Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03-03-2010, 21:56   #1
 
Radical's Avatar
 
Reputacja: 228 Radical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie coś
[autorski] Post-apokaliptyczny cyberpunk.

Intro


-Syrena wyje. -pierwsza świadoma myśl tego poranka pozostawiła mężczyznę niewzruszonego. Jego myśli wciąż pędziły swoim torem, gnane bezwładnością snu. Z tej perspektywy realny świat stojący na równoległym torze wydawał się rozmazany, nawet mniej realny niż senne majaki.
-Solo na gitarze... znam je. -nagłe nawiązanie do rzeczywistości zarzuciło kotwicę sennej łódki. Plutonowy Guzman odnalazł siebie leżącego na brzuchu, niebezpiecznie blisko skraju pryczy. Powitał go widok brudnego linoleum i pierwsze wersy znanej mu ballady rockowej.

Po chwili słowa artysty ucichły. Zaraz nastąpi audycja informacyjna. Zacznie się od daty- umysł Guzmana mimowolnie wygenerował wypowiedź, którą nieuchronnie usłyszy po raz kolejny z ust spikera. Wtorek, godzina siódma zero-zero; dwudziesty trzeci stycznia; rok twa tysiące pięćdziesiąty piąty- pora na poranną audycję. Guzman przypomniał sobie twarz wtorkowego spikera w samą porę, aby zacisnąć zęby.
-Pobódka krety! Wtorek, godzina siódma zero-zero; dwudziesty trzeci stycznia; rok twa tysiące pięćdziesiąty piąty- pora na poranną audycję.
Głos Czerstwego był niewyobrażalnie irytujący. Podobno twarzą w twarz da się z nim rozmawiać, ale fale radiowe miły moc amplifikowania jego Brooklińskiego akcentu. Nie żeby Guzman- który oryginalnie był Meksykaninem wiedział, jak brzmi Brookliński akcent, ale musiała istnieć przyczyna i w tej kwestii zaufał Amerykańskim kolegom.
-Dzisiejsza saturacja słoneczna przewidywana jest na 30%. Jeżeli ktoś chce się przed końcem miesiąca poopalać- ma teraz prawdziwą okazję. Wiatr umiarkowany, w porywach może urwać jaja. Tą informację dedykuję kociakom- robienie pajacyków nagle stało się wyzwaniem. Zawartość pyłu we wdychanym powietrzu: pięćdziesiąt gram na litr. Maski włóż. Temperatura: minus piętnaście stopni Celsiusza.
Guzman spuścił stopy na podłogę i strzelił ich palcami. Podczas porannej rutyny mózg przełącza się na typ autopilota- pomyślał. Nawet będąc tego świadomy, nie czyni wysiłku aby dokonać jakichkolwiek zmian. Ta poranna rutyna jest po prostu zbyt wygodna. Skarpety są na swoim miejscu, wystarczy otrzepać stopy z piachu i je naciągnąć. Spodnie- złożone na szeregową modłę. Chwycone w dwóch punktach rozkładają się siłą grawitacji. Szczoteczka do zębów w saszetce razem z pastą i kostką mydła. Co tu zmieniać? I po co? Wszystko schodzi się idealnie. Naprawdę, poranna rutyna to jedyny moment psychicznego komfortu w ciągu dnia. Reszta... popierdolona.

Mężczyzna już sięgał to klamkę umywalni, kiedy zatrzymał go głośny jak detonacja głos porucznika.
-Plutonowy Guzman!
-Tak jest, sir? -Żołnierz napiął się i zasalutował. Prawa ręka niemal wykoliła oko szczoteczką, lewa zgniotła tubkę pasty.
-Twoje bachory się znowu opierdalają! Jeżeli choć jeden się spóźni na briefing, to tobą pogardzę.
-Briefing, sir?
-Ósma trzydzieści! Pamiętasz Sand Springs?
-Hutę stali? Tak. Odmówiliśmy im pomocy, gdy Kartel przejął ich fabrykę kilka dni temu.
-Sytuacja uległa zmianie. Zwykle uznalibyśmy to za zły biznes, ale ktoś z huty przekazał nam przekonujące dowody na to, że stary zarząd był w konspiracji z Kartelem podczas rozmów negocjujących patronat wojska. Poza tym...
-...Sand Springs ma elektryczne piece CEF, idealne do recyklingu wysokiej jakości stali, sir!
-Nie oczekuję żeby twoi ludzie znali zawartość rozmów negocjacyjnych plutonowy! To co ich interesuje, to wyrwanie tych biednych robotników spod opresyjnego obcasa Kartelu.
-Nie docenia pan moich ludzi, sir. Rozmawiałem z nimi na temat Armii USCA. Wie pan: dlaczego się zaciągnęli, skąd pochodzą, czego oczekują. Ta młodzież różni się od tej, którą szkolił pan dwadzieścia lat temu. To pokolenie dorastało w podzielonym U.S.A. Altruistyczne, slash, patriotyczne pobudki do nich nie przemawiają. Każdy trzeźwy widzi, że funkcjonujemy dzisiaj jak jedna firma.
-Nonsens Guzman! Komercja nie jest częścią naszego wizerunku, rozumiesz mnie? Opinia publiczna leży po naszej stronie i tak zostanie! Dla większości ludzi ta strona jest polarnym przeciwieństwem firm, korporacji i karteli. Chronimy życie swoich obywateli nie zważając na koszty, gdyż ludzie są dla nas ważniejsi od zysków. Nawet jeżeli to gówno prawda, to naszą misją było, jest i będzie chronienie Amerykanów przed tymi hujami z Kartelu.
-Tak jest, sir. Rozumiem, sir.
-Dobrze. Teraz idź doprowadzić się po porządku i kopnij po drodze w jaja wszystkich, którzy jeszcze leżą na pryczach.
-Nie ma potrzeby sir, Jamerson jest dzisiaj spikerem.
-Dobrze! Ktoś znalazł użytek dla jego Brooklyńskiego akcentu.

Powitania

Witam obywateli last inn! Przepraszam za mało ekscytujące intro, ale cieszę się że tutaj dotarłeś. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem ilość entuzjastów post-apokalipsy, futurystki a nawet cyberpunku- zaparło mi dech! Chcę wprowadzić się tutaj ze swoim autorskim settingiem. Brakuje mu nazwy, ale wszystko inne jest na miejscu. Pozwólcie mi was do niego wprowadzić. Zwięźle, z licznymi streszczeniami. Inaczej się nie da- system rozwijany był na przestrzeni lat.

Historia:

Rok 2030- NASA zauważa meteor przecinający orbitę Ziemską. Szansa na zderzenie za 8 lat wynosi 0.005%. Ryzyko niewielkie, lecz zagrożenie wynikające z rozmiarów obiektu zamykało usta największym sceptykom. Obiekt był w połowie tak masywny jak Księżyc, choć znacznie gęstszy i przez to mniejszy. Specjalna konferencja państw finansujących międzynarodowy program kosmiczny decyduje podjąć się niwelacji ryzyka. Sonda zostaje wysłana by zanalizować skład i pochodzenie obiektu. Misja wykrywa niespotykanie wysokie stężenia egzotycznych pierwiastków, jak również blisko trzykrotnie więcej materiałów rozszczepialnych, niż znajduje się na Ziemi.
Kolejna konferencja trwa dwa miesiące. Jej werdyktem narody podejmują próbę przechwycenia obiektu do Ziemskiej studni grawitacyjnej.

Kaskada niemożliwych do przewidzenia wydarzeń powoduje utratę kontroli nad asteroidą. Plany jej przechwycenia zostają porzucone. Plan awaryjny kończy się katastrofalnie. Asteroida uderza w księżyc pędząc z przeciwnie skierowaną prędkością. Wysoce czyste rudy uranu zostają skompresowane siłą uderzenia, osiągając masę krytyczną. Nuklearna eksplozja niemalże rozłupuje księżyc na pół, wysyłając miliardy ton księżycowych skał w kierunku Ziemi.
Nieliczne fragmenty są na tyle duże, aby spaść na powierzchnię planety. Reszta spala się w atmosferze, zatruwając ją gigantycznymi ilościami popiołów. Ekspozycja słoneczna spada o średnio 80% na równiku i o 50% na biegunach. Globalna zagłada licznych ekosystemów pozostaje niemal niezauważona w obliczu zniszczeń w rolnictwie.

Ludzie wpadają w histerię. W obliczu kataklizmu nie ma już racjonalnych jednostek gospodarczych. Rynki upadają jeden za drugim. Państwa tracą nadzieję na opanowanie sytuacji wewnętrznych. Za kryzysem państw podąża kryzys Unii Europejskiej i NATO. Pomoc międzynarodowa ustaje, skazując ludność słabszych państw na los gorszy od zagłady.
Jedynymi organizacjami utrzymującymi swoją spójność są największe, globalne organizacje handlowe. Każda firma dysponująca funduszami kryzysowymi dołącza do licznie powstających, prywatnych programów kosmicznych. Ta działalność jest drugą fazą planu kolonizacji Marsa, która rozpoczęła się niedługo po starcie programu pochwycenia asteroidy.

