Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Horror > Archiwum sesji RPG z działu Horror
Zarejestruj się Użytkownicy


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-01-2007, 01:11   #11
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 173 Kutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie coś
Cichy gwizd i przerażenie na twarzy. Rudera jak się patrzy. Pewnie w środku mieszka więcej zwierząt, niż Chris widział na oczy, a o wodzie, prądzie czy zasięgu telefonów nie ma nawet co marzyć. Dziura. Dziura do kwadratu. Dziura do... No, spora dziura.

- Słoneczko, nie chcę cię martwić, ale z igraszek w jacuzzi nici... Wątpię, czy znajdzie się tu w ogóle balia z ciepłą wodą...- mruknął Chris, próbując trochę poprawić nastrój zebranych. W końcu od czegoś było się jednym z najpopularniejszych facetów na uniwerku, czyż nie?

- Wiesz, Jeremy, pieprzyć dziękczynienie. Trzeba zrobić co się da, szczególnie z okolicą i może zrobimy plenerówkę...- przerwał, odchodząc na parę kroków od Katie, by przyjrzeć się dokładniej budowli.

- Póki co nadaje się to tylko do zrobienia imprezy z wampirami i mumiami... No, dziewczynki, która owinie się papierem toaletowym, a która wejdzie do trumny Draculi O'Dell?- zawołał, poczym tradycyjnie wybuchnął śmiechem Chris.

Każdą porażkę chciał obrócić w żart...
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Stary 08-01-2007, 01:24   #12
 
Esco's Avatar
 
Reputacja: 969 Esco ma wyłączoną reputację
S
Chris podszedł kilka jardów bliżej w stronę domu. Zauważył na ścianie ślady idącej wzdłuż budynku instalacji elektrycznej. Stara bo stara, ale wyglądało, że działa. Spojrzał na telefon - jego Nokia wskazywała godzinę 17:04 oraz 5 kresek zasięgu. "Nie jest źle" pomyślał sam do siebie. Być może wewnątrz też nie wygląda to najgorzej. Drzwi posiadłości wydawały się być solidne i zamknięte od bardzo dawna.
 
Esco jest offline  
Stary 08-01-2007, 01:25   #13
 
Lhianann's Avatar
 
Reputacja: 752 Lhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwuLhianann jest godny podziwu
-Humm, wydaje mi się, że stanie tutaj i dywagowanie co mozna by z tym zrobić jest trochę bezcelowe.

Zwróciła się do Chrisa.
-Na pewno masz jakąś latarkę na jachcie, prawda?
Miała tylko nadzieje, że chłopak odpowie tak.

Katie, sugeruje ubranie długich spodni i czegoś solidniejszego niż sandałki.
trzeba będzie sprawdzić czego tu potrzeba, najwyżej się wróci po materiały, czy co będzie potrzebne do Innsmouth.
I na Boga, kto twoim rodzicom sprzedał taki...
przez chwilę szukała odpowiedniego słowa jakie nie zraniłoby przyjaciółki na określenie rudery przed jaką stali
-zapuszczony dom? Nie oglądali tego przed zakupem, czy jak?


Wciągnęła powietrze. Jeśli tu ma się odbyć cokolwiek potrzeba dobrej organizacji.

-Dobra, kto idzie ze mną na zwiady?
Uśmiechnęła się do Jeremyego i pociągnęła go za rękę w stronę domu.

Teraz się cieszyła, że ubrała dżinsy i cichobiegi....

[user=3151]Zamierzam dom obejść dookoła, obejrzeć go z zewnątrz.[/user]
 
__________________
Whenever I'm alone with you
You make me feel like I'm home again
Dear diary I'm here to stay
Lhianann jest offline  
Stary 08-01-2007, 08:34   #14
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona nie jest za bardzo znany
- Wow - pomyślała Oksana, patrząc na posiadłość.
Nie straszne jej były trudne warunki życiowe. 10 lat swojego dzieciństwa przemieszkała w domu bez bieżącej wody i odpływu ścieków, ale nawet na wsi nie widziała nigdy tak zapuszczonego domu.

Gdy Chris zażartował sobie o zawijaniu w papier i kładzeniu się do trumny, Oksana wybuchła infantylnym śmiechem.
Idiotka - pomyślała o sobie, gdy wszyscy z niedowierzaniem patrzyli na nią.

Bez słowa poszła za Maricą przez gąszcz, aby w końcu przebić się jakoś do tego domu.
Było w nim coś pociągającego na swój sposób. Może nie lubiła wszelkich niewiadomych, ale idąc w kierunku domu, czuła dreszczyk emocji, zupełnie tak jak przy czytaniu o Teorii Chaosu.
 
Rhamona jest offline  
Stary 08-01-2007, 10:34   #15
 
szelest's Avatar
 
Reputacja: 0 szelest ma wyłączoną reputację
- Ale ruina..., jak z jakiejś gry, choćby Castlevani, tam zawsze były takie zamczyska. A i jeszcze w Final Fantasty XIII zdaje się Ultimecia miała na końcu, podczas ostatniego questa... - powiedział Kao, ale nie dokończył, gdyż stwierdził, że chyba go nawet już nikt nie słucha.

Ściągnął słuchawki które teraz wisiały na jego klatce. Nie zamierzał nigdzie się wybierać na żadne zwiady. Na pewno lepiej sobie poradzą lepiej bez niego. Zauważył że Chris znalazł jakieś zalążki elektryczności – może nie będzie tak źle. Czekał gdzie uda się reszta – oczywistym było, że zamierza pójść za większością. Chyba, że jego wybranka zostanie tutaj... to nigdzie się nie ruszy. Ale na to się nie zapowiadało.
 
szelest jest offline  
Stary 08-01-2007, 12:27   #16
Lady Redone
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 2670 Redone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputację
- Pfffff. - powietrze uszło z Kate zupełnie kiedy zobaczyła posiadłość. Inaczej sobie to wyobrażała. Na słowa Marici odpowiedziała tylko:
- Może gdyby wiedzieli, że tu jestem, to bym się spytała w jakim stanie ten dom.
I rzeczywiście z jacuzzi z Chrisem nici, to na pewno. Obejrzała dokładnie ściany budynku i zarośnięty ogródek, który chyba najbardziej odstraszał. Zrobić tu porządek w tydzień? Chyba z ekipą dwudziestu wykwalifikowanych ludzi.
- Może najpierw zobaczmy jak to wygląda w środku zanim z przerażeniem uciekniemy do domu. A jeśli naprawdę nie będzie tam nawet wody, to ja uciekam pierwsza! - dziewczyna przeszła do drzwi i otworzyła je, by wszyscy mogli wejść do środka.
 
__________________
Courage doesn't always roar. Sometimes courage is the quiet voice at the end of the day saying, "I will try again tomorrow.” - Mary Anne Radmacher
Redone jest offline  
Stary 08-01-2007, 13:42   #17
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 173 Kutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie coś
- Na jachcie mamy tyle latarek, że oświetlilibyśmy pół uniwerku, o to się nie martwmy. Ale najpierw trzeba znaleźć jakieś miejsce, żeby gdzieś rzucić te pierdoły...- powiedział Chris i udał się w ślad za Katie.

-Takeda, ty chyba jesteś obeznany w tych wszystkich kabelkach... Rzuciłbyś okiem na te przewody, czy nadadzą się do czegoś? W razie czegoś można pociągnąć prąd z jachtu, ale akumulatory nie pociągną długo...- mówił i mówił. Chociaż nie przepadał za organizowaniem pracy (a jeszcze bardziej za samą pracą) czuł się zobowiązany do tego. W końcu to miejsce jego dziewczyny, a maleńkiej Katie nie zmusi do zajmowania się tym wszystkim.

