Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Horror > Archiwum sesji RPG z działu Horror
Zarejestruj się Użytkownicy


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-02-2016, 12:01   #11
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 9622 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
Darren Downing pierwsze co zauważył w kuchni to patelnia. Więc poszedł po nią i wziął ją do ręki. Chwycił ją jak paletkę do tenisa stołowego.
Zawsze się może przydać - pomyślał mężczyzna. W kuchni znajdowały się jeszcze dwie osoby a był to Wojownik i LeiLa. W kuchni było dosyć przestronnie nie licząc szczura, z którego Wojownik wyjął włócznię.
-Tylko nie dźgnij tym kogoś w oko - powiedział do mężczyzny Darren.
-Niczego sobie ta kuchnia i nie ja nie oglądam takich gówien - odpowiedział na pytanie Downing. Darren podszedł w stronę lodówki chociaż wiedział, że raczej niczego dobrego do jedzenia tam nie znajdzie.
 
__________________
Tylko umarli widzieli koniec wojny - Platon
gg 53887240
Adi jest offline  
Stary 08-02-2016, 13:02   #12
 
Kanra's Avatar
 
Reputacja: 95 Kanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znany
LeiLa wyjęła z rękawa małą czerwoną latarkę którą zostawiła za sobą kobieta w czerwieni i zastanowiła się nad urywkami słów na kartce. Wtedy zobaczyła szczura przebitego włócznią. Kiedy wojownik zabrał włócznie, Lirael podeszła do szczura żeby go dokładniej obejrzeć. Dookoła nie było krwi więc zwierze zostało zabite gdzie indziej, i to niedawno bo futrzak nie zaczął jeszcze gnić.
-Kto normalny zabija takiego małego szczura tak wielką włócznią? I czemu ją zostawił- zamyśliła się LeiLa. Wychodząc z kuchni sprawdziła jeszcze czy pod stołem nie ma podsłuchu i skierowała się na korytarz. Wychodząc spojrzała jeszcze w kierunku małej dziewczynki i jej "Dużego, starszego brata". Chłopak patrzył na nią, jak by oczekiwał że zaraz go okrzyczy ale LeiLa tylko uśmiechnęła się do niego i do małej i poszła do pokoju naprzeciwko kuchni
 

Ostatnio edytowane przez Kanra : 08-02-2016 o 20:14.
Kanra jest offline  
Stary 08-02-2016, 13:33   #13
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 4218 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
- Szczur to pewnie szczurołak albo demon w kształcie szczura albo mielonka ze szczura, czy szczurza potrawka w wersji nieumarłej. - odpowiedział Wojownik na najwyraźniej retoryczne pytanie Leili.
 
Anonim jest offline  
Stary 10-02-2016, 17:09   #14
 
Gortar's Avatar
 
Reputacja: 7850 Gortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputację
Głęboki wdech… spokojny wydech… i jeszcze raz... przecież nie ma się na co denerwować
Chciałem zapytać czy nie wie pan co ta cała farsa ma znaczyć? Po co obcy facet chce dzielić się swoim majątkiem z nieznajomymi? Mnie to wszystko trochę śmierdzi…
Jack zdusił w sobie irytację gburowatym zachowaniem staruszka. Rodzice wpoili mu za młodu szacunek dla starszych. Na pewno jednak nie pasował mu facet tytułujący siebie Wojownikiem… działał mu na nerwy. Jack spotkał już wielu takich cwaniaków, którzy potem poddawali walkę gdy już wziął ich w obroty. Malone stwierdził, że chce mieć z nim jak najmniej do czynienia. W końcu to tylko jedna noc gdzie mają doczekać poranka. Kojarzył podobne sytuacje z różnych filmów klasy B, ale przecież to były tylko filmy. Przecież w "realu" nikt nie ściąga ludzi do domu by ich uśmiercić ot tak dla zabawy.
Postanowił zostawić starszego jegomościa skierować się za kobietą w czerwieni i młodzikiem który poszedł już za nią. Może tam natknie się na coś ciekawszego niż zrzędzący dziadek.
 
