Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 14-10-2010, 22:42   #1
 
Panicz's Avatar
 
Reputacja: 990 Panicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwu
[Grhwk-DnD]Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę

Serwus,
Pogoda za oknem nie sprzyja bieganiu bez koszulki, więc postanowiłem dać Wam możliwość wypocenia się w przygodzie akcji. Żeby nie ścierać nadmiernie literek na klawiaturze wkleję tu fragment raportu z mojej ostatniej sesji, gdzie scharakteryzowałem z grubsza to, co mnie jara w sesjach i co chciałbym w tej zmieścić.

Cytat:
standardowy swashbuckling (...). Bujanie się na żyrandolach, pyskówki, pościgi po dachach, karczemne burdy, włóczenie się po mieście nocą i bohaterowie, którzy żyją szybko i za nic mają sobie ryzyko. To jest esencja tego, co lubię. Tłem jest miasto, pełne indywiduuów, które pewnie załapałyby się na okładkę 'Faktu', świat jest żywy i barwny, ale to nie cukierkowa kraina, gdzie nieznajomi porywający dzieci do karocy to lekarze UNICEFU chcący je po prostu zaszczepić. Jeśli oglądaliście 'Snatch' i 'Lock, Stock and Two Smoking Barrels' to wiecie, co mam na myśli mówiąc o indywiduach. Indiana Jones, stare sesje Bielskiego, przemodelowana na pseudo-średniowiecze popkultura, filmy Tarantino i różne produkcje klasy Z (chociaż w sumie to takich nie oglądam), punk rock, komiksy i trochę Fajeev Jierdana. Chciałbym, aby moja sesja była jak dobre filmidło sensacyjne z domieszką czarnego humoru. Takie, na którym szamiesz popcorn, naczosy i popijasz kolą. To nie ma być ambitna produkcja dla antropologów postmodernistów czy innych takich ludzi. Dobra zabawa, a smaczki z różnych dziedzin też czasem się trafią. Aha. No i stosunkowo mało magii. To że wcielacie się w wywijających rapierami dandysów i bosonogich piratów nie znaczy, że to FR. To nie FR. Magii jest mało, świat jest w miarę brutalny, a Wy, mając to wszystko w dupie, robicie swoje.
No tak, to się zgadza. To nie jest FR, bo to Greyhawk, a konkretniej jego wschodnie rubieże. Miasto Rel Astra, żeby być jeszcze bardziej precyzyjnym.

Setting i okolice
Gramy w Greyhawku, a właściwie to w mojej jego wersji. Rok jest ten, co w podręczniku, czyli 591, czy któryś tam. Lokacja początkowa to jedna z największych światowych metropolii, Rel Astra, miasto o prawie tysiącletniej historii i swego czasu stolica największego z ludzkich imperiów. Obecnie nie jest już stolicą żadnego imperium, bo zdążyło ono już wyparować, więc jeśli Waszym pomysłem na postać był syn cesarza czy inny królewicz to spudłowaliście. Lepiej będzie pasować tu ludzkie dno: złodzieje, oszuści, nożownicy, dziwki, alfonsi i paladyni. Rzecz jasna, niczego nie narzucam: możecie się wcielić w kogo Wam się żywnie podoba, a mi będzie miło powitać jakieś nieskalane złymi myślami postacie. Bierzcie jednak poprawkę na to, że świat jest miejscem brutalnym, a tym, którzy chcą być równie brutalni jak on jest zwykle w życiu łatwiej. No i druga sprawa: zaczynamy zabawę w więzieniu i macie na karku wyroki śmierci. Wasza sprawa więc czy byliście w złym miejscu i w złym czasie czy po prostu nie możecie się powstrzymać przed rozpruwaniem brzuchów noworodkom.

Mechanika
Jest i będę z niej korzystał, choć nie odgrywa ona zbyt istotnej roli. Jeśli lubicie kiedy Wasza sesja przypomina wieczór z Totalizatorem Sportowym to przycisk 'backspace' cofa do poprzedniej strony. Rzuty wykonuję ja i możecie mi ufać lub nie. Zdarzyło mi się je poprzednio podać w paru momentach, choć nie było żadnego paragonu potwierdzającego, że nie wziąłem ich z kapelusza. Krócej: postacie na poziomie 1, DnD 3.5 (bez ekwipunku), rubryka z charakterem postaci niekoniecznie zapełniona. Jeszcze krócej: storytelling, ale czasem poturlam. Karty na mail: kosa_1988[at]o2.pl i malahaj[at]o2.pl. Pierwszy mail mój, drugi współprowadzącego sesję Malahaja. W PcProfilerze jeśli lubicie, w Wordzie, w pejncie, w pedeefie czy empetrójce. Co tam chcecie.

Postowanie
Raczej dłużej niż krócej, ale to z mojej strony. Od Was wymagam postów na miarę Waszych możliwości i chęci. Macie ochotę się rozpisywać: proszę bardzo. Wolicie pisać zwięźle: też spoko. Skrajność przejawiająca się w pisaniu na 3 linijki: jesteś u mamy! Piszecie jak sobie chcecie: w pierwszej, drugiej czy trzeciej mnogiej. Ważne dwie rzeczy: nie przeinaczać tego, co napisali MG i współgracze oraz nie naruszać w postach pozostałych BG i istotniejszych NPCów. O co chodzi? Macie tutaj możliwość współtworzenia świata, opisywania szczegółów otoczenia, dodawania 'czegoś od siebie'. Jeśli zmykacie przez miasto to Wy tworzycie te rewiry. Wchodząc do karczmy możecie opisać sobie NPCów tam napotkanych, a może macie tam kumpli czy jakichś wrogów? Możecie z nimi podialogować, czemu nie. Czy co tam Wam jeszcze przyjdzie do głowy. Zdrowy rozsądek niech będzie wyznacznikiem, co Wam wolno, a czego nie. No i przed jakąś akcją, która może w niekorzystnej sytuacji postawić współgracza proszę o kropkę. Opisujecie jak, ewentualnie, nacieracie ze scyzorykiem na kolegę, ale zawieszacie post przed opisem skutków szarży. A potem moja kolej i ja już naginam wszystkie zasady.

SPAM
Nie wiem, co jeszcze należałoby tu dodać. Jeśli macie pytania to mogę rozwiać wątpliwości w tym pięknym temacie lub na gg, którego numer to: 6387121. Poprzednio dawałem jakąś próbkę tekstu specjalnie skleconą na potrzeby rekrutacji, ale tym razem, wierząc, że już i tak Was kupiłem podam tylko link do poprzedniej sesji, której ta będzie swego rodzaju kontynuacją. Dość luźną, choć kto wie.

Link do sesji: http://lastinn.info/sesje-rpg-dnd/90...-awantura.html

Końcowe szczegóły
Ah, to dość istotne. Prowadzimy tę sesję ja i Malahaj. Graczy może być szóstka, może być mniej, a może więcej. Na pewno (na pewno? ) dochodzi do tego dwójka, która przeżyła poprzedni odcinek. Rekrutacja trwa dopóki się nie skończy. A skończy się jak znajdziemy graczy. I jak tylko ich złapiemy zaraz zaczniemy.

Kontakt
Moje gg: 6387121, e-mail: kosa_1988[at]o2.pl; Malahaj: malahaj[at]o2.pl

Pozdrawiam,
Maciek
 

Ostatnio edytowane przez Panicz : 14-10-2010 o 22:47.
Panicz jest offline  
Stary 15-10-2010, 06:52   #2
 
Biznesmen's Avatar
 
Reputacja: 0 Biznesmen nie jest za bardzo znany
Wstępnie zgłaszam się. Co do postaci jeszcze nie jestem pewien ale będzie to pewnie zły nie-człowiek, który nie jest naprawdę zły.
 
Biznesmen jest offline  
Stary 15-10-2010, 07:36   #3
 
Panicz's Avatar
 
Reputacja: 990 Panicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwu
Co do nieludzi to proszę o ostrożność. Ci z PG oczywiście przejdą, ale w przypadku jakichś cudaków proszę o wstępny kontakt.
 
