![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Innych Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #71 |
![]() | Hannibal wstał z łóżka i stanął przed łóżkiem rosjanki. Zanim zdążył się odezwać, Orayly zaczął swoją przemowę. Indianin wysłuchał jego słów, i kiedy grubas skierował się do drzwi, zawołał za nim. - Orayly, poczekaj. |
| |
| Reklama |
| |
| | #72 |
![]() | Gruby odwrocił sie , ale tylko po to by prychnąć . Siegnąwszy po kieszeni po batonik ugryzł go i zdecydowanym ruchem otworzył dzwi ... - Nie jestem taki jak myslicie , moze wojsko nie jest dla mnie ... ale mam cel i MUSZE jakos to przetwać .Pierwszy krok wktory zrobił był krokiem silnego zdecydowanego mężczyzny , jednak kolejne stawały się coraz bardziej "kulawe " . Oryly szybko zamknał za soba dzwi . Zostawiajac na chwile pomieszczenie w zupełnej ciszy . Wydawało sie ze w tej chwili wszyscy patrzą w stronę zamknietych dzwi . Jednak niezręczą cisze przerwało głosne "Chrrrrrrr ! " dobiegające od strony łużka gdzie spała Steewenson ...
__________________ będe tam gdzie "mod nie gryzie " |
| |
| | #73 |
![]() | Hannibal nie popatrzył nawet za wychodzącym Orayly'm, zwrócił się znowu do Zekhinty. - Żaden kłopot. Jeśli nauczysz się tych gestów i kroków, po pierwsze będziesz lepiej walczyła, po drugie poprawisz sobie kondycję i nie będziesz odczuwała takiego zmęczenia. To nie jest trudne. Zaczyna się od trzymania równowagi i oddechu. Wypowiadając ostatnie słowa zabalansował ciałem, płynnym ruchem odszedł o krok od łóżka i stanął w pozycji przypominającej gardę kickboxerską, ale mniej topornej. Lekko nachylony, wciąż poruszał całym ciałem, balansował biodrami... Wyciągnął rękę do rosjanki w zapraszającym geście. |
| |
| | #74 |
![]() | Zamrugała oczami i lekko odchrząknęła jak by szykując sie do odpowiedzi. - E...- zaczęła elokwentnie. Zastanawiała sie chwilę, po czym wstała nie pewnie i stanęła przed Indianinem. Rozejrzała sie troche zdezorientowana po pokoju. - hm... - mruknęła coś pod nosem i spojrzała pytająco na mężczyznę.
__________________ Każdy powinien mieć motto. Nawet jeśli jest dziwne: "I'm greedy, not stupid..." Widzicie? |
| |
| | #75 |
![]() | Rozłożył ręce na znak bezradności wobec grubasa. "Nie to nie, chciałem Ci pomóc, ale jeśli myślisz, że będziesz słabym ogniwem w naszej drużynie to się grubo mylisz kolego." Pomyślał gniewnie. Popatrzył na rosjankę i indianina. " Synogarliczki się znalazły. Ciekawe jak długo będą ze sobą gruchać." Westchnął ciężko i poszedł położyć się do łóżka. " Znów zostaje sam. Tak jak zawsze. Gdy ludzie ode mnie coś potrzebują to wszyscy naraz, a gdy od nich coś się potrzebuje to guzik się dostaje albo można klamke pocałować. Fajne jest życie. Może tu zaznam jakieś chwalebnej śmierci." Zaczął popadać w melancholie i smutek. Łza zakręciła mu się w oku, gdy wspominał przeszłość. Zamknął swoje ślepka i zasnął pogrożając się w dziwnym i nieznanym mu świecie marzeń sennych.
