Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 13-08-2008, 15:40   #1
 
Johan Watherman's Avatar
 
Reputacja: 42 Johan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodze
Post [autorski – sesja wolna] Lata po zagładzie...

Lata po zagładzie...

Na początku. Na końcu. Teraz. Świat nie był gotowy na śmiertelna moc atomowej iskry wyzwoloną pewnego niedzielnego popołudnia. Nie był też gotów na kolejne atomowe płomienie które nastąpiły, lecz kto się tym przejmował? Ludzkość nie miała szans, żadnych. Nie przetrwał nikt, ciała i budynki stopione w jedno, krzyki tych którzy nie zaznali łaski szybkiej śmierci. Myślisz że świat przeżył prawdziwe wojny? Irak, Bośnia, Afganistan, Wietnam czy Kampania Wrześniowa zdają się teraz takie maluczkie, takie nic nie znaczące i błahe.
Apokalipsa, zagłada czy kara, nazwij to jakkolwiek zechcesz. Lecz teraz jest gehenna. Wierzysz w dusze, nieśmiertelny duch będący czystą esencją nas. Każdy musiał, tak czy inaczej, zawierzyć. Jedni mówią że to moc atomu i promieniowania, inni że boska kara. Ci którzy się nie odrodzili, też mówią. Że nie wierzą.
Cała maszyneria świata padła, żadna maszyna na świecie nie wytrzymała fali impulsu elektromagnetycznego, burze elektryczności zalały świat. I kiedy jedno ciało ludzkości spopieliło się w atomowej zagładzie, i kiedy przestały poruszać się ostatnie tryby, wtedy duch tchnął się w maszynę. Wyruszyli z bezkresnych laboratoriów, wypełźli z fabryk. Ci którzy stracili swe życie. Ruszyli ku poszukiwania części by zbudować namiastkę dawnego ja.
Kiedy życie umarło, wraz z nim umarła nadzieja. I nawet śmierć przestała istnieć. Z początku tylko wędrowali, nie wiedząc co czynić, w szumie gruzu, prochu dawnego miasta czy pływkach wody oceanu. Lecz kiedy zrozumieli, starali się odzyskać swe ciała, choćby nie wiadomo jak zniszczony, choćby ich już nie było. Tak bardzo tego chcieli, że z tego, w co się zmienili, z tego ulepili cienie dawnej świetności. I wyruszyli wołając o pomstę, pytając o drogę.
Powtarzane tysiąckroć kłamstwo staje się prawdą. Lecz czy po zagładzie, gdzie działały siły chociaż przez nas używane to nie pojęte, czy nie zmieniają się reguły? Przeżyli, a przynajmniej niektórzy. Schrony nie były gotowe na czystą esencje mocy która obróciła je w gruz, zabiła mieszkańców. Lecz coś tam dalej jest, tupie, sapie, wystukuje komunikaty, jakieś fragmenty rozmów, zapalone światło które nie ma prawa się świecić. Nie chcemy wiedzieć co to jest.
Świat się nie odradza, on popada w coraz większe zniszczenie. Jedni mówią o nich obcy, drudzy określają ich jako żywych, trzeci milczą. Plotka, mit, legenda? Wierze w przybyłych zza ponurych chmur w swych lśniących statkach, wierzę i się lękam.
Cóż mam mówić? Na początku. Na końcu. Teraz. Nie jesteśmy gotowi. Umrzeć

Witam w rekrutacji do drugiej sesji którą zamierzam poprowadzić. Najważniejsze, tym razem będzie to sesja otwarta. Wy, tak samo jak ja będziecie kreować ten świat w ramach ustanowionych w dalszej części tematu. Ja tutaj będę starał się tylko popychać akcje do przodu, kontrolować bzdurne akcje i przeprowadzać konflikty między graczami. W kogo się wcielicie?

Przybyli, żyjący, obcy: Enigmatyczne stronnictwo, mało kto widział, przybywają na ziemie jak się zdaje w celach badawczych. Podobno także polują na dusze. Ich statki przypominają krążowniki z filmów SF, za to ich samych nikt nie widział. Krążą tylko pogłoski o humanoidach odzianych w pancerze od stóp do głów.