Panicz jest offline  
Stary 15-10-2010, 21:25   #4
 
malahaj's Avatar
 
Reputacja: 2687 malahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputację
No ludziki, mamy już kilku mocnych zawodników. Od razu widać, że trudno będzie nam z Paniczem ich ubić, ale myślę ze damy rade. nadal jednak można przechylić szle zwycięstwa na ich/waszą korzyść, bo jeszcze nie oszukaliśmy na kostkach, więc zgłaszajta się.
 
__________________
naturalne jak telekineza.
malahaj jest offline  
Stary 15-10-2010, 21:38   #5
 
Panicz's Avatar
 
Reputacja: 990 Panicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwu
To, żeby nie bawić się w te wachlarzowe drzwi z 'Randki w Ciemno' powiem, że kartę dostałem od Cohena i jest przyjęty. Czekam na update kart od Rudzielca i Rychtera oraz postać Biznesmena. Czyli praktycznie jeszcze cztery wakaty, może więcej.

Nie napisałem tego we wprowadzającej notce, ale tempo to mniej więcej jeden post MG na 3-4 dni. Czasem częściej, rzadko kiedy zawiedziemy i będzie dłuższe czekanie. Wy zaś odpisujecie między tymi notkami. Dwie rundy bez odpisu to mogiła.

Kłaniam się.
 
Panicz jest offline  
Stary 16-10-2010, 11:08   #6
 
Aramin's Avatar
 
Reputacja: 171 Aramin ma w sobie cośAramin ma w sobie cośAramin ma w sobie cośAramin ma w sobie cośAramin ma w sobie cośAramin ma w sobie cośAramin ma w sobie cośAramin ma w sobie cośAramin ma w sobie cośAramin ma w sobie cośAramin ma w sobie coś
Można rzec, że zapisuję się oficjalnie, żebyś czasem nie zapomniał o mojej KP
Tylko chyba wprowadzę pewne zmiany kosmetyczne (np. imię i nazwisko postaci i takie tam duperele).
 
Aramin jest offline  
Stary 17-10-2010, 11:40   #7
 
Panicz's Avatar
 
Reputacja: 990 Panicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwu
No dobra, może miejscowi Gracze są konserwatywni i nie w głowie im zgłaszanie się do sesji, gdzie nie umieszczono wcześniej paru linijek własnej, wesołej twórczości. Niby jest link do sesji, ale może brak czegoś 'specjalnie na tę okazję' zniechęca. W takim razie wrzucę trochę tekstu.


