Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 14-06-2009, 18:50   #1
 
Highlander's Avatar
 
Reputacja: 4022 Highlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputację
[D&D 3.5]...Sprawiedliwość...

…Sprawiedliwość…




…Well I’ve seen them buried in a sheltered place in this town,
They tell you that this rain can sting, and look down,
There is no blood around see no sign of pain,
Hay ay ay no pain,
Seeing no red at all, see no rain…

Red Rain – Peter Gabriel

Plac główny. Trójka prawie jednakowo ubranych osobników krzątała się nerwowo pod pomnikiem przedstawiającym Konrada Cramton’a - burmistrza miasta. Człowieka który doprowadził do przekształcenia małej wioski w coś, z czego wszyscy mogli być dumni. Wesoła, pucołowata twarz z fikuśnie zawiniętym wąsem nijak nie współgrała z panującą pogodą. Deszcz lał się z nieba jakby miało nie być jutra. Przedzierał się przez kłębiaste, granatowe chmury. Ciężkie, masywne krople waliły bez litości o dachy budynków i o kamienny bruk, zmywając z ulicy wszelki brud. Zabierając ze sobą do rynsztoków wspomnienia z ostatnich dni. Wspomnienia, które większość mieszkańców Srebrnego Szlaku za wszelką cenę pragnęła wyrzucić ze swej pamięci. Były jednak nieliczne osoby, które chciały dowiedzieć się jak najwięcej o tych wydarzeniach. Zanim nieustępliwy deszcz usunie wszelkie ślady. Torując sobie drogę pośród nawałnicy kropel, do miejsca zdarzenia przedzierała się czwarta postać Przez szum spadającej wody przebił się pełen energii, nie znoszący sprzeciwu głos.
- Sierżancie Dracen! Meldujcie co zaszło!
Wszyscy, odruchowo stanęli na baczność. Jeden z trzech, rosłych mężczyzn, odzianych w niemal identyczne, skórzane zbroje, odwrócił się od przykrego widoku jaki stanowiło ciało ofiary. Podczas swojej dziesięcioletniej służby nie spotkał się jeszcze z przypadkiem tego typu i był niezmiernie zadowolony z takiego stanu rzeczy. Aż do teraz, kiedy był zmuszony patrzeć na powykręcanego w pośmiertnej agonii trupa. Dracen odetchnął głęboko, po czym zasalutował swemu kapitanowi. Spojrzenia dwójki mężczyzn spotkały się na krótką chwilę, jednak sierżant niemal natychmiast spuścił wzrok. Nigdy nie mógł znieść naporu tych przekrwionych, szarych ślepi. Niewiele myśląc, odchrząknął i zabrał głos.
- To Samantha Blair. Religijna i szanowana w mieście kobieta. Spokojna, uczynna i publicznie lubiana. Przynajmniej z tego co sam wiem. Klasa wyższa, rozumie pan. Za nic nie mam pomysłu kto mógłby jej źle życzyć…
Kapitan przeszedł kilka kroków i zatrzymał się nad ciałem. Przykucnął, przyglądając się zadanym obrażeniom. Konkretniej zaś, purpurowym pręgom w kształcie uchwytu na białej, nieco pomarszczonej krtani. Otwarte w przerażeniu, wygasłe oczy wyrażały trwogę i nieprzygotowanie. Choć przecież śmierć niemal zawsze bywa niespodziewana. Głównodowodzący powstał aby ponownie się odezwać.
- Eghem…znam ją. Powiem więcej, w swoim czasie była to bardzo piękna dziewczyna. Wszyscy młodzi zabiegali o jej względy, patrzyli jak w święty obrazek. Hrm. Starczy jednak wspominek. Z łaski swojej, przejdź do rzeczy Dracen.
Sierżant starał się nie okazywać swojego zdziwienia. Mrugnął kilkakrotnie za wodnistym parawanem i przeszedł dalej z nieskładnym potokiem słów, zdając dokładny raport. Dracen wiedział, że jego przełożony widział w swym życiu wiele rzeczy. Rzeczy które niejednej osobie zjeżyłyby włosy na głowie, przyprawiając o odruchy wymiotne. Nigdy jednak nie robiło to na starym kapitanie żadnego wrażenia. Był jak skała. Wielki głaz utwardzony latami służby, którego nie jest w stanie rozpłatać najsilniejszy cios. Teraz… teraz sierżant zauważał pęknięcia. Rozbiegany wzrok, przyśpieszony oddech. Nagły wybuch wspomnień. Nic dziwnego? Być może, jednak nie u osoby, która żyła z dnia na dzień, starając się zapomnieć o przeszłości, gdyż ta nie skrywała w sobie nic pozytywnego. Skąd więc ta nagła zmiana?

