Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 20-06-2009, 18:58   #1
 
birchie's Avatar
 
Reputacja: 0 birchie nie jest za bardzo znany
[EARTHDAWN] "Ta robaczywa władza..." (15+)

-Nie poddam się! Nigdy!- Azrin usiłował przegrupować rozproszone myśli w ostatnią linię oporu. Na nic się to jednak zdało, gdy ów zryw silnej woli zdławiony został wśród oparów zapomnienia. Najstarszy syn kupca Imzika, ofiara nierównej potyczki, zsunął się bez specjalnej gracji ze stołka i zasnął. Dwaj pozostali przy życiu kamraci, posłali padłemu towarzyszowi broni powłóczyste spojrzenie . Wiedzieli, że również ich czeka porażka. Nawet owa ambrozja, niezrównany chmielony napój podawany w travarskiej karczmie „U dzika”, nie był w stanie dodać herosom dość sił, by upatrywać mogli wiktorii. Straszna… straszna była bowiem moc arraskiego opium…

***

Jaka była jednak przyczyna, dla której syn szanowanej rodziny kupieckiej, wspomniany już Azrin, oddawać miałby się tak karygodnym zajęciom? Czemuż palić miałby zamorskie specyjały, które,jak pisał skryba Wielkiej Biblioteki Throalu – Merox: „umysł przyćmiewają, mądrej myśli do niego nie dopuszczając, a jeno zapomnienie dają o sprawach codziennych…” ? Otóż powód był jeden (pomijając sam fakt dotarcia do celu karawany z Urupy wiozącej pełen kosz suszonych żółtych płatków zamorskiej rośliny)… Azrin chciał zapomnieć…

***

Działo się to w roku 1504 kalendarza Throalu. Na odcinku pomiędzy Kratas a krasnoludzkim przyczółkiem Kamienny Młot poczęły ginąć karawany. W pobliżu drogi znajdowano później trupy Dawców Imion, zwierząt, resztki wozów. Zdarzyło się tak, że jedną z rozbitych karawan była wyprawa z ramienia travarskiej rodziny kupieckiej Kresge. Władze Kamiennego Młota, ponaglane przez ponoszących straty kupców zdecydowały się w końcu na przeprowadzenie zbrojnej ekspedycji. Jedynie niewielką jej część stanowili żołnierze zaprzysiężeni w służbie miasta. Zdecydowana większość składała się z renegatów i awanturników. Powiadano, że znaleźli się tam nawet potężni adepci, władający mrocznymi sztukami, zapomnianymi podczas Pogromu. Jaka nie byłaby prawda- zagrożenie zidentyfikowano i unicestwiono. Łby ogrów, które to odpowiedzialne były za całe zamieszanie, jeszcze przez wiele dni widniały wbite na pale obok drogi do miasta. Pieniądze wypłacono, o bohaterach było jakiś czas głośno, póki jednego z nich nie stracono za przewiny wobec miasta, zaś reszta uciekła. Cała sprawa zostałaby wnet całkiem zapomniana, gdyby nie pewien szczegół. Otóż ani wśród ciał, ani wśród innych pozostałości ofiar zbójeckiego procederu nie odnaleziono niczego, co przesądzałoby o losie Uvlina Kresge, zarządcy karawany i najstarszego wśród synów Kresge.

***

3 miesiące później travarska karawana, dowodzona przez Azrina Kresge, mozolnie poruszała się w kierunku Iopos. Sznur koni i wielbłądów zamykał całkiem spory drewniany wóz przykryty płachtą. Zwierzęta porykiwały monotonnie, dzwoniła uprząż, koła wozu skrzypiały. Słońce pory letniej przypiekało niemiłosiernie, zmuszając Dawców Imion do owijania, na elfią modłę, głów i twarzy zawojami. Karawana nieubłaganie zbliżała się do punktu trasy, w którym jeszcze kilka miesięcy temu działy się rzeczy straszliwe . Przykre myśli nasuwał z daleka już widoczny wrak drewnianego wozu odciągnięty na pobocze drogi.