__________________ Yami yori mo nao kuraki mono, Yoru yori mo nao hukaki mono Konton no umi yo, tayutoishi mono, konjiki narishi yami no oo Ware koko ni nanji ni negau, ware koko ni nanji ni chikau Waga maeni tachifusagarishi subete no orokanaru mono ni Ware to nanji ga chikara mote hitoshiku horobi o ataen koto o! Giga Sureibu! |
| |
| | #76 |
![]() | Indianin uspokajająco skinął głową rosjance. Nawet chyba się uśmiechnął, ale tylko oczami. - To naprawdę nic trudnego - powiedział swoim cichym, spokojnym głosem. - Trzeba tylko umieć się rozluźnić. Przez chwilkę popatrzył jej w oczy niewidzącym spojrzeniem, jakby się nad czymś zastanawiał. Powoli odwrócił się do reszty towarzyszy. Nie podniósł głosu, ale to co powiedział, słychać było w całej sali. - Słuchajcie blade twarze, co powie wam czerwony wojownik. - zrobił pauzę, czekając aż wszyscy zwrócą na niego uwagę. Popatrzył skupionym wzrokiem po twarzach przyszłych towarzyszy broni- Jeżeli ktoś jeszcze chce, też może się nauczyć. Pomożemy sobie nawzajem. Razem przejdziemy przez wszystko co nas czeka, na szkoleniu i później, w boju. Wiem że jesteśmy zmęczeni. Nauczę was, jak odpoczywać w ruchu. Na pewno, każdy z nas, może czegoś nauczyć resztę. Mówił spokojnie, z pełnym, trafiającym do umysłu, przekonaniem. Może nie charyzmatycznie, ale na pewno szczerze. Spojrzał na posmutniałego towarzysza leżącego na łóżku. Zwrócił się bezpośrednio do niego, ale jego słowa przeznaczone były dla wszystkich. - Keske. Wojownik powinien przemawiać czynami nie słowami, dlatego nie będę nikogo namawiał. Twoje milczenie mówi bardzo dużo. Wstań. Dołącz do nas. Zapraszam. Kilkoma szybkimi ruchami odstawił na boki łóżka swoje i Zekhinty, robiąc tym sposobem przestrzeń potrzebną do ćwiczeń, po czym stanął w spokojnej, rozluźnionej pozycji. Lekko rozstawione nogi. Proste plecy. Uniesione dumnie czoło. Ręce opuszczone wzdłóż ciała... Czekał... |
| |
| | #77 |
![]() | Po całym tym przemówieniu wydawała sie jeszcze bardziej zdezorientowana. Chyba przestała sie jej podobać ta cała nauka... Rozejrzała sie ponownie, po czym utkwiła ponaglające spojrzenie w Indianinie. "Co mi, tam, spróbuje" pomyślała. Wzieła głęboki oddech i powoli wypuściła powietrze z płuc. Rozluźniła wszystkie mięśnie i stanęła luźno, też na lekko rozstawionych nogach, ale nie identycznie jak mężczyzna.
__________________ Każdy powinien mieć motto. Nawet jeśli jest dziwne: "I'm greedy, not stupid..." Widzicie? |
| |
| | #78 |
![]() | Mowa czerwonoskórego bardzo się spodobała, a taniec był dla niego relaksem. W końcu często popisywał się na boisku przed, gdzie licznie zbierali się gapowiemie, przytupując w rytm muzyki, która leciała radośnie z radia. Wstał i przesunął swoje łóżko i Oreylego. Zrobił wystarczjąco miejsca, by móc strzelić swój ulubiny układ break'a. Zaczął się bujać w rytm utworu, który właśnie rozbrzmiewał w jego głowie. "To jak to szło?" Zapytał się sam siebie. Zamyślił się przez i chwilę. Niespodzianie stanął na prawej ręce, wyginając, swoje ciało w litere "k", następnie wrócił do pozycji pionowej. Zrobił obrót i na lewej ręcę ułożył się w kształcie "e". Poczym wybił się z niej stając na nogi. Znów odwrócił świat dogóry nogami i wyginając się ja wąż utworzył litere "s". Przeturlał się. Zrobił salto w tył. Skacząc i klaszcząc odwracając uwage od układu, ponownie stanął na prawą ręce układając swoje ciało w "k" i przechodząc na lewą w "e". "Schodząc" z ręki zrobił szpagad. - Czy miałeś na myśli może taki taniec? Zapytał młodzieniec, lekko dzysząc. Zmęczone mięśnie dawały znów znać o sobie, w szczególności nogi.
