Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 24-12-2007, 14:15   #1
 
Kakazu's Avatar
 
Reputacja: 0 Kakazu ma wyłączoną reputację
[autorski] wyprawa zmiennokształtnych

Kafer wspiął się na sam szczyt – Ale tu gorąco – szepnął dotykając się w rękę. – więc to ludzie nazywają wu, wu, wu…no tym…a ..wulkanem! – podszedł w głąb płaskiego szczytu, zatrzymał się na krawędzi i spojrzał w dół, jego źrenice zabłysły czerwienią, aż odwrócił głowę trąc sobie powieki. Spojrzał jeszcze raz. Leniwie bulgocąca czerwona magma w kole wielkości małej wioski. Patrzył na to jak zaczarowany, aż nagle zorientował się że powoli zaczyna pochylać się wprzód. Źrenice mu się rozszerzyły i ruszył ciałem do tylu. Upadł ciężko na pupie a kilka małych kamieni zsunęło się z chrzęstem po zboczu. Obserwował ich 30 metrowy lot aż rozległ się głuchy plusk i kilka małych kręgów pojawiło się na powierzchni magmy – wolałbym tak nie skończyć – pomyślał. Przetarł dłonią spocone czoło.

Witam w mojej bardzo dziwnej sesji, jeśli jeszcze nie domyślacie się dlaczego to zapraszam do zapoznania się z dostępnymi wam rasami waszych postaci:


Rasy:
-wilkołaki (przemiana o każdej pełni księżyca)
-kotołaki (kiedy chcą lecz jeśli nie przemienią się raz dziennie na całą godzinę umierają)
-niedźwiedziołaki (przemiana – gdy poczują zapach świeżej krwi)



Marzeniem likantropów jest pozbycie się swej drugiej przeklętej natury. Aby do tego dojść wedle przepowiedni muszą zgromadzić 7 kryształów ukrytych na dnach 7 wulkanów poświęconych bogini Wflewwie – opiekunce przyrody.

Aby dostać się pod spód lawy należy przedtem złapać Wchladyle – latające istoty których ciało oporne jest na takie temperatury.


Klasy:
-wojownik
-druid (czary: mniejsze leczenie ran, magiczny kostur)
-czarodziej (czary: pocisk ognia, magiczna tarcza, iluzja siebie)
-łowca (umiejętności: skradanie, tropienie)
-złodziej (umiejętności: skradanie, otwieranie zamków, sztyletowanie)

Druid na 1 poziomie rzuca ok. 7 zaklęć na dzień
Czarodziej na 1 poziomie rzuca ok. 10 zaklęć na dzień


Zmiennokształtni (20%) żyją jak zwyczajni ludzie (80%), wykonują zawody takie jak inni, mogą być piekarzami czy urzędnikami, z tym ze muszą się liczyć z tym że mogą zostać odkryci. Każdemu odkrytemu likantropowi grozi bezwarunkowa kara śmierci.
Likantropią można się zarazić lub ją odziedziczyć.


Istnieje specjalna organizacja zwalczająca zmiennokształtnych zwana „ czarne kły” Jest to wasz najgroźniejszy wróg w czasie wyprawy, ale będą też inni. Organizacja ma liczne źródła informacji i wiele werbalnych lub fizycznych argumentów do zmiecenia likantropów z tego świata.


Coś o świecie

Świat zamieszkują głównie ludzie i likantropy oraz wszelkie rasy mniej inteligentne,. Rozwinięta jest technologia, tworzone są różne wynalazki typu machiny parowe, chodzące roboty, fajerwerki, pułapki-alarmy, lecz są one rzadko używane i bardzo drogie. Najpowszechniejsza jest broń biała i czary. Świat składa się z trzech kontynentów, z czego 2 są prawie niezamieszkałe.

Coś o przemianie

W czasie przemiany potraficie w małym stopniu kontrolować siebie ( w większym jeśli jesteście w towarzystwie innych likantopów) ale nie macie wpływu na wasze dzikie instynkty, jeśli zechcecie w swej drugiej formie kogoś zabić nawet bardzo silna wola wam nie pomoże. Pamięć staje się zagmatwana po wyjściu z przemiany, nie macie pewności co do tego co robiliście.
W czasie sesji możecie decydować gdzie idziecie, przez jaką dziurę się przemykacie, jakie drzwi otwieracie, w którą stronę chcecie się udać i czy coś zabrać, ale jeśli coś w kolejnym pomieszczeniu przykuje waszą uwagę wasza kontrola się kończy. Może się okazać że drzwi, które chcieliście otworzyć po prostu staranujecie, a z rzeczy które chcieliście wziąć weźmiecie połowę, lub je zgnieciecie.
Dodatkowa uwaga - Zmiennokształtni nie atakują siebie nawzajem.



Za co ludzie nienawidzą zmiennokształtnych:
Wilkołaki- za zabijanie i kąsanie – wilkołaki nie zabijają po to aby się najeść lecz po to by zabić (częściej) lub zarazić (rzadziej)
Kotołaki – za kradzieże i ranienie -kotołaki są małe, zwinne i szybkie, wejdą na każdy dach i w każdą dziurę, w czasie przemiany ich oczy zauważają wszystkie szczegóły, zabierają po to aby zabrać. Często przy ludziach- kotołakach można znaleźć pełno dziwnych przedmiotów o których nie pamiętają z kąt i jak je wzięli. Ich kły i pazury są zdolne do zabicia, ale częściej jedynie zadrapują ofiary, aby je odstraszyć.
Niedźwiedziołaki – za zabijanie i zniszczenia – po wywąchaniu świeżej krwi niedźiwiedźiołaki wpadają w furię taranując swym potężnym ciałem wszystko co stanie im na drodze. Częsty jest widok niedźwidźiołaka gnającego środkiem miasta, który nic sobie nierobi ze strzał wbijanych w jego ciało.

Późny wieczór
Znana kryjówka Zmiennokształtnych na zachód od rzeki Wolly.

- a więc nadszedł ten dzień, drodzy zebrani tu bracia i siostry- przemówił niedzwiedziolak Jagah. -razem do późnej nocy ze starym Vincentem badaliśmy zwoje przepowiedni zdobyte przed pięcioma dniami na wzgórzach Mauhfer, jesli to co one mówią jest prawdą,...Jagah zatrzymał się na chwilę, zbierając tchu na ten donośny moment...-To będziemy mogli raz na zawsze pozbyć się naszej drugiej, okropnej natury.
Po sali potoczył się dziki krzyk i rozległy się wiwaty. - Lecz nie cieszcie się przedwcześnie - ciągnął Jagah. Do spełnienia tego co jest napisane w przepowiedni będzie nam potrzeba nie lada sił. Pierwszym krokiem będzie wyruszenie w góry i przekonanie Wchladyle do współpracy.
Tu miny niektórych zebranych nieco zrżedły.
- czym moglibyśmy je przekonać? - odezwał się Rihow - straszy łowca, przecież wiemy jak one cenią sobie własne zdolności i niezależność.
-kontrola umysłu- szepnął Vincent swym szorstkim głosem - racja, Wchladyle nie słyną ze współpracy z ludźmi, pozostaje nam je jedynie do tego zmusić - spojrzał swymi groźnymi podkrążonymi oczami na zgromadzonych, którzy zaczęli miedzy sobą szeptać.
Jagach zamknął oczy pogrążony w myśleniu - chyba mam pewien plan...- powiedział.


Kilkudziesięcioosobowa grupa zmiennokształtnych ( w której skład wchodzicie wy) pod przewodnictwem starego niedźwiedziołaka Jagaha podjęła się zadania oderwania się od swej dzikiej natury raz na zawsze.

Karta postaci
Imię:
Rasa:
Klasa:
Historia:
Plecak:
Wygląd przed przemianą:
Wygląd po przemianie:

KP wklejajcie w tym temacie:

Ilość graczy 4+
Czas na napisanie 1 posta 2 dni
Czas trwania rekrutacji do 5.01.08
 

Ostatnio edytowane przez Kakazu : 24-12-2007 o 14:44.
Kakazu jest offline  
Stary 24-12-2007, 22:32   #2
 
Atanael's Avatar
 
Reputacja: 41 Atanael jest na bardzo dobrej drodzeAtanael jest na bardzo dobrej drodzeAtanael jest na bardzo dobrej drodzeAtanael jest na bardzo dobrej drodzeAtanael jest na bardzo dobrej drodzeAtanael jest na bardzo dobrej drodzeAtanael jest na bardzo dobrej drodzeAtanael jest na bardzo dobrej drodzeAtanael jest na bardzo dobrej drodzeAtanael jest na bardzo dobrej drodzeAtanael jest na bardzo dobrej drodze
No to może ja zaczne(jeżeli historia jest za mało rozbudowana czy jakiś inny punkt nie spełnia twoich oczekiwań napisz a spróbuje go poprawić):

Imię: Adam
Rasa: Niedźwiedziołak
Klasa: Druid
Historia: Adam urodził się i wychował w niewielkiej wsi, z utrudnionym dostępem do świata jako że znajdowała się ona w lesie. Wychowany został w zgodzie z naturą i zwierzętami, potrafi się z nimi zaprzyjaźnić. Gdy dorósł wyjechał do miasta, jednak szybko się przekonał, że nie jest to miejsce dla niego i przeprowadził się na przedmieścia, gdzie zbudował sobie niewielki domek obok sporego lasu i zajął tam stanowisko leśniczego. Prowadził spokojne i powolne życie. Zaczął opiekować się niedźwiedziami z okolic, dożywiając je w chwilach głodu i pomagając z ranami, do których zaleczenia matka natura nie przystosowała tych zwierząt. Wobec innych mieszkańców tego lasu podchodzi raczej obojętnie, jednak nikomu nie pozwala krzywdzić żadnych zwierząt na jego terenie a wszędzie poza nim stara się robić wszystko aby temu zapobiegać. Należy do wielu organizacji ochrony przyrody i środowiska. Wbrew większości zmiennokształtnych stara się pogodzić z swoją drugą naturą, stąd m.in. Chęć pomagania niedźwiedzią, jednak gdy nadarza się okazja wyrusza po „lekarstwo”.
Plecak: Podręczna apteczka(kilka bandaży, opatrunków, środków dezynfekujących itd. wszystko porozkładane po kieszonkach w kamizelce), ostry nóż, do strugania drewna i ucinania gałęzi do ognia, zapalniczka, zapałki, harmonijka, kości do gry, zestaw podróżnika (śpiwór, kawałek liny, jakiś naczynia do gotowania na ognisku itd.)
Wygląd przed przemianą: Wysoki koło 185cm wzrostu mężczyzna o długich ciemnych włosach i bogatym zaroście na twarzy. Ubiera się w jasno-brązową kamizelkę, z skóro podbnego materiału z wieloma kieszeniami narzuconą na cienką koszulkę z długim rękawem. Nosi na szyi koraliki wykonane z różnych rzadkich gatunków drzew, tak samo na nadgarstkach. Na nogach bojówki i trapery.
Wygląd po przemianie: Nienaturalnie wielki, ciężki niedźwiedź brunatny. Po przemianie nadal na jego szyi i łapach pozostają koraliki.
 
__________________
Amatorzy zbudowali arke noego a profesionaliści Titanica...

Ostatnio edytowane przez Atanael : 24-12-2007 o 23:57. Powód: O jeeez... Zapomniałem o plecaku :P
Atanael jest offline  
Stary 24-12-2007, 23:09   #3
Nansze
 


Poziom Ostrzeżenia: (0%)
świetnie <uśmiecha się złowieszczo>. Sesja wydaje się na prawdę ciekawa. Wstępnie zgłaszam swoją kandydaturę. Na dniach pojawi się KP.
 
 
Stary 24-12-2007, 23:09   #4
 
Necron's Avatar
 
Reputacja: 108 Necron wkrótce będzie znanyNecron wkrótce będzie znanyNecron wkrótce będzie znanyNecron wkrótce będzie znanyNecron wkrótce będzie znanyNecron wkrótce będzie znanyNecron wkrótce będzie znanyNecron wkrótce będzie znanyNecron wkrótce będzie znanyNecron wkrótce będzie znanyNecron wkrótce będzie znany


Imię: Kizumi Ryuo

Rasa: Kotołak

Klasa: Wojownik

Historia: Wychowany w małej wiosce, Kizumi wychował się wśród uchodźców, przeniesionych ze swych ojczystych terenów przez ciągłe nękanie zmiennokształtnych. Jego rodzice zostali zabici przez wilkołaka, który rozerwał ich tylko dla zabawy. Mały Kizumi przeżył, ponieważ wioska została już zaalarmowana, i przestraszony wilkołak uciekł. Znienawidził wszelkich zmiennokształtnych. Dlatego zaczął szkolić się w walce kataną, która wydała mu się najlepszą bronią na zwinne i szybki likantropy. Traf chciał, że mimo swej nienawiści, sam stał się jednym z jego wrogów. Został zarażony przez kotołaka, którego osaczył w domie swych przyjaciół. Zaskoczony kotołak rzucił się na niego, gryząc w ramię. Wtedy Kizumi przestał być sobą, i poszedł razem z likantropem, który go zaraził.

Plecak: Katana, opatrunki, lina.

Wygląd przed przemianą: Niski, rudowłosy mężczyzna w jasnej tunice, z zółtymi oczami i małym nosem. Nosi luźne, brązowe spodnie, i nieodłącznie katanę. Na lewym ramieniu ma ranę po ugryzieniu.

Wygląd po przemianie: Sporej wielkości, rudawej barwy kot. Po przemianie jest wyraźnie widoczna blizna na lewej łapie.
 
__________________
10. Sygnatura może zawierać do 4 linijek i nie można w niej używać żadnej grafiki ani odnośników do innych stron, można natomiast dodawać linki wewnątrz lastinn.
Necron jest offline  
Stary 26-12-2007, 00:50   #5
Nansze
 


Poziom Ostrzeżenia: (0%)
Karta Postaci: Lania

Imię: Lania

Rasa: Wilkołak

Klasa: Łowca

Historia: Lania odkąd pamięta była wilkołakiem. Odziedziczyła ten dar, lub jak kto woli przekleństwo od swoich rodziców. Arystokratyczny klan wilkołaków, mający swoje wielotysięczne tradycje i przywileje. Ten szanowany, a zarazem znienawidzony klan miał swoich wrogów jak i sprzymierzeńców. Lania. Ta zielonooka szczupłą brunetka była tak zwaną „czarną owcą”. Nigdy nie podobały jej się przemiany. Te niekontrolowane wybuchy złości. Chęć bezgranicznego mordu. I dziki podniecająco - euforyczny stan, przy każdej ofierze. Przerażał ją raczej, brak kontroli nad swoim ciałem. Jej rodzina nie rozumiała jej męki, związanych z przemianami. Brak wsparcia, od zimnych arystokratów. Postanowiła uciec z wielkiej, starej, zabytkowej, wielkiej i mrocznej posiadłości. Tej samej nocy gdy opuściła mury swojego „więzienia”. Całą jej familię wymordowano. Stała na wzgórzu, nie daleko swego domu i słyszała krzyki mordowanych krewnych. Dalej toczył się horror. Nie miała się gdzie podziać. Zamieszkiwała na dziko różne lokum. Od garaży, piwnic, strychów, po opuszczone domy, a raczej ich gruzowiska. Przemiany były dla Lani katuszą. Albo sama próbowała się przywiązać, zamknąć gdzieś gdzie nikt nie odkryje jej prawdziwego „ja”. Albo szalała i zabijała po różnych mniejszych wioskach. W pewnej wiosce mieszkał leśniczy. Lania dokładnie obserwowała go przez dłuższy czas. Lecz była też obserwowana, przez niego. Okazało się iż leśniczy jest również wilkołakiem. Lania po długim czasie samotności i uczuciu opuszczenia i beznadziejności. Została przygarnięta przez tego wilkołaka z lasu. Leśniczy nie wymawiajmy jego imienia. Nauczył dziewczynę paru przydatnych umiejętności łowieckich. Lecz nie mogło sie to tak skończyć. Taki mały drobny „happy end”. Podczas przemiany, wieśniacy przybyli pod chatkę leśnika wraz z ostrymi narzędziami i ogniem. Podpalili dom wilkołaków. Strzelali wręcz na oślep. Starszy wilkołak wręcz wyleciał przez okno swojej chatki z pianą na pysku i rzucił się omamiony wilczą naturą na tłum. Spętano go, obdarto żywcem ze skóry. Powoli umierał w agonii. Gdzie wieśniacy sypali sól na jego bez skórne ciało. Lania instynktownie uciekła do lasu. Podkulając swój ogon słysząc strzały z broni palnej, nawoływania wieśniaków i psy gończe. Instynkt kazał uciekać. Kazał przeżyć. Drobna wilczyca biegła ile tylko w łapach sił starczało. Ze łzami w wilczych oczach. Przeklinając siebie, rodzinę taką jaką była i przeklinając swój dar. Dar, przekleństwo, jak kto woli ...

Plecak: Apteczka, saperka, dwa sztylety, pamiętnik

Wygląd przed przemianą: Zielono oka, wysoka, szczupła, brunetka o długich włosach do pasa. Lubiąca krwiste śminki i wymalowane na czarno oczy, by podkreślić ich intensywną zieloną tęczówkę. Posiada tatuaż odwróconego celtyckiego krzyża na całych plecach. Z krzyża tego wychodzą na łopatki skrzydła nietoperza. Na karku pentagram. Zwykle ubiera się na czarno. Zwykle długa spódnica i gorset z doczepianymi rękawkami. Posiada po 6 kolczyków w lewym jak i prawym uchu. Kolczyk w języku i w ustach na środku ( kolec).

Wygląd po przemianie:Wysoka szczupła a raczej chuda. Jej całe ciało pokryte jest brunatno –rudą sierścią. Długie włosy do pasa. Wystające uszy z włosów wraz z kolczykami. Żółte drapieżne oczy. Puszysty ogon, ostre pazury.
 
 
Stary 26-12-2007, 23:24   #6
 
Kakazu's Avatar
 
Reputacja: 0 Kakazu ma wyłączoną reputację


W historii możecie umieścić jakiś przyjaciół, zaufanych likantropów czy ludzi, którzy mogą być waszymi informatorami w mieście, czy nawet szpiegami w "czarnych kłach", czy w ogóle jakiś ludzi którzy w sesji moga się pojawić. W czasie sesji może się to okazać przydatne.



Atanael ok, mógłbyś jedynie umieścić więcej szczegółów w wyglądzie

Necron: historia mi się podoba ale radzę ją trochę rozbudować
Cytat:
Często przy ludziach- kotołakach można znaleźć pełno dziwnych przedmiotów o których nie pamiętają z kąt i jak je wzięli
dopisz te przedmioty

Nansze: bardzo ładnie
 
Kakazu jest offline  
Stary 27-12-2007, 00:29   #7
 
Kerende's Avatar
 
Reputacja: 14 Kerende nie jest za bardzo znanyKerende nie jest za bardzo znanyKerende nie jest za bardzo znanyKerende nie jest za bardzo znany


To i ja... Dawno mnie nie było i trzeba chyba znowu wziąść się do gry.

