Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-10-2010, 00:02   #1
 
Nemo's Avatar
 
[DnD 3.5 Autorski] A żeby troll grzmotnął dyplomacje!

-Chyba ze mnie kpisz!
Pancerna pięść starego generała z furią uderzyła w stół, pozostawiając odkształcenie dające bogatą pożywkę dla wyobraźni. Twarz wojskowego o twardych rysach i zadbanej brodzie była obecnie czerwona niczym rozgrzany pręt, a buchająca od niego wściekłość gdyby mogła zapalać, zniszczyłaby najbliższe kilka kilometrów.
-Zdobycie tych przedmiotów omal nie kosztowało kilku moich najlepszych ludzi życia. Zużyliśmy ogromną ilość różdżek leczniczych i naraziliśmy sprzęt na permanetne odmagicznienie!-uderzenie mogące rozbijać czaszki ponownie opadło na blat-A Ty...Ty mówisz mi, że ludzie zajmujący się transportem, spartaczyli robotę i łup przepadł?

Ostatnie zdanie wypowiedział ciszej, jednak jego głos ciął niczym ostrze noża. Przechodził z nagłej wściekłości w pragmatyczną, ukierunkowaną nienawiść.
Oczywiście, rozumiał co tutaj zaszło naprawdę. Był pozbawiony złudzeń-każda strona chciała wyciągnąć z tych przeklętych ruin jak najwięcej dla siebie, przy okazji subtelnie osłabiając pozostałe. Oczywistość oczywista. Wciąż jednak nie mógł przyzwyczaić się do konieczności przymykania oczu na takie zuchwałe złodziejstwo; dowody! Potrzebne są dowody! Samosądy mogą doprowadzić tylko do kryzysu dyplomatycznego i wojny światowej! Dowody, tak...oh, on już potrafił zadbać o to, żeby żadne nie zostały. Spojrzał z ukosa na młodego mocarza, który stał w kącie, przyglądając się jednemu z licznych orderów zdobiących pancerz generała. Biedak! Zapewne wrobiony przez swój klan w brudną robotę, w dodatku zmanipulowany przez inne nacje w czyny które zdają mu się być słuszne, a tak naprawdę-znajdują się na granicy zdrady. Heh. On już wiedział, dlaczego ten młodzik był taki podatny na sugestie. Order ten otrzymał za akcje odwetową na jego wiosce. Nie ma to jak młodzież pragnąca zemsty! Chętnie dałby mu szansę na jej osiągnięcie. Tylko po to, by rozerwać go na dwoje gołymi rękoma, a resztki obrócić w popiół słupem ognia. Takie prezentacje doskonale przypominały wszystkim postronnym, jak kończy zadzieranie z osobami władającymi magią, niezależnie od jej typu.
To niestety przypominało mu, że jego głównym zmartwieniem w chwili obecnej jest młoda (w wieku może jego prawnuczki? a przynajmniej tak wyglądająca) dama siedząca przed nim, z tym doprowadzającym go do szału uśmiechem pani bibliotekarki przyklejonym do twarzy. Formalna, sztywna i jednocześnie tak drwiąca, jak tylko możliwe. Był pewien, że to ona stoi za zniknięciem transportu. Ona i jej ludzie. Niech to diabli! Nekromanci byli jeszcze o tyle w porządku, że jeśli się ich przyłapało, to oddawali oryginał i mieli co najwyżej zrobioną gdzieś kopie, jeśli zdążyli.

