Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 09-05-2007, 15:22   #1
Banned
 
Reputacja: 0 Dodo Eq nie jest za bardzo znany
[storytelling] Ostatnia Bitwa

Gdy świat był jeszcze młody a królowie głupi tak bardzo że uważali siebie za bogów zesłanych przez niebiosa pojawił się cień na wschodzie. Fala niemiłosiernej
nienawiści i pogardy zalała świat. Królowie którzy uważali dotąd barbarzyńców wschodu za pod ludzi bez żadnego potencjału drogo zapłacili za swoją głupotę. W kolejnych bitwach z których nigdy nie brano jeńców ich ludy płaciły krwią za opór. Gdy podporządkowano prawie cały kontynent na zachodzie pojawił się ostatni ruch oporu. Młode królestwo pokonało barbarzyńców w wielkiej bitwie pod Księżycem. Bardowie śpiewali pieśnie o wielkich rycerzach i o dzielnym królu Henryku. Jednak to nie trwało wiecznie. Słabe, zniszczone królestwa nie zdążyły się podnieść po upadku a już ponownie zostały zmuszone do rozpaczliwej obrony. To król Henryk chcąc podporządkować sobie zachodni świat wyruszył na wielką wojnę. Jednak historia lubi być okrutna. Wielki sojusz pięciu państw zwany Ligą pentagramu nasłał zabójców a ci dosięgli celu. W bitwie gdy zabrakło geniuszu militarnego króla wojska Ligi starły w proch siły imperium. Wprowadzono pokój a świat został podzielony poprzez zwycięzców. Marzenia stały się koszmarem gdy wybuchła wielka wojna. Przeciw sobie stanęli przywódcy państw zwycięskich. Tylko kolejny najazd barbarzyńców tym razem z północy mógł zakończyć ten głupi spór...



Witajcie chciałbym opowiedzieć historie osób którym niestety przyszło żyć w tych głupich, krwawych czasach. Od graczy wymagam częstego odpisywania na posty, które mają być długie i poprawne ortograficznie. Szukam 2-5 graczy oto wzór postaci:



Imię:
Nazwisko lub/i tytuł:
Lud:
- Maromie - Jest to lud bez własnego państwa żyjący pod zaborem i bardzo prześladowany z powodu licznych przewrotów, ataków i buntów.
-Dzicy Barbarzyńcy Północy - Lud wojny. Są niechętnie witani i prześladowani zwłaszcza w północnych krainach które prowadziły z nimi wojnę. Są znani z bardzo wysokiego wzrostu i pięknych kobiet.
- Henrykowie - Lud króla Henryka. Zwany ludem wyzwolonym.
-Sayarowie - Lud południa. Nie posiada własnej ojczyzny ale nigdy o nią zbyt nie zabiegali wyjątkiem są Enasi którzy są czarnoskórzy i posiadają swoją ojczyznę
-Białowie - Zwani białymi. Są to prawdopodobnie pierwsi mieszkańcy tych krain. Istnieje wiele państw i są oni narodowością najbardziej rozpowszechnioną.

Klasa: Dowolna z klimatu wczesnego średniowiecza. Proszę pamiętać że w tej sesji nie będzie magii.

Charakter i cele w życiu:
Historia:
Opis wyglądu:
Uzbrojenie i pamiątki rodzinne:
Karty zamieszczać w temacie aby każdy gracz wiedział jakie kierunki ludów i klas są zajęte i żeby się zbyt nie powtarzały co uczyniło by rozgrywkę prostolinijną.
Prowadzę już inną sesje http://lastinn.info/sesje-rpg-autors...ka-dusz-2.html (Kolekcjonerka Dusz) dla osób które by chciały zapoznać się z moim stylem.
 

Ostatnio edytowane przez Dodo Eq : 10-05-2007 o 08:30.
Dodo Eq jest offline  
Stary 09-05-2007, 16:27   #2
 
