![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #191 |
![]() | Anna słysząc o strategii Yavandira skinęła mu tylko głową i nie zabierała głosu. Niewiele się na tym znała, a elf wydawał się wiedzieć o czym prawi. Poza tym miał zdecydowaną rację mówiąc o tym, że wyjście na „pierwszy ogień” mężczyzn z jej nowej drużyny da jej więcej czasu na rzucenie czaru. W ogóle, dziewczyna stwierdziła iż zbyt pochopnie oceniła szermierza i że w gruncie rzeczy jest całkiem miły. Zaciskając mocniej dłoń na długim, wykonanym z dziwnego metalu trzonie swej kosy, szła powoli wraz z towarzyszami rozświetlając sobie drogę latarnią.
__________________ "Życie ludzkie jest jak bieg po okręgu, człowiek uciekając przed samotnością, chroni się w ramiona ludzi, po czym poznając ich obłudę i zło, ucieka w samotność." |
| |
| Reklama |
| |
| | #192 |
![]() | Proponuje dla osób uzbrojonych w miecz walczyć dachałem tzn. kładzie się klingę na ramieniu przeciwnym do nogi zakrocznej, tnie się na ukos jak się nie trafi to wywija się miecz tak aby teraz udzerzyć drugiego ramienia. Proponuje żeby najpierw szedł ja z Kenem za nami Gildir i czcigodna czarodziejka, a na końcu Yavandir. Hans zapalił swoją latarnię a do prawej ręki wziął miecz. Ostatnio edytowane przez Szarlej : 03-28-2007 o 15:19. |
| |
| | #193 |
![]() | Yavandir odruchowo podniosł prawą brew słysząc słowa Hansa. - Walczcie jak uważacie za stosowne panowie, ważne byśmy my stali, a oni nie, z kimkolwiek przyjdzie nam się zmierzyć... - elf uśmiechnął się szeroko podnosząc do góry ostrze swego rapiera. W miarę jak zagłębiali się w czeluści kanału i narastał paskudny odór tego miejsca Yavandirowi psuł się nastrój.
__________________ "From the top to the bottom Bottom to top I stop At the core I've forgotten In the middle of my thoughts..." Ostatnio edytowane przez Mroku : 03-28-2007 o 15:22. |
| |
| | #195 |
![]() | Przepraszam zapomniałem. Według mnie to w środku a Gildir z Yavandirem. Hans przypatrywał się kanałom szukał np. krwi. |
| |
| | #196 |
![]() | - Och, nie bądź dla siebie taki krytyczny Ibrahim, założę się że całkiem sprawnie poradziłbyś sobie z jakimś oponentem, który umknął by naszej uwadze w walce w pierwszej linii. W końcu masz to i owo pod ręką... - Yav uśmiechnął się do towarzysza. - A tym nożem to całkiem radośnie można bebechy rozpruwać...
__________________ "From the top to the bottom Bottom to top I stop At the core I've forgotten In the middle of my thoughts..." |
| |
| | #198 |
![]() | Ruszyliście w głąb kanałów, których ścieżka po kilku metrach stromo prowadziła w dół. Im niżej byliście, tym bardziej odczuwalny był smród tego miejsca. Korytarz, którym się poruszaliście miał teraz około półtora metra wysokości, więc jedynie Ken poruszał się swobodnie wyprostowany. Pozostali musieli się schylić, co wcale nie przypadło wam do gustu. Po obu stronach korytarza umieszczone były chodniki, mogące pomieścić jedynie dwie osoby idące obok siebie. Były jednak tak śliskie że musieliście uważać by nie wpaść do brudnej, zielonej wody, która znajdowała się w szerokim basenie rozdzielającym chodniki. Dzięki dobremu oświetleniu, bez problemu podążaliście za szlaczkiem zaschniętej krwi. Po kilkunastu metrach dostrzegliście jakiś kształt leżący na skraju chodnika którym szliście. gdy podeszliście bliżej okazało się że była to ludzka kość udowa, poznaczona wieloma zębami. W miejscu w którym leżała, smród zdawał się nie do wytrzymania. Anna widząc kość nie wytrzymała i zwymiotowała do basenu. Pozostałym również robiło się strasznie niedobrze. |
| |
| | #199 |
![]() | Anna odstawiła na chwilę latarnię i sięgnęła po chusteczkę wycierając usta. Nigdy wcześniej nie widziała w życiu kości człowieka, w dodatku takiej, na której zostawił ktoś odcisk swojej szczęki. Nie napawało ją to dobrym nastrojem. W dodatku ten smród, to on wywołał odruch wymiotny czarodziejki, widac za dużo jajecznicy zjadła w "Galeonie".Nie patrząc w kierunku leżącej kości i próbując nie oddychac przez chwilę powiedziała: - Ruszajmy dalej, ten smród jest przeraźliwy. Poza tym widząc tę odciśnięte zęby zaczyna mi się wydawać że legendarni skaveni nie będą jedynymi których napotkamy w tej dziurze. jeśli oczywiście szczuroludzie tutaj mieszkają... - po czym wzięła w dłoń latarnie i ruszyła ostrożnie dalej po pewnym czasie sprawdzając czy ma za sobą kompanów.
__________________ "Życie ludzkie jest jak bieg po okręgu, człowiek uciekając przed samotnością, chroni się w ramiona ludzi, po czym poznając ich obłudę i zło, ucieka w samotność." |
| |
| | #200 |
![]() | - Coraz lepiej... - mruknął Yav wpatrując się w kość. - Pewnie te kanały mają różnych ciekawych mieszkańców, którzy tylko czekają na takich jak my...Od tej pory musimy zachować ostrożność, chociaż jeśli przyjdzie nam walczyć w takiej pozycji jak teraz, to czarno to widzę. jedynie Ken jest w komfortowej sytuacji...- mimo iż Yavandir szedł pochylony zaledwie kilka chwil, już nienawidził tej pozycji i tych kanałów. - Anna ma rację, ruszajmy dalej za śladami krwi. W końcu gdzieś nas muszą doprowadzić. - smród był nieziemski i elf powoli czuł jak zbiera mu się na wymioty, toteż szybkim, acz ostrożnym krokiem ruszył w kierunku Anny.
__________________ "From the top to the bottom Bottom to top I stop At the core I've forgotten In the middle of my thoughts..." |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Komentarze] Warhammer - Popioł Middenheim | Kenshi | Archiwum sesji Warhammer | 152 | 04-24-2007 22:57 |
| [Komentarze] Popioły Middenheim | Kenshi | Archiwum sesji Warhammer | 0 | 03-12-2007 17:32 |
| [Warhammer] Popioły Middenheim | Kenshi | Archiwum rekrutacji | 12 | 02-27-2007 14:39 |