Cytat:
Tobiasz bawił się wyśmienicie. Jak zresztą wszyscy dookoła. Na to cały rok się czekało, po to się żyło! Żreć, chlać, gzić się w zaroślach. Ile się dało, bez opamiętania. Pospólstwo z okolicznych wiosek przybywało na zaproszenie możnych i Kościoła, by raz w roku zakosztować ich hojności. Nie tylko pogapić się na uginające się pod ciężarem potraw dębowe stoły, ale i by je w orgii obżarstwa ze wszystkiego ogołocić. Z bochnów pytlowego chleba, z kiszonej kapusty, bigosu, mięsiwa, taniego wina, rozwodnionego piwa i drewnianych łyżek, które głowy rodzin przezornie pakowały sobie do kieszeni, by później brylować w towarzystwie bogatą zastawą. Ci, którzy już dość się nachapali, a przede wszystkim ci, którym trunki już uderzyły do głowy podrywali się z ław i gnali do tańca. Jak Tobiasz. Niemrawo podrygiwał otumaniony okowitą, ale paluchami cały czas łapczywie miętosił tyłek jakiejś wiejskiej dzieweczki. Bujali się tak długo, spoceni, że aż kipieli. Można się było wszak zmęczyć, a gdy w brzuchu bulgotała gorzałka to i krótka gimnastyka być musiała wyzwaniem. Tobiasz zwiesił nisko głowę aż zaczął wodzić nochalem po cyckach swej tancereczki. Słaniał się już na nogach. Dziewczę, które mu towarzyszyło to była z kolei osóbka porządna i nie chciała, by tu jej przy wszystkich takie afronty czynił, więc szepnęła mu do ucha to i owo. Niedaleko był zagajnik, miała już miejsce pod czeremchą upatrzone i tam - było to pewne jak amen w pacierzu - Tobiasz ożywiłby się na pewno na powrót, a i krótką tę znajomość można byłoby popchnąć na nowe tory. Ale ochlapus nie słyszał, a choćby nawet i słyszał to odpowiedzi nie byłby w stanie wybełkotać. Zachwiał się jak strach na wróble przy wichurze i runął w tył. Ile było ambarasu, ile nieprzyjaznych spojrzeń, kiedy ten dyszący pijus zaległ na glebie! Dziewczyna przestraszyła się nie na żarty i wnet do swojego królewicza dopadła, coby zobaczyć, jak on się ma. Sapał ciężko, więc żył. Zachlał się po prostu, urobił jak prosię i teraz wstyd robił dziewczęciu. Motłoch tylko na takie wydarzenia czekał. Aż się ktoś potknie czy zarzyga, wda w bójkę na sztachety albo dostanie od baby w pysk. Ale była wtedy uciecha! Można było sobie podokazywać, namówić chłopa, coby oddał babie, pokazał, że on jest panem w domu, królem, że rząd dusz sprawuje jak sam Niezwyciężony. Można było do bijatyki na drewniane listwy się włączyć, przygrzmocić komuś w tył głowy, gdy nie miał się jak obronić, a potem ogołocić mu kieszenie ze wspomnianych drewnianych łyżek i drobnych monet. Można było wskazać palcem na jakiegoś zachlanego śmiecia, zakałę społeczeństwa i zaraz ulepić o nim parę ploteczek. Można było ubawić się po pachy. Tobiasz też przez chwilę dał powód do uciechy, ale zaraz znalazł się inny obiekt zainteresowania i pijusa zostawiono samemu sobie. Wybranka jego serca zmyła się niepostrzeżenie, zawstydzona zachowaniem amanta. Długo ponurej miny nie nosiła, bo zaraz dorwał się do niej inny adorator. Kiedy podkręcił umoczonego w maśle wąsa uśmiechając się do niej zalotnie wiedziała już, że trafił jej się tęgi jebaka. Szczęście, że ten głuptak Tobiasz legł pijany na parkiecie. Szczęście, radość, euforia! Wszyscy tak dobrze się bawili pałaszując paszteciki i pierożki. I tylko dzień później parę osób zaniemogło jak i Tobiasz. Im też, tłumaczono sobie, ta uczta zaszkodziła. Wszak tyle ile w Święto Plonów nie jadło się i nie piło w żaden inny dzień w roku. Ale później znaleźli się kolejni. Też tacy zmęczeni. A później jeszcze zawiadomiono grabarza. I wtedy on jeden tylko miał dobry humor. Bo węszył dobry zarobek. I nie pomylił się.
+

Cytat:
Kelly miał ciężki dzień. Całe miasto przelazł z jednej strony na drugą, a przez te za ciasne spodnie cały czas uwierało go w kroczu. Guziki w bryczesach poszły w diabły zanim jeszcze zdążył postawić pierwszy krok poza swoją sutereną. Nie było innego wyjścia jak tylko spiąć pantalony broszkami, które grubas podwędził mamie z puzderka. Na wydatny bebzok, który przełamywał wszelkie odzieżowe bariery prąc ku wolności narzucił kraciasty, wełniany koc i tak przystrojony ruszył w głąb Panhur. Miał pełne ręce roboty. Książę Ademar wyznaczył sowitą nagrodę za głowę zabójcy swojego brata i od tego trzeba było zacząć. Wszelkie ścierwo zbierało się w gospodzie „Pod pękniętym dzbanem” i tam należało rozpocząć poszukiwania. Bandyci, raubritterzy, nożownicy, złodzieje, lokalne zakapiory i dziwkarze tam właśnie mieli swoje miejsce spotkań. Tam rozbijali sobie nawzajem łby, lżyli się, oszukiwali wzajemnie w kartach i gawędzili po przyjacielsku, klepiąc się po plecach i śmiejąc jowialnie. Tego wieczora nie było ich wielu. Paru poślednich złodziejaszków, dwie chuderlawe prostytutki i Wesoły Vicko ze swoją bandą. On się nadawał na podejrzanego jak nikt inny. Był półelfem, miał na bakier z prawem i rozwalanie ludzi z dużej odległości sprawiało mu frajdę. Kelly wyprostował się, naprężył muskuły i trzymając kurczowo pantalony ruszył do stolika, gdzie mieszaniec rozpracowywał z trójką kompanionów jakiś podejrzany trunek.
„Jestem kurewsko ciekaw czy to chłopiec czy dziewczynka” – Vicko roześmiał się spoglądając na niespodziewanego gościa – „Chłopaki, dam piątaka temu, który potnie leszcza i tym samym rozwiąże nam tą zagadkę”.
Trójka dryblasów rechocząc podniosła się z ławy i nonszalanckim krokiem ruszyła w stronę tłuściocha.