Odeszli: Miano dla wielu dusz, począwszy od widm przemykających pomiędzy ruinami, przez stopione w jedno z budynkami wrzeszczące „coś”, efemeryczne odbicia dawnej flory i fauny (bardzo rzadkie), a skończywszy na niesprecyzowanych mieszkańcach dawnych schronów.

Wcieleni: Czyli Wy, dusze które wcieliły się w maszyny lub materie. Poszukujący prawdy, zbawienia i śmierci, jedyni którzy wyszli poza swe szaleństwo. Prócz ogólnego podziału na dwa typy, jest jeszcze podział na kilka organizacji mających własną wizję zbawienia, śmierci czy czego tam jeszcze.

Podział ze względu na rodzaj wcielenia:

Zbierający
Osobnicy wcieleni w maszynerię, obecnie starają się za pomocą części budować swe ciała tak, by przypominały ludzkie. Tak więc są to zazwyczaj humanoidy, wachlarz ich mocy związany jest głównie z techniką. I co ważne, oddając kawałek swej duszy, są w stanie uruchomić ponownie inne urządzenia nie związane z wcieleniem.

Poszukujący
Dusza wcielona w jakiś z aspektów materii świata, starają się formować swe niestałe ciała, wiązane tylko energią duchową, w kształt swych dawnych powłok. Jedni z nich są stworzeni z wody, inni z wiatru mającego w sobie pył i szkło, inni jeszcze są stworzeniami z czystego mroku czy dymu. Ich moce związane są zwykle z ich wcieleniem, lecz też z samą naturą duszy.

Podział ze względu na organizacje:

Kult Boga Maszyny
Cytat: Kiedy umarliśmy, śmierć znikła i umarł Bóg. Co było poradzić? Staliśmy się swoimi Bogami.
Zrzeszająca większość Zbierających, i tylko ich. Jest to swoista ścieżka głosząca zdobywanie coraz lepszych materiałów do udoskonalenia siebie. Każdy nie zrzeszony jest potencjalnym celem dla łowców części. Organizacja ma swe placówki rozsiane po całym świecie, w każdej większej placówce znajduje się Bóg Maszyna, wcielony który twierdzi że przez doskonalenie zyskał nieograniczoną moc. Ile w tym prawdy?

Bracia Kwiatu Paproci
Cytat: Ja tylko pytam i poszukuje. Pytam o świat i poszukuję następnych pytań. Pragnę powrotu do życia.
Organizacja zrzeszająca w głównej mierze Poszukujących, chociaż Zbierający też znajdą się w ich szeregach. Starają się kształtować swe wcielenia tak, by jak najbardziej oddawały ich ludzkim ciałom, do tego otaczają się pamiątkami z dawnego życia i starają się nosić swe dawne ubrania. Organizacja mocno decentralizowana, tak zwane Obozy Pytań przenoszą się co jakiś czas. Marzeniem każdego z nich jest zmartwychwstanie lub ostateczna śmierć, i ich poszukiwania są ukierunkowane na odkrycie sposób na to, przyczyny dla czego są jacy są.

Przymierze
Cytat: W dupie mam Was wszystkich. Że nie mam już dupy to inna sprawa, lecz Ciebie nie powinna obchodzić.
Przymierze zrzesza wielu zagubionych Wcielonych, nie są formalną organizacją, wystarczy mówić ze jest się sprzymierzonym. Bez żadnej władzy, trwając i kiedy się spotykają, wtedy oferują pomoc. Nic więcej.

Legiony Dusz
Cytat: Dyscyplina jest wszystkim. Dyscyplina jest porządkiem. Dyscyplina jest tym co nas jednoczy. Może wtedy odzyskamy co mieliśmy, odkryjemy tajemne i pozyskamy czego nie mieliśmy.
Najbardziej zhierarchizowana grupa przypominająca dawne wojsko. Prowadzą wojny, badają dawne schrony czy kręcą się wokół legendy Przybyłych. W ich skład wchodzą obydwa rodzaje Wcielonych, Legion Dusz posiada najlepsze miejsca na ziemi jako swoje placówki.