__________________
---------------
Rymy od czasu do czasu :)
Gortar jest offline  
Stary 10-02-2016, 22:34   #15
 
Mekow's Avatar
 
Reputacja: 11192 Mekow ma wspaniałą reputacjęMekow ma wspaniałą reputacjęMekow ma wspaniałą reputacjęMekow ma wspaniałą reputacjęMekow ma wspaniałą reputacjęMekow ma wspaniałą reputacjęMekow ma wspaniałą reputacjęMekow ma wspaniałą reputacjęMekow ma wspaniałą reputacjęMekow ma wspaniałą reputacjęMekow ma wspaniałą reputację
W pierwszej chwili Amelia zastanawiała się z kim najlepiej było się spiknąć. Najbardziej spodobał jej się chłopak w koszuli pinglach, do którego puściła oczko. Ale brat dziewczynki też był niczego sobie, a sama mała ją polubiła. Amelia nie lubiła starych facetów, ale towarzystwo chłopaka starszego od siebie o kilka lat nie pogardzi. I tak nie będą robić nic sprośnego w obecności jego młodszej siostry, więc kwestia miziania się była zamknięta... a w razie czego, jeśli sprawy potoczą się takim torem, Amelia będzie już wiedziała jak to rozegrać.
Zadowolona z nawiązania nowych znajomości, uśmiechnęła się przyjacielsko do obojga rodzeństwa.
- Super, to chodźcie bo nas wszyscy wyprzedzą. Biegniemy na górę - powiedziała zachęcająco, z wyraźnym uśmiechem i entuzjazmem.
Jednocześnie sama zaczęła biec przez korytarz i na zachętę delikatnie pociągnęła małą dziewczynkę za rękę. Początkowo miała zamiar zwolnić nieco tempa, aby jej młodsza koleżanka mogła bez trudu nadążyć, ale okazało się to zbędne gdyż ta biegła naprawdę szybko i w pewnym momencie nawet ją wyprzedziła. Widać było, że udzielił jej się entuzjazm Amelii. Ona sama odwróciła raz głowę, aby upewnić się, że brat małej biegnie z nimi. Oczywiście nie miał on zamiaru zostawić siostry z obcą osobą i biegł wraz z nimi, choć może nie aż tak ochoczo.
Amelia słyszała, że ktoś tam wspominał o filmach, oraz o szczurach. No właśnie! Osobiście miała wrażenie, że są nową obsadą "wyścigu szczurów" i przez jej myśli przemknęło marzenie, że gdzieś w tym domu schowane są dwa miliony dolarów, które tylko czekają na pierwszą osobę, która je znajdzie.
Po drodze na górę minęli dwóch facetów. Najpierw jednego fajnie umięśnionego byczka, który zmierzał w inną stronę, a potem jakiegoś starszego kuternogę. Jeśli faktycznie ścigali się dla skarbów, to jej trzyosobowa drużyna miała przewagę młodości. Pełni energii, przebiegli przez korytarz śmiejąc się głośno i przeskakując potem po dwa stopnie na raz. Amelia nie przejmowała się opinią innych. Nie staranowali nikogo, nie przewrócili, ani nawet nie potrącili, więc dla niej wszystko było w zupełnym porządku.
Nie zatrzymali się na górze, tylko od razu ruszyli dalej przed siebie. Zwolnią jak już będą sami, no i przedstawią się sobie jak należy, ale póki co musieli zyskać przewagę nad innymi i wyprzedzić "staruszków".
 