…I hear pounding feet in the,
in the streets below, and the,
and the women crying and the,
and the children know that there,
that there's something wrong,
and it's hard to believe that love will prevail…

It Can’t Rain All the Time – Jane Siberry

Gabinet burmistrza. Dracen stał wyprężony na baczność, przywodząc na myśl strzałę z czyjegoś kołczanu. Starał się nie nawiązywać kontaktu wzrokowego z kimkolwiek, niezależnie czy miałby to być pan Konrad, czy też jego przełożony. Dwójka mężczyzn zażarcie ze sobą dyskutowała. Jemu samemu przez myśl by nie przeszło aby dodać coś od siebie. Nie w tej sytuacji. Nie wobec ludzi, którzy byli jego chlebodawcami.
- Hm, hm, hm. Niepokojące! Iście niepokojące! To już trzeci tego typu przypadek, kapitanie Vast. Jeśli pańscy ludzie nie są w stanie rozwiązać tego problemu samodzielnie, być może nastał czas aby zaciągnąć pomoc z zewnątrz?
Mały, pucołowaty człowieczek z łysym czołem i ryżym, fikuśnym wąsem, siedział w swym gabinecie z założonymi rękoma. Zatroskanie wylewało się z jego osoby niczym rwąca rzeka. Czarne chmury zbierały się nad pomarszczonym czołem, kontrastując z bezchmurnym niebem i promieniami słońca które wlewały się do wnętrza pomieszczenia zahaczając o dębowe umeblowanie. Kapitan straży miejskiej siedział na swym miejscu z kamiennym wyrazem twarzy, podtrzymując podbródek prawicą i wpatrując się w zakurzone deski podłogi. Gwałtownie obrócił głowę, zwracając się do Dracen’a.
- Sierżancie, co tym razem ustalił wasz oddział? Mówcie.
Strażnik poczuł, że nieprzyjemne ciepło gwałtownie zalewa cały jego organizm. Modlił się aby to polecenie nie padło. Najwyraźniej jednak, żaden z bogów nie nadstawiał w tym momencie ucha na modlitwy. Dracen odchrząknął i niechętnie postąpił do przodu, starając się poskromić chęć uwolnienia całej swej paniki na światło dzienne.
- Er…sir, nie wiem jak to powiedzieć, ale…
- Na litość Helma, człowieku, mów! Mów czym prędzej co wiesz!

I to wystarczyło. Bezpośrednie polecenie od pucołowatego człowieczka miało silniejszą moc motywacji niżeli pordzewiały sztylet przystawiony pod żebro.
- Tak sir. Na ciałach dwóch ostatnich ofiar znaleziono…znaleziono idealnie wyryte oznaczenia straży miejskiej. Kopię odznaki. Ktokolwiek popełnia te bestialskie morderstwa, zna nasz sposób działania. Nasze metody. Możliwe, że… sam jest jednym z nas.
Pokój owiał nieprzyjemny rodzaj ciszy. Kapitan próbował zabić swego podkomendnego wzrokiem. Z mizernym skutkiem, jednakże w tym momencie liczyły się chęci. Burmistrz siedział bez słowa, spoglądając co jakiś czas na pustą kartkę papieru i kałamarz. Ważąc za i przeciw. Badając swoje możliwości. W końcu podjął decyzję.
- Podjąłem decyzję. Zaciągniemy osoby z zewnątrz, które pomogą nam rozwiązać sytuację.
- Kiedy moi ludzie są w zupełności…
- Pańscy ludzie mieli okazję się wykazać kapitanie Vast. Z całym szacunkiem, proszę więc usłuchać tego co postanowiłem. Bez dyskusji.

