Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Horror > Archiwum sesji RPG z działu Horror
Zarejestruj się Użytkownicy


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 05-10-2012, 20:07   #1
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2282 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
Thumbs up [Pokethulhu] Fishy Medal


Ogłoszenia ogólne:
1. Karty postaci będą musiały być w takiej formie, bo forum ma ograniczenie ilości obrazków w jednym tekście.
2. Karty waszych pokethulhu nie będą przeze mnie ujawniane.
3. Dobrze by było jakbyście podali jedną czy dwie rzeczy z ekwipunku. Jakieś istotne. Aktualnie każdy z was ma jedzenia na cały dzień. Odległość od plaży z Medalem do Nameless Harbor to jakieś 3h marszu. Wszystko miejsca inne niż Plaża, o których wspomniano niżej są od siebie zawsze nie dalej niż godzinę drogi i znajdują się pomiędzy NH i Plażą.
4. Każdy z was posiada Pokenomicon (najtańsza wersja: wygląda jak zeszyt 32 stronnicowy, nieprzemakalny, a strony to wcale nie jest papier tylko coś niepokojącego co przypomina papier; teoretycznie każda strona może gnieździć 1 pokethulhu, ale szaleństwem jest posiadać ich więcej niż 2 jeśli oba nie są całkowicie posłuszne) i Błyszczący Dodekahedron (wygląda jak monokl czy broszka z przezroczystym kamieniem w środku - trzeba go mieć w ręku skierowanego szkiełkiem na pole walki, aby wyczytane plugawe inkantacje z Pokenomiconu zaowocowały pojawieniem się thulha)
5. Zalecane jest chodzenie w grupie, choć nie jesteście oczywiście przywiązani. W tej grze jednak nieprzyjemności mogą was spotkać jeśli poruszacie się sami, a i we dwójkę nie jest znów tak bezpiecznie.
6. Jakkolwiek Pokethulhu to typ thulha proponuję jednak używać obu nazw zamiennie pisząc je z małej litery. Gdyby pojawił się tytułowy Pokethulhu to zapiszemy go z dużej litery dla rozróżnienia.
7. Ustalcie na początek dokąd idziecie i jakie macie teorie na temat przemiany Asza Keczuma.

Jacek Murakami, Spooky, Mai Akarui, Luaka Qn, Issander:
Śnicie jeden sen o bardzo długiej podróży na plaży. Ciekawe, że dobrze znacie to wejście - leży nieopodal Nameless Harbor, z którego pochodzi część z was... jednak wszystko jest zakryte mgłą niepewności, a senne mary i pamięć mieszają się ze sobą w nieskończonej spirali przeznaczenia. Czujecie, że możecie ufać reszcie, ale równocześnie brakuje tutaj najważniejszej osoby.

[media]http://www.youtube.com/watch?v=ChKQd2rIJU8[/media]

Po chwili sen mija. Budzicie się, ale niewiele zmienia się. Te niepokojące odczucia pozostają. Coś jest nie tak, coś jest bardzo nie tak! Rozglądacie się do okoła. Jesteście brudni i macie kilka zadrapań jak gdyby ktoś wam solidnie dał wycisk. Po środku stoi posąg przypominający waszego przywódcę! Jedynego z was, który miał medal... tylko jaki to był? Co niektórzy z was nawet wpadli na pomysł, że znaleźć ten medal, ale przecież one wszystkie są podpisywane po wygranej... poza tym wszystko co miał na sobie lub przy sobie również stało się częścią przerażającej statuy, która jakby w bólu i cierpieniu wyciąga do was macki...


Oto koniec przerażającego czarnoksiężnika Asza Keczuma! Pamiętacie jak mówił wam, że ma zbyt wiele doświadczenia, żeby stać się strachliwym dorosłym... że z pewnością zostanie jednym z nielicznych, którzy nie stracą wigoru i wciąż będą zajmować się pokethulhu nawet w wieku bardziej zaawansowanym... jak niedawno zainteresował się turniejami i uczył was wszystkiego co wiecie, a teraz jest jedynie posągiem z nieznanego aczkolwiek niezniszczalnego materiału. Kilka osób mówiło, że z pewnością wygra aktualną edycję Ligi. Teraz jednak to niemożliwe. Na domiar złego jego pokethulhu uciekły, a były to potężne okazy.

Zdajecie sobie sprawę, że jesteście niedaleko Plaży, na której można wygrać Fishy Medal, ale równocześnie las, w którym przebywacie zawiera mnóstwo tajemnic. Jest tu Jezioro i 8 Skał Nad Jeziorem, Bliźniacze Skały, dwa Skalne Kominy w pewnym oddaleniu od siebie jak i takie cuda natury jak Niepokojące Zagajniki i Złowieszcze Bagienka. Gdzieś dalej w przeciwnym kierunku niż plaża, a potem w lewo jest Nameless Harbor. Natomiast idąc w przeciwnym kierunku niż plaża, a potem w prawo dotrze się... no po prostu do dalszej części plaży. Chyba, że mówimy tu o olbrzymich odległościach to świat jest pełen różnych dziwacznych miejsc i groźnych psychopatów... a skoro o nich mowa to czujecie jakby ktoś was obserwował, ale rozglądając się po smutnej szarzyźnie okalającego was lasu nikogo nie widzicie.

 

Ostatnio edytowane przez Anonim : 08-10-2012 o 17:35.
Anonim jest offline  
Stary 06-10-2012, 20:10   #2
 
Someirhle's Avatar
 
Reputacja: 296 Someirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skał
Obudził się.
Spojrzał na śpiących i statuę i zaskoczony podłubał w nosie - znajome zajęcie pozwoliło mu z łatwością opanować sytuację. Szczególnie że znowu puściło mu naczynko i zamiast zajmować się tym, co się dzieje, musiał podnieść głowę do góry i wpatrywać się w szare, zimne niebo.
Nie rozumiał, o co chodziło z tą rzeźbą, ale to pewnie był jakiś żart. Nie dało się nic z niej ułamać. Na próbę złapał się jednej z macek i spróbował zakołysać, ale tylko rozciął sobie dłoń.
Wypływająca z rany krew sprawiła, że wpadł na pomysł - wymalował na rzeźbie koślawo i szkarłatno "Azs kucha świnki" i zachichotał wesoło, klasnąwszy nieopatrznie. Chciał by inni docenili jednak figiel, więc jako krwawe monstrum budzi wszystkich głośnym "wraararaoar".
W końcu jednak przestaje być śmiesznie, robi się ciekawie.
- Gdzie się schował Asz, powiedzcie mi też, chcę wiedzieć! Może nad jeziorem...? Powiedzcie że nad jeziorem, tam jest fajnie, chodźmy tam.
 
__________________
Cogito ergo argh...!
Someirhle jest offline  
Stary 07-10-2012, 11:31   #3
 
Agape's Avatar
 
Reputacja: 1443 Agape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumny
Miała sen, bardzo męczący sen w którym chodziła po plaży, tak prawdziwy że naprawdę się zmęczyła! Ziewnęła, przetarła piąstkami oczy i spojrzała na piasek. To nie mógł być sen, na plaży się nie śpi. Zaczęła strącać przyklejone do policzka ziarenka, pewnie ma ich też pełno we włosach, mama znowu będzie niezadowolona.

Zobaczyła jak Spooky biega w koło warcząc cały popaćkany krwią. Pewnie znowu wsadził palec za głęboko do nosa, błeee. Skrzywiła się i sięgnęła po swój plecaczek z Hello Cthulhu. Bardzo lubiła Hello Cthulhu i chciała mieć taki plecak, nawet to że w sklepie były tylko różowe jej specjalnie nie przeszkadzało.

Po chwili wygrzebała paczkę chusteczek higienicznych, fachowo napluła na jedną z nich i wyciągnęła w stronę kolegi, nie zwracając uwagi na jego paplaninę.
- Masz wyczyść się.
Kiedy zobaczyła że ma też skaleczoną dłoń podała mu jeden ze swoich plasterków w muchomorki. Cieszyła się że jest tak dobrze przygotowana i może koledze pomóc, Asz byłby z niej dumny.
-Asz?...- rozejrzała się w około, a kiedy zobaczyła statuę oczy jej się zaszkliły.
-Keczup?- zapytała posągu przypominając sobie lepiej sen- Keczupppp!!- wykrzyknęła i przypadła do posągu szlochając. Coś na nim było...
-Azs kucha świnki?-odcyfrowała krwawy napis nieco zdziwiona.- On się nie schował! Popaćkałeś go gupku!- krzyknęła na Spookiego. Po czym wzięła się w garść i otarła łzy, musieli coś zrobić, nie wiedziała tylko co. Podeszła do reszty i zaczęła nimi po kolei potrząsać. Morze oni będą wiedzieć.
- Nie śpijcie... Asz... przemieniło go...
 
Agape jest offline  
Stary 07-10-2012, 12:22   #4
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 5867 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
Następny obudził się Luaka. Jego patrzałki były otwarte nawet bardziej niż zwykle. Rozejrzał się skołatany wokół siebie. Spooky, Mai, Jaco i Issander, brudni, poranieni… poranieni, jak i sam Luaka. Nic nie pamiętał… ten sen… ten dziwny sen… Teraz spostrzegł ten dziwny posąg, dodatkowo jeszcze ubabrany przez, jak zwykle, krwawiącego ze swego nochala Spookyego.
- Asz czarnoksiężnik? – rzekł zdziwiony.

- Jak przemieniło, co przemieniło? Czemu mu tak się stało się? I co się z nami stało się? - spojrzał na Mai.
- Eee Jezioro? Może być jezioro! Byle nie plaża, taki sen miałem teraz. Plaża.. niepokojąca.. nie nie tam teraz. A może tam, może tam mamy iść właśnie, tam dowiemy się co się stało się? - popatrzył rozbieganymi oczyma na Spookiego.

Zaraz po tym podszedł do swojego rowerka, na szczęście był cały. Bez żadnych zadrapań. Dobrze… dobrze…
 
AJT jest offline  
Stary 07-10-2012, 20:33   #5
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2282 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
Jacek Murakami, Spooky, Mai Akarui, Luaka Qn, Issander:
Jacek i Issander wciąż spali albo udawali że śpią. W każdym razie tylko oddychali i leżeli z zamkniętymi oczami to znaczy, że prawdopodobnie nadal śpią... lub tylko udają. Rowerek Luaka Qna był w dobrym stanie, choć w lesie bardziej spowalniał go niż przyspieszał, bo przecież ciężko jeździć, gdy wszędzie konary i dziury. Rozmawialiście chwilę, gdy z pomiędzy drzew wyszedł chłopiec mniej więcej w waszym wieku. Był dość podobny do Spookiego z rys twarzy i również krwawił z nosa, choć lżej:


Powiedział coś w obcym i nieprzyjemnie brzmiącym dialekcie po czym zauważając, że nie rozumiecie najwyraźniej powtórzył w zrozumiałym przez ludzi języku:
- Ona nigdy nie śpi. - po czym dodał - Niepotrzebnie ją budziliście. Macie coś do jedzenia?
 
Anonim jest offline  
Stary 08-10-2012, 09:12   #6
 
Issander's Avatar
 
Reputacja: 33 Issander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodzeIssander jest na bardzo dobrej drodze
- Hej, ty! - Issander zerwał się na nogi - Do jedzenia mamy tylko... - przez moment szukał czegoś w kieszeniach - O! - pokazał przybyszowi figę.

- A wy co tak wcześnie wstaliście? Nie wiecie, że jak się późno wstaje, to mama przynosi śniadanie do łóżka? Ha! Jasne, przecież na pewno nie macie tak fajnych rodziców jak ja, co? Ty też! - wskazał palcem na przybysza.

Issander poszedł popuszczać kaczki. Zwykle szybciej mówił niż myślał i potrzebował jakiegoś zajęcia by móc cokolwiek rozważyć. Jeżeli ta głupia dziewczyna Mai ma rację, to Asza zamieniło w kamień. A oni nie byli w domu... Prawdę mówiąc, Issanderowi także zaczynało burczeć w brzuchu i nie wiedział, co na to poradzić.
 