Ale te paskudy? Zanim uda się namierzyć gdzie co i jak, przedmioty od dawna są rozkręcone na części pierwsze, a magiczne schematy wysyłane szyframi do ich cholernej górskiej stolicy, gdzie banda o liczydłach zamiast serc i sakiewce zastępującej ideały będzie się zastanawiać, jak obrócić to wszystko w jak największy dla nich profit! Doskonale wiedział, co za chwile usłyszy. Przepraszamy, nie mamy pojęcia, jak doszło do takiej sytuacji. Współczujemy pańskich strat i przyjaznym gestem proponujemy uzupełnienie strat u nas, z dziesięcioprocentową zniżką! Ah, trzydzieści lat temu! Trzydzieści lat temu, on to by jej dał zniżkę!...
...i prawdopodobnie skończyłby jako egzotyczna masa stopionego z pancerzem mięsa, którą banda bęcwałów zapakowałaby na wóz i woziła po świecie, dumnie nazywając sztuką. Wtedy na pewno tak to by się skończyło. Dzisiaj...ponuro spojrzał na znajdującą się u boku panny różdżkę. Dzisiaj, byłaby to kwestia tego, czy on pierwszy dobyłby swego symbolu, czy ona swojego małego działa zagłady.
Nienawidził tego miejsca. Nie przybył tutaj, by bawić się w polityczne gierki. Od tego miał szanownych kolegów. On tutaj przybył, by smokom rozbijać czaszki, a hydrom wyrywać głowy. Bo i takie rzeczy mieszkały w tych cholernych podziemiach. Oczywiście...irytowało go to, że co wywalczył własną krwią i potem, zanim przsłużyło się jego narodowi, musiało uniknąć innych zagrożeń. Takich, jak chociażby, kradzież.
A żeby troll grzmotnął dyplomacje!

***

Nie przedłużając, chciałbym przejść do części właściwej rekrutacji, która będzie trwała minimum do 30 października.
Chcę koło trzech osób, może być mniej, ewentualnie jak ktoś mnie przekupi, to więcej, ale z tendencjami do zrzucania mostów na głowy.
Tempo, jeden/3 dni.
Karty w czymkolwiek, byle czytelnie, oraz z każdą pierdółką mechaniczną jak na dłoni.
Poziom 10, z planowanym rozwojem do 12. Pointbuy 32. Przysługują wam wszystkie związane z tym przywileje, takie jak złoto i tym podobne.
Otrzymujecie 3000 XP na waciki. Możecie zrobić z nimi co chcecie. Wydać na tworzenie przedmiotów, rzucanie zaklęć w trakcie gry, wykupywanie LA i podobne bajery. Możecie je też sprzedać zgodnie z podręcznikowym przelicznikiem.
Trzymam się ściśle reguł wyrabiania przedmiotów, z jednym wyjątkiem-czasu kreacji. Zamiast kazać wam siedzieć miesiącami nad głupią różdżką, po prostu zajmie wam to "międzymisje", podczas której inni będą przepisywać zaklęcia, kolekcjonować elfią bieliznę czy spijać się soczkiem malinowym.
Nie ograniczam was w jakikolwiek sposób odnośnie materiałów mechanicznych. Dopuszczam nawet, po odpowiednim przyjrzeniu się, produkty Third-Party.
Nie krzywię się specjalnie na optymalizacje postaci. W najgorszych wypadkach, typu infinity loops, po prostu przypomnę wam, że to samo leży w zasięgu możliwości npców. Nie chce wprowadzać rządów Nerfterroru. Wolę porozumienie dżentelmenów. Jak wy nie wyciągnięcie na mnie głowictermojądrowych, to ja nie naśle na was Gwiazdy Śmierci. Oczywiście, w wypadkach szczegolnych, mogę zdecydować się na interwencje już podczas kreacji bohatera.
Jeśli ktoś ma ochotę zagrać inteligentnym kotem domowym, świadomym drzewem czy krwiożerczym akcesoriem kuchennym, czy podobnym dziwactwem, nie mam nic przeciwko tak długo jak jest to mechanicznie legalne i przedstawione ładnie. Tak samo, nie mam nic przeciwko temu, by pan grał panią, pani panem, a 40 latek platynową blond 15tką.
W karcie proszę o ładny pokaz waszych zdolności pisarskich, na minimum stronę A4, a najlepiej więcej. Historia jest potrzebna, oraz wszelkie szczegóły i pierdoły, które mogłyby na was znaleźć tajne policje czy inne służby tego typu.
Nie mam nic przeciwko modyfikacji warstwy fabularnej klasy, atutu, czaru czy zdolności pod wasze widzimisię postaci. Mam dużo przeciwko modyfikowaniu warstwy mechanicznej. Nie obchodzi mnie czy dany atut to szkolenie w mistycznym zakonie, efekt życia w więzieniu czy naturalny talent morderczej loli, tak długo jak w każdym przypadku, jest to +X do Y.
Podobnie, możecie mieć jedną klasę, a możecie mieć ich dziesięć. Interesuje mnie całokształt. Pamiętajcie, nie sama klasa czyni człowieka-ninja o klasie Ninja może być mniej Ninjowaty od Rogue czy Swordsage.
Gra będzie toczyła się z pełną mechaniką. Jak ktoś jej nie lubi, to i mnie nie polubi. Ani mojej sesji. Dlatego prosiłbym o schludną i dopracowaną mechanikę postaci.
Nie posiadam polskich podręczników i jestem przyzwyczajony do mechaniki po angielsku. Dlatego jeśli ktoś może mi rozpisać kartę z użyciem inglisza, to mi ją robi w ingliszu. Jak już musi po polskiemu, to może zrobić po polskiemu, byle chociaż powiedział mi co jest z czego, to się poświęcę i poszukam. Ale jak ktoś mi wypisze czary z podręcznika gracza po polsku, każąc mi zgadywać co tłumacz miał na myśli, mimo że może sobie wejść po prostu w srd i oszczędzić mi roboty, to się zezłoszczę.
Gdyby Google docs było kobietą, byłoby moją żoną. Z tego powodu, większość rzeczy będzie się działo w docsie a następnie będzie copypaszcozne do wątku sesyjnego.
Magia kapłańska funkcjonuje nie na zasadzie panteonu, a na zasadzie systemu idei. Każdy, kto posiada odpowiednią siłę, potrafi ujarzmić moc w charakterystyczny sposób dla kapłanów. Przy okazji formują się byty, które od biedy można nazwać bóstwem, jednak nie są to zdecydowanie istoty tak samodzielne, jak chociażby bogowie w Faerunie. Tutaj, są to po prostu wyobrażenia ludzkie ożywione ku ich wygodzie przez ich własną moc. Więc każdy może sobie wierzyć, w co chce, nawet boga od skarpetek. I jeśli jest odpowiednio silny, to będzie miał magię tego samego poziomu, co kapłan najpopularniejszego bóstwa czy wyznania w świecie.

