Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 05-18-2007, 16:49   #121
 
Szarlej's Avatar
 
Reputacja: 4 Szarlej wkrótce będzie znanySzarlej wkrótce będzie znany
$: 95 974
Kora i Nastir
Na rozmowie upłynęło wam kilka godzin. Już od godziny zmierzcha.

Niha'i
Po oględzinach kapliczki, poszedłeś do karczmy. Najemnicy wyznaczyli straże. Właśnie za czujkę robi Haldir i Norsmen.
Wieczorem słyszysz jak ktoś dmie w róg. Wybiegasz na dwór widzisz jak na was biegną stwory. Biegną nie równą gromadką. Możesz dostrzec wszystko od Orka po Trola. Na Niha'ia biegnie skaven. Wystrzelił ze swej kuszy samopowtarzalnej prosto w Ciebie ale na szczęście chybił. Wyciągną nóż i ruszył na Ciebie. Najemnicy strzelają i rąbią.
 

Ostatnio edytowane przez Szarlej : 05-18-2007 o 17:23.
Szarlej jest offline  
Reklama
Stary 05-18-2007, 16:58   #122
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 29 862
Wszyscy jak głupie owce wybiegli z karczmy, tylko Nestir został w swoim pokoju. I chyba dobrze bo za oknem rozpoczęła się rzeź. każdy walczył, każdy się bronił. A Nestir Wyszedł tylnym wyjściem, poszedł do stajni wyjął swoja tarczę i nałożył kurtę kolczą i napieśnik. I dopiero wyszedł do walki zachodząc walczących od tyłu. Rozglądając sie wokoło. Czuł innego wampira w pobliżu.
-Troszeczkę taktyki nie zawadzi...
Chciał obejść walczących i zaatakować tylną straż wroga lub jednostki walczące z jego kompanami....
 
__________________
Dyplomata to ktoś, kto mówi ci abyś poszedł do diabła, a ty cieszysz się na podróż...
Corran jest offline  
Stary 05-18-2007, 17:39   #123
 
Vivian's Avatar
 
Reputacja: 2 Vivian jest na bardzo dobrej drodze
$: 22 083
Kora
Na dźwięk rogu zerwała się z miejsca tak nagle, jak zbudzone zwierzątko.
Drzwi tylko trzasnęły, a dziewczyna już przyciskała nos do szyby w głównej izbie karczmy. Wrzask i tumult nasilały się, tuman kurzu wzbijał się w powietrze, zobaczyła jakieś postacie... "Co u licha?!"
W kilku susach przebyła schody, ledwo wyrobiła dwa zakręty i dopadła do wypatrzonego okna na pięterku, z którego mogła rozeznać się w zamieszaniu. Przyklękła i wyjrzała nieznacznie...
-...wa mać...
 
__________________
"Are you devil or angel...? Are you question or answer...?"
Vivian jest offline  
Stary 05-18-2007, 21:27   #124
 
Niha'i's Avatar
 
Reputacja: 3 Niha'i jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 872
Nihai
Chwilę to trwało, ale młodzieniec miał wyjątkową zdolność do myślenia dużo w bardzo krótkim czasie.

Zastanawiał się na przykład co do ciężkiej cholery robi przed karczmą. Zazwyczaj dzwięk rogu dla niego oznaczał tyle co 'przewróć stół zabarykaduj się za najbardziej solidną szafką i wrzuć cegłę do skarpety w oczekiwaniu jak jakiś obleśny łeb wyjży zza rogu' Musiał być w tym momencie wyjątkowo nie sobą skoro zdecydował się wyjść na zewnątrz gdzie można było bardzo łatwo pozbyć się głowy, czy innej równie ważnej części ciała bez której życie nie byłoby już takie łatwe.
Ale co zrobić trzeba działać.... Pchnięty starożytnymi instynktami wziął honorowo nogi za pas i zwiał do karczmy. Zaczął gorączkowo poszukiwać solidnie wyglądającej lawy i gdy już takową znalazł ustawił ją pod drzwiami.
Sam zaś schował się za barem w nadzieji, że będzie stamtąd miał lepszy widok na teatr działań...
 