Decyzje firm i korporacji stają się logiczne w świetle największego zagrożenia: zacieśniającej się orbity Księżyca. W wyniku zderzenia Księżyc utracił znaczącą część swojej prędkości. Jego orbita stała się eliptyczna i zacieśla się z każdym rokiem. Ratunkiem jest plan rozebrania Księżyca tona za toną, aż ustabilizujemy jego orbitę, lub pozbędziemy się go całkowicie. Nuklearne eksplozje na jego powierzchni są widoczne każdej nocy, o ile znajdujesz się na biegunie. Już dzisiaj zwiększone oddziaływanie grawitacyjne powoduje abnormalnie wysokie pływy, które zatopiły nadbrzeżne miasta.

Temperatury spadły poniżej zera globalnie, przez cały rok. Większość powierzchni oceanów zamarzła. Miasta, które znajdują się w strefie pływów znalazły się zatopione w litym lodzie.
Materiał Księżycowy pozostaje na naszej orbicie. Czasami dwie skały kolidują, posyłając jedną w stronę Ziemi. Popiół spada na ziemię w postaci brudnego śniegu, lub miałkiego pyłu, który w obszarach bliżej równika przykrywa podmiejskie osiedla całkowicie. Dwadzieścia lat po zderzeniu, ludzie którzy przywykli do tych warunków są nieliczni. Ludzie młodsi niż dwadzieścia lat są równie nieliczni.

Północna Ameryka, obecnie:

Państwo się rozpadło. Bogatsze stany wschodniego wybrzeża w obliczu kryzysu zacieśniły współpracę gospodarczą i socjalną. By uchronić się przed wyciekiem funduszy do reszty kraju, utworzyły one Unię Wschodniego Wybrzeża (East Coast Union, ECU) stanowiącą efektywnie odrębne państwo.

Stany poza ECU popadały w anarchię. Decyzją ECU każda prywatna lub państwowa organizacja mogła ubiegać się o patronat nad wybranym miastem, o ile zobowiązała się zapewnić ludziom warunki bytowania. W zamian otrzymywała kontrolę nad polityką i ekonomią miasta. Obecnie największymi patronami jest Kartel, oraz Armia USCA

Podczas tworzenia ECU, armia miała zagarnąć większość sił zbrojnych. Bunt żołnierzy uniemożliwił jej to. ECU utworzyła własne siły samoobrony, odcinając oryginalną armię Amerykańską od struktur dowodzenia i infrastruktury. Generał Francis Smite stał się wybawcą głodujących żołnierzy. Stworzył z armii żywy podmiot gospodarczy- Armię USCA (United States of Central America Army). Prędko zaczęła się ona ubiegać o patronaty. Początkowo nad miastami zawierającymi ciężki przemysł potrzebny do utrzymania armii w funkcjonalnym stanie.

Kartel Martenot jest najpotężniejszą organizacją handlową na Ziemi. Powstał on oryginalnie z połączenia pięciu firm, w jedynym celu zapewnienia ich przetrwania. W wyniku planów i obietnic przedstawionych rządowi Amerykańskiemu, Kartel wybudował potężny kompleks przemysłowy w Specjalnej Strefie Ekonomicznej (SEZ). W nim, Kartel zdolny był produkować niezbędne do życia dobra: leki, paliwo, jedzenie. Subsydiowany przez rząd, Kartel produkuje obecnie większość żywności spożywanej przez przeciętnego Amerykanina; niemal połowę energii elektrycznej za pośrednictwem mobilnych elektrowni atomowych; trzydzieści procent leków; ale również software, broń palną, elektronikę i inne dobra nie wymagające zaawansowanych technologii produkcyjnych.

O sesji

Zainteresowani? Mogę podzielić się z wami szerszym opisem. Albo lepiej, dołączcie do gry! Dowiecie się o:
Podziemnym kompleksie Sub City: jego funkcjonalnych i porzuconych partiach.
Mobilnych miastach-kosmodromach pływających na oceaniczym lodzie.
Miastach zakopanych w lodzie, który skuł Los Angeles.
Biologicznych Androidach stworzonych przez Kartel, przetrzymywanych w ruinach starej strefy ekonomicznej w niewiadomym celu.
Perymetrze- ochronnej strefie zamykającej uciekające Androidy w Specjalnej Strefie Ekonomicznej.
Transatlantyckich ekspedycjach po oceanicznym lodzie.
Terytorialnych bandach złomiarzy.
Pielgrzymkach na równik, w poszukiwaniu świętych meteorytów.
Lądowych Piratach- Nomadach napadających na firmy spedycyjne.
Agresywnych przejęciach w nieustannych zmaganiach o kurczące się zasoby.
Ziemskich poligonach doświadczalnych dla Marsjańskich firm biomedycznych.