Kim jesteście i co to za świat, a w ogóle-kto strzela i co mu zrobią jak go złapią, bo tutaj biją?
Jesteście bohaterami. Osobami z dość wąskiego (ale nie za wąskiego!) grona specjalistów, którzy posiadają wysokie zdolności, są cenieni i spokojnie mogliby w mniej magicznych światach, mieć wokół siebie własne legendy i mity. Jaki jest świat? Nie jest to brudne średniowiecze, w którym choroba i bród i smród atakują z każdego zakątka, a większość społeczeństwa stanowią przygłupi wieśniacy którym w głowie tylko chędożyć, chlać i umierać od jakiegoś syfu. Jest to fantasy, w którym magia jest dość powszechna, każdy potrafi czytać i pisać, o higienę się dba, jak już się chędoży to nie na sianie, a w nastrojowej komnacie, wojowniczki w skomplikowanych sukniach wyprawiają akrobacje rodem z anime, a nieletnie czarodziejki w okularach jak denka od butelek wysyłają góry w kosmos, podczas gdy prężnie rozwijające się supermocarstwa prowadzą ciągłą przepychankę, starając się zdobyć dominacje. I to właśnie w tej walce o dominacje weźmiecie bezpośredni udział, czy to jako poplecznicy jednego z narodów, czy też jako najemnicy.
Jak? Otóż, sprawa jest prosta-w jednej z puszczy odkryte zostało wejście do starożytnych ruin, ruin ogromnych, skrywających sekrety magii starożytnej. Jasnym jest, że ten, kto posiądzie jej sekrety, ten zdobędzie ogromną przewagę nad resztą. A że owa puszcza znajduje się na ziemi niczyjej, pozostają tylko dwa wyjścia-albo totalna wojna, albo pokojowa współpraca przy penetracji ruin. I oczywiście, mimo iż zdecydowano się na to drugie, konflikty wciąż nie wygasły. W osadzie wybudowanej nad wejściem do podziemi, pełną parą trwa zimna wojna oraz masowe podkładanie sobie wzajemnie świń. Czy będziecie tutaj z ramienia jakieś tajnej służby, czy może po prostu zostaliście zatrudnieni jako cieszący się sławą siepacze, gotowi wyrżnąć wszelkie smoki i tytany, które zalęgły się w głębi ziemi?
To już tylko wasz wybór.