Słudzy Różanego Ostrza
Cytat: Promieniowanie jest ostrzem wymiarów, stapia wszystko w jedność, ukazuje ducha i wzmacnia materię. Choć kochany, atomowa iska złączy nas w jedno. Twoja dusza jest moja!
Zrzeszający małą ilość Wcielonych obydwu rodzajów, jest to wyjątkowo potężni wcieleni kierujący się zasada wchłaniania dusz innych, twierdzą ze to zbliży ich do wyższego stanu świadomości do którego zostali powołani. Główną siedzibę mają w zachodnim Berlinie, jednym z miejsc najbardziej poddanych radiacji.

Myślisz że katastrofa w Czarnobylu była klęską? To nic nie wiesz, absolutnie nic. Byłem tam, wyglądało to jak dzień sądu. Bezkształtna masa skorupy pokrywającej pożar. Potem my, kilku ochotników którzy mieli uratować okolice przed jeszcze większą katastrofą. Już wtedy słyszałem jakieś wrzaski, stukania, nieludzkie twarze odbite na korytarzach. Jakże to dziwne, dziś, siedemdziesiąt lat po katastrofie, dalej się boję. I nic z tego nie rozumiem. Nic. Ten świat jest popieprzony jak nic innego.
Promieniowanie, atomowa iskra zabierająca życie, termojądrowa reakcja mocy której nie pojęliśmy, a użyliśmy. Cały świat jest skażony calutki, skażony i zniszczony. Lecz im większe promieniowanie, tym straszniej. Tym bardziej nachalnie ono nas atakuje, tym świat okropniejszy. I tym większa moc jaka mamy do dyspozycji. Dalej od najbardziej napromieniowanych obszarów świat wygląda tylko jak pustkowie, byty efemeryczna są rzadkością. Lecz i my słabniemy. Jest wiele tajemniczych miejsc w świecie, wiele potężnych, wiele nie poznanych. Na zawsze.

Zachodni Berlin
Najbardziej napromieniowane miejsce na świecie, i jednocześnie mimo mocy która oferuje, najrzadziej odwiedzane. Promieniowanie atakuje Wcielonych, a istoty powstałe w wyniku atomowych płomieni są nie do opisania.

Czarnobyl
Pod potężną skorupą tli się dalej promieniowanie, to miejsce żarzy się z wielu kilometrów. I chociaż nie ma tam ogromnej mocy, to czuć je. Nikt nigdy nie był wewnątrz skorupy.

Strefa VXR-3454
Podobno powiadano że tam, w pobliżu Awinion, gdzie promieniowanie na tyle słabnie że Wcieleni nie mogą się poruszyć, podobno tam lądują statki obcych.

Skoro już wiecie kim jesteście, powiem gdzie rozgrywa się akcja. Otóż gra będzie toczyć się w zniszczonym Berlinie. Najlepiej żebyście byli sformowani w drużyny, pary czy co tam chcecie. W grupie lepiej się gra, a jak będzie kilka o przeciwnych interesach będzie ciekawiej.

Statystyki postaci, opisujące Waszą postać, 5 to średnia, 10 jest maksymalną wartością, 4 dla cherlaka, od 3 zaczyna się jako-tako upośledzenie. Nie limituje punktów gdyż to określa Waszą postać, taka charakterystyka, jaka jest, gdzie ma problemy. Są to: Wola, Inteligencja, Charyzma, Oświecenie.

Moce dzielą się na dwie kategorie oraz jedną dodatkową, statystyką która łączy dwie pozostałe. Moc ma wartość jeden, dwa lub trzy. Jedynka to tylko percepcja, dwójka pozwala cokolwiek robić, trójka to naprawdę potężne zmiany jak wchłonięcie czyjeś duszy czy napromieniowanie czegoś. Macie pięć punktów do rozdania z czego nie wolno mieć wartości mniejszej niż jeden. Większość Wcielonych ma po dwa w Ciału i Duchu oraz jeden w harmonii. Trzeba zapamiętać że moce z Ciała wpływają na fizyczne możliwości jak siła czy szybkość.

