Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-12-2007, 08:09   #21
 
Telhar's Avatar
 
Reputacja: 0 Telhar jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 058
***
Dziewczyna doskoczyła zwinnie do żołdaka, sztylet błysnął w powietrzu zatoