Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 01-25-2007, 18:23   #11
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 29 862
Pochwycił jakże krótkie i ulotne spojrzenie ciemnoskórej kobiety. Przypomniał sobie jak to kiedyś w swoim odziale takich zabijał na rozkaz imperatora. Bo przeszkadzali w kilku planach. Cóż za głupota siedzi nawet w stolicy. Przygladał sie jeszcze chwile gdy nagle ona sie odezwała. A wiec organizatorka miała na imię Maeve.
- Policzmy, - odezwał sie po chwili- Dwóch mężczyzn, dwie kobiety brakuje jeszcze kogoś. Pytanie kogo mości pani?
Zamilkł oczekując odpowiedzi ze strony Elfki. Jak zwykle czekał....
W głowie zaczeło mu delikatnie szumieć od wypitego wina
- Nigdy wiecej nie pije - Pomyślał.
Przypomniały mu sie akcje 5 lat temu gdy w podobnej sytuacji zaczynał swoja kariere woj..... Przetarł oczy, potrząsnął głowa - Nie myśl o tym zganił sie w myśli.
 
__________________
Dyplomata to ktoś, kto mówi ci abyś poszedł do diabła, a ty cieszysz się na podróż...
Corran jest offline  
Reklama
Stary 01-25-2007, 18:44   #12
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 3 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 154
Spojrzała krótko i ostro na mężczyznę. To nie do niego zostało skierowane jej pytanie, po co sie wtrącał?!
-Hm...- mruknęła. Zmrużyła lekko oczy i spojrzała na niego troche wrogo. Po chwili milczenia odgarnęła z czoła kosmyk falujących włosów. Oderwała od mężczyzny nieprzyjemne spojrzenie, spojrzała krótko i wyczekująco na Maeve.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 01-25-2007, 19:00   #13
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 29 862
Usmiechnał sie do czarnoskórej kobiety, nie przejał się jej spojrzeniem. Nie takie juz widywał ale sądząc po zaistniałej sytuacji możliwe ze będzie z nią współpracował wiec sie nie odezwał juz czekając na odpowiedz Maeve. Po chwili jego wzrok przykuła broń najlepsza robota pomyślał. Denerwowało go to milczenie. Trwało zaledwie kilka sekund a już miał go dosyć. Wyciagnał szczurka z kieszenie i pozwolił mu Chodzic sobie po ręce. Pogłaskał go. Tylko on mi został z kompanii... Ostatni z rycerzy... Szeroki uśmiech zagościł na jego licach... Przeciagnał się i czekał juz spokojniej...
 
__________________
Dyplomata to ktoś, kto mówi ci abyś poszedł do diabła, a ty cieszysz się na podróż...
Corran jest offline  
Stary 01-25-2007, 19:04   #14
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 3 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 154
Gdy zauważyła zwierzątko jej oczy rozszerzyły sie lekko a na jej ustach zagościł cień uśmiechu... cień jedynie bo widać było że powstrzymuje szerszy uśmiech. Pochyliła sie lekko aby przyjżeć szczurkowi uważniej.
-Śliczny - powiedziała i niestety już uśmiechała sie przyjaźnie. - jak sie nazywa? - zapytała lekkim tonem
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 01-25-2007, 19:16   #15
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 29 862
Sokrates - Odezwał sie po chwili, szczurek był Czarny jak węgiel nakrapiany w białe i szare plamki. - To od pewnego starego filozofa kitajskiego. Nazywam sie Nathaniel - Wyciągnał reke w jej strone - Z kim mam przyjemność piękna damo?.
Spojrzał jej w oczy także sie uśmiechając.
 
__________________
Dyplomata to ktoś, kto mówi ci abyś poszedł do diabła, a ty cieszysz się na podróż...
Corran jest offline  
Stary 01-25-2007, 19:21   #16
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 3 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 154
- Shannqa Ahn Sinibaldi - odparła i uścisnęła stanowczo jego rękę. Posłała i jemu krótki uśmiech, po czym spowrotem spojrzała na szczurka. - Naprawde śliczne stworzenie. Szczury są niesamowite. Bardzo inteligentne zwierzęta... - podsunęła Sokratesowi dłoń aby mógł sie z nią zapoznać.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 01-25-2007, 19:26   #17
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 29 862
eeee..... - Zająkał sie na moment - A stnieje moze jakieś zdrobnienie od twego imienia??
Popatrzył na ręke kobiety i na Sokratesa który powoli obwąchał ręke nieznajomej. i Delikatnie ją polizał. Hmm - Pomyślał - Skoro młody jej ufa to czemy ja ni mogłbym kiedyś dobrze ze stoi po tej samej strony barykady co ja. Chyba inaczej by jej tu nie było.
 