System lubię opisywać jako post-apokaliptyczny cyberpunk, ale można też to niego podejść jak do dzikiego zachodu w realiach cyberpunkowych. Gra może odbywać się w miastach, które utrzymują wysoki stopień organizacji społeczeństwa, ale kiedy się je opuszcza- możesz równie dobrze przemierzać nuklearne pustkowia. Dostrzegalne zniszczenia i rozkład są najczęściej wynikiem fatalnego upadku rynku i wszechogarniającej biedy. Trudne warunki klimatyczne i bezprawie dostarczają jednak namacalnych wyzwań nielicznym ludziom decydującym się żyć poza rządowymi gettami, lub kontrolowanymi przez korporacje miastami-obozami pracy.

Teraz chcę poprosić o wkład graczy. Chcę skroić tą grę pod wasze wymagania. Jedynym warunkiem jaki stawiam ja jest częstotliwość postów. Proponuję tryb inny od najczęściej spotykanego. Chcę prowadzić tą sesję z codziennymi (lub niemal) odpowiedziami od graczy. Format jeden post na tydzień całkowicie uniemożliwia rozmowę między postaciami, oraz bardzo ogranicza synergię gracz-MG. Odpowiedzi skrojone będą mniej jak nowela, bardziej jak wypowiedź w tradycyjnej grze twarzą-w-twarz.

To znaczy, że jeżeli chcesz zamienić z NPC, lub BG parę słów- piszesz jeden paragraf. Nie więcej, niż potrzebujesz by podtrzymać rozmowę. Jeżeli gracze zdolni są do postowania kilka razy dziennie, konwersacja może zamykać się w kilku jednozdaniowych postach. Mało ekscytujące, ale taki stopień interakcji jest rzadko spotykany w grach przez forum. Opisy życia wewnętrznego postaci ograniczone będą do minimum. Dominować będą opisy z perspektywy zewnętrznego obserwatora. To zapewni zwięzłość opisów i pomoże zrozumieć pozostałych graczy.

Podsumowując- gra nie powinna zabierać więcej czasu niż tradycyjna, ale jedną, dwugodzinną sesję pisania odpowiedzi zamienia na codzienne sesyjki po dziesięć-dwadzieścia minut (lub mniej). Wymaga to jednak codziennej (lub niemal) obecności na forum. Będę jednak dziwił się osobom, które stwierdzą że nie mogą tego czasu wygospodarować. Co więcej, odpowiedzi nie muszą być literacko natchnione (choć o poziom estetyczny będę zabiegał) więc nie musisz czekać na wenę z zasiadaniem do klawiatury.

Co musisz zrobić

Teraz to od was zależy, gdzie się znajdziecie. Chcę, abyście zamieszczali pomysły na postaci tutaj. Nie chcę przyjmować kart indywidualnie. Interakcja z resztą graczy zaczyna się już na tym etapie. Jeżeli wolicie gry militarystyczne- stworzycie oddział najemny, lub wojskowy. Jeżeli lubicie walkę o przetrwanie w miejskiej dżungli- pasować będą postaci drobnych gangsterów i fixerów. Możecie być nomadami, napadającymi na karawany by z pomocą skradzionej żywności przetrwać kolejny dzień. Kiedy już zdecydujecie się na typ gry- wtedy poproszę o bogatsze historie. Będę odpowiadał na pytania dotyczące szczegółów mechaniki i settingu. Możecie współpracować między sobą by stworzyć bardziej interesujące historie wiążące kilka postaci. Ostatecznie użyję tych historii aby stworzyć scenariusz skrojony pod BG. Motywacje postaci będą siłą napędową gry- co (daj Imperatorze) zapewni pomyślny start sesji.

Ilość graczy limituję na chwilę obecną do czterech. Ta liczba umożliwi prowadzenie szybszej gry, oraz co dla mnie bardziej istotne- wpłynie pozytywnie na jakość interakcji między graczami. Przy większej liczbie trudno znać i troszczyć się o wszystkich pozostałych członków grupy.

Zapraszam!
 
Radical jest offline  
Stary 21-03-2010, 13:38   #2
 
Gnomer's Avatar
 
Reputacja: 228 Gnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie coś
Cześć, chciałbym zagrać w takim świecie.

Prowadziłbym żołnierza-najemnika jakiejś większej korporacji czy kartelu wysłanego na równik po odłamki meteorytu. Swoją misję traktuje bardzo poważnie i ma ku temu powody osobiste.

Drugą postacią, jeśli dla pierwszej nie znalazłaby się drużyna o zbieżnych celach, mógłby być członek radykalnej (terrorystycznej) organizacji 'zielonych', którzy chcą sabotować laboratoria, gdzie podobno przeprowadza się eksperymenty na ludziach.