„No cześć skarbie” – grubas mówiąc do Vicka zdawał się całkowicie ignorować zbliżające się, naćpane i schlane zagrożenie – „Pogaworzymy sobie?”

* * *

„No cześć skarbie” - człowiek-ciasto ewidentnie chciał sobie przejebać - "Pogaworzymy sobie?"
I sobie przejebał. Vicko porwał za flaszkę, rozbił ją o kant stołu i uzbrojony w tulipana rzucił się na spaślaka, wyprzedzając swoich goryli. Żadne okaleczenie nie mogłoby z gościa zrobić większego pośmiewiska, więc można było go tylko litościwie zatłuc. Oszczędzić cierpień, ukarać za przesadną rozmowność. Vicko skoczył, zamachnął się i trafił w próżnię. Kelly tanecznym ruchem odpłynął o dwa kroki w lewo, zawinął ręką młyńca i przywalił jednemu ze złodziejaszków w nos. W miejsce, gdzie zaczyna się kość nosowa, jeśli być dokładnym. Zgruchotał ją aż zatrzeszczało, posoka bluznęła jak z fontanny, oczy dryblasa zaszły mgłą. Vicko przeskoczył obok upadającego kompana, uderzył z całych sił w bebzun, ale wiele nie zdziałał. Grubas zrewanżował się sierpowym, który posłał uboższego o trzy zęby bandziora w róg izby. Wpadł pomiędzy dwójkę nożowników, schwycił jednego za kark jak kociaka i rzucił na stół. Jabłko Adama drugiego plasnęło, jakby było prawdziwym owocem i jak prawdziwy owoc zapaćkało czerwonym sokiem koszulę szpiega. Przechodząc nad zalegającym na ziemi bandziorkiem grubas nie omieszkał potknąć się o jego szyję, obcasem buta miażdząc mu krtań. Ten leżący na stole wbił się zębami w blat, poszarpał się chwilę i zgasł. A Vicko, Wesoły Vicko, postrach swego miasta... Spierdalał, co sił w nogach. Cisnął butelkę pod nogi Kelly'ego, w dwóch susach dopadł schodów, niemalże wśliznął się po poręczy na samo piętro i bykiem wyważył drzwi. Nawet, jeśli dziwnym trafem ustępował brzuchaczowi w walce to w biegu i akrobacjach wyprzedzał go o lata świetlne. O eony lat świetlnych. Kiedy słychać już było jak okiennica na piętrze wypada z zawiasów, a złodziej wyskakuje na zewnątrz Kelly ciągle sterczał na dole. Ustawiał krzesła wokół stolika. Pieprzony ślamazara bawił się w dekoratora wnętrz. Przez chwilę. Dość długą w sumie.

Nie wiem właściwie czy to kogoś zachęci. Może kogoś zniechęci, a może ktoś po przeczytaniu pójdzie na rower albo z psem na spacer. Tak czy inaczej, coś wstawiłem.


Stan ludzki:
1. Cohen
2. Anonim
3. Biznesmen
4. Aramin
5. Rudzielec
6. Rychter

Karty mam na dobrą sprawę cztery, czekam na więcej kart i na więcej Graczy.

Sześć.
 
Panicz jest offline  
Stary 17-10-2010, 12:15   #8
Banned
 
Reputacja: 0 Aschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znany
Cytat:
No dobra, może miejscowi Gracze są konserwatywni i nie w głowie im zgłaszanie się do sesji, gdzie nie umieszczono wcześniej paru linijek własnej, wesołej twórczości.
Niekoniecznie. To co mnie od sesji skutecznie odstraszyło, czy do niej zniechęciło:

Cytat:
Wy, mając to wszystko w dupie, robicie swoje.
+
Cytat:
Lepiej będzie pasować tu ludzkie dno: złodzieje, oszuści, nożownicy, dziwki, alfonsi i paladyni.
=
charaktery od N w dół. Chociaż True N pewnie już ciężko by się grało. Zostawia to bardzo mało przestrzeni na postać, która była w złym miejscu o złym czasie i niekoniecznie każdemu chce wsadzić kosę w plecy. A chwilowo mie ma ochoty na sesję, w której każdy przeciwko każdemu knuje.

Cytat:
ja już naginam wszystkie zasady.
Wolno. Tylko czy mi się chce użerać z MG, który "zawsze mnie uwali"? Nie chce mi się.

Poza tym kilka detali takich jak czas postowania, który nie został podany, poziom postaci i co tam jeszcze...


No, to sobie pomarudziłem.
 
Aschaar jest offline  
Stary 17-10-2010, 13:54   #9
 
Panicz's Avatar
 
Reputacja: 990 Panicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwu
Podbiję sobie temat, bo jest możliwość

Ad. 1 - Przez 'macie w dupie i robicie swoje' rozumiałem akurat nie pozbawienie wszelkich zasad, ale 'robienie swojego' mimo tego, że świat wokół jest niebezpieczny etc. Co do drugiego cytatu to zaznaczyłem, jak mniej więcej prezentuje się tło i komu zwykle bywa łatwiej. Wszak można się od tła odróżnić.

Zaś jeśli chodzi o charaktery to jak pisałem, nie ma potrzeby ich stosowania w tej sesji. Wpisać można sobie w rubryczkę, co się chce. Oczywiście postać jakiś tam wewnętrzny kompas moralny ma, choć nie jest już tak silnie ograniczana tabelkami. No i jeszcze na swoją obronę podam, że półświatek/społeczne niziny/ludzie niekoniecznie zgodni z wyobrażeniem przykładnego obywatela ogółu są po tej ciemnej stronie ;]

Ad. 2 - O ile wcześniej mogłeś rzecz zinterpretować po swojemu, a Twoja interpretacja jest równie prawomocna, jak każda inna tak tutaj spieszę ze sprostowaniem. Wobec Graczy jestem maksymalnie uczciwy i na kostkach nie oszukuję, a jeśli już się zdarzy (ech!) to raczej ich z opresji wyratuję niż dojadę. Chodziło o to, że zasady obowiązujące Graczy (tj. zawieszanie posta przed opisem konsekwencji) mnie nie obowiązują. A poza tym ton moich wypowiedzi jest dość luźny. Gdybym wciskał więcej winków między literki może byłoby jaśniej, choć póki co nie planuję nic zmieniać

Detale są podane. Czas postowania wprawdzie dodałem w kolejnym poście, ale rubryka 'mechanika' podaje, co trzeba.

Nie mam ambicji Cię nakłaniać do udziału, ale dobrze, że wyraziłeś swoje zdanie. Może moja odpowiedź rozwieje pewne wątpliwości.

Pozdrawiam.
 
Panicz jest offline  
Stary 17-10-2010, 13:54   #10
 
malahaj's Avatar
 
Reputacja: 2687 malahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputację
Cytat:
czas postowania, który nie został podany
Cytat:
Napisał Panicz
tempo to mniej więcej jeden post MG na 3-4 dni. Czasem częściej, rzadko kiedy zawiedziemy i będzie dłuższe czekanie. Wy zaś odpisujecie między tymi notkami. Dwie rundy bez odpisu to mogiła.
Cytat:
poziom postaci
Cytat:
Napisał Panicz
postacie na poziomie 1, DnD 3.5 (bez ekwipunku), rubryka z charakterem postaci niekoniecznie zapełniona
Ekhem, coś jeszcze nie było podane? :P
 
__________________
naturalne jak telekineza.
malahaj jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:59.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169