Dlaczego rekrutacja trwa tak długo? Bo minie chwila, zanim wrzucę wszystkie materiały odnośnie świata. Głównie dlatego, że chce zobaczyć, jakie archetypy postaci będą cieszyły się popularnością i po prostu szerzej rozpiszę się o tych supermocarstwach, które "zawierają w sobie" ten właśnie element. Prawda, że proste? Aktualizacje będą co kilka dni, w dokumencie docsowym, który zalinkuje w którymś dniu roboczym tygodnia następującego po tej niedzieli.
 
__________________
A true gamer should do his best to create the most powerful character possible! And to that end you need to find the most gamebreaking combination of skills, feats, weapons and armors! All of that for the ultimate purpose of making you character stronger and stronger!
That's the true essence of the RPG games!

Ostatnio edytowane przez Nemo : 02-10-2010 o 00:19.
Nemo jest offline  
Stary 04-10-2010, 15:15   #2
 
Highlander's Avatar
 
Zgłoszenie, sztuk jedna.
Czym? Jeszcze nie wiem, ale jakiś pomysł z pewnością się wyklaruje do deadline'u.

+ Można jakieś szczegóły odnośnie świata prosić? Preferowanie tyczące się Północy, bo słyszałem, że tam Nec(romance) się szerzy.
 
__________________
Censorship is telling a man he can't have a steak just because a baby can't chew it.
― Mark Twain
Highlander jest offline  
Stary 04-10-2010, 18:42   #3
 
Famir's Avatar
 
Wstępnie się zgłaszam jeśli MG przewiduje możliwość podboju świata przez graczy* (nie mówię, że ma być łatwo i szybko, ale sama obecność możliwości to już dużo).


*Mam na myśli nie podbicie go dla KOGOŚ tylko dla SIEBIE (co nie wyklucza początkowej służby pod kimś innym) - wolę to zaznaczyć by nieścisłości nie było.
 
__________________
"The good people sleep much better at night than the bad people. Of course, the bad people enjoy the waking hours much more."
-Woody Allen

Ostatnio edytowane przez Famir : 04-10-2010 o 18:52.
Famir jest offline  
Stary 04-10-2010, 20:56   #4
 
Nemo's Avatar
 
Przewiduje to ja nawet możliwość zastosowania księżyca w celach balistycznych. *khoff*Hulking Hurler*khoff*
Nic nie jest niemożliwe, all you need is a little bit of artefacton and a lot of luck.

Jedna północ serwowana raz, na zimno, wstrząśnięta i zmieszana, jutro w godzinach wieczornych. Famir, byłoby miło, jakbyś podzielił się tym, o czym chciałbyś wiedzieć-wystarczy coś tak ogólnikowego, jak paladyni nacjonaliści czy pouncujący barbarzyńcy .
 
__________________
A true gamer should do his best to create the most powerful character possible! And to that end you need to find the most gamebreaking combination of skills, feats, weapons and armors! All of that for the ultimate purpose of making you character stronger and stronger!
That's the true essence of the RPG games!
Nemo jest offline  
Stary 04-10-2010, 21:46   #5
 
Famir's Avatar
 
Well... interesują mnie głównie organizacje magów. Zarówno te jawne jak i te bardziej ukryte przed wzrokiem zwykłych ludzi i nieludzi.
 
__________________
"The good people sleep much better at night than the bad people. Of course, the bad people enjoy the waking hours much more."
-Woody Allen
Famir jest offline  
Stary 05-10-2010, 21:07   #6
 
Sythriel's Avatar
 
Co prawda moje jedyne kontakty z d&d miały miejsce poprzez różnorakie gry komputerowe dziejące się w tych realiach no i książki (szczególnie cykl o pewnym osławionym w różnych - nie zawsze dobrych aspektach drowie) to zgłoszę się. Mimo wszystko uważam, że na temat światów d&d wiem odpowiednio dużo (tak wiem FR to nie to samo co świat np. Planescape'a) Wielu ludzi zniechęcało mnie do "Lochów i smoków" skomplikowaną mechaniką spółka Z.O.O. Jednakże zawsze zachwycały mnie możliwośći jakie daje graczom ten system. Dlatego też pytam czy dyskryminujesz początkujących "dungeon playerów"?
 