Mroczusia's Avatar
 
Reputacja: 52 Mroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodze
Imię: Kate
Nazwisko: Trival
Wiek: 23 lata
Lud: Dzicy barbarzyńcy północy
Klasa: Wojownik
Charakter i cele w życiu: Neutralny względem prawa i chaosu, jednak przeważa w nim śmiałość i niechęć okazywania swych uczuć.
Głównym celem w życiu Kate jest walczyć u boku swojego brata przeciwko Henrykanom, oraz znaleźć tego jedynego, z którym by mogła dożyć niespokojnej starości
Historia: Kate urodziła się w rodzinie zamożnej, gdyż jej ojciec był przywódcą ludu barbarzyńskiego z północnego zachodu. Kiedy odszedł do krainy bogów, zabity mieczem jakiegoś Henrykanina jego rządy objął brat dziewczyny, który przez cały czas był dla niej jak ojciec. Gdy Katherine wyrosła i zaczęła się podobać różnym mężczyznom pozwolił on jej udać się świat, jednak przedtem młoda kobieta musiała się wybrać na jeszcze jedną wyprawę wojenną, by tam pomagać rannym. Niestety ta bitwa zakończyła się klęską jej ludu, za to ona sama dostała się do niewoli. Z niewielką grupą innych skazańców obecnie przebywa w "więzieniu" jeżeli można to tak nazwać na obmyślaniu planu ucieczki i utrudnianiu pracy strażnikom.
Wygląd:
Waga: 49 kg
Wzrost: 170cm
Szczupła wysoka brunetka, o pięknych zielonych oczach już w głowie niejednego mężczyzny zamąciła. Jej portretu dopełnia mały, zgrabny nos, oraz ciemna oprawa oczu. Delikatne dłonie również nie świadczą, że sprawnie umieją posługiwać się białą bronią.
Ekwipunek:
- mały nożyk, schowany pod bluzką (wszystko nie schowane zabrali )
- medalik świadczący o jej ludzie ( w ustach, następnie zawiązany na kostce)
 
Mroczusia jest offline  
Stary 09-05-2007, 17:18   #3
Banned
 
Reputacja: 0 Dodo Eq nie jest za bardzo znany
Witam na sesji. KP ładnie i sprawnie napisana
 
Dodo Eq jest offline  
Stary 09-05-2007, 17:43   #4
 
Marok's Avatar
 
Reputacja: 49 Marok jest na bardzo dobrej drodzeMarok jest na bardzo dobrej drodzeMarok jest na bardzo dobrej drodzeMarok jest na bardzo dobrej drodzeMarok jest na bardzo dobrej drodzeMarok jest na bardzo dobrej drodzeMarok jest na bardzo dobrej drodzeMarok jest na bardzo dobrej drodzeMarok jest na bardzo dobrej drodzeMarok jest na bardzo dobrej drodzeMarok jest na bardzo dobrej drodze
Imię: Fart
Tytuł: Orzeł
Lud: Sayaran - Enas
Klasa: Łowca/Druid (niemagiczny)
Charakter i cele: Cierpliwy, agresywny, nieufny, pragnie założyć rodzinę w spokojnej, leśnej wiosce.
Historia: Fart był dzieckiem, wbrew imieniu, pechowym. Najpierw musiał trafić na wojnę w wieku 11 lat. W niewoli, do której został złapany, przeżył 2 lata. Potem tułał się po lasach. Znalazł w nich spokój. powoli też zaczął wierzyć w naturę, a nie w jakiegoś boga. od przydrożnego kupca, w zimie, kupił za świeże i ciepłe mięso wraz z kilkoma kilogramami świeżo zebranego chmielu (w lesie była polana gdzie rósł tylko chmiel) stalową szablę i zestaw skórzanych ubrań. W końcu do nich dorósł (niestety wcześniej były za duże), ale zdołał wydorośleć. Miał 17 lat, gdy pojął, że jest częścią tego lasu. Wtedy też urósł niesamowicie. Przez zimy w lesie zahartował się, bo jego ubrania nie dawały zbytniego ciepła. Szablę zaczął nocić w pochwie którą sam zrobił. Wyruszył też do miasta, bo las zaczęli karczować ludzie z kilku pobliskich wiosek. Dzięki umiejętności szybkiego biegania i celowania został nazwany orłem. Poza tym świetnie potrafił trenować zwierzęta.
Opis: 21 lat, 195 cm wzrostu, 85 kg wagi, ciemnoczarna skóra, ciemnoszare oczy, czarne włosy, umięśnione i długie nogi i ręce, twardy, zahartowany brzuch znający wiele głodu, tatuaż (wzór wyryty na nodze)
Equi: Skórzany bezrękawnik, skórzane sandały, skórzany pasek z żelazną klamrą, skórzane spodnie, skórzana pochwa na miecz, majtki skórzane (wszystkie części ubrań są brązowe). Stalowa szabla o szerokiej klindze.
 

