Mnie się nigdzie nie śpieszy. Teraz i tak poczekamy tydzień na Vincenta. Możemy i trochę posączyć to preludium aż znajdziemy trzeciego gracza. Aczkolwiek stwierdzam, że wolałbym zacząć główną fabułę niż preludium - w każdym razie bardzo proszę bez retrospekcji z Przeistoczenia bo idea koniecznie zaczynania od gry śmiertelnikiem mnie nieco irytuje
Reasumując - możemy startować.
__________________ Nadejdę ciemną nocą, choć zaryglujesz drzwi! Otworze je z przemocą, by napić się twej krwi! Nie schowasz się przede mną, w ciemności znajdę cię! Me szpony cię dosięgną, to głód napędza mnie! Czuje smak twojego ciała - to jest właśnie to! Kęs za kęsem, łyk za łykiem - życie kończy się! Jesteś tylko mięchem i nic ponad to! |