Ciało
Moc nad materią, określa sile waszego wcielenia, kontrolę nad nim, gdyż to głownie z nim jest związana. Co prawda możliwe są moce nie związane z wcieleniem lecz jest to trudne. Zbierający może włączyć noktowizor, a Poszukujący wiedzieć wszystko o wietrze. Jeden włączy laser podczas gdy drugi rozpuści swe wodne wcielenie lub użyje telekinezy. Trójka daje dostęp do mocy atomowej i potężnych efektów obszarowych.

Duch
Władza nad duchem, efemerycznymi bytami, a także duszami wcielonych. Możliwości są naprawdę duże, pierwszy poziom pozwala widzieć dokładnie dusze i duchy, mieć poczucie nieznanego, innych duchowych bytów poza Wcielonymi. Później Zbierający może wcielić kawałek swej duszy w urządzenie aktywując je, a Poszukujący ranić lub wołać efemeryczne psy. Trójka poziomu mocy pozwala wchłaniać dusze innych (w zależności od ilości wchłonięć można powyższych jakiś parametr mocy) oraz zmienić swe cielenia.

Harmonia
Rzadko używana jest łącznikiem między duchowym Ja Wcielonych i ich cielesną powłoką. Wcieleni biegli w Harmonii są zwyczaj małomówni oraz zamyśleni. Z władania tą mocą słyną właśnie Słudzy Różanego Ostrza. Pierwszy poziom oferuje dostęp do niezwykłych zmysłów jak nadzwyczajna intuicja i przebłyski nieznanej wiedzy, jest to coś nie do kontroli. Kontrola staje się dopiero dostępna na drugim poziomie, acz ograniczona, drugi poziom pozwala także połączyć w jedno siebie w wchłonięte dusze (wcześniej są one jakby w więzieniu w duszy oprawcy). Trzeci poziom wtajemniczenie, zew nieznanego, mądrość wszechrzeczy, wielkie zrozumienie oraz idealne połączenie duszy i wcielenia. Powiadają ze gdyby nie promieniowanie, można byłoby dzięki tym mocą wrócić do swych dawnych ciał, odratować świat czy nawet cofnąć czas. Lecz nie jesteśmy gotowi.

Szum radioaktywnego wiatru pobrzmiewał przez pył gęsto pokrywający ulice Londynu. Tak, zapewne, było tutaj strasznie. Pośród ruin budynków, dziwacznych, powykręcanych w agonii ciał które niemal zjednoczyły się z równie poskręcanymi konstrukcjami kroczył Chris. Nie przypominał siebie przed katastrofą, chociaż bardzo tego chciał. Niegdyś nauczyciel geografii, teraz osobnik podróżujący po całej Wielkiej Brytanii poszukując odpowiedzi. O ironio, na podróże o których marzył za życia wybrał się już po jego skończeniu. I wcale nie dla przyjemności. Coś obruszyło się po lewej, kupka gruzu spadła z ruiny.
-Cholerne fantomy...
Gdyby mógł, zapewne skrzywiłby się, a po ciele przeszłyby go ciarki. Właśnie, niegdyś posiadający ciało, dziś jego klatkę duszy stanowił brunatny pył przemieszany ze szkłem i kawałkami gruzu, wszystko uformowane w ciało. Dla pozorów normalności miał zarzucony na siebie stary, podarty płaszcz oraz zabrudzony krwią kapelusz. Zaiste, czego niektórzy nie zrobią by pozyskać choćby pozory dawnego ja. Najbardziej groteskowe w tym wszystkim były jego oczy, niegdyś piękne, błękitne i oddające pasję, dziś martwe denka po niebieskich butelkach. Kroczył dalej, trochę spięty, wiatr powoli wzbijał tumany kurzu. Jakby tracąc na chwilę rozwagę, miast iść środkiem, skręcił w stronę jednego budynku.
-Kurwa!
Jego głoś przypominał jakby odgłos tłuczonego szkła, wnet w nieziemskim ryku bezkształtna bryła dawnej budowy poruszyła się, a na jego ścianach odbiły się wrzeszczące z bólu twarze ludzkie. Powinien się już dawno przyzwyczaić do takich niespodzianek, lecz nie potrafił, nikt nie potrafił. Chris wystraszony pobiegł naprzeciw siebie, byle dalej od potworności. Na próżno, kiedy już myślał że jest daleko i bezpiecznie, postanowił przyjrzeć się dokładnie okolicy. Żałosne atrapy jego oczu zmieniły barwę na czerwoną, on zaś spojrzał na przeciwległy budynek. Zapewne dawny budynek, przeźroczyste, bladobłękitne, efemeryczne cienie przeszłości. Jakby nie chciał na to patrzeć, wrócił do normalnej percepcji. Lecz właśnie w tej chwili coś chwyciło go za nogi, upadł, coś ciągnęło ku sierocińcowi. Jakby ulepiona z błota istota, po części duchowa zakatowała go. Twarz malej dziewczynki, grymas szaleństwa którego nie powstydziły się seryjny zabójca. I Chris bał się, bał się co go czeka. Bo chociaż wyszarpywał się, nie było nadziei. Kto powiedział że w świecie w którym nie można umrzeć nie mogą czekać gorsze stany świadomości? Kto powiedział że martwi się niczego nie obawiają? Nikt nie był na to gotowy.