Dracen patrzył jak stara dłoń kreśli atramentem po kartce papieru. Gdyby wiedział co przyniosą ze sobą kolejne dni, zapewne sam zrezygnowałby z piastowanego stanowiska.

- - - - - -

Witam!Witam wszystkich czytających te skromne wypociny i winszuję samozaparcia jeżeli dotarliście aż tutaj. Po zakończeniu mojej ostatniej sesji w zaplanowany sposób, postanowiłem spróbować swoich sił prowadząc coś odmiennego. Powrócić do swoich korzeni, że tak powiem. Przed wami drodzy czytelnicy, moja pierwsza próba poprowadzenia DnD 3.5 na tym zacnym forum. Miejmy nadzieję, że nie ostatnia. Czas jednak zaprezentować konkrety, jak przystało na porządną rekrutację. Przygotujcie się proszę, gdyż powieje grozą, starą bielizną i wyśrubowanymi wymaganiami.

Częstotliwość odpisywania: Gracze mają 72 godziny na odpisanie od czasu napisania przez MG ostatniego posta sesyjnego. MG ma kolejne 72 godziny na zapewnienie odpisu po ostatnim poście gracza. Bardzo prawdopodobnym scenariuszem jest także odgrywanie dialogów z MG i innymi grającymi, używając do tego google-docs, czy komunikatora internetowego w systemie konferencyjnym (gadu-gadu, lub tlen). Liczę na sumienność w kwestii wyżej wspomnianej punktualności, choć oczywiście dopuszczam usprawiedliwienia i wypadki losowe (zastrzegam, że wtedy będę NPC-ował takiego delikwenta). Zbyt częste „wypadki losowe”, brak czasu, oraz otwarte ignorowanie sesji, współgraczy i MG spowodują uśmiercenie postaci delikwenta, lub (jeśli ta stanie się istotna dla fabuły) oddanie jej pod opiekę innemu, chętnemu graczowi, bądź zrobienie z niej NPC. Radzę wziąć ten fakt pod uwagę. Nie chcę przyjmować osób, które są zabiegane, przed komputerem bywają z doskoku, co trzeci dzień, lub wykazują się brakiem sumienności i słomianym zapałem. Jeśli ktoś nie ma w planach zakończyć czegoś w należyty sposób, niech nawet nie zaczyna.

Gracze: Potrzebuję minimalnie czterech, maksymalnie siedmiu chętnych. W przypadku większej ilości otrzymanych zgłoszeń, nastąpi konkurs kart. W razie, gdybym i w ten sposób nie mógł wyłonić szczęśliwych zwycięzców (w co wątpię niezmiernie), pierwszeństwo będą posiadały osoby które choć trochę znam i wiem, że są na tyle sumienne aby dociągnąć przygotowany przeze mnie projekt do końca, przed kolejną epoką lodowcową i nabawieniem się przeze mnie objawów siwizny. Nie chcę aby powtórzyła się sytuacja z mojej innej sesji, gdzie (niektórzy) gracze, niestety, nie wywiązali się ze wcześniejszych założeń.

Historia postaci: Minimum jedna strona A4 czcionką 12 Times New Roman. Zawierająca ciekawe opowiadanie, które pomoże mi wczuć się w klimat waszej postaci, dobrze oddając przy tym jej charakter, nastawienie względem świata, oraz motywacje. Dodatkowo krótkie, acz treściwe podsumowanie posiadanej rodziny, hobby, fobii i tym podobnych smaczków. Mile widziany jest także dołączony obrazek waszej postaci, który nie będzie plagiatem facjat znanych aktorów, innych postaci z fantasy, gier komputerowych czy z serii anime. Tak wiem, mocno ogranicza to dostępne niektórym osobom zasoby, jednak kolejny (jakże klimatyczny i oryginalny!) pan z Assassin’s Creed, czy klon pewnego długoucha, który myknął z Podmroku z powodu różnic w postrzeganiu świata, to dla mnie i dla mojej zwichrowanej psychiki zbyt wiele. Otwarcie przyznaję ( parafrazując Nefariusa, jak i jego dość rozbudowaną liczbę fobii MG ) że jestem na takie zagrywki nieco uczulony.