Azrin odwrócił się na grzbiecie swego wielbłąda i dał znak do zatrzymania karawany. Okrzyki poniosły się wzdłuż sznura obładowanych zwierząt . Młody Zarządca zsiadł z wierzchowca, po czym z pomocą dwóch innych ludzi przyciągnął młode białe koźlę, przeznaczone na ofiarę . Liczna grupa Dawców Imion zeszła z drogi, by przebywszy wysokie kępy traw, zbliżyć się do ściany dżungli ….. . Panującą ciszę, przerywaną do tej pory jedynie świergotem stepowych świerszczy zniszczył lament Azrina, przebłagującego 13tą z Pasji. Wnet zawtórował mu chór innych głosów, nucących ponury hymn. Ręka dzierżąca nóż uniosła się by poderżnąć gardło koźlakowi, gdy wtem! Pośród pni drzew Azrin ujrzał postać. Zmrużył oczy nie wierząc swoim zmysłom… Ależ tak! Stojący w oddali człowiek ubrany był dokładnie jak zaginiony brat! Jego twarz, choć zakrytą już brodą także poznałby wszędzie! Wstrząśnięty chciał wykrzyknąć imię Uvlina, lecz głos uwiązł mu w gardle. Odkaszlnął i zawołał przeciągle. Postać jakby wzdrygnęła się na ten dźwięk. Rozradowany Azrin ruszył w jej kierunku, lecz wtedy przybysz obrócił się i zniknął między drzewami. Nim Azrin, wraz z kilkoma kupcami dobiegli na miejsce – po zjawie nie było już śladu.

***


Bazar w Kamiennym Młocie można by nazwać wręcz modelowym bazarem Barsawii. Nawoływania kupców, zew piszczałek i porykiwania zwierząt słychać było już z daleka. Smród wierzchowców połączony z zapachem potu, egzotycznych perfum, psującego się jedzenia i wielu, wielu innych atrakcji, stanowił trudną do przeoczenia mieszankę. Liczne małe straganiki, zbudowane z tkanin rozpiętych na drewnianych tykach zawalone były wszelakiej maści towarami, w większości pochodzenia barsawiańskiego, ale uważny kupiec znalazłby tam również therańską biżuterię, jak i kreańskie maski pogrzebowe (co z tego, że składane w Barsawii?)…

***

Do Domu Noclegowego Usfana nerwowym krokiem zbliżył się człowiek. Obrzuciwszy wzrokiem bryłę glinianego piętrowego budynku młody kratajczyk zawahał się. Odetchnął głęboko i mrucząc coś pod nosem wszedł bocznymi schodami na piętro. Rozchylając zasłony ostrożnie zajrzał do izby. Siedząca przy stole postać, zaskoczona, podniosła wzrok znad kupki sześciokątnych monet. Rozpoznawszy twarz przyjaciela Azrin roześmiał się:

-Enef!Myślałem już, że goniec do Ciebie nie dotarł!

-Cóż, przybyłem. A teraz mów co to za tajemnicza nowina...- odparł
z niepewnym uśmiechem kratajczyk...

***


Na całkiem sporej wysokości podium zbudowanym z dzbanów i koszy stał ubrany w barwną, pasiastą szatę krasnolud! Donośnym, choć nieco już zachrypniętym głosem oznajmiał co następuje:
Cnotliwy Azrin! kupiec z Travaru! mężnych Dawców Imion najmie! Tropiciele! wojownicy! po Sewros przewodnicy! do mnie! Duża nagroda!

U stóp podwyższenia zaczynał powoli zbierać się tłumek ostro dyskutujących Dawców Imion. Choć część stanowili zwykli mieszczanie i kupcy szukający rozrywki pośród monotonii dnia, dało się też zauważyć kilka gąb niezwykłych, już to egzotycznych, już to takich, którym Astendar poskąpiła.


Poruszony do granic Enef siedział u szczytu schodów prowadzących na piętro i z ponurym wyrazem twarzy wpatrywal się w tłumek otaczający herolda.
-Jesteś pewien, że to dobry pomysł? – rzucił w kierunku ciemnej wnęki pokoju.
-Nie jestem. Ale na Raggoka! Enef! Nie będę siedział z założonymi rękoma, jeśli mój brat żyje!

...Kratajczyk przygryzł tylko wargę w zamyśleniu...

SERDECZNIE WITAM WSZYSTKICH NA MOIM PANELU REKRUTACYJNYM !!

Udało mi się w końcu zebrać w sobie i naskrobać wstęp do sesji, którą uż od dłuższego czasu chciałem poprowadzić ale po kolei...

Jako, że Earthdawn był pierwszym "poważnym" systemem w moim zyciu, do dziś darzę go wielkim sentymentem. Przez te kilka lat zdążyłem już jednak wyrobić sobie wizje świata nieco odmienną od podręcznikowej.