Przyjmę maksymalnie dziesięciu graczy, jakby znalazł się drugi mistrz gry, liczba ta może się podwoić. Minimum będzie post na tydzień. Jak mówiłem macie wolną rękę, post mg zamyka kolejkę. Ja będę tylko dbał o dynamikę akcji, patrzył czy nie ma nadużyć oraz rozwiązywał spory między graczami (naprawdę liczę na to że powstanie kilka grup graczy).Karty Postaci słać na Pw.

Karta postaci:

Imię: czy tam jak nazywa się postać
Rodzaj: Zbierający/Poszukujący
Organizacja: podane jest kilka. Jeśli ktoś chce być sierżantem Legionu Dusz może podać np. nazwę oddziału.

Wola:
Inteligencja:
Charyzma:
Oświecenie:

Ciało:
Duch:
Harmonia:

Wygląd:
Wygląd wcielenia, zachowanie.
Historia:
Kim był przed katastrofą (mało kto ją pamięta, stan technologiczny prawie ze identyczny z obecnym był). Motywacje, cele, pragnienia.

O przyjęciu decyduje dobra KP lecz w miarę możliwości będę przyjmował wszystkich aż do osiągnięcia limitu. Rekrutacja kończy się równo za tydzień, chyba że ktoś zgłosi w jej czasie prośbę o więcej czasu na napisanie karty postaci.

Nigdy nie byłem gotów na śmierć. Niestety, na życie też.
 
__________________
Otium sine litteris mors est et hominis vivi sepultura.

Ostatnio edytowane przez Johan Watherman : 13-08-2008 o 15:52.
Johan Watherman jest offline  
Stary 13-08-2008, 15:44   #2
 
Arslan's Avatar
 
Reputacja: 59 Arslan jest na bardzo dobrej drodzeArslan jest na bardzo dobrej drodzeArslan jest na bardzo dobrej drodzeArslan jest na bardzo dobrej drodzeArslan jest na bardzo dobrej drodzeArslan jest na bardzo dobrej drodzeArslan jest na bardzo dobrej drodzeArslan jest na bardzo dobrej drodzeArslan jest na bardzo dobrej drodzeArslan jest na bardzo dobrej drodzeArslan jest na bardzo dobrej drodze
Zgłaszam swoje zainteresowanie. Na pw wyślę pytanie, nie teraz z braku czasu. Ale zainteresowanie zgłaszam
 
Arslan jest offline  
Stary 13-08-2008, 16:06   #3
 
Highlander's Avatar
 
Reputacja: 609 Highlander to imię znane każdemuHighlander to imię znane każdemuHighlander to imię znane każdemuHighlander to imię znane każdemuHighlander to imię znane każdemuHighlander to imię znane każdemuHighlander to imię znane każdemuHighlander to imię znane każdemuHighlander to imię znane każdemuHighlander to imię znane każdemuHighlander to imię znane każdemu
Bardzo dobra rekrutacja. Z czystej ciekawości, czy nie było by możliwości wcielenia się w obcych?
 