Mekow jest offline  
Stary 11-02-2016, 19:50   #16
 
Ranghar's Avatar
 
Reputacja: 21920 Ranghar ma wspaniałą reputacjęRanghar ma wspaniałą reputacjęRanghar ma wspaniałą reputacjęRanghar ma wspaniałą reputacjęRanghar ma wspaniałą reputacjęRanghar ma wspaniałą reputacjęRanghar ma wspaniałą reputacjęRanghar ma wspaniałą reputacjęRanghar ma wspaniałą reputacjęRanghar ma wspaniałą reputacjęRanghar ma wspaniałą reputację
Gdy Wojownik złapał dwoma rękoma za włócznię poczuł się jakby stanął pod wielkim głośnikiem z którego uderza bas. Całe jego ciało zadrżało, a mięśnie napięły się i mógłby przyrzec, że rozrosły się jeszcze bardziej. Trzymana w rękach włócznia pulsuje mocą w rytm bicia jego serca (póki będzie trzymana w dłoni dodaje + 2 do siły, podczas ataku trzeba ją trzymać w obu rękach). Paczka papierosów wyglądała na starą i poprzecieraną do tego stopnia, że trudno było odczytać markę. W środku są 4 papierosy. W popielniczce znajduje się zastygły popiół oraz strzępek nadpalonej kartki z widoczną cyfrą 4. Kuchenka wygląda na normalnie funkcjonującą i nie skrywa w sobie tajemnic.

Darren chwycił solidnie patelnie, zakurzona i w sadzy nie wyglądała najlepiej. Następnie powoli otworzył lodówkę, która zabuczała, leniwie mrugnęło w niej światełko ukazując zawartość. Na górnej półce klika kartonów mleka, twaróg i jajka. Na dolnej kilka butelek piwa, a wokół nich łeb świni z rozwartym pyskiem i wydłubanymi oczami. Żarówka w lodówce zamigotała, a oczy świni wypełniły się białkiem i drobnymi przekrwionymi żyłkami, ryj poruszył się i zgrzytnął zębami. Światełko zapaliło się, a łeb znowu wyglądał na martwy.


Jack uzbrajając się w cierpliwość próbuje dowiedzieć się czegoś więcej od starszego mężczyzny.
- Nie wiem młody o co w tym wszystkim chodzi. Pracując od 30 lat w nieruchomościach widziałem dziwniejsze przypadki. Chyba lepsze takie wyjście, niż zapisanie wszystkiemu jakiemuś pudlowi lub innemu pchlarzowi, co się zdarza co raz częściej. – W tym momencie 2 dziewczyny i chłopak przebiegli koło was kierując się na pierwsze piętro. Mężczyzna zdążył otworzyć tylko usta w geście protestu, ale wydał z siebie tylko pomruk. Ignorując Jacka zaczął wspinać się w ślad za nimi do góry.

Saul, a później Jack weszli do pokoju, który poprzednio wybrała kobieta w czerwieni. Trafili obaj do pokoju gier. Na środku pokoju leżało futro z niedźwiedzia, dwa stoliki z krzesłami. Na jednym były rozłożone szachy, na drugim walały się karty od pokera i banknoty. Po lewej i prawej stronie były szafki z różnymi grami planszowymi, a także drzwi prowadzące do pokoju na lewo i do pokoju na prawo. Po kobiecie w czerwieni nie było śladu, musiała wejść do któregoś z dalszych pokoi.

LeiLa weszła do pokoju na przeciwko kuchni. Pokój okazał się kompletną rupieciarnią (Za każdym razem przechodząc przez pokój zmniejsza się o -1 prędkość postaci na jedną turę). Poprzewracane krzesła, przewrócony pomnik kobiety z rozbitą głową, dwa obrazy na ziemi oparte o ścianę, ława ogrodowa, zwinięty czerwony dywan, ciężki zamknięty kufer, a na środku pokoju otwarta skrzynka. Wszędzie na podłodze są porozrzucane chaotycznie zapisane kartki. Na każdej ścianie znajdują się drzwi prowadzące do innych pokoi. LeiLa podchodząc do otwartej skrzynki widzi kryształową kulę otoczoną szmatkami, gdy się bardziej przygląda widzi w niej jakieś zamazane i nie jasne obrazy.