Ostatnio edytowane przez Sythriel : 05-10-2010 o 21:35.
Sythriel jest offline  
Stary 05-10-2010, 21:55   #7
 
Nemo's Avatar
 
Nie dyskryminuje tak długo, jak ktoś nie obrazi mi się za to, że stosuje mechanikę i mam animestycznololistyczne poczucie estetyki Jestem chętny do pomocy w jej (mechaniki) wyjaśnianiu czy w kreacji postaci.
Opis północy się gotuje, niedługo go dostaniecie.
.
 
__________________
A true gamer should do his best to create the most powerful character possible! And to that end you need to find the most gamebreaking combination of skills, feats, weapons and armors! All of that for the ultimate purpose of making you character stronger and stronger!
That's the true essence of the RPG games!

Ostatnio edytowane przez Nemo : 05-10-2010 o 21:57.
Nemo jest offline  
Stary 05-10-2010, 22:19   #8
 
Sythriel's Avatar
 
Drogi Nemo jako człek trochę siędzący w wynaturzeniach tworzonych przez japończyków nie mam nic do tego.

Mechanika? Wszak każdy RPG chcący się nazywać RPGiem powinien ją mieć.
 
Sythriel jest offline  
Stary 06-10-2010, 00:24   #9
 
Nemo's Avatar
 
Wiesz, w pewnych wypadkach, storytell sprawia się doskonale .
Chociaż w tym wypadku, raczej nie sprawdziłby się doskonale.
Północ jest co prawda gotowa, ale nie ufam swojej poczytalności o tej godzinie, więc wrzucę dopiero po południu dziś, jak zrobię korektę, żeby nie walnąć czegoś z ośmieszającymi błędami :P.
Cytat:
PÓŁNOC
Przede wszystkim, należy pamiętać, że lud do którego dziś zwraca się mianem “Północy’, różni się drastycznie kulturą i zaawansowaniem od tego, co północ zamieszkiwało wcale nie tak dawno temu, bo nie dalej niż trzy elfie żywoty.
Były to ludzkie, krasnoludzkie i inne humanoidalne plemiona, żyjące w skrajnie złych warunkach; Północ bowiem jest ekstremalnie nieprzyjazna jakiejkolwiek formie życia, a w dodatku, pozbawiona jest jakichkolwiek cenniejszych surowców. Jedynym plusem tej sytuacji było to, że żadna z wielkich nacji północą się nie interesowała; nie było najmniejszego sensu wysyłania wojsk w te okolice, z wyjątkiem może zdobywania zahartowanych niewolników. Bowiem jeśli ktokolwiek na północy przeżył, oznaczało to, że był najprawdziwszym twardzielem.
Być może sytuacja ta utrzymywałaby się do dziś lub zrodzenia się jakiegoś wybitnego kapłana, który zjednoczyłby zdezorganizowane plemiona, gdyby nie problem magów, którzy przeżyli Powstanie Czarodziejskie.

Powstaniem Czarodziejskim określa się masową fale buntów, która nastała 180 lat temu, pod wodzą czarodzieja Tippyego. Miała na celu obalenie obecnych rządów i stworzenie jednego, utopijnego państwa kontrolowanego przez intelektualną elitę magów; w końcu, jako najbłyskotliwsze jednostki w społeczeństwie, powinni być w stanie kontrolować je najdoskonalej. Pomimo początkowych sukcesów, kooperacja tajnych służb, magów lojalnych wobec obecnych ustrojów oraz, co najważniejsze-kapłanów otoczonych sferami antymagii, zdołała stłumić rebelię. Z pewnością pozytywną konsekwencją całego tego zajścia było wzmocnienie współpracy pomiędzy nacjami, zapewniając nadzieje na trwalszy pokój. Negatywem zaś okazała się nieufność i nienawiść do kasty czarującej; magów masowo mordowano i więziono, a przez kolejne sto lat, każdy czarodziej był podczas treningu indoktrynowany, a przez pierwsze półwiecze, co bardziej obiecujących adeptów zwyczajnie eliminowano.
Innych zaś, prewencyjnie pozbywano się z państwa. Oczywiście, nie chciano dawać darmowych czarokletów sąsiadom.
Dlatego najlepszym miejscem na wygnanie była ta nieprzyjemna, pusta północ. A opinia publiczna będzie bardziej zadowolona wywózką, niż egzekucją.
W ten sposób, w dość krótkim okresie czasu, populacja północy wzbogaciła się o dość inteligentną grupę, której nie w smak było umrzeć z głodu czy zimna. Krok po kroku, udało im się zjednoczyć biedne, słabe i prymitywne plemiona północy, niezgrabnie tworząc zarys nowego państwa. Nie będziemy się jednak wdawać w szczegóły, gdyż jest to temat na osobną, fascynującą kronikę.