__________________
You are not entitled to your opinion. You are entitled to your informed opinion. No one is entitled to be ignorant.
― Harlan Ellison
Highlander jest offline  
Stary 13-08-2008, 16:10   #4
 
Johan Watherman's Avatar
 
Reputacja: 42 Johan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodze
Raczej nie. Są oni niejakim tłem, ktoś kto grałby obcym musiałby grać sam. Poza tym są oni zagadką. Wszystko jest mniej lub bardziej martwe, oni nie. Nie wiedzą duchowych rzeczy, promieniowanie działa na nich jak na organizmy żywe.
Podsumowując. Nie.
 
__________________
Otium sine litteris mors est et hominis vivi sepultura.
Johan Watherman jest offline  
Stary 15-08-2008, 13:10   #5
 
Idylla's Avatar
 
Reputacja: 132 Idylla wkrótce będzie znanyIdylla wkrótce będzie znanyIdylla wkrótce będzie znanyIdylla wkrótce będzie znanyIdylla wkrótce będzie znanyIdylla wkrótce będzie znanyIdylla wkrótce będzie znanyIdylla wkrótce będzie znanyIdylla wkrótce będzie znanyIdylla wkrótce będzie znanyIdylla wkrótce będzie znany
Zgłaszam się. Bardzo ciekawa rekrutacja, na dniach powinnam wysłać kartę. Na razie pytań nie mam, chociaż pewnie wszystko "wyjdzie w praniu"
 
Idylla jest offline  
Stary 18-08-2008, 20:21   #6
 
Johan Watherman's Avatar
 
Reputacja: 42 Johan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodze
Niestety nie dostałem jeszcze ani jednej karty postaci. Świetnie.
Rekrutacje zostaje przedłużona o kolejny tydzień.
 
__________________
Otium sine litteris mors est et hominis vivi sepultura.
Johan Watherman jest offline  
Stary 19-08-2008, 20:53   #7
 
Crassus's Avatar
 
Reputacja: 18 Crassus nie jest za bardzo znanyCrassus nie jest za bardzo znanyCrassus nie jest za bardzo znanyCrassus nie jest za bardzo znanyCrassus nie jest za bardzo znanyCrassus nie jest za bardzo znanyCrassus nie jest za bardzo znany
Szczerze powiem, że rekrutacja jest świetna chociaż trochę się pogubiłem w tym. Podoba mi się fabuła, zgłaszam się do sesji, KP wyślę dziś lub jutro.
 
__________________
Wolność gospodarcza: 63
Tradycjonalizm:-37
Wolności obywatelskie:54
Najbliższa Ci ideologia to: Libertarianizm
Crassus jest offline  
Stary 23-08-2008, 13:08   #8
 
Johan Watherman's Avatar
 
Reputacja: 42 Johan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodze
W rekrutacji pustki. Ani jednej karty postaci do tego czasu. Cóż więcej mówić?
 
__________________
Otium sine litteris mors est et hominis vivi sepultura.
Johan Watherman jest offline  
Stary 26-08-2008, 02:22   #9
 
Fabiano's Avatar
 
Reputacja: 73 Fabiano wkrótce będzie znanyFabiano wkrótce będzie znanyFabiano wkrótce będzie znanyFabiano wkrótce będzie znanyFabiano wkrótce będzie znanyFabiano wkrótce będzie znanyFabiano wkrótce będzie znanyFabiano wkrótce będzie znanyFabiano wkrótce będzie znanyFabiano wkrótce będzie znanyFabiano wkrótce będzie znany
Rekrutacja bardzo Ciekawa. Zgłaszam się.
Karta wkrótce, bo ciężka karta do napisania.