Ostatnio edytowane przez Marok : 09-05-2007 o 17:47.
Marok jest offline  
Stary 09-05-2007, 18:18   #5
Banned
 
Reputacja: 0 Dodo Eq nie jest za bardzo znany
Dostałem pytanie czy Maromowie i Biali różnią się od siebie i postanowiłem zamieścić tu odpowiedź:
Marowie różnią się od innych ras specyficznymi ostrymi rysami twarzy takimi jak szpiczaste nosy, odstające uszy. Mają najczęściej jasno-brązowe włosy a ich zarost jest niezwykle jasny i słabo widoczny. Są średniego wzrostu i ich skóra jest ciemniejsza gdyż żyją w strefie śródziemnomorskiej. Z wyglądu tylko wprawione oko odróżni Białego od Maroka jednak ich cechy takie jak buntowniczość, skorość do gniewu i furii, brak kontroli nad sobą oraz nienawiść do innych ras czyli czysty rasizm. Nienawidzą anarchistów i są najczęściej ateistami.
 
Dodo Eq jest offline  
Stary 09-05-2007, 18:45   #6
 
Hawkmoon's Avatar
 
Reputacja: 36 Hawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodze
Imię: William
Nazwisko: Corwin
Wiek: 27 lat
Lud: Maromie
Klasa: Łowca/Wojownik
Charakter i cele w życiu: Will jest skryty, nieufny i uparty. Po wielu latach przeżytych w lesie, spędzonych na ucieczce od zaborców zahartował się. Corwin ma dobre serce. Zwykle pomaga ludziom w potrzebie, ale tylko, jeśli jego to nic nie kosztuje, ponieważ ciężkie życie przekonało go o tym, że kto nie umie o siebie zadbać, to nie jest wart, by go wspomóc z narażaniem się. W przeciwieństwie do wielu Maromów nie nienawidzi innych ras. Zapytany o to w co wierzy odpowie: „Wierzę w miecz i w siłę żelaza. Bogowie nie istnieją, bo gdyby istnieli, nie pozwoliliby na taki burdel na świecie.” Jego celem w życiu jest wędrówka, i zyskiwanie wiedzy o świecie.
Historia: Historia Williama rozpoczyna się w lasach tak odległych, że już zapomnianych. Tam się urodził, wśród drzew Tharinoru, dotychczas wolnej wioski Maromskiej. Will nigdy nie znał swojej matki. Umarła przy porodzie. W Tharinorze było spokojnie, gdyż wioska była odizolowana. Pewnego dnia jednak podczas nocnych łowów grupa Corwina natknęła się na patrol jakichś ludzi. Osaczyli ich, a tamci poddali się. Zeznali, że są dezerterami z wielkiej armii maszerującej w stronę Tharinoru. Wszyscy zdolni do walki zostali zmobilizowani, łącznie z nim. Była to pierwsza prawdziwa walka w jego życiu, ale nie ostatnia, walka o jego dom. Obie strony walczyły zażarcie, jednak przeciwników było zbyt wielu. Miasto broniło się 6 dni, 7 miało upaść. Wtedy opuścił swój posterunek i pobiegł w stronę podziemnego tunelu. Wszyscy walczyli, więc nikt go nie zatrzymał. Gdy wyszedł na powierzchnię, jakieś półtora mili od miasta, niedaleko gór, widział płonące drzewa, Tharinoru. Wędrował ok. 5 dni, co chwila umykając patrolom napastników, a niektóre likwidując z ukrycia. Ciągle ich jednak przybywało i w końcu zrozumiał, że zaraz padnie z wyczerpania. Nie miał więcej energii, padł nie przytomny na szlaku. Ale to nie koniec jego historii, tutaj ona dopiero się zaczyna...
Obudziły go gwar i promienie słońca przebijające się przez strzechę. Rozglądał się chwilę i okazało się, iż leży w łóżku w jakiejś chacie, a raczej na jej poddaszu. Było tam małe okienko. Czuł się w miarę dobrze, musiał długo spać, bo zregenerował siły, jego ekwipunek leżał obok pryczy. Krzyk z zewnątrz. - Pomocy!!! - kobieta, a może dziewczyna? Wyjrzał przez okno. Od razu pobiegł na dół, gdy znalazł się w izbie niżej, nikogo nie było, więc wybiegł na świeże powietrze. Zapach świeżej trawy pomieszany ze zwykłymi zapachami małej wioski oraz gwar i poruszenie wdarły się do jego głowy. Przez chwilę oślepiło go słońce, ale gdy tylko widział wyraźnie podbiegł do ludzi, gnomów i przedstawicieli innych ras kłębiących się wokół czegoś. Przedarł się przez nich i zobaczył dwóch zbrojnych znęcających się nad kobietą. - Patrzcie, co dzieje się z tymi, którzy parają się czarną magią i nekromancją!- zaryczał ten większy, widocznie mądrzejszy, a zatem przywódca. Kobieta nie wyglądała na mrocznego maga, w istocie nie wyglądała nawet na kobietę zajmująca się czymś innym poza gotowaniem i służeniem w karczmie. Wszedł do środka kręgu, obaj żołnierze stali przed nim, jakieś 5 metrów.
- Hej szlachetny rycerzu! Macie jakieś dowody na jej winę?- zawołał. Obaj opancerzeni spojrzeli na niego, potem na siebie.
- Pewnie, że tak, widzieliśmy ją w nocy na cmentarzu!
- To żaden dowód.
- Nie mam czasu na pogaduszki z tobą...
- Chyba jednak znajdziesz, bo nie pozwolę na to bezprawie młokosie.
"Rycerze" spojrzeli na siebie i rzucili się na niego. Od razu przygotował się do walki. Zdążył, ciął pierwszego wojownika. Wojownik oberwał i upadł na ziemię
- Lepiej zabierz go do garnizonu, zanim was zabije. - Uniósł miecz, a mniejszy z obrońców prawa, wystraszył się chwycił swego dowódcę za nogi i powlekł go wzdłuż traktu. Amras pomógł wstać dziewczynie, leżącej niedaleko i powiedział żeby wracała do domu. Ta skinęła głową i odbiegła. Ludzie, i nie tylko, patrzyli na niego jak na jakiegoś najgorszego bandytę, on jednak wrócił do swojej izby na poddaszu. Gdy się pakował przyszedł do niego wójt wsi. Powiedział, że rycerze wrócą i to w większej liczbie i spalą wieś. On najpierw spytał się o położenie wioski, potem powiedział, aby wójt kazał rycerzom szukać go w lesie. Rycerze nie zamierzali popuścić mu tej zbrodni i w tym momencie goniły go dwie siły. Uciekał im przez wiele miesięcy i wciąż zastanawiał się dlaczego go ścigają. Nigdy się tego nie dowiedział, ale cokolwiek zrobił zostało mu to odpuszczone, gdyż po pewnym czasie przestali go gonić. Przez wiele lat miał jeszcze dużo przygód i przyjaciół. Wiele drużyn, z którymi wędrował. Przez te lata pozbył się nienawiści do innych ras, została mu tylko nieufność.