Amelia z rodzeństwem udała się na schody. Dziewczynka wesoło szczebiotała w trakcie biegu, czerpiąc z nagłego ruchu dużo przyjemności. Jej brat ciężko stąpając trzyma się zaraz za wami stawiając duże kroki. Minęliście Jacka rozmawiającego ze starszym facetem i udaliście po schodach w górę. Gdy weszliście na górę powitał was korytarz z białymi pomnikami, trzy figury trzymały się swojego miejsca, dwie inne leżały potłuczone na ziemi. Dziewczynka wyszarpnęła rękę z dłoni Amelii i przystanęła przy schodach czekając na swojego brata, któremu wejście zajmowało więcej czasu. Amelia rzucając okiem raz na dziewczynkę, a raz na figury ruszyła między figurami, za jedną z nich zobaczyła piękne lustro w złotej ramie. Spojrzała na swoje odbicie w lustrze, jej oczy pałały strachem, po twarzy spływał pot i krew, wyglądała jakby przeszła przez piekło. Odbicie poruszyło się, wyciągnęło przed siebie palec i we własnej krwi napisało: To nam pomorze. Druga ręka przykłada do lustra zapaloną świece. Świeca przechodzi przez lustro do Twojej wyciągniętej dłoni. Odbicie piszę dalej po lustrze: Znajdź dzwonek i książkę Nagle białka zakryły całe oczy, twarz wykrzywiła się w bólu, a z ust trysnęła krew zalewając lustro. Wizja znikła, a ty stoisz z białą, grubą, dużą świecą w dłoni (póki trzymasz ją w dłoniach zyskujesz +1 szczęścia do pomyślności w wynikach na wydarzenia takie jak to i inne). Z korytarza możesz pójść tylko dalej przed siebie.
Wszystko w porządku duża siostro? – Ciekawskie oczy dziewczynki i jej brata wpatrują się w Twoją pobladłą twarz.



Mapa

Piętro:
Korytarz z pomnikami

Zejście na parter



Parter:
Schody na piętro
Gralnia <- Korytarz ->
Rupieciarnia <- Przedsionek -> Kuchnia
Drzwi wejściowe


 

Ostatnio edytowane przez Ranghar : 11-02-2016 o 20:47.
Ranghar jest offline  
Stary 12-02-2016, 11:32   #17
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 9622 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
Darren chwycił patelnię jak miecz dwuręczny. Po otwarciu lodówki zamigotała lampka i zajrzał na górną półkę gdzie zobaczył kilka kartonów z mlekiem lub po mleku; wolał nie sprawdzać, był tam też twaróg i jajka. Potem rzucił okiem na dolną półkę gdzie ujrzał kilka piw i ryj świniaka z rozwartą gębą. Światło w lodówce zamigotało ukazując obraz pyska świni z białymi oczami i łeb się poruszył.
Co się tu kurwa dzieje? - pomyślał Downing i zamrugał kilka razy oraz potrząsnął głową tak jakby chciał coś zrzucić z głowy. Światełko znów zamigało i łeb był martwy jaki był. Darren szybko zamknął lodówkę i przyjrzał się towarzyszom z miną zaskoczenia.
-Kurwa. Jak najszybciej przeżyć tą noc i spierdalać gdzie pieprz rośnie - powiedział bardziej do siebie mężczyzna w czapce i ruszył ku Rupieciarni gdzie była LeiLa.
 
__________________
Tylko umarli widzieli koniec wojny - Platon
gg 53887240

Ostatnio edytowane przez Adi : 12-02-2016 o 14:10.
Adi jest offline  
Stary 13-02-2016, 13:06   #18
MTM
Wirtualna Tawerna
 