Garść przydatnych informacji:

W mojej wersji postanowiłem oprzeć się bardziej na realiach starożytnych, samą zaś konwencję rozgrywki sklaniając raczej ku dark fantasy, niż heroic. Nie znaczy to oczywiście, że nie ma tu miejsca na zachowania heroiczne. Po prostu nie zawsze kończa się one zachowaniem wszystkich kończyn

RASY

KRASNOLUDY: jedna z najliczniejszych ras Barsawii. Ze względu jednak na swoje zamiłowania do tworzenia zwartych enklaw oraz wrodzony protekcjonalizm, krasnoludy nie są spotykane w innych częściach prowincji tak często,jak można by się spodziewać. Centrum krasnoludzkiej kultury jest królewskie miasto Throal, stanowiące jedną z największych sił politycznych i gospodarczych w krainie. Krasnoludy cenią porządek i prawo, dążąc do jego przestrzegania w stopniu większym niż przedstawiciele pozostałych ras. Szczycą się rozbudowaną biurokracją i surowym prawem, opartym na szczegółowym kodeksie. Brodacze uważani są też za najlepszych kupców, choć owe sukcesy handlowe związane są raczej z umiejętnością wymyślania skomplikowanych umów i wyjątkową upartością, niż wrodzoną charyzmą.
Inne rasy traktowane są przez mały lud z pewną wyższością, często zaś również z nieufnością graniczącą z ksenofobią.

Z wyglądu krasnoludy są niskie, przysadziste. Włosy mają ciemne, zaś długie brody często trefią zgodnie z panującą modą. Ubierają się w luźne szaty o kwadratowym kroju.


ELFY: lud pełen tajemnic. Oficjalnie władczynią wszystkich elfów pozostaje królowa Alachia, w związku jednak z potworną przemiana, której uległ Elfi Dwór, władza jej jest raczej iluzoryczna. Blisko związane z naturą Elfy posiadają ogromną wiedzę w takich dziedzinach jak astronomia, matematyka czy medycyna. Wierne jednak swej naturze do wielu dziedzin życia podchodzą w sposób filozoficzny, tudzież traktując je w kategoriach sztuki. Ów brak pragmatyzmu przekłada sie często na trudnosci w porozumieniu z innymi Dawcami Imion

Elfy są wysokie i smukłe. Okrywają ciała zwiewnymi, delikatnymi szatami, falującymi delikatnie przy każdym poruszeniu. Twarze,symetryczne i bez żadnej skazy,zwykle zasłaniają; szczególnie w czasie podróży i kontaktów ze światem zewnętrznym. Prócz czysto praktycznego zastosowania, jakim jest ochrona delikatnej skóry przed szkodliwymi czynnikami, woale te w jakiś symboliczny sposób wiążą się z faktem splugawienia Smoczej Puszczy i ranami zadanymi elfom przez Pogrom.


ORKI: nomadzi, siłą biorący to,czego w danej chwili im potrzeba. Żyją w plemionach liczących do kilkuset osób. W głównej mierze zajmują się pasterstwem, sporadycznie zaś napadami. Wiodą koczowniczy żywot, w poszukiwaniu nowych pastwisk przemierzając tereny od Throalu, poprzez zachodnie tereny Barsawii wzdłuż Rzeki Wężowej, aż do najdalej wysuniętych zachodnich krańców Barsawii - wielkich Pustkowi. Nieomal rodząc się w siodle bywają mistrzami woltyżerki i walki podjazdowej. Choć wśród Barsawian orki cieszą się opinią nieokrzesanych i dzikich, prawda jest taka, że większość plemion posiada swóje prawa i zwyczaje, których nierespektowanie bywa surowo karane.

Orki są wysokie i silnie zbudowane. Choć w znacznej mierze przypominaja ludzi, różnią się od nich wydatnymi dolnymi kłami, zachodzącymi aż na górną wargę. Włosy mają ciemne, grube i sztywne, oczy zaś wąskie. Ubierają się w ubrania z wyprawionej skóry, bądź wełniane, czasem też kupne lub zdobyte tkaniny. Na wierzch narzucają tradycyjne okrycia z owczej wełny.

LUDZIE:

Żyją wszedzie, robią wszystko. Ich wszechstronność i umiejętnośc odnalezienia się w każdych warunkach stanowią neizaprzeczalny atut. Paradoksalnie, stanowią też największą słabość ludzi, powodując często ich asymilację przez inne kultury. Ludzie w mniejszym bowiem stopniu tworzą własną , unikatową kulturę, zadowalając się zlepkiem obyczajów i osiągnięć innych ras. Bądź co bądź, ludzkość pchana przez ciągłe pragnienie odkrywania i zdobywania, przyczynia się w największym stopniu do popogromowego odrodzenia świata.

