawdziwych informacji, które stały się źródłem inspiracji.
Chodzi o żydowską pralnię w Bielsku-Białej. "Pruderia" istniała naprawdę. Rzeczywiście w czasie okupacji hitlerowskiej, prane tam były mundury SS i więźniów Auschwitz. I co najciekawsze naprawdę też istniała tajna organizacja, która zajmowała się przekazywaniem grypsów.

Mam znajomego, który bada temat i piszę na ten temat książkę.
Ot, taka ciekawostka.
 
__________________
>>> Wstań i walcz z Koronasocjalizmem <<<
Nie wierzę w ani jedno hasło na ich barykadach
Illuminati! You're never take control! You can take my heartbeat, but you can't break my soul!
PeeWee jest offline  
Stary 28-11-2019, 22:53   #8
 
Brilchan's Avatar
 
Wiesz ja mieszkam na terenie dawnego Getta Warszawskiego mój blok jest zbudowany z cegły przemielonej z ruin a jak parę lat temu przerabiali PRLowskie garaże na parking płatny to trafili na trupy w ukrytej piwnicy i mieliśmy takie "przyjemności" jak plaga much trupich i koronera który te zwłoki musiał zabrać.

Jednym słowem mam świadomość wielkiej tragedii jaką były losy Żydów i ogólnie wszystkich mieszkańców Polski podczas wojny ale jednocześnie mam trochę przesyt tego tematu.
Rozumiem że jest wielu pasjonatów tej tematyki sam znam i podziwiam wielu którzy mają łeb jak sklep ale osobiście mam awersje do tej tematyki oraz absolutny przesyt tymi wątkami.
 
Brilchan jest offline  
Stary 28-11-2019, 23:03   #9
 
Surelion's Avatar
 
Pomysł na sesję bardzo, ale to bardzo intrygujący. Gratuluję PeeWee.

Co do listy, to chyba każdy po jakimś czasie grania ma swój sposób na budowanie postaci. To chyba tak jak z opisami podczas sesji, albo od szczegółu do ogółu albo odwrotnie. Akurat preferuję szkielet a potem go uzupełniam. Twoja lista idzie raczej w szczegółowość i dlatego uświadomiłem sobie coś bardzo istotnego, chociaż nie związanego z erpegami. Dzięki PeeWee, już wiem, że warto było tu zajrzeć.

Co do Cienia, to trochę nie rozumiem czemu nie można ostatecznie pogodzić się z myślą, że idzie się dalej. Po co tak kurczowo trzymać się tych rzeczy które nas obecnie wiążą. Kiedy ktoś dorasta psychicznie to uświadamia sobie, że kiedyś umrze. Trzeba się z tym pogodzić. Kocham mojego syna nad życie, ale ostatecznie kiedyś i ja odejdę. On wie o tym, ma pięć lat ale rozumie, rozmawiamy. Granie Cieniem wydaje mi się zatem prostsze, bo jest bliższe mojej naturze. Tym samym nieco dziwi mnie ten system i bardzo chciałby zobaczyć jak funkcjonuje.
Ostatecznie Wraith to jedyny system, w który każdy z nas będzie musiał rozegrać w realu, warto się więc przygotować do tej sesji...
Już nie przeszkadzam i serdecznie przepraszam za ewentualny offtop.
 
__________________
"Gdy chcesz opisać prawdę, elegancję pozostaw krawcom. " A. Einstein
Surelion jest offline  
Stary 28-11-2019, 23:49   #10
 
PeeWee's Avatar
 
Brilchan urodziłem się w Warszawie, a moja szkoła średnia była jakieś 100 metrów od Umschlagplatz.
Tamten teren jest tak naprawdę jednym wielkim cmentarzyskiem. Nikt nie wywoził gruzu z ruin. Zasypywano je ziemią i na takich górkach budowano nowe domy.
Cała Warszawa jest taka w pewien sposób. Nie zawsze sobie to uświadamiamy, ale wystarczy przejść się po mieście i na przestrzeni kilometra, czy dwóch policzyć ilość tablic pamiątkowych o miejscach rozstrzelań na przykład.

Mogę zrozumieć awersje do tematu, ale jak wspomniałem nie zamierzam nikogo przekonywać, żeby mierzył się z tym czy innym zagadnieniem.

Surelion masz oczywiście rację, ale większości z nas trudno pogodzić się ze stratą, choćby drobnej rzeczy, nie mówiąc już bliskich osobach. Wraith jest opowieścią właśnie o tych, których nie chcą, nie mogą, albo boją się odejść w Zapomnienie. Kurczowo trzymają się życia i stąd też wynika ich dramat.

Cień jest tym aspektem osobowości Upiora, która dąży właśnie do pogodzenia się z tym, że trzeba odejść.

Jest to jeden z ciekawszych elementów gry, ale jest trudny, bo wymaga po pierwsze niejako postawienie się w sytuacji drugiej osoby, ale także zanegowanie tego, czym ona jest. Po drugie w łatwy sposób prowadzić może do konfliktów pomiędzy graczami. Graczami, a nie ich postaciami, bo konflikt pomiędzy postaciami jest niemal wpisany w ten dualizm. Nie wszyscy jednak potrafią tak łatwo i bezboleśnie oddzielać się od swojego awatara.
Dlatego trzeba do tego podchodzić na chłodno i mieć twarde 4 litery, a z drugiej strony mieć pewną dozę wrażliwości w odgrywaniu Cienia. Z jednej strony trzeba przecież pokonać Upiora do pogodzenia się, ale z drugiej nie pokiereszować go.
I dlatego też zarówno ten element rozgrywki, jak i granie Cieniem uważam za trudne.

W założeniach systemowych gracze odgrywają swego Upiora i Cień innego gracza. Nie zawsze jednak da się tak zrobić i nie zawsze wszyscy są chętni na odgrywanie Cienia.

W moich sesjach bywało różnie. Często to rola cieni przypadała mi, bo gracze na początku nie bardzo chcieli i nie do końca wiedzieli, jak to ugryźć.
Udało się też rozegrać kilka sesji, gdzie powstał fajny ferment z tego dualizmu i sesja niejako sama się napędzała tym konfliktem.
Przykrych momentów na szczęście nie było wiele, ale się zdarzyły i takie. Choć przeważnie wynikały z mniej lub bardziej ukrytych animozji pomiędzy graczami.

Dyskusji o systemie i mechanizmach rozgrywki nie uważam w żadnym razie za offtop. Mam nadzieję, że administracja ma podobne zdanie i nie będzie ucinać tego typu dyskusji.
 
__________________
>>> Wstań i walcz z Koronasocjalizmem <<<
Nie wierzę w ani jedno hasło na ich barykadach
Illuminati! You're never take control! You can take my heartbeat, but you can't break my soul!
PeeWee jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:08.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168