Biorąc pod uwagę brak aktywności na tym forum, być może, że pukam nie w te drzwi co trzeba...
 
__________________
Errare humanum est. - Ludzką rzeczą jest się mylić
Gnomer jest offline  
Stary 22-03-2010, 10:14   #3
 
-Coen's Avatar
 
Reputacja: 227 -Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś
Z chęcią się zgłaszam.

Nie byłoby dla mnie żadnego problemu w zespawaniu historii mojej postaci z kolegą wyżej.
Najemnik lub terror z tego samego oddziału. Militarysta majster, czyli gość który potrafi zrobić coś z niczego i na dodatek to coś pojedzie.

Wspomnę tylko że ostatni raz w cp grałem jakieś 4-5 lat temu, a i wtedy (czego żałuję) nie było tych sesji zbyt wiele, więc raczej jestem w tym systemie początkujący.
 
-Coen jest offline  
Stary 22-03-2010, 14:44   #4
 
Araks3's Avatar
 
Reputacja: 231 Araks3 ma w sobie cośAraks3 ma w sobie cośAraks3 ma w sobie cośAraks3 ma w sobie cośAraks3 ma w sobie cośAraks3 ma w sobie cośAraks3 ma w sobie cośAraks3 ma w sobie cośAraks3 ma w sobie cośAraks3 ma w sobie cośAraks3 ma w sobie coś
Kolejny, który zgłasza się do szlachetnej czwórki.

Moja postać byłaby jednym z lądowych piratów, ale takim jakby... członkiem plemienia. Znaczy się jest sobie grupka ludzi na lodowym pustkowiu i po prostu łupią niemal wszystko co wejdzie im w drogę, wszak trzeba przeżyć. Postać jest typowym chłopakiem do bicia - rangerem, który potrafi dać w mordę i zna się na nowej faunie i florze Amerykańskich pustkowi. Jego przewodnim motywem byłaby pielgrzymka po święte odłamki meteoru, które są dla jego ludu... wybawieniem? Po prostu uważają, że zdobycie takiego meteoru zrobi cuda niewidy, a ich życie kompletnie się odmieni, toteż celem mojej postaci byłoby zdobycie tegoż właśnie odłamka meteorytu i przyniesienie go do swego plemienia. Problemem jest tylko spiknięcie ze sobą najemników i rangera, ale przynajmniej mają już wspólny cel

Dodając jeszcze krótko, system CP jest mi raczej nieznany, tak więc żółtodziób ze mnie kompletny.


Ps. Chciałbym zapytać o jeszcze jedno. Jak ma się sprawa z naszym arsenałem? Dopuszczalne są jakieś przeróbki/ prototypy/ laserowe bronie, czy opieramy się na współczesnym arsenale i ich mniej lub bardziej udanych przeróbkach domowych?
 

Ostatnio edytowane przez Araks3 : 22-03-2010 o 17:37.
Araks3 jest offline  
Stary 22-03-2010, 16:25   #5
 
-Coen's Avatar
 
Reputacja: 227 -Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś-Coen ma w sobie coś
Mam zapytanie odnośnie mechaniki gry jak i realiów.

Czy będziemy musieli kreować postacie według jakiegoś podręcznika czy bardziej na zasadzie "mniej-więcej-w-czym-jestem-dobry-a-w-czym-słabszy" i dalej wedle uznania MG.

Poza tym, czy w tych realiach wciąż są dostępne wszczepy, dopalacze, etc. i czy nasze postacie mogą mieć jakieś na starcie?
 
-Coen jest offline  
Stary 22-03-2010, 19:32   #6
 
cajefm's Avatar
 
Reputacja: 0 cajefm nie jest za bardzo znany
Witam, jeżeli ta sesja ma jeszcze szansę na ruszenie, jestem wstępnie zainteresowany.

Jeśli chodzi o postać, myślę że dla mojej znalazłoby się miejsce w obu drużynach, które zaproponował Gnomer.
 
cajefm jest offline  
Stary 23-03-2010, 07:38   #7
 
Farałon's Avatar
 
Reputacja: 230 Farałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie coś
Zgłaszam się!
Głównie z powodu dużej częstotliwości postów. Bo nie przepadam za ciągnącymi się sesjami, z postami pisanymi w godzinę.

Myślę nad żołnierzem, który z powodu uzależnienia od heroiny został wyrzucony z armii jeszcze przed "kataklizmem". Mało kontaktowym, ostro pieprzniętym.

Co z wynalazkami? Wszczepy, bronie laserowe itd. są dostępne czy tylko to co spotykamy obecnie?
 