- No, to chodźmy poszukać tego jacuzzi...- powiedział, gdy dziewczyna otworzyła już drzwi, i powoli zajrzał do środka...
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Stary 08-01-2007, 15:37   #18
 
Esco's Avatar
 
Reputacja: 969 Esco ma wyłączoną reputację
[center:c24e4cb06b] [/center:c24e4cb06b]

Kate przekrecila klucz w zardzewialym zamku i pchnela drzwi. Przed nimi rozposcieral sie ziejacy pustka hall, z kretymi schodami na gorne pietro domu i kilkoma przejsciami do innych pomieszczen. Farba ze scian gdzieniegdzie odpadala calymi platami, a podloge zalegala warstwa kurzu. Kate, Chris i Oksana weszli pomalu do srodka i zaczeli rozgladac sie po tym pomieszczeniu, w ktorym panowala cisza, a w powietrzu unosil sie zapach stechlizny.

-Karlini, Wielki Magik... - do ich uszu dobiegl glos Katie, ktora stala przed wiszacym na scianie pochodzacym z poczatku XX wieku, lub moze nawet starszym plakatem, przedstawiajacym jakiegos iluzjoniste lub kogos w tym stylu.

[center:c24e4cb06b] [/center:c24e4cb06b]

Nagle cisze wypelnila muzyka. Wszyscy wzdrygneli sie zaskoczeni, gdy do ich uszu dobiegla melodia. Chris stal nad starym patefonem, z ktorego plynela muzyka z lat 20-tych, najwyrazniej przy tym zadowolony z siebie, ze po raz kolejny dzis udal mu sie zart. Wszyscy wybuchneli smiechem. Chris wlaczyl przelacznik na scianie i kilka malych zarowek, zrecznie umieszczonych w stylowym, krysztalowym zyrandolu rozswietlilo wnetrze. W tym swietle w zasadzie, poza kurzem i odpadajaca farba ze scian, hall prezentowal calkiem nienajgorzej.
 
Esco jest offline  
Stary 08-01-2007, 15:53   #19
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 173 Kutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie coś
- O proszę. Materiał na stylowe lata '20 już mamy gotowy!- zawołał Chris, przecierając dłonią grający patefon. Po parosekundowej "zadumie" nad dźwiękami starych, acz wciąż świetnych piosenek odwrócił się w kierunku reszty "wycieczki".

- No, sam przedsionek wygląda nieźle. Trochę farby, parę plakatów w stylu tego Karliniego i wnętrze będzie niezłe. Do tego kilka pomieszczeń na dole, tydzień starczy bez problemu. I zaadaptować coś do noclegu- w sytuacji kryzysowej można spać i na jachcie, ale to nic przyjemnego.- znów za bardzo gestykulował, skarcił się w myślach. Miał przestać, ale sama "funkcja dowódcy" i przyjemna muzyka jakoś tak go nastrajały.

- No to co, idziemy rozglądać się dalej? Bo nawet prąd śmiga...
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Stary 08-01-2007, 16:45   #20
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona nie jest za bardzo znany
- Super - powiedziała z typowym akcentem Oksana - Tylko wyobraźcie sobie, jak tu musiało być pięknie kiedyś! Kao, może znajdziesz coś o tym miejscu w internecie? Choćby zdjęcie z przeszłości? Wyobrażam sobie różowe, pnące róże na ganku i wielki kryształowy żyrandol o tu w holu. O Boże! Patrzcie, on tu wisi! Ta rudera jest warta każdego grosza...
Zagadała się trochę, ale tym razem, wydawało jej się, że nie mówiła totalnych bzdur.

Nie znała Chrisa od takiej strony i szczerze, nawet nie zastanawiała się nigdy nad tym, że Chris mógłby cokolwiek organizować. Kiedyś nawet doszła do wniosku, że Chris potrafi jedynie pocić się na boisku... ale za to w jakim stylu?!
 
Rhamona jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 07:51.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166