__________________ Yami yori mo nao kuraki mono, Yoru yori mo nao hukaki mono Konton no umi yo, tayutoishi mono, konjiki narishi yami no oo Ware koko ni nanji ni negau, ware koko ni nanji ni chikau Waga maeni tachifusagarishi subete no orokanaru mono ni Ware to nanji ga chikara mote hitoshiku horobi o ataen koto o! Giga Sureibu! |
| |
| | #79 |
![]() | Obserwowała kątem oka break'a Keske. Wydawała sie okazywać szczątkowe zainteresowanie; najwyraźniej spodobał sie jej taniec chłopaka, ale nie wywarł na niej takiego wrażenia jak "taniec walki" Idaho. Mimo wszystko ledwo zauważalnie kiwnęła głową z uznaniem.
__________________ Każdy powinien mieć motto. Nawet jeśli jest dziwne: "I'm greedy, not stupid..." Widzicie? |
| |
| | #80 |
![]() | Emocji Indianina, jeżeli jakiekolwiek były, nie sposób było zauważyć. Oprócz jednej. Szczerego zdziwienia. Potrwało chwilę, zanim odpowiedział Keske. - Nie do końca... Tańcem, czasem nazywamy kata. Różne. Choć są sztuki walki, oparte na krokach tanecznych i szerokich kopnięciach, na przykład Capeoira lub Jumba. Jednak tych nie znam. Miałem na myśli ćwiczenia, które już dwukrotnie widzieliście w moim wykonaniu. Skończywzy mówić, spojrzał na Zekhintę i znów zaczął się poruszać. Najpierw kilka swobodnych kroków, potem przeszedł do pozycji modliszki, następnie w zwolnionym tępie wyprowadził proste kopnięcie do wysokości pasa. Opadając powoli na wyciągniętą nogę, przeniósł ciężar ciała, uniósł obie ręce nabierajać głęboko powietrza i obiema rękami, z łokci, wyprowadził powolne "ciosy" na prawą stronę, krzyżując przy tym nadgarstki i nagle prostując palce. Znów zmienił układ bioder, wracając do pozycji pionowej, i przyciągając ręce do ciała, po czym podniósł je nad głowę i wypuszczajc powietrze rozłożył na boki, jednocześnie rozstawiając nogi do pozycji smoka, z której zrobił równie powolny zwrot na ręce z podcięciem i rozstawiając palce wszedł do pozycji tygrysa. Przy każdym ruchu był bardzo skupiony, każdy wykonywał płynnie i zupełnie naturalnie. Dało się zauważyć, że każdy gest, każdy oddech, były ze sobą powiązane i zsynchronizowane. Trwając w pozycji tygrysa, spojrzał na Keske. - Miałem na myśli taki taniec. |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Gamma Fri Delta | Lukadepailuka | Archiwum sesji Cyberpunk | 88 | 09-21-2007 08:33 |
| [CP]Gamma Fri Delta (rekrutacja dodatkowa) | Lukadepailuka | Archiwum rekrutacji | 0 | 09-02-2007 12:22 |
| [Cyberpunk] Gamma Fri Delta | Lukadepailuka | Archiwum rekrutacji | 6 | 08-31-2007 11:00 |
| [Komentarz] [Alien] 4.3.delta | denis | Archiwum sesji Innych | 44 | 02-24-2007 17:18 |
| [Aliens] 4.3.delta | denis | Archiwum rekrutacji | 18 | 02-15-2007 11:22 |