Założenia postaci: Po tym jak pogroziłem palcem, jak i całą, zamkniętą pięścią, czas na aspekty pozytywne. Nie będę was zanadto ograniczał pod względem rasy, płci, wieku, pochodzenia, czy charakteru. W istocie, dopuszczam każdą, humanoidalną rasę i szablon, które wspólnie mieściłyby się w ECL + 4. Charakter to drażliwa kwestia u większości MG. Ja nie boję się jednak dopuścić postaci złych. Dobrze odegrana i przemyślana, zła postać potrafi stać się głęboka i interesująca. Nie ukrywam jednak, że wolałbym dobry/neutralny skład. Pamiętajcie również, że głupie zło, to martwe zło. Nie piszę tu bynajmniej o filmie, a o konsekwencjach swoich poczynań. U mnie nikt nie staje się Karmowym Houdinim bez faktycznych umiejętności pozostania niezauważonym, lub dobrego planu ucieczki. Zezwalam na konflikty drużynowe, jeśli nie zdołacie przekonać innych w kulturalny sposób, zawsze pozostaje argument siły i wybicia głupoty z głowy sojusznika. Zabijanie drugiego członka drużyny jest jednak zabronione, chyba, że taki delikwent naprawdę dobrze uargumentuje tego typu nastawienie względem tworu innego gracza. Nie muszę chyba pisać, że wszelkie animozje na linii gracz-gracz należy pozostawić za drzwiami? Dobrze.

Założenia świata: Akcja sesji rozpoczyna się w standardowym okresie proponowanym przez Zapomniane Krainy, Opis Świata. Zaczniemy na obrzeżach Cormyru, w średniej wielkości, przygotowanej przeze mnie, autorskiej mieścinie Srebrny Szlak, zlokalizowanej nieopodal Boru Hullack. Świat przeze mnie przedstawiony cechuje się swoistą dwoistością natury. Zawiera w sobie bowiem elementy zarówno Heroic, jak i Dark. Gdzie najbardziej heroicznym elementem na dobrą sprawę okażą się wasze postaci i czyny, których te zdołają dokonać. Mimo, że to Cormyr, miejsce, które według powszechnej opinii cechuje się dobrym i prawym nastawieniem obywateli wobec innych ludzi, nie zabraknie krwawych i brutalnych scen walki, czy sytuacji ukazujących ludzką znieczulicę. Nic nie jest do końca czarne, lub białe, ja zaś zamierzam utrzymać subtelną równowagę między elementami heroizmu i mroku. Ten pierwszy, w nadmiarze szybko prowadzi do nudy, drugi zaś jest zbyt elYtarny jak na gusta niektórych. W tym moje. Jak już napisałem, wasze postaci zaczną swoją przygodę w wyżej wspomnianym mieście. Rozpoczniemy sesję w jednej z rozmaitych karczm zlokalizowanych na terenie Srebrnego Szlaku. Szukając miejsca na spoczynek, zasłyszawszy rozmaite pogłoski o łatwym zarobku, czy też posiadając niebagatelną chęć zabicia nudy (lub zwiększenia swej potęgi) wasi dzielni bohaterowie trafili do owego przybytku pod osłoną nocy. Co stanie się dalej? Czas pokaże.