Największymi barsawiańskimi skupiskami o dominującej roli ludzi są: kupieckie miasto Travar, rządzone przez ród Denairastas niezależne Iopos oraz leżąca u wybrzeży Morza Aras portowa Urupa. Istnieją ponadto setki pomniejszych wiosek w różnych częsciach Barsawii.

Ludzie, jako jedyni Dawcy imion zdają się uznawać śmierć za 13 pasję, które to praktyki wzbudzają pewną niechęć wśród przedstawicieli innych ras.


KLASY POSTACI:

1. Adepci - władający magia kandydaci na herosów. Tak czy owak- ścieżka adepta jest częściej prostą drogą do zguby, niż do swietlanej przyszłości.

2. Głosiciele - krótko mowiąc: kapłani. Oddani pasjom symbolizującym bliskie ich sercom ideały- głosiciele często pełnią ważne funkcje społeczne, zgodnie z założeniem, że władza i religia lubią trzymać się razem. Oczywiście nie tyczy się to wszystkich z nich. Stosunkowo łatwo znależć również przepełnionych wiarą idealistów, służących radą i pomocą pomoc wszędzie tam, dokąd zaniosą ich nogi tudzież koński (ośli/wielbłądzi/muli - niepotrzebne skreślić) grzbiet

3. Postacie inne- garncarze, kupcy, żołnierze... co komu pasuje

Z założenia najmilej widziane będą postacie z trzeciej grupy
adeptów dopuszczam, ale w zależności od liczności drużyny najwyżej 1-2.

Na zgłoszenia czekam do końca czerwca Zdaję sobie sprawę, że w związku ze zmianą niektórych aspektów świata ED część osób może poczuć się zagubiona. Dlatego też służę pomocą a wybrane do gry postaci omówię z ich twórcami, tak żeby nie było niespójności w świecie gry.
 

Ostatnio edytowane przez birchie : 27-06-2009 o 12:58.
birchie jest offline  
Stary 20-06-2009, 19:25   #2
 
Lhianann's Avatar
 
Reputacja: 692 Lhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwu
Jak rozumiem T'skrangi, Trolle, Wietrzniki i Obsydianie nie znajdują się na twej liście i nie ma możliwości zagrania jednym z przedstawicieli owych ras?
Wietrzniki zawsze były dla mnie osobiście najbardziej frapującą rasą Przebudzenia Ziemi...

Nie piszesz nic na temat mechaniki, ani tego, jak chcesz by wyglądała karta postaci, co miałaby w sobie zawierać.
Czy mógłbyś ten aspekt nieco doprecyzować?
I czy cała magia < a profesji adepta> jest w twym uznaniu heroiczna< prowadząca do utraty losowej ilości kończyn?>

Jakiej ilości graczy potrzebujesz do sesji< od ilu już można, a ile to już za dużo>?
Czy do tworzenie postaci można brać pod uwagę wszystkie dodatki, czy li tylko podręcznik podstawowy?

I na samym końcu, najważniejsze, czy można łapać cie via gg?
 
__________________
Whenever I'm alone with you
You make me feel like I'm home again
Dear diary I'm here to stay
Lhianann jest offline  
Stary 20-06-2009, 23:16   #3
 
birchie's Avatar
 
Reputacja: 0 birchie nie jest za bardzo znany
W założeniu sesja ma być storytellingiem, dlatego mechaniki jako takiej nie będzie. Żadnych tajnych rzutów i modyfikatorów, tylko zdrowy rozsądek poparty dobrem historii

Karta powinna w sobie zawierać podstawowe dane postaci + zarys jej historii.

Ilośc graczy przewiduję na poziomie 4-5.

Cytat:
I czy cała magia < a profesji adepta> jest w twym uznaniu heroiczna< prowadząca do utraty losowej ilości kończyn?>
Co konkretnie masz na myśli? Wstępnie moge powiedzieć, że chciałbym otoczyć magię nieco większą dozą tajemniczości i ubrać ją w liczne rytuały i przesądy.
 
birchie jest offline  
Stary 22-06-2009, 10:09   #4
Banned
 
Reputacja: 0 darlar nie jest za bardzo znany
Nie odpowiedziałeś Lhiannan na pytanie, zresztą to samo, które ja zadałem (nie wiem czemu ktoś kasuje mi posty). Czemu nie wymieniłeś Obsydianów, Trolli, Tsrangów i Wietrzniaków? Tak się składa,że bym zagrał, ale nie chce elfa, człowieka, krasnala ani orka.
Zgadzam się z tym,że tamte 4 rasy sprawiają,że ten świat jest ciekawy, klasyczne są czertwe i obecne w każdym innym świecie.
 