Farałon jest offline  
Stary 26-03-2010, 14:32   #8
 
Radical's Avatar
 
Reputacja: 228 Radical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie cośRadical ma w sobie coś
Hej, Hej. Na pewno jesteście skonfundowani zniknięciem rekrutacji i jej szybkim powrotem! Otóż zrobiliście mi wielką niespodziankę zjawiając się nagle w takiej liczbie ponad trzy tygodnie po rozpoczęciu rekrutacji! Sesję spisałem na straty, nie pilnowałem tematu i kiedy przyszła do mnie propozycja zarchiwizowania rekrutacji, byłem przekonany że nie doczekała się ona pojedynczej odpowiedzi!

To majk, na gg powiedział mi, że skasowałem rekrutację z sześcioma odpowiedziami. Toteż przywróciłem ją jak najprędzej.

Zanim zaadresuję wszystkie wasze pytania- zobaczmy jaka sesja by wam pasowała. Otóż nie widzę entuzjastów pracy dla jakiegokolwiek większego koncernu lub USCA Army. Okej, myślę że Gnomer podsunął mi dobry pomysł. Posłuchajcie.
Zostalibyście zatrudnieni przez anonimowego benefaktora. Razem musicie udać się daleko na południe, głęboko w opuszczone sektory Specjalnej Stefy Ekonomicznej. Te zapomniane przez świat ruiny są domem dla kilku klanów złomiarzy. Te małe społeczności są bardzo hermetyczne. Ich kontakt ze światem poza SEZ ogranicza się do co trzy-tygodniowych wizyt karawan kupieckich, przybywających odebrać wcześniej zamówiony towar w zamian za żywność, paliwo wodorowe i generalne dobra.
Karawany są stosunkowo bezpiecznym i legalnym sposobem na podróż do SEZ. Kontrole na Perymetrze mają charakter symboliczny. Piloci Karawan często zezwalają pielgrzymom na dołączenie się do korowodu, gdzie uchodzą za dodatkowe pary rąk do załadunku, ekstra ochronę itp.

[zorientowałem się teraz, że nie opowiedziałem wam o androidach. Posłuchajcie:]

Androidy Specjalnej Strefy Ekonomicznej


Złomiarze dzielą ruiny z populacją androidów- uciekinierów w obozów koncentracyjnych. Te androidy to genetycznie zmodyfikowane, humanoidalne formy życia, które w czasach szczytowego rozwoju SEZ były używane jako biologiczne maszyny w licznych manufakturach. Publika zna trzy generacje androidów: pierwsza składała się z głupich, małpopodobnych stworzeń, pracujących przy taśmie montażowej. Za narodzin trenowano je by wkładać element B do elementu A, i było to wszystko co robiły przez swój kilkuletni okres ważności. Były one słabe i sprawiały wrażenie nie tyle upośledzonych umysłowo, jak po prostu bezmyślnych.

Druga generacja była upgrade'em oryginalnego materiału genetycznego. Pierwsza generacja wypełniała zadania zbyt proste, by zatrudniać do nich ludzi. Druga natomiast wypełniała zadania, do których człowiek nie był zdolny.
Mimo tego, że przez rosnące wykorzystanie androidów pracy nie znajdowało tysiące osób, SEZ był cały czas w fazie rozrostu. Nowe miejsca pracy pojawiały się codziennie i nikt nie żądał stanowisk Generacji Drugiej- która wykorzystywana była do pracy w toksycznych środowiskach, ciężkiej pracy fizycznej i montażu maszyn z radioaktywnymi komponentami.

Trzecia generacja przekroczyła granicę człowieczeństwa. Głównym udoskonaleniem w tej wersji była zdolność werbalnej komunikacji i ekspresyjna twarz. Kartel sądził, że umożliwienie ludziom słownej komunikacji z androidami polepszy ich relacje. Tak naprawdę, była to katastrofalna decyzja, która zaowocowała rozrostem nieposkromionej nienawiści ku androidom. Jej ziarna były już zasiane za Drugiej Generacji. Ułomne istoty nagle stawały się silniejsze i bardziej odporne od człowieka- podczas gdy miały być jego marną kopią. Miejsca pracy okupowane przez androidy mogły służyć ludziom, coraz bardziej skłonnych do poświęceń, by wyżywić swoje rodziny. Fakt, że Druga Generacja była niema i miała płaską, pozbawioną ekspresji twarz, przyczynił się do narodzin nastawień "rasistowskich". Zadziwiające było to, że nienawiść rozprzestrzeniała się nie tylko wśród pracowników, ale także wśród ludzi na pozycjach kierowniczych.