EDIT:
Kilka pytań:
1. Jakie są stosunki między… duchowe(?)? Czy jedni drugich lubią czy nie?
2. Czy Wcieleni szukają towarzystwa, czy są raczej pustelnikami?
3. Czy jako Sługa Różanego Ostrza chcę pochłonąć inne dyszę Wcielonych, czy jakieś inne?
4. Czy my, Wcieleni szukamy radiacji czy ich unikamy? ( bo rozumiem, że nasza moc od promieniowania zależy?)
5. Jaki wpływ ma ona na nasze wcielenie i na samą duszę?
6. Cecha Oświecenie, co ona charakteryzuje? Bo resztę jakoś rozumiem.
7. Napisałeś, w którymś tam poście, że obcy nie widzą duchowych rzeczy. Co miałeś na myśli? Czy my jako Wcieleni widzimy inaczej?
8. Czy poza swym wcieleniem można „żyć” normalnie?
9. Co daje połączenie wchłoniętej duszy? I po co je wchłaniać skoro nie można jej połączyć? (bez harmonii na 2 lvl.)

Na razie tyle. Będę miał prawdopodobnie więcej, ale to potem. Do KP i orientacji chyba mi wystarczy.
 
__________________
gg: 3947533

Fabiano jest offline  
Stary 26-08-2008, 13:31   #10
 
Johan Watherman's Avatar
 
Reputacja: 42 Johan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodzeJohan Watherman jest na bardzo dobrej drodze
Wreszcie poruszenie w rekrutacji

1. W zasadzie dużo zależy od tego kto jest czyimś naturalnym wrogiem, Legion Dusz niezbyt lubi się z Kultem Boga Maszyny gdyż są to najbardziej ekspansywne organizacje. Na Przymierze i Braci Kwiatu Paproci mało kto zwraca uwagę gdyż obydwa strojnictwa są zbyt pochłonięte swymi własnymi sprawami, a Słudzy Różanego Ostrza to większość się ich boi.
2. Są dalej ludźmi i wielu przynajmniej próbuje się zachowywać jak dawniej. Większość nie stroni od towarzystwa, chociaż mogą zdarzać się wyjątki. Sam fakt Legionu Dusz i jego siły może mówić o tym że są w stanie się organizować.
3. Słudzy Ostrza chcą pochłaniać dusze wcielonych i są to najbardziej znienawidzeni, a jednocześnie najsilniejsi i tajemniczy wcieleni.
4. Tutaj mamy ciekawy patent. Wasza siła i byt zależy od promieniowania, im jest mocniejszy tym Wy rośniecie w siłę, ale świat staje się gorszy, jest więcej potworności i bardziej atakuje aż ciężko jest przetrwać. Z dala od promieni słabniecie, aż do momentu kiedy nie możecie iść dalej bo nie ma w paru miejscach promieniowania. Trzeba balansować.
5. Zwiększa Wasze możliwości. „Promieniowanie jest ostrzem wymiarów” te słowa chyba najbardziej oddają co się dzieje, że tam gdzie jest go więcej pojawiają się inne byty, owe żywe, jęczące z bólu budynki i inne. Tymczasem u Was tyczy się samej mocy. W jednym miejscu c najwyżej rzucisz samochodem by w innym zrobić małe tornado.
6. Jak dużo rozumiesz z świata, zagadek, jak bardzo pogodziłeś się z losem czy może znasz już drogę do celu. Odzwierciedla swoiste filozofowanie.
7. Tak, widzicie inaczej. Widzicie efemeryczne byty jak nieczęste pozostałości po florze i faunie. Być może i reszta świata, w tym inne stworzenia które niby są stopione z materią, są nie do dostrzegania dla Żyjących. Duchowe jest też wejrzenie w czyjąś duszę.
8. Nie, właśnie to jest coś do czego aspiruje wielu – wyjść z wcieleń, umrzeć albo chociaż je zmienić. Jedyny pokrewny wypadek to fakt kiedy Zbierający na krótką chwilę wciela się w jakąś maszynerie uruchamiając ją, albo trzeci poziom Duszy i stała zmiana, acz nieczęsta.
9. Mogą zwiększać poziomy mocy (Duszy, Harmonii lub Ciała), dawać wiedze tego ciała i podobne. Problem jest tu że jest jakby w klatce w naszej duszy i może nam bruździć, chcieć zapanować nad nami, atakować od wewnątrz i podobne sprawy. Dopiero Ci którzy wchłaniali dusze, przetrwali z nimi na tyle długo by zwiększyć Harmonie mogą szaleć.
 
__________________
Otium sine litteris mors est et hominis vivi sepultura.
Johan Watherman jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:55.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166