Karta Postaci: Kerende

Imię: Kerende

Rasa: Kotołak

Klasa: Złodziej

Historia: Opowieść Kerende jest historią na parę wieczorów, lecz jak widzę macie mało czasu.- powiedział Lenkis stojąc przy oknie i spoglądając na rozpościerające się wzgórza i powoli spływające kropl deszczu po szybie. W kominku paliło się parę drewienek, które były jedynym żródłem światła i ciepła w pomieszczeniu. Po środu pokoiku stał mały stolik, a przy nim na zdobionych srebrem i złotem krzesłach siedzieli dwaj panowie ubrani w szerokie spodnie i koszulę w kratę. Twarze swe ukrywali w glebokich kapturach. Milczeli.- Widać panowie mają chwilę.- stwierdził Lenkis ubrany dosyć oryginalny płaszcz, ktory lekko ukazywał przyszłościową modę. Lekko podsiwały mężczyzna nazywał go smokingiem.- Dobrze więc... Kerende był wychowywany przez dosyć biedną rodzinę. Mieszkali oni w małej chatce pod lasem. Nic wyjątkowego. W jego rodzinie był zwyczaj, który nazywali Obrzędem Przeznaczenia. Zwykły zabobon, ale powiadali, że to się sprawdza. Kiedy chłopak osiągnął wiek 7 lat nadeszła pora na wykonanie rytuału.- Lenkis odwrócił się do panów, lecz ci wpatrzeni w ten sam punkt podłogi nasłuchiwali słów staruszka. Nie omijali żadnego. Widać byli "treściwymi" słuchaczami. Lenkis nie widząc zainteresowania jego osobą zwrócił wzrok na kominek.- Rodzice Kerende przygotowali wszystko. W ich niewielkim salonie wykonali okrąg, a w środku narysowali kwadrat, na których kątach postawili świece. Poprosili syna, aby wszedł do środka. Posłusznie wszedł, a ojciec chlopaka wypowiedział słowa: Destate Se Sone! Ogień ze świec zwiększył się, a koło zaczęło wirować. Dym ze święc uformował się w twarz kota. Przeznaczenie Kerende było znane już rodzicom... Po całej sprawie chłopak padł nieprzytomny na ziemię. Tak oto Kerende stał się Kotołakiem. Zresztą jego rodzice przewidywali taki ciąg wydarzeń. Ojciec i matka także byli Kotołakami. Ukrywali to przez lata, a po obrzędzie wyszło to na jaw. Później trenowany przez ojca wywędrował w świat. Przemieniał się bez większych problemów. Znalazł nauczyciela złodziejstwa i nauczył się reszty. Chyba tyle...- Lenkis odwrócił się. Panów już nie było, a na stoliku leżała zapłata za informację...

Plecak: Dwa sztylety, rurka, worezek z 10 zatrutymi strzałkami.

Wygląd przed przemianą: Jest wysokim 25 letnim chłopakiem o długich czarnych włosach. Rysy twarzy są... Kocie... Tylko tak można to określić. Lekki zarost podkreśla jego dojrzałość. Czarne jak atrament oczy wyglądają zapatrzone w dal. Chodzi w obcisłych czarnych spodniach. Nie ma żadnego okrycia górnej części ciała. Pas, za którym znajdują się dwa ostre jak brzytwa szylety, rurka o długość 20 cm i woreczek ze strzałkami.

Wygląd po przemianie: Jego wygląd najprościej można określić jako czarna pantera. Długie wąsy i zamaszysty ogon. Jego pazury przy mocniejszym uderzeniu mogą przeciąć deskę. Kły momentami można dojrzeć w sytuacjach nerwowych. Jego ścisk potrafi zabić w jakieś 20 sekund. Jednak coś go wyróżnia od pantery. Jednak tułów jest inne... Posiada ogon kły pazury, ale jego postawa przypomina zwykłego człowieka. Porośnięty czarną sierścią chodzi w lekko brązowej przepasce biodrowej. Silne nogi pozwalają mu na szybkość, którą ciężko porównać do czegokolwiek. Skoczność zwiększa się, a siła którą posiada w łapach wykorzystuje mądrze.

I jak?
 
__________________
Znał tylko jedno zaklęcie... Pokonał smoka... Uratował towarzyszy... Pomógł czarodziejce... Nigdy nie stracił wiary... Miał nadzieję... Dlatego moje motto brzmi...
Wiara, Nadzieja i Lojalność... Nigdy o nich nie zapominaj.

Ostatnio edytowane przez Kerende : 27-12-2007 o 22:21.
Kerende jest offline  
Stary 27-12-2007, 03:13   #8
 
Malekhit's Avatar
 
Reputacja: 0 Malekhit jest na bardzo dobrej drodzeMalekhit jest na bardzo dobrej drodzeMalekhit jest na bardzo dobrej drodzeMalekhit jest na bardzo dobrej drodzeMalekhit jest na bardzo dobrej drodzeMalekhit jest na bardzo dobrej drodzeMalekhit jest na bardzo dobrej drodzeMalekhit jest na bardzo dobrej drodze


Musicie mi panowie i panie wybaczyc ze nie bede uzywal znakow diakrytycznych ale gram z Kanady i nie mam na swoim komputerze jezyka polskiego.