Issander jest offline  
Stary 08-10-2012, 09:24   #7
 
pppp's Avatar
 
Reputacja: 291 pppp jest jak klejnot wśród skałpppp jest jak klejnot wśród skałpppp jest jak klejnot wśród skałpppp jest jak klejnot wśród skałpppp jest jak klejnot wśród skałpppp jest jak klejnot wśród skałpppp jest jak klejnot wśród skałpppp jest jak klejnot wśród skałpppp jest jak klejnot wśród skałpppp jest jak klejnot wśród skałpppp jest jak klejnot wśród skał
Jacek w końcu doszedł do wniosku, że może bezpiecznie otworzyć oczy. Znajome hałasy wskazywały, że wokół nie ma żadnych potworów, które chciałyby zabrać mu jedzenie. Były naturalne inne dzieci, ale to było zagrożenie z którym umiał sobie doskonale poradzić.
- Nie - burknął wstając - Nikt nie ma jedzenia. Poszukajmy gdzie indziej - poczuł coś w rodzaju zaufania do nowoprzybyłego. Kiedy ktoś zaczyna od jedzenia, to wiadomo, że jest rozsądny.

Otyły dzieciak wstał i poprawił obszerną sportową bluzę, którą dwa lata temu zabrał starszemu bratu. Grubemu, ale niskiemu ośmiolatkowi sięgała niemalże do stóp, a w długich rękawach można było ukryć jednodniowy zapas czipsów.

- Jestem Jacek-san - powiedział do nowego dzieciaka - Chcesz być moim przyjacielem?
 
pppp jest offline  
Stary 08-10-2012, 13:04   #8
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 5867 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
Luaka zaparkował swój rowerek niedaleko dziwnie gadającego chłopczyka. Kolejny dzieciak nadmiernie dłubiący w nosie, pomyślał. Jazda na rowerku była w lesie ciężka, ale nie poddawał się łatwo. Wszak był najstarszy… no i miał swój pojazd, musiał więc z niego skorzystać. Dołączył się do rozmowy chwilę później, wyciągnął mała kanapeczkę i popatrzył na malucha.
-Masz. Zjedz se. Dobra z serkiem żółtym i grzybkiem – wyciągnął rękę do chłopczyka. - A kto nie śpi? I czemu nie śpi? Zresztą my przecież nie budziliśmy nikogo. Czego tak gada? Dopiero tu przyszliśmy- Luaka rzekł do chłopczyka, który przymierzał się do zajadania kanapeczki.
 
AJT jest offline  
Stary 08-10-2012, 13:15   #9
 
Someirhle's Avatar
 
Reputacja: 296 Someirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skałSomeirhle jest jak klejnot wśród skał
Po przyklejeniu sobie plasterka, posłusznie roztarł chusteczką wszelkie zabrudzenia, zaintrygowany nowym chłopcem.
- Widziałeś może Asza? To był nasz wódz wiesz? I był silny bardzo, miał cztery thulthu. Jeden był tak śmieszny czerwony... Bo jego nie ma, a tam jest taki dziwny kamień - wskazał posąg palcem. Wyraźnie nie dowierza Mai, bo ona to czasem takie głupoty wygaduje, chociaż ogólnie ją lubi.
 
__________________
Cogito ergo argh...!

Ostatnio edytowane przez Someirhle : 08-10-2012 o 13:38.
Someirhle jest offline  
Stary 08-10-2012, 13:56   #10
 
Agape's Avatar
 
Reputacja: 1443 Agape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumnyAgape ma z czego być dumny
Mai właśnie rozważała słowa Luaki kiedy pojawił się nowy chłopiec, westchnęła żałośnie i podała mu chusteczkę.
-Urwij kawałek i zatkaj dziurkę zanim się cały pokapiesz, jak przestanie lecieć to wyjmij i wyrzuć.- poinstruowała go, ignorując pytanie o jedzenie, mimo że miała w plecaku kanapki. Były jej i jeśli ktoś też chciał to powinien o tym pomyśleć wcześniej, ona pomyślała, a raczej jej mama. Issander wcale nie miał takich fajnych rodziców, może i przynosili mu śniadanie do łóżka, ale tego że może zgłodnieć poza domem nie przewidzieli.

-Co to za ona? Twoja siostra? A może ona cie pilnuje?- zapytała nowego zaintrygowana, a po chwili zdecydowała- Powinniśmy poszukać kulturystów oni są z Ligi tak jak Asz, pomogą nam.
 
Agape jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:02.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166