MTM's Avatar
 
Reputacja: 29541 MTM ma wspaniałą reputacjęMTM ma wspaniałą reputacjęMTM ma wspaniałą reputacjęMTM ma wspaniałą reputacjęMTM ma wspaniałą reputacjęMTM ma wspaniałą reputacjęMTM ma wspaniałą reputacjęMTM ma wspaniałą reputacjęMTM ma wspaniałą reputacjęMTM ma wspaniałą reputacjęMTM ma wspaniałą reputację
- Jackpot! - zaśmiał się Saul przyglądając pieniądzom na stoliku do pokera.
Jakby od niechcenia zgarnął połowę puli, czego nie mogło być więcej niż dwadzieścia pięć dolarów.
- Bierz, póki nie wybrano nowego właściciela - zwrócił się do mężczyzny, który wszedł tu po nim. Nie pamiętał jego imienia, lub ten nie zdążył się przedstawić. - Saul - dodał i wyciągnął do niego dłoń.

- Będzie na bilet powrotni - powiedział po chwili, wciskając banknoty do kieszeni i kierując się do szafki po lewo od wejścia.
Na pierwszy rzut oka zauważył tam tylko piętrzące się pudełka z grami planszowymi, ale może jak lepiej się przyjrzy, znajdzie coś ciekawego.

Rozglądnie się przez chwilę i otworzy parę pudełek. Jeśli nic nie znajdzie, uda się do północnych drzwi.
 
MTM jest offline  
Stary 13-02-2016, 22:33   #19
 
Kanra's Avatar
 
Reputacja: 95 Kanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znanyKanra wkrótce będzie znany
LeiLa przyjrzała się dokładniej obrazom w kuli po czym postanowiła zabrać ją ze sobą. Po schowaniu kuli do torby przerzuconej przez ramię rzuciła okiem na dywan i otworzyła kufer.
Nie podoba mi się ten Wojownik. Chyba powinnam zaprzyjaźnić się z kimś bo jak będę tak sama chodziła to jeszcze coś mi się stanie. Mam złe przeczucia, a one się spełniają. Ostatnio złe przeczucia miałam kiedy Fr3x z ekipą starali się włamać na stronę rządową. Niby wszystko było przygotowane i szansa na wykrycie, nawet w przypadku niepowodzenia była bardzo mała. Niestety nie wiedzieli że ktoś ich wydał i policja była bardzo czujna. Dobrze że wtedy nie brałam w tym udziału, chociaż może gdybym im pomogła to nie wykryli by ich tak szybko i zdążyli by się wycofać. W końcu studiowanie cyberbezpieczeństwa dało mi dużą wiedzę na temat zabezpieczeń
Tak rozmyślając Lirael poszła do drzwi na przeciwko tych przez które przed chwilą weszła.
 

Ostatnio edytowane przez Kanra : 14-02-2016 o 19:43.
Kanra jest offline  
Stary 14-02-2016, 11:26   #20
 
Gortar's Avatar
 
Reputacja: 7850 Gortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputacjęGortar ma wspaniałą reputację
Jack Malone - odparł podając rękę Saulowi - Miło Cie poznać. A parę dolarów zawsze się przyda.
Zgarnął pieniądze ze stołu i schował do kieszeni spodni. Saul wydawał się być w porządku więc można było razem z nim poszperać w domu. W końcu, jak głosiła notka, wszystko co zabiorą należy do nich.
Pewnie tez nie masz pojęcia o co w tym wszystkim chodzi, co Saul? - zagadnął towarzysza.
Rozejrzał się wokoło.
Ciekawe gdzie podziała się ta laska w czerwonej kiecce… wchodziła tu przecież przed nami...

Po zgarnięciu banknotów Malone podszedł do drugiego stolika by przyjrzeć się szachownicy. Pamiętał z czasów wczesnego dzieciństwa, że matka z dziadkiem lubili pograć w szachy a on jako mały chłopiec przyglądał się temu z zainteresowaniem. W domu mieli tylko proste, stare zniszczone szachy. Jackowi zawsze marzył się dobrze wykonany komplet, z pięknie rzeźbionymi figurami. W tak okazałej posesji istniała duża szansa na znalezienie właśnie takich szachów.
 
__________________
---------------
Rymy od czasu do czasu :)
Gortar jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:02.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169