__________________
There is a Beast that lurks behind the mask every being wears. We are the Beast...
Niha'i jest offline  
Stary 05-19-2007, 15:25   #125
 
Szarlej's Avatar
 
Reputacja: 4 Szarlej wkrótce będzie znanySzarlej wkrótce będzie znany
$: 95 974
Nestir
Widzisz straszliwą walkę, która rozgrywa się na waszych oczach. Część stworów padła od strzał zanim dobiegli, reszta zaczęła walkę z najemnikami. Spostrzegłeś wampira, który uzbrojony w dwa tasaki a odziany w zbroję płytową rozciął na pół Henryka. Nagle odwrócił się spostrzegł Ciebie i pobiegł w Twoją stronę. Podczas jego biegu mogłeś zaobserwować jego zbroję składała się z hełmu nosala, kirysu, naramienników zakończonych rękawicami łyżkowymi, nagolenic i butów. Spod nieosłoniętych blachą miejsc było widać elementy kolcze i przeszywanice.

Niha'i
Chowasz się za barem i widzisz... bar, dębowy solidny bar.

Kora
Widzisz jak mężczyzna w zbroi płytowej z dwoma lekko zakrzywionymi mieczami o 0.5m klingach atakuje Corrana. W walce sieje zniszczenie dwa razy większy od człowiek, zielony stwór, który za pomocą swego kawałka drzewa sieje spustoszenie wśród najemników. Mag niebios z wielkim strachem patrzy na pomioty chaosu.
 

Ostatnio edytowane przez Szarlej : 05-20-2007 o 08:16.
Szarlej jest offline  
Stary 05-20-2007, 16:11   #126
 
Vivian's Avatar
 
Reputacja: 2 Vivian jest na bardzo dobrej drodze
$: 22 083
Kora
Swoimi dużymi, szaroniebieskimi oczami wpatrywała się łapczywie w widowisko za oknem. Trochę to trwało, zanim przywykła do... całej sytuacji, choć w jej przypadku nie było to bardzo trudne. Po prostu zaobserwowała, że bitwy w opowieściach nigdy nie były precyzyjne i nie oddawały potworności i chaosu, jakie panują na polu walki. Nic ponadto - z pozycji obserwatora zajście średnio ją przerażało.
Pierwszym potencjalnym celem stał się zielony stwór w centrum widowiska. Czymkolwiek był, nie wyglądał na typ inteligenta, a i jego sposób posługiwania się "bronią" nie wskazywał na wyższych lotów strategię.
- Już ja ci pokażę... Oj!
Dostrzegła rycerza w płytowej zbroi, szarżującego wprost na jej wampira i zawahała się. "Może najpierw tamten...? Nie. Nestir da sobie radę, ludzie niekoniecznie."
Skupiła myśli na panu w zielonym. Musiała się spieszyć i skoncentrować, nie miała bowiem czasu ani na powtórki ani na pomyłki. Tremy jednak nie czuła wcale, bo to wymachujące pniem skrzyżowanie żaby z obeliskiem nie było żadnym przeciwnikiem intelektualnym. Wyobraziła sobie, jak oszołomiony skula się i próbuje udawać porośnięty mchem kamyczek...
- Si lathrad ana nin.... Lene arwa li hrondo... Lene arwa li hrondo...
Wypowiadając cicho każde słowo czuła, jak moc Ulgu gromadzi się, poddaje jej woli, przepełniając ciało i umysł celu...
- N-lain!
 
__________________
"Are you devil or angel...? Are you question or answer...?"
Vivian jest offline  
Stary 05-20-2007, 17:10   #127
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 29 862
Uśmiech na twarzy Nestira to była tylko namiastka tego co za chwile miło spotkać jego przeciwnika, ten bezmózgi wampir który szarżował w zbroi płytowej zapomniał o jednym że szarżująca kupa żelaza nie da się zatrzymać tak samo jak nikt nie zatrzyma pędzącej lawiny wiec Nestir jako biegły taktyk pomyślał i schował miecz. Czekając aż tylko szarża przeciwnika dobiegnie końca,
Plan Nestira wyglądał tak: Gdy przeciwnik nadbiegnie z cięciem on szybko schodząc z linii ciosu podetnie go nawet wampir nie podniesie sie w pełnej zbroi płytowej z ziemi tak szybko by uniknąć ciosu w kark. Więc Nestir tylko czekał na okazje i czekał w pełni skupiony i świadomy tego że za chwile stanie na równi z kimś gorszym. Czekal i miał zamiar wykonać cały plan
 
__________________
Dyplomata to ktoś, kto mówi ci abyś poszedł do diabła, a ty cieszysz się na podróż...
Corran jest offline  
Stary 05-20-2007, 21:08   #128
 
Niha'i's Avatar
 
Reputacja: 3 Niha'i jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 872
Nihai
Lekko wytknięta zza baru głowa bacznie zbadała otoczenie. Rozejżała się za kimś w miarę kompetentnym po czym powiedziała - niezależnie od wyniku poszukiwań tych kompetentnych ludzi.
- Ma ktoś może kuszę ?
 