Wygląd:
Waga: 66 kg
Wzrost: 185cm
Ma kruczoczarne, dość krótkie włosy, twarde rysy zawsze ogolonej twarzy, orli nos. Posiada także czarne, krzaczaste brwi i czarne niczym węgiel oczy. Ma atletyczną budowę, ale nie jest przesadnym mięśniakiem. Różni się od innych Maromów tym, że ma bardziej kształtną twarz. Możliwe jest to skutek działania genów matki.
Ekwipunek:
- ciemnozielony płaszcz,
- ciemnozielone skórzane ubranie( bezrękawnik, spodnie, buty),
- bułat w skórzanej, ciemnozielonej pochwie
- długi łuk + kołczan strzał
- nóż myśliwski
- sakwa ze złotem
 

Ostatnio edytowane przez Hawkmoon : 09-05-2007 o 19:34.
Hawkmoon jest offline  
Stary 09-05-2007, 18:49   #7
Banned
 
Reputacja: 0 Dodo Eq nie jest za bardzo znany
Hawkmoon dzięki za KP również ładnie napisana tylko uważaj na błędy ortograficzne bo trochę się ich trafiło ale jest OK
PS: Widzę że łowcy mają wzięcie. Ale cóż to są takie czasy że szwendanie się po lesie jest przyjemnością
 
Dodo Eq jest offline  
Stary 09-05-2007, 19:03   #8
 
Hawkmoon's Avatar
 
Reputacja: 36 Hawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodzeHawkmoon jest na bardzo dobrej drodze
Kiedy zaczynamy grę?
 