Należy jednak wspomnieć, iż ze względu na brak surowców i siły ludzkiej, magowie północy zmuszeni byli do podjęcia skrajnych kroków i wykorzystywania wszystkiego, co było im dostępne. Z tego powodu, nastąpił mocny rozwój nekromancji-szkieletowi pracownicy byli odporni na złe warunki klimatyczne, bardziej wydajni od żywych. Co prawda potrzebowali ciągłego nadzoru nekromatycznego kierownika, jednak w ten sposób czarodzieje stawali się niezbędni w nowym społeczeństwie, a strach przed nożem w plecy wymierzonym przez miejscowych nie opuszczał ich przez wiele dekad.
Nieumarli jednak nie byli jedynie siłą roboczą. Niektórzy magowie, obawiający się, że ich przyzwyczajone do bibliotek ciała nie zniosą chłodów północy, postanowili sami się przeistoczyć w istoty mniej żywe niż martwe, zwane nekropolitanami. Mimo początkowej niechęci do tego procesu, Północ powoli nie tylko zaakceptowała obywatela nieumarłego, ale nawet uczyniła go obywatelem idealnym, obywatelem optymalnym-potrzebującym mniej surowców, wydajniejszym, bardziej przystosowanym do srogiego klimatu.
Oczywiście, transformacja całego społeczeństwa w nekropolitan jest obecnie niemożliwa. Z kilku powodów. Dwa najbardziej oczywiste to fakt, że sam rytuał wymaga dusz odpowiednio silnych-te słabsze najzwyczajniej w świecie nie są w stanie go przetrwać. Dwa, społeczeństwo nieumarłe, nie jest społeczeństwem żywym. Młode państwo Północy dopiero zaczęło się o tym przekonywać teraz, gdyż kilku z ojców-założycieli, którzy zdecydowali się na przeistoczenie w nekropolitan, z każdym rokiem dziwaczeje i dziecinnieje. Z tego powodu, Północ poświęca obecnie sporo uwagi badaniom nad wpływem nieśmierci na ludzki umysł; z tego też powodu, przyłączyli się do rajdu po starożytnych ruinach, licząc, iż wiedza tam znaleziona udoskonali ich projekt nowego społeczeństwa, społeczeństwa nieumarłych.

Północ na arenę polityczną wdarła się niedawno, zaledwie kilkadziesiąt lat temu, ukrywając swoje istnienie w obawie przed byciem zmiażdzonym. Były to podejrzenia słuszne. Co prawda, dziś magowie nie muszą obawiać się prześladowań, ani prania mózgu w trakcie szkolenia, ale rząd sterowany przez elitę czarodziejów nawet dziś pozostałych władców wprowadza w nerwowy nastrój. Co jeśli Północ posłuży za inspirację miejscowym magom? Z drugiej strony, nie sposób było wypowiedzieć im obecnie wojny, gdyż należałoby najpierw pokonać zimę. A to wymagałoby armii która ciągle byłaby poddana protekcji magicznej. Co nie byłoby niczym złym czy trudnym w normalnych warunkach, ale tutaj? Walka z wrogiem, który używa żołnierzy naturalnie odpornych na chłód, zna teren tysiąckroć lepiej od najeźdców, a w dodatku jest na tyle obeznany w sztuce czarowania, by ze snajperską precyzją zestrzelić najważniejsze zaklęcia ochronne dokładnie wtedy, gdy są najbardziej potrzebne! Horror.