Imie: Daidoji Hanzo

Rasa: Wilkolak

Klasa: Wojownik

Historia: Wychowal sie na malej wyspie gdzie, wszyscy przestepcy byli zsylani za swe niecne czyny. Urodzil sie na tej wyspie i choc nikomu nic nie zawinil musial nauczyc sie na niej zyc. Chcial sie wyrwac z tej piekielnej krainy na normalny lad za wszelka cene, dlatego wstapil do bandy zlodzieji okradajacych statki kupieckie. Tam tez poznal swego mistrza ktory nauczyl go wladac bronia biala i sztuk walki. Niestety nigdy nie byl dobry w skradaniu dlatego zawsze byl wybierany do odwalania brudnej roboty. Czyli on robil zamieszanie i zabijal straznikow kiedy reszta wykradala towar ze statku. Niestety Hanzo mial od poczatku maly problem, w trakcie pelni ksiezyca przemienial sie w wilkolaka. Hanzo nie wiedzial o tym ze staje sie wilkolakiem poniewaz, zawsze tracil swiadomosc przed przemianna i odzyskiwal ja dopiero rano. Pewnego dnia obudzil sie w malej wiosce na wybrzezu, na stercie trupow, kiedy sie tak rozgladal dookola zobaczyl ze tylko on przezyl z calej wioski a jego cialo jest pokryte wieloma bliznami, a jego katana jest cala z krwi. Po tym dniu Hanzo postanowil ze wyruszy na poszukiwanie czegos co przywroci mu pamiec tego dnia i dowie sie kim naprawde jest.

Plecak: katana, prowiant, tanto (noz), ksiazka pt. "sekstet w wielkim miescie"

Wyglad: 175cm, 70 kg, czarne rozczochrane wlosy, zawsze niedogolony, nie zwraca uwagi na swoj wyglad. Nosi sandaly podkute metalem, szorty i cos w stylu T-shirta w kolorze czerwonym. Jego cialo jest skapane w bliznach.

Charakter: Zwykle znudzony chyba ze ktos go zainspiruje swoim wielkim pomyslem. Wlasciwie nie wazne jaki bylby pomysl, wazne zeby bylo wyzwanie. Kocha najtrudniejsze zadania i nie cofnie sie przed niczym.Wyznaje zasade zabij, a potem sie pytaj. Bardzo porywczy nie przejmuje sie innymi. Walczy po to zeby zabic, w swej walce jest nieprzewidywalny i bardzo szybki lubi uzywac brudnych sztuczek.

Wyglad po przemianie i zachowanie: Jest niecodziennym wilkolakiem poniewaz jego wyglad po przemianie zbytnio sie nie zmienia. Jego wlosy staja sie lekko dluzsze ma kly i kocie oczy a wzrost i sylwetka pozostaja takie same. Kompletnie traci nad soba kontrole i po przemianie nigdy nic nie pamieta co sie wydarzylo. W trakcie kiedy jest wilkolakiem mysli tylko i wylacznie o zabijaniu nie wazne kogo wazne zeby bylo co.
 
Malekhit jest offline  
Stary 27-12-2007, 11:45   #9
 
Kakazu's Avatar
 
Reputacja: 0 Kakazu ma wyłączoną reputację


Kerende
Cytat:
Likantropią można się zarazić lub ją odziedziczyć.
niemożna zostać kotołakiem przez narysowany magiczny krąg, chyba jego rodzicie też są kotolakami, to to napisz. I też możesz dopisać te dodatkowe przedmioty dla kotołaka.
Słowo MG jest prawem, więc radzę za dużo nie wymyślać, a lepiej dokładnie przeczytać pierwszy post
 

Ostatnio edytowane przez Kakazu : 27-12-2007 o 11:59.
Kakazu jest offline  
Stary 27-12-2007, 13:38   #10
 
Kerende's Avatar
 
Reputacja: 14 Kerende nie jest za bardzo znanyKerende nie jest za bardzo znanyKerende nie jest za bardzo znanyKerende nie jest za bardzo znany


Jesteś MG, i że niby fajny jesteś? :P Dobra. Dorobię trochę i będzie ^^.
 
__________________
Znał tylko jedno zaklęcie... Pokonał smoka... Uratował towarzyszy... Pomógł czarodziejce... Nigdy nie stracił wiary... Miał nadzieję... Dlatego moje motto brzmi...
Wiara, Nadzieja i Lojalność... Nigdy o nich nie zapominaj.
Kerende jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:58.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167