Karta postaci:
Dobrze, teraz do rzeczy. Wasze postaci zaczynają na siódmym (7) poziomie, minus ewentualne ECL wybranych przez was ras, czy szablonów. Odnośnie atrybutów otrzymujecie ode mnie 32 punkty systemem Point Buy, plus jedno, dodatkowe rozwinięcie z racji czwartego poziomu. Punkty wytrzymałości. Trzy pełne kostki + modyfikator z kondycji, potem połowa plus owy modyfikator. Dopuszczam następujące książki:

- Wszystkie materiały z trzech podstawek.
- Wszystkie materiały z serii Complete.
- Zapomniane Krainy Opis Świata, Rasy Faerunu, oraz Magia Faerunu.
- Księgę Plugawego Mroku i jej dobry odpowiednik.
- Wszystko inne do czego zdoła mnie przekonać gracz przedstawiając przy tym rozsądną argumentację. „Bo będę miał zarąbisty bonus do ataku!” z reguły nie wpada dla mnie w kategorię rozsądnej argumentacji, jednak zdarzały się przy tym wyjątki.

Pieniądze. Otrzymujecie ode mnie standardową sumę przysługującą wam z racji siódmego poziomu, plus dodatkowe siedem tysięcy sztuk złota i uścisk dłoni prezesa. Magowie otrzymują ode mnie 3,000 punktów doświadczenia na produkcję magicznych świecidełek, różdżek, zwojów i Bogowie wiedzą czego jeszcze. Jeśli owe 3k zostanie niewykorzystane, przepada wraz ze startem sesji. Jeśli historia postaci naprawdę mi się spodoba, mogę dorzucić coś ekstra, jednak to nie zdarza się niemal nigdy, niema się więc co napalać :P. Jak widzicie, staram się być dla was dobrym Wujkiem Samo Zło. Proszę o wypełnienie waszych kart postaci w programie PCProfiler i zahostowanie ich w dowolnej usłudze hostującej. Wypełniajcie albo w całości po polsku, albo po angielsku. I co to ja chciałem powiedzieć jeszcze…

Rekrutacja potrwa tydzień od dnia dzisiejszego (czyli do 2009.06.21 – godziny wieczorne), po czym zostanie zamknięta. Możliwe jest wcześniejsze zakończenie owej kwestii, jeżeli tylko uzyskam wymaganą, minimalną ilość graczy, którzy prześlą do mnie na PW ciekawe i nietuzinkowe historyjki wraz z mechaniką. Istnieje także możliwość indywidualnego rozpatrzenia przypadków graczy, którzy niezmiernie chcieliby zagrać, jednak nie wyrobią się na czas. To chyba wszystko. Czekam z niecierpliwością na ewentualne zgłoszenia i pytania odnośnie sesji.
 
__________________
“There he goes. One of God's own prototypes. A high-powered mutant of some kind never even considered for mass production. Too weird to live, and too rare to die.”
― Hunter S. Thompson, Fear and Loathing in Las Vegas
Highlander jest offline  
Stary 14-06-2009, 19:05   #2
 
Famir's Avatar
 
Reputacja: 16 Famir nie jest za bardzo znanyFamir nie jest za bardzo znanyFamir nie jest za bardzo znanyFamir nie jest za bardzo znanyFamir nie jest za bardzo znanyFamir nie jest za bardzo znany
-Masz mój młot - rzekł Tordek unosząc w powietrze oręż prawie tak wielki jak sam krasnolud.
 
Famir jest offline  
Stary 14-06-2009, 19:14   #3
 
Ayame's Avatar
 
Reputacja: 11 Ayame nie jest za bardzo znany
No dobrze Wujku Samo Zło... jestem zainteresowana :P
 
Ayame jest offline  
Stary 14-06-2009, 19:23   #4
 
dreamwalker's Avatar
 
Reputacja: 113 dreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znany
Nie wiem czy stworzę coś na prawdę zapierającego dech w piersiach w tydzień wypełniony projektami, zaliczeniami i schizą przedegzaminacyjną.
Ale postaram się.
A jeśli teraz dam radę stworzyć tą kartę, to potem (odjąwszy wakacyjne wyjazdy) z wolnym czasem będzie już tylko lepiej (do końca wakacji).
Dopisuję się do listy.
 