Północą rządzi rada magów. Teoretycznie, każdy czarodziej w państwie jest jej członkiem i ma prawo aktywnego udziału w jej obradach, jednak obecnie, nie jest to stosowane. Przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że w momencie ustalania tego prawa, magów była garstka, obecnie zaś-stanowią znaczną część społeczeństwa. Dlatego faktyczny głos posiada dwudziestu najbardziej wpływowych magów, z czego sześciu to nieumarli ojcowie założyciele. Każdy inny mag ma co prawda możliwość obserwacji obrad, jednak wszelkie przedstawione propozycje są rozpatrywane tylko przez rządzącą dwudziestkę. Podobnie jest z podejmowaniem jakichkolwiek innych decyzji.
Każdy obywatel po śmierci zostaje zamieniony w nieumarłego, bądź to zombie, czy szkielet, lub też bardziej wyspecjalizowany typ. Mimo, iż w niektórych państwach “cywilizowanych”, praktyka ta uznawana jest za ochydną, mieszkańcy Północy nie tylko ją akceptują, ale nawet popierają; obecnie, praktycznie wszystkie dziedziny wymagające ciężkiej pracy fizycznej, obsadzone są przez nieumarłą siłę roboczą. Osoby takie jak wdowy, dzieci, chorzy oraz samotni radzą sobie z trudami krainy zimna dzięki opiece szkieletów i zombich.
Ilość umarłych pracowników wzrosła gwałtownie po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z resztą świata; chodzą pogłoski, iż rząd Północy sporo płacił za dostarczanie zwłok do animacji.
Podstawą armii są dobrze wyposażone oddziały umarłych, koordynowane przez nekromantów. Wyspecjalizowane jednostki składają się z żywych, magów, oraz bardziej zaawansowanych form nieżycia.
Prawo z przestępcami rozsprawia się bezlitośnie. Samolubstwo i działanie na szkodę państwu są niedopuszczalne, zaś przestępcę zazwyczaj czeka jedna z następujących przyjemności: roboty przymusowe, oddanie sił życiowych jako surowiec dla przedmiotów magicznych, “bufet” dla umarłych pasożytujących na żywych i tym podobne.
Bohater pochodzący z Północy otrzymuje następujący atut w formie bonusu:

Cytat:
Relatywizm Magiczny
Na Północy, nie ma czasu na filozoficzne dyskusje nad dobrem i złem. Liczy się przede wszystkim przetrwanie oraz użyteczność. Bohaterowie z Północy są traktowani przez magiczne przedmioty, zaklęcia oraz inne efekty jako istota o charakterze w danej sytuacji najkorzystniejszym. Spełnia również wszystkie wymagania powiązane z charakterem dla atutów i klas.
Oraz jeden z tych:

Cytat:
Nekroobywatel
Bohater zdecydował się na przeistoczenie w istotę Nieumarłą. Otrzymuje szablon Necropolitan bez ponoszenia jakichkolwiek związanych z tym kosztów
.
Cytat:
Lud twardy niczym Lód
Życie bez ucieczki w nieżycie jest na Północy niezwykle trudne, tylko najsilniejsi i najlepiej dostosowani mogą przetrwać...a przynajmniej tak było zanim nastąpiły rządy czarodziejów. Jednakże, potomkowie ludów miejscowych wciąż posiadają krzepkość, która pozwoliła przetrwać ekstremalne warunki.
Bohater podnosi o jedną kategorię kość życia w każdej klasie jaką posiada oraz rzuty obronne na wolę i wytrzymałość. Otrzymuje również odporność na zimno równą 5.
Jeśli postać kiedykolwiek zdecyduje się na zostanie nieumarłym, traci każdą z tych premii.
 
__________________
A true gamer should do his best to create the most powerful character possible! And to that end you need to find the most gamebreaking combination of skills, feats, weapons and armors! All of that for the ultimate purpose of making you character stronger and stronger!
That's the true essence of the RPG games!

Ostatnio edytowane przez Nemo : 06-10-2010 o 19:15.
Nemo jest offline  
Stary 06-10-2010, 19:22   #10
 
Highlander's Avatar
 
Bardzo ładnie, bardzo ładnie. Północ brzmi smakowicie.
Kolejne w kolejce do opisu ze strony Mistrza Gry zamawiam Cesarstwo, bo bardzo chętnie dowiem się czegoś o orientalnych klimatach w tym świecie.
 
__________________
Censorship is telling a man he can't have a steak just because a baby can't chew it.
― Mark Twain
Highlander jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:30.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168