Hawkmoon jest offline  
Stary 09-05-2007, 19:15   #9
 
Diakonis's Avatar
 
Reputacja: 22 Diakonis nie jest za bardzo znanyDiakonis nie jest za bardzo znanyDiakonis nie jest za bardzo znanyDiakonis nie jest za bardzo znanyDiakonis nie jest za bardzo znanyDiakonis nie jest za bardzo znanyDiakonis nie jest za bardzo znanyDiakonis nie jest za bardzo znany
Anton Taberlitzoff , 30 lat, Biały, minstrel/aktor

Anton jest bardem, a muzyka jest nie tylko jego narzędziem pracy, ale i życiową drogą. Ten mężczyzna nie marzy o bogactwie czy władzy, ważna dla niego jest sława jaką może zdobyć swoimi występami. Nie przejmuje się zbytnio codziennymi problemami, jest lekkoduchem, takim przynajmniej znają go widzowie. Nie ma osób które znają go bliżej, a poza sceną też rzadko się pokazuje więc nikt go nie zna jakim jest na prawdę. Gdy wkracza jednak na scenę w pełni oddaje się grze.
Anton jest neutralny do prawa, czasem je nagina na swą korzyść, a czasem się do niego odwołuje jeżeli mu to daje jakieś profity. Poza tym jest nieustępliwy, charyzmatyczny i trudno go wytrącić z równowagi.

Historia Antona jest nieznana. Podróżuje po świecie i gra na różnych scenach, zarówno w karczmach jak i książęcych pałacach. Co prawda w dzisiejszych czasach podróże są utrudnione jednak on zdaje się sobie radzić. Często podróżuje w przebraniu, albo powołuje się na fałszywe glejty, podaje się za posła, a w ostateczności próbuje przebłagać strażników jako znany bard. Nikt tak na prawdę nie zna dobrze Antona, zawsze pojawia się na krótko przed występem, a próba skontaktowania się z nim zazwyczaj kończy się niepowodzeniem. Zdarzyło się nie raz że książę już chciał wysyłać strażników za bardem który spóźniał się na umówiony występ, kiedy z tłumu wychodził Taberlitzoff zrzucając przebranie. Nie raz też przez taki wybryk musiał szybko z zamku uciekać, ale jak na razie udawało mu się to całkiem dobrze.

Bard został najwyraźniej wychowany na jakimś dworze, jego etykieta i dworskie maniery są nienaganne, poza tym biegle włada rapierem, choć nadzwyczaj rzadko ją wyjmuje. Zazwyczaj z sytuacji niebezpiecznych stara się cichcem uciec, tylko w ostateczności staje do walki, jeżeli jego prezencja i nogi zawiodą.

Wygląd:
Anton Taberlitzoff wygląda młodo, twarz ma gładką, oprócz brody zaplecionej w dwa warkoczyki, z tyłu długie jasne blond włosy ułożone w prosty długi warkocz. Jest szczupły, średniej postury. Jego ruchy są dostojne i delikatne wyuczone na dworze, albo raczej na scenie. Cerę ma dość jasną dlatego ktoś mógłby go wziąć za barbarzyńcę, ale jego zachowanie temu przeczy. W czasie występu zawsze jest ubrany w zielono-czarny pasiasty strój. W podróży jest zazwyczaj w szarych płóciennych ubraniach i wysokich jeździeckich butach. Zawsze na rękach nosi cienkie czarne skórzane długie rękawiczki. W podróży zakrywa się szarą grubą opończą.

Ekwipunek
Rapier - stara pochwa, bez żadnych zdobień, kosz prosty, ale wprawne oko zobaczy że to dobra broń. To pamiątka po ojcu, który zawodowo władał tym ostrzem.
Lutnia - dobra lutnia z hebanowego drewna nieco mniejsza niż klasyczny instrument, pokryta cienką czarną farbą, jest to kawał dobrej roboty. Anton bardzo o nią dba i rzadko pozwala komuś dotykać chyba że dobremu lutnikowi.
Przy boku nóż myśliwski, w prawym bucie mały sztylet,
W torbie kilka zwojów, pióra, stalówki, trzy kałamarze (czarny, zielony, niebieski), laka, sakiewka z pieniędzmi, grzebień, lusterko metalowe, podstawowe przybory do charakteryzacji jak, sztuczne wąsy/broda, kilka farb do włosów, pudrów, kolorowych cieni.


A można mieć konia? Jeśli tak to jeszcze dodam coś o szkapie.
 

Ostatnio edytowane przez Diakonis : 09-05-2007 o 19:20.
Diakonis jest offline  
Stary 09-05-2007, 19:18   #10
 
Mroczusia's Avatar
 
Reputacja: 52 Mroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodzeMroczusia jest na bardzo dobrej drodze
Kiedy zaczynamy sesję, chociaż przydał by się jeszcze jakiś Henrykanin...
 
Mroczusia jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:36.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166