__________________
Światło dzieli od ciemności
Czasem tylko mały krok -
Wskazać można tych z jasności,
Innych nadal skrywa mrok.
dreamwalker jest offline  
Stary 14-06-2009, 19:27   #5
 
Sierak's Avatar
 
Reputacja: 420 Sierak jest po prostu świetnySierak jest po prostu świetnySierak jest po prostu świetnySierak jest po prostu świetnySierak jest po prostu świetnySierak jest po prostu świetnySierak jest po prostu świetnySierak jest po prostu świetnySierak jest po prostu świetnySierak jest po prostu świetnySierak jest po prostu świetny
- Masz też i mojego podnóżka. -
Rzekł Sierak podnosząc Famira z wyrazem obrzydzenia na twarzy.

Podobnie jak u Dreamwalkera, sesja [tu wstaw dowolne przekleństwo] na całej linii, tak więc postaram się zrobić to KP w wolnym czasie, którego prawie nie mam.
 

Ostatnio edytowane przez Sierak : 14-06-2009 o 19:30.
Sierak jest offline  
Stary 14-06-2009, 19:30   #6
 
Rudzielec's Avatar
 
Reputacja: 36 Rudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodze
Witam, chciałabym dodać swoją skromną osobę do grona uczestników Jeśli można oczywiście.
 
Rudzielec jest offline  
Stary 14-06-2009, 19:31   #7
 
dreamwalker's Avatar
 
Reputacja: 113 dreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znanydreamwalker wkrótce będzie znany
Stare dobre czasy wracają
- Niech Was uściskam - powiedział Spiker
 
__________________
Światło dzieli od ciemności
Czasem tylko mały krok -
Wskazać można tych z jasności,
Innych nadal skrywa mrok.
dreamwalker jest offline  
Stary 14-06-2009, 19:32   #8
 
Highlander's Avatar
 
Reputacja: 4022 Highlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputacjęHighlander ma wspaniałą reputację
No, no. Widzę, że stara gwardia się szykuje! Oby tak dalej panowie. Do tego dwie przedstawicielki płci pięknej, więc jest zróżnicowanie. Co by wszystko było tak świetnie zorganizowane jak ta rekrutacja i będziemy w domu.

Rudzielec, oczywiście, że można. To nie jest elYtarna sesja do której wtęp mają jedynie znajomi MG. Zapraszam więc serdecznie.
 
__________________
“There he goes. One of God's own prototypes. A high-powered mutant of some kind never even considered for mass production. Too weird to live, and too rare to die.”
― Hunter S. Thompson, Fear and Loathing in Las Vegas
Highlander jest offline  
Stary 14-06-2009, 19:39   #9
 
Klebern's Avatar
 
Reputacja: 32 Klebern jest na bardzo dobrej drodzeKlebern jest na bardzo dobrej drodzeKlebern jest na bardzo dobrej drodzeKlebern jest na bardzo dobrej drodzeKlebern jest na bardzo dobrej drodzeKlebern jest na bardzo dobrej drodzeKlebern jest na bardzo dobrej drodzeKlebern jest na bardzo dobrej drodzeKlebern jest na bardzo dobrej drodzeKlebern jest na bardzo dobrej drodzeKlebern jest na bardzo dobrej drodze
A ja możliwe, że po raz pierwszy zadebiutuję w sesji na tym forum. Zazwyczaj niezykle opornie wyłażę z forum poltera, ale porządna sesja z intrygą w tle mnie przekonała
 
Klebern jest offline  
Stary 14-06-2009, 19:43   #10
 
Famir's Avatar
 
Reputacja: 16 Famir nie jest za bardzo znanyFamir nie jest za bardzo znanyFamir nie jest za bardzo znanyFamir nie jest za bardzo znanyFamir nie jest za bardzo znanyFamir nie jest za bardzo znany
-Postaw mnie na ziemi albo klnę się na Moradina i moją brodę że mój zad będzie ostatnią rzeczą jaką zobaczysz w swoim marnym życiu! - Rzekł krasnolud próbując się wyrwać.



Btw. moi bracia (i siostry :P)współ-gracze - będziemy się próbowali jakoś dogadywać co do składu teamu dzieląc między sobą role (tank, healer itp) czy każdy sobie sam rzepkę skrobie nie patrząc na potencjał drużyny jako całość?
 
Famir jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:29.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166