Ostatnio edytowane przez darlar : 22-06-2009 o 10:32.
darlar jest offline  
Stary 22-06-2009, 11:22   #5
 
birchie's Avatar
 
Reputacja: 0 birchie nie jest za bardzo znany
Odpowiedziałem,ale też zniknęlo Obsydianie i wietrzniaki stanowią nieiwelki ułamek populacji Barsawii a zdaję sobie sprawę, że gdybym pozwolił na granie nimi- połowa składu byłaby wietrzniakami, co mi osobiscie nie pasuje do konwencji sesji. Trolle żyją głownie w górach i mają gdzieś chodzenie po dżungli

Osobiście nie mogę też zgodzić się z tym, że jedynie 4 niespotykane w innych systemach rasy decydują o atrakcyjności ED. Te, którymi granie udostępniam, i tak różnią się trochę od podręcznikowych pierwowzorów i uważam,że stanowią dobre podwaliny pod stworzenie ciekawej postaci. A pretensje o czerstwość prosze mieć do twórców gier, którzy wpychają wszędzie te oklepane schematy ( żart)

Tak czy inaczej w tej sesji udostępniam jedynie wspomniane cztery podstawowe i "czerstwe" rasy ze względu na wymogi historii i moją własną wizję świata Mam nadzieję, że odpowiedź jest zadowalająca
 
birchie jest offline  
Stary 23-06-2009, 14:05   #6
 
TwoHandedSword's Avatar
 
Reputacja: 29 TwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodzeTwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodzeTwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodzeTwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodzeTwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodzeTwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodzeTwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodzeTwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodzeTwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodzeTwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodzeTwoHandedSword jest na bardzo dobrej drodze
Czy nie mając zielonego pojęcia o systemie i świecie, mam mimo to jakieś szanse na dostanie się do sesji? Jedynie brak wiedzy o Earthdawnie powstrzymuje mnie przed skokiem na główkę do oceanu mojej własnej wyobraźni i kreowaniu czegoś wybitnie pokręconego. Obiecywana konwencja dark fantasy pcha mnie jednak na molo, stąd pytanie.

Jak będzie z częstotliwością odpisywania? Osobiście chętnie skrobałbym coś dwa razy w tygodniu, trzy razy już mniej chętnie.

O przyjęciu do sesji decyduje kolejność zgłoszeń, czy będziesz czekał do końca czerwca i wybierzesz graczy spośród wszystkich, którzy wysłali KP?

No i ostatnie, najważniejsze: gdzie jest Nemo?!
 
__________________
"Podróż się przeciąga, lecz ty panuj nad sobą
Sprawdź, czy działa miecz, wracamy inną drogą"
TwoHandedSword jest offline  
Stary 23-06-2009, 14:52   #7
 
Swiety's Avatar
 
Reputacja: 0 Swiety nie jest za bardzo znany
Jestem w takiej samej sytuacji jak kolega TwoHandedSword, nie znam świata ani systemu, ale chciałbym wziąść udział w sesji. Czy jest taka możliwość i czy moja sześciodniowa nieobecność na przełomie lipiec-sierpień nie będzie przeszkadzała w prowadzeniu sesji (oczywiście jeżeli się do niej dostanę ) ?
 

Ostatnio edytowane przez Swiety : 23-06-2009 o 15:09.
Swiety jest offline  
Stary 23-06-2009, 20:15   #8
 
birchie's Avatar
 
Reputacja: 0 birchie nie jest za bardzo znany
Nie widzę przeszkód,aby w sesji wzięli udział gracze nie znający świata ED (tym bardziej, że wprowadzam pewne zmiany w stosunku do świata przedstawionego w podręczniku).

Częstotliwość odpisywania zależeć będzie od wszystkich graczy, wstępnie jednak mogę powiedzieć, że 2 posty tygodniowo wydają się ilością ze wszech miar rozsądną.

Gracze zostaną wybrani na podstawie nadesłanych pomysłów.
 

Ostatnio edytowane przez Kerm : 23-06-2009 o 21:39.
birchie jest offline  
Stary 03-07-2009, 00:43   #9
 
birchie's Avatar
 
Reputacja: 0 birchie nie jest za bardzo znany
Niniejszym, wskutek braku ochotników, zamykam temat rekrutacji...
 
birchie jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:37.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166