__________________
Dyplomata to ktoś, kto mówi ci abyś poszedł do diabła, a ty cieszysz się na podróż...
Corran jest offline  
Stary 01-25-2007, 19:35   #18
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 3 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 154
Patrzyła sie z lekkim uśmiechem na zwierzaczka. Gdy polizał jej palec spróbowała go dotknąć.
- Mów mi poprostu Shannqa. Jak chcesz możesz zdrobnić na Shan, tak wołała na mnie ma... - urwała gwałtownie. Chrząknęła - Shannqa albo Shan, jak wolisz.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 01-25-2007, 19:40   #19
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 29 862
Postanowił nie poruszać drażliwego tematu. Ma... musiało być pewnie słowem mama. Pewnie się mylił ale co tam... Opowiedz mi coś o sobie San skoro najprawdobodobniej będe miał zaszczyt z tobą podrózować- spojrzał kątem oka na Meaeve- Chyba ze nie chcesz. Skąd pochodzisz ??
 
__________________
Dyplomata to ktoś, kto mówi ci abyś poszedł do diabła, a ty cieszysz się na podróż...
Corran jest offline  
Stary 01-25-2007, 21:11   #20
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 3 Khalida jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 154
-Z południa. Bardzo dalekiego południa- dodała po chwili namysłu. Spojrzała krótko na jedną z kelnerek i zamówiła kawę. Gdy dziewczyna odeszła spojrzała sie spowrotem na Nathaniela. - Pewnie nie umywa sie do arabskiej, ale lepsze to niż nic...

-Wole herbate-Wskazał kubek przed sobą - Zresztą Sokrates także. Południe, to dosyć daleko stąd co cie sprowadza w tak dalekie strony od domu? Praca , pieniądze, miłość?

- Szukam dawnej przyjaciółki. Choć teraz pewnie moje poszukiwania zostaną przerwane. Ale trudno, powiedzmy że... ona ma dużo czasu. - wzruszyła ramionami.

-Powiedzmy że zabrzmiało troche dziwnie w twoich ustach Shan. A dlaczego go ma tak dużo? - Wziął drewnianą łyżeczkę i nabrał troche herbaty na nią i podał Szczurkowi. Z zaciekawieniem wyczekiwał odpowiedzi, patrząc jak "Młody" spija napój

- Jak każdy elf. Żyje przecież dłużej... - odpowiedziała spokojnie. Zaczęła obserwować Sokratesa pijącego herbatę. Na jej ustach ponownie zagościł lekki uśmiech

-Widze ze go polubiłaś- Wskazał brodą Sokratesa - I chyba jest on jedną z niewielu rzeczy które wywołuja na twoich ustach tak szeroki uśmiech - usmiechnał sie do niej także szeroko.

Drgneła lekko i zaśmiała sie. - Lubie zwierzęta. Można z nimi złapać naprawde dobry kontakt. Są czasem lepszymi towarzyszami niż ludzie. I moga nam pomagać nawet po śmierci - pogłaskała znacząco swój płaszcz

-Coś mi mówi ze 'Młody' jest troche za mały na pomaganie po smierci. a co do bycia przyjacielem to masz racje nie ma ze mną mych dawnych druhów tylko on- Pogłaskał Sokratesa po pyszczku.

-Hm.... - mrukneła ponownie.

-Prosze, - podał Shanie szczurka - Widać ze cie lubi, mozesz go potrzymać. Lubi siedziec na ramieniu, lub wsród włosów

Wzięła zwierzaka z uśmiechem i od razu wpuściła na swoje ramię. - Dzięki - powiedziała z prawdziwa wdzięcznością. W jej głosie zabrzmiała nawet nutka sympatii.

