Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Horror i Świat Mroku > Archiwum sesji RPG z działu Horror i Świat Mroku
Zarejestruj się Użytkownicy


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 25-02-2014, 10:06   #101
 
Nimitz's Avatar
 
- Nigdzie się nie zgubiłam ! -
Warknęła Nadia do niego i zrobiła gest jakby miała mu przyłożyć, ale szybko zmieniła zdanie kryjąc swoje ręce. Za to postanowiła zapomnieć przyznać się mu co do posiadanej monety.

Ot, jak Sasza kotu, tak kot Saszy.

- Tobie durok dawałam ! Ale Ty jakiś taki półprzytomny łaził, to i teraz pewnie nie pamięta. Pewnie jak tego maga sprzątali, też ino patrzyłeś! wysyczała złośliwie do niego zakładając skrzyżowane ramiona na piersi.
 

Ostatnio edytowane przez Nimitz : 25-02-2014 o 10:08.
Nimitz jest offline  
Stary 25-02-2014, 10:19   #102
 
Brilchan's Avatar
 
- ty się dziewoji tak nie mędrkuje! - warknął. - A ja toto ni wiem kumpli się Pan pytaj oni się na cieniach i abrakadabrach znoją- Gdy reszta wyszła z gabinetu rzucił - wytłumaczie Panu Kosmie skąd widomo że Mag w Ochranie i co z tymi Cieniami- Poprosił.

- Kto matą cholerną MONETĘ?!!- Spytał wkurzony.
 
Brilchan jest offline  
Stary 25-02-2014, 10:23   #103
 
Nimitz's Avatar
 
- Toć Ty masz! Zgubił pewnie i teraz przyznać się nie chce! Ot przodownik roboty! Jeno w gębie mocny. Zmrużyła oczy patrząc na niego złośliwie.

Ale nie przedłużając sceny, gdyż niedawno powiązany Komos mógłby okazać się mało cierpliwy na takie zabawy, stanęła tak, aby mężczyzna mógł sięgnąć do jej kieszeni. Co też zasugerowała ruchem głowy.
 
Nimitz jest offline  
Stary 25-02-2014, 10:27   #104
 
Wojan's Avatar
 
Satyr wyglądał na coraz bardziej rozdrażnionego. Ślizgał się wzrokiem po całej grupie i głęboko się nad czymś zastanawiał.
- Niby powinienem być wam wdzięczny za to, że przegoniliście tych ludzie, ale wyglądacie, a przynajmniej niektórzy z was za niespełna rozumu. Wiem, że to dość powszechne wśród nadnaturali, ale Rabatov nie bierze raczej przygłupów do takich zadań.
Zawiesił głos spoglądając wymownie w stronę młodego wampira.
- Jeżeli faktycznie macie do mnie jakiś interes, to zapraszam do biura. Tam sobie będziemy mogli spokojnie porozmawiać. Rusłana zadzwoń do Max, niech do mnie przyjdzie jak najszybciej. A! I nie przyjmuj dzisiaj klientów. Daj dziewczynom wolne. Musimy tutaj wszystko ogarnąć.
Komos ruszył w kierunku swojego biura, nie patrząc czy ktoś za nim idzie, czy nie.
 
__________________
"Amnestia to jest dla złodziei, a my to jesteśmy Wojsko Polskie" mjr. Dekutowski ps. "Zapora"
"Świnie noszą koronę, orzeł w gównie tonie,
a czerwono białe płótno, porwał wiatr" Hans

Ostatnio edytowane przez Nimitz : 25-02-2014 o 10:30.
Wojan jest offline  
Stary 25-02-2014, 10:32   #105
 
Brilchan's Avatar
 
-JAŹEM NI MIAŁ! TO TY źEŚ DO PICZY JĄ SE TRYNIŁA TO WYJMJ!-Huknął wściekły. Gdyby nie to że była od Pappy to poraził by ją szaleństwem albo dał po mordzie i wyruchał.

Wciąż podminowany ale już grzeczniej odpowiedział Alfonsowi - ja tam się nie pytam, kazali przyjść to jestem. - Rzekł z prostotą i ruszył do biura.
 

Ostatnio edytowane przez Brilchan : 25-02-2014 o 10:38.
Brilchan jest offline  
Stary 25-02-2014, 10:37   #106
 
Nimitz's Avatar
 
- Nie dość, że gupi, to jeszcze zapominalski. syknęła.

- I sam eś se do piczy trynił. Widziałam! - Rzuciła do niego, na wszelki wypadek biegnąc za Komosem, choć nie do końca pojmowała co to była ta "picza", słowo jej się obiło kilka razy o uszy, ale zawsze zapominała zapytać..
 

Ostatnio edytowane przez Nimitz : 25-02-2014 o 10:39.
Nimitz jest offline  
Stary 25-02-2014, 10:51   #107
 
Brilchan's Avatar
 
Saszka nigdy do cierpliwych nie należał a ta MURWA go za mocno wnerwiła O RZEŻ TY....- Krzyknął tracąc resztki samokontroli.

Oczy błysnęły mu czerwienią gdy przyzwał dar Malkava ...
 

Ostatnio edytowane przez Brilchan : 25-02-2014 o 11:52. Powód: Zmiana żeby lepiej pasowało
Brilchan jest offline  
Stary 25-02-2014, 11:12   #108
 
Mike's Avatar
 
Znaleziony pistolet wzbudził nieskrywane zainteresowanie obu braci. Dymitr ocenił gnata korzystając ze swojej dużej wiedzy na temat broni palnej, Cyryl uważnie oglądał broń szukając w niej śladów Nauki. Pozwolił ją sobie również sfotografować używając telefonu. Chwilę wcześniej w ten sposób Wołkow skopiował plany znalezione przez Olega.

Usłyszawszy piski Saszy na korytarzu Dymitr wyjrzał z gabinetu.
- Komos? Dawaj do biura, z interesem przyszliśmy, ale coś strasznie agresywnych pracowników masz… albo pracujesz dla Ochrany. - Na razie nie celował w satyra, lecz sugestia dezintegratora trzymanego ze swobodą znamionującą spore obycie z narzędziami mordu powinna aż nadto być czytelna.
- Wybacz, pojebowisko się zrobiło.
- Musimy porozmawiać
- dodał Cyryl posępnie wyglądając zza ramienia brata.
- Sasza, idź przynieś coś do picia… i nie spiesz się - na koniec zadecydował Dymitr.
 
Mike jest offline  
Stary 25-02-2014, 11:18   #109
 
Wojan's Avatar
 
Nadia Morozow, Sasza Smokrew
Idący przodem Sasza nagle się obrócił. Nadia spojrzała na niego i na jego przekrwione, wściekłe oczy. Płonęły one gniewem i niekontrolowaną agresją. Kobieta poczuła najpierw strach, a chwilę później jakaś siła spróbowała wedrzeć się do jej umysłu.
Chmara obcych myśli zalała jej umysł. Forsowały one twierdzę jej duszy niczym fanatyczni żołnierze, fortecę wroga.
Myśli te były chaotyczne, pełne sprzecznych i wykluczających się nawzajem emocji. Mimowolnie Nadia zatrzymała się i cofnęła o pół kroku. Czuła szum w głowie i burzę niechcianych emocji.
To doświadczenie upewniło ją tylko, że młody wampir jest szalony i to bardzo szalony. Przez ten ułamek sekundy odczuła wszystkie stany, jaki przeżywa Sasza. Nie wiedziała, czy to właśnie chciał zrobić, atakując ją w ten sposób, czy to tylko zwykły przypadek. Jaka by nie była prawda było to przerażające doświadczenie.

W biurze
Komos popatrzył na poprzewracane meble, zniszczone ściany i ogólny chaos panujący w jego biurze. W milczeniu wysłuchał słów Dymitra i wszedł do środka.
Przez chwilę kręcił się po pokoju, jakby oceniał stan zniszczeń lub czegoś szukał.
- Jeżeli macie do mnie jakiś interes, to mówcie. Podobno wysłał was papa. Wygląda na to, że będę musiał sobie z nim pogadać, bo takich pojebów to tu jeszcze nie wysyłał. Co dla mnie macie?
 
__________________
"Amnestia to jest dla złodziei, a my to jesteśmy Wojsko Polskie" mjr. Dekutowski ps. "Zapora"
"Świnie noszą koronę, orzeł w gównie tonie,
a czerwono białe płótno, porwał wiatr" Hans

Ostatnio edytowane przez Wojan : 25-02-2014 o 11:23.
Wojan jest offline  
Stary 25-02-2014, 11:34   #110
 
Mike's Avatar
 
- Pojebów? - powtórzył spokojnie Dymitr, oddając gogle bratu.
- Słuchaj Komos, na bramce wita nas lalka i mówi, że wyjechałęś z Moskwy, jak mówimy od kogo to mało nie szczy po nogach ze strachu, woła kolesia bez karku z dziarami maga Ochrany. Ten nas zaprasza tu, na rozmowę. Ze swoimi niewidzialnym kolegami. Coś pomiąłem? - zapytał brata. - Poza twoim nagłym powrotem do miasta.
- Przyszliśmy po fujarkę, dostaniesz za niego magicznego rubla czy co tam to jest. Jak tylko wyjmę go z naszej skarbonki. Tak się ugadywałęś z panem Rostowem?
- Nadia, daj monetę.
 
Mike jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:26.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170