__________________
There is a Beast that lurks behind the mask every being wears. We are the Beast...

Ostatnio edytowane przez Niha'i : 05-20-2007 o 21:27.
Niha'i jest offline  
Stary 05-22-2007, 17:14   #129
 
Szarlej's Avatar
 
Reputacja: 4 Szarlej wkrótce będzie znanySzarlej wkrótce będzie znany
$: 95 974
Niha'i
Na sali po za tobą jest tylko karczmarz, który zaryglował okna i wbiegł na zaplecze. Nie uzyskałeś od niego odpowiedzi. Słyszysz odgłos upadającej jakiejś klapy.

Nestir
Wampir ciął Ciebie ale Ty odskoczyłeś i podciąłeś go. Twój przeciwnik wywalił się. Zarył głową w kamień. Paski w hełmie puściły. Ujrzałeś łysą twarz, w całych czarnych oczach widzisz pustkę, otchłań. Machinalnie wgryzłeś się mieczem w jego kręgi szyjne prawie odcinając mu głowę. Miecz ugrzązł w szyj, wyszarpnąłeś go i w ostatniej sekundzie sparowałeś cios topora. Właściciel topora zwierzoludzi z wielkimi rogami i głową jelenia ciął jeszcze raz. Obaj zwarliście się wymianie ciosów, rozstrzygającym ciosem był Twój kopniak w krocze a późniejsza dekapitacja.

Kora
Na Twoich oczach rozgrywa się rzeź. Stwory atakują najemników bez oporu. Uszatek został pozbawiony ręki przez wielkiego szczura, padł, z kikuta sikała krew na wszystkich ale nikt na to nie zwracał. Zwycięzca trzymał się na dwóch nogach i był uzbrojony w szabelkę. Drugi elf zginą od wielkiego zielonego czegoś. Nestir zabił rycerza. Spojrzałaś na obu. Oczy umierającego wyrażały otchłań, były całe czarne, twarz Nestira nie wyrażała niczego, wyglądał jakby sprzątał lub robił coś innego co było rutyną. Właśnie odwrócił się i zwarł sie z olbrzymim zwierzoczłekiem. Zaczęłaś tkać zaklęcie. Obiekt czaru stanął jak wryty i stał. Zdziwieni najemnicy szybko go zabili.
 
Szarlej jest offline  
Stary 05-22-2007, 17:35   #130
 
Corran's Avatar
 
Reputacja: 2 Corran jest na bardzo dobrej drodze
$: 29 862
- Jeden
Potężny ryk wydarł się z gardła Wampira gdy pozbawiony głowy potwór upadł w posoce krwi, która sikała na prawo i lewo z zabitego, parowanie, unik kopniak, pozbawienie głowy zwierzaoczłeka.
-Dwa...
Zlizał krew z miecza delektując się jej smakiem, jak dawno tego nie robił, ale to nie znaczył że tego pożądał, szedł powoli przez bitwe tnąc kazdego kto mu się napayoczył pod miecz, barwiąc karmazynem swoją ścieżkę. Szedł i chciał ich wszystkich wybić, zabić, zdekapitować i wyrżnąć w pień. ALe to było tylko kolejne odebrane życie i kolejne i kolejne.... Tak, tak Nestir był tylko zwyczajnym mordercą...
 
__________________
Dyplomata to ktoś, kto mówi ci abyś poszedł do diabła, a ty cieszysz się na podróż...
Corran jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Benesburg Szarlej Archiwum sesji Warhammer 73 06-28-2007 09:52
[Warhammer 2ed] Benesburg Szarlej Archiwum rekrutacji 29 04-17-2007 20:10


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 05:48.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2009, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111