-Ale nie nazawsze- To mój jedyny przyjaciel - Pomyślał - Jedyny jakiego mam.Przeciągnał sie. Dopił Herbate i pomyślał ze najwyzszy czas coś zjeśc wycianał z plecaka troche czekolady. Przypomniał sobie ile sie jej naszukał na ulicach imperium.... Ktore go zdradziło.. Potrał czoło ręką i przysunął Kawałki czekolady w strone Shan... - Częstuj sie, jeżeli masz ochote

Skinęła mu głową i poczęstowała sie. Gryząc powoli kostkę czekolady obserwowała szczurka łażącego po jej ramionach.

Sposępniał na twarzy, zatapiając sie w swoich rozmyślaniach co jakis czas spoglądał na piękna kobiete i na jej nie typowa urode, a po chwili na Sokratesa baraszkujacego na jej ramieniu. Podrapał sie po szyi Gdzie miał wytatuowanego orła to jedyne to mu pozostało z poprzedniego zycia. Jedyne ....

Spojrzała na mężczyzne uważnie, pytająco, jakby nie chciała marnować słow.

Podchwytujac jej spojrzenie - Odział orłów, trzeci batalion imperialnej gwardi, doborowy odział żołnierzy dla których wolnośc i ojczyzna były wszystki- Wyjął miecz i wycelował w nią. Ostrze lsniło w blasku słońca wpadającego przez okno.

Nawet nie drgnęła gdy końcówka ostrza zawisła przed jej twarzą. Spojrzała na mężczyznę. Nigdy nie słyszała o tym oddziale, wiec nie wiedziała co powiedzieć.

-Przeczytaj co jest na mieczu -Położył go na stole, by mogła dostrzec Zdobiony bojowy miecz z wygrawerowanym orłem na ostrzu i słowami "Za wolńość... Za ojczyznę..". - Zdradzili nas sojusznicy. Wracalismy z kazdej operacji cało co przełożonym wydało sie podejrzane, Ktos puścił plotke o konszahtach z demonami, podchwycili to kapłani Sigmara. "Odział ma być wtrącony do więznienia i stracony o swiacie". Tak Bramiał wyrok na nasze dusze- Mówił ze smutkiem w oczach w zimnych blekitnych oczach widać było ból - Popełnili bład zamykając nas razem. Ucieklismy.... Zyje tylko ja...

Patrzyła na niego uważnie przez całą opowieść, wysłuchała każdego słowa. Gdy skończył położyła mu lekko dłoń na ramieniu pocieszajacym gestem. - Przykro mi - powiedziała. Wiedziała ze są to tylko słowa, ale nie raz widziała jak komuś pomagają. Nigdy niezrozumiała czemu, ale miała nadzieje ze i jemu pomogą. Chwilkę zagapiła sie na jego oczy, po czym odwróciła wzrok. - Ty żyjesz, dziei temu oni żyją wraz z tobą...


-Błąd w rozumowaniu wiesz co ich zabiło... - Zrobił krótką przerwe jakby próbował zebrać myśli - Magowie, ci co myśla że skoro umieja sie bawić mocą to są lepsi. Wytropili cały odział i wyrżneli w pień jeden po drugim w przeciągu dwóch lat. Zostałem ja i on- dotknął szczurka niechcacy muskając policzek Shan. - Nigdy im nie zaufam szanuje ich ale nie zaufam i nigdy nie pomoge.

Pokiwała głową, i mimo iż zauważyła lekki dotyk Nathaniela nie zwróciła na to uwagi. - Mój ojciec też nie ufał magom. Dogadalibyście sie...- powiedziała smutno. - ale to inna historia, teraz sa inne sprawy... - zakończyła temat.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[old WoD freestyle] Hell awaits Nightcrawler Archiwum rekrutacji 2 09-02-2007 17:19
[autorski] Sesja FreeStyle LeBron Archiwum rekrutacji 19 05-16-2007 19:23
[Warhammer Freestyle] Szybka Robota Moshanta Archiwum sesji Warhammer 84 02-17-2007 17:44
[Warhammer Freestyle] Druga Drużyna Kenshi Archiwum sesji Warhammer 65 02-04-2007 18:53
[Warhammer Freestyle] Szybka robota Moshanta Archiwum rekrutacji 42 01-29-2007 22:14


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 05:41.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2009, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111