W miarę jak zbliżał się koniec okresu ważności Androida, rosło ryzyko popełnienia przez niego błędów. Kontrolowany rozpad systemu nerwowego był wpisany w genotyp androida. Android był równie winny swoim pomyłkom, jak maszyna jest winna zmęczeniu materiału. Mimo tego, kierownictwo niektórych zakładów pracy stosowało ekstremalne formy kary fizycznej wobec jednostek, które dopuszczały się błędów w pracy. Panowało ciche przyzwolenie na lincze przeprowadzane na starych, niedołężnych jednostkach.

Kiedy do pracy weszła Trzecia Generacja- posiadająca ekspresyjną, niekiedy piękną wedle ludzkich standardów twarz, pękła pewna bariera. Efekt Trzeciej Generacji na wybuch Rzezi był tematem wielu niezależnych badań socjologów. Niektórzy teoretyzowali, że ludzie podświadomie postrzegali androidy jako podrzędną klasę człowieka, odmawiając uznania siebie za członka najniższej klasy robotniczej. Kiedy androidy otrzymały preferencję zatrudnienia, nadludzką siłę i nienaturalne piękno- zazdrość i dysonans między obrazem androida jako podczłowieka i rzeczywistością doprowadziły do wybuchu nienawiści.

Bez względu na przyczyną- rezultatem były krwawe zamieszki w Specjalnej Strefie Ekonomicznej, trwające trzy dni. W ich wyniku zamordowanych zostało 80% androidów pracujących w SEZ, oraz zginęło dwudziestu ludzi- omyłkowo wciętych za androidy. Kartel wycofał pozostałe przy życiu androidy i zamknął je w obozach koncentracyjnych na terenach zdezaktywowanych zakładów przemysłowych. Był to już bowiem okres spadku produkcji. Nawet wyzbywając się androidów, siła robocza była wystarczająca by podtrzymać minimalną wystarczającą operacyjność potrzebnych fabryk.

SEZ funkcjonowała dzięki ręcznej pracy ludzi i androidów. Nieliczne wyspecjalizowane maszyny już dawno zwróciły swój koszt. W latach ekonomicznego rozpadu jedynym logicznym wyjściem było zostawienie infrastruktury za sobą, każde inne wyjście było nieopłacalne.

Wasza Misja


Waszą misją jest wejście w kontakt z obozem złomiarzy "Tank". Ich nieformalny lider wyraził niepokój o zdrowie swoich ludzi. Z pracy w ruinach wracają oni z dziwnymi umysłowymi symptomami. Zauważył też, że ilość androidów w ich okolicy wzrasta, a ich zachowanie stało się bardziej napastliwe- podchodzą bliżej do siedlisk ludzkich, a nawet kradną żywność pod osłoną nocy.
Wasz pracodawca chce wiedzieć, czy Kartel nie przeprowadza jakiś testów na miejscowej populacji.
Jako że kontakt ze światem zewnętrznym jest mocno upośledzony- wy wybieracie się na miejsce dwa tygodnie po otrzymaniu ostatniej wiadomości z obozu Tank.

Teraz przejdźmy do waszych postaci. Mimo tego, że nie uskładamy z nich jednolitego oddziału, wszystko się dobrze składa! Mamy miejsce dla byłego żołnierza- który stanowić będzie kręgosłup grupy i odpowiedzialny będzie za powodzenie misji.
Ta postać może następnie dobrać dobie członków drużyny według własnego uznania- chętnie dobierając osoby z którymi już pracował i które zna.
Członek anty-Kartelowego ruchu oporu będzie błagał o miejsce w drużynie. Byłoby świetnie, gdyby była to osoba o wyższym wykształceniu, zdolna do wykonania badań na miejscowej populacji. Ta postać musiałaby być w podeszłym wieku.
Zaufany lądowy pirat, który zna okolice SEZ będzie bardzo przydatny- tym bardziej, że pielgrzymował na południe i wie jak się poruszać po ruinach.
Oczywiście, dobrze będzie zadbać o kontakt z jakimś złomiarzem, który pomoże grupie zdobyć zaufanie miejscowych i zna ich kulturę.

Co teraz:

Mając moje sugestie ostatecznie zdecydujcie się na swoje postacie.
Pamiętajcie: cały czas gramy w otwartym formacie. Zamiast wysyłać mi karty prywatnie, napiszcie tu posta pod spodem.
Ja w tym czasie przygotuję mechanikę. Nie zajmie mi to długo. Prowadzę na zmodyfikowanej mechanice q10 (http://www.q10.rpg.pl/).
Bardzo mi się ona podoba. Ma tylko cztery statystyki w skali 1-6, skille w skali 1-7. Bardzo fajne są reguły dotyczące broni palnej. Na forum tego nie będzie widać, że bardzo łatwo się rozstrzyga strzał serią lub ciągły. Jest też miejsce na "tweaki", by zróżnicować broń. Głównie muszę się zorientować w "power levelu" i ile wam dam punktów, oraz dorobić statystyki broni.

Wszczepy cybernetyczne istnieją, ale podchodzimy do nich bardziej praktycznie. To znaczy, że cyborgizacje cały czas traktujemy w kategoriach protez, nie w kategoriach modnych akcesoriów. Nikt nie chce postaci hackera, więc nie macie potrzeby posiadania interface'u neuralnego. Nie pracujecie też dla dużych firm, więc cyborgizacje stanowiące udoskonalenie w stosunku do np. zwykłej gałki ocznej są poza waszym zasięgiem. Chyba, że postać brała udział w jednym z wysoce eksperymentalnych programów wojska jeszcze sprzed krachu. Wtedy pogadamy o jakiś wielce niedoskonałych pancerzach podskórnych, teleskopowych wymiennikach dla oczu etc.

Włączam gg, więc walcie z pytaniami.
 

Ostatnio edytowane przez Radical : 26-03-2010 o 14:51.
Radical jest offline  
Stary 26-03-2010, 16:26   #9
 
Farałon's Avatar
 
Reputacja: 230 Farałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie cośFarałon ma w sobie coś
Czy postać musi być w drużynie? Chodzi mi o postać, która nie będzie sojusznikiem reszty.
 

Ostatnio edytowane przez Farałon : 26-03-2010 o 16:31.
Farałon jest offline  
Stary 26-03-2010, 18:02   #10
 
Gnomer's Avatar
 
Reputacja: 228 Gnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie cośGnomer ma w sobie coś
Hej, patrząc na typy współgraczy chciałbym prowadzić:
Postać starszego specjalisty od dziwnych rzeczy dziejących się z umysłem człowieka, członka ruchu oporu.

Jimmy 'Staruszek' Cartener
Wygląd: Krępy staruszek, ma bladoniebieskie oczy i żywe spojrzenie. Wiek ok 60-70 lat.
Historia: Przed kataklizmem pracował jako psychiatra w jednym z większych szpitali dla umysłowo chorych w kraju. Inteligencja i praktyczna wiedza o ludzkiej psychice pozwoliły mu przetrwać ciężkie czasy, a gdy sytuacja się ustabilizowała pracował dla kartelu jako doradca od spraw 'neo-public relations'. Nie mógł jednak znieść sposobu w jaki rządzi się świat w obliczu kryzysu i mimo swojego wieku nie wykształcił w sobie odpowiedniego konformizmu i obojętności do wygodnego życia kosztem prześladowanych i wykorzystywanych ludzi i cyborgów.
Porzucił wygodne życie i długo szukał zajęcia. W końcu znalazł komórkę ruchu oporu składającą się nie tyle z biednych wojowników o lepsze jutro, co z ludzi którzy walczą o swoją ideologię i przyszłość tak ziemi jak i ludzkości. Jako psycholog wiedział, że chce pracować z kimś kto poświęcił coś ważnego dla swoich przekonań. Gdy w końcu znalazł odpowiednią grupę, stali się oni jego drugą rodziną i niechętnie opuszcza ich na dłużej, ale taka okazja poznania tajemnic kartelu i może nawet zwerbowania jakiegoś cyborga nie zdarza się często.

Co do podróży w jaką się wybiera, oczywiście o tym, że jest członkiem ruchu oporu nie wie nikt oprócz niego no i może kogoś kto go wkręcił w tę fuchę. Oficjalnym powodem podjęcia tej pracy jest desperacka potrzeba pieniędzy, wynikająca z 'zadziwiającego' braku zainteresowania usługami psychiatry w dzisiejszym świecie. Chorzy psychicznie albo umierają czy to w jakimś idiotycznym wypadku czy z głodu, albo budują wielkie imperia i podbijają świat. Nie ma potrzeby nikogo leczyć...


Co do mechanicznej strony:
- Wypadałoby pewnie przehandlować kilka punktów z cech fizycznych na umiejętności nabyte (może wiedza akademicka?)
- Jimmy miałby:
* wysoko rozwinięte umiejętności takie jak psychiatria, psychologia, podstawy medycyny
* umiejętności społeczne (perswazja, empatia, itp.), chciałbym przy okazji aby to miało realny wpływ na rozmowy npc'ów z Jimmym


Proszę o wszelkie komentarze i sugestie, gdyż ta postać to na razie tylko szkic.
 
__________________
Errare humanum est. - Ludzką rzeczą jest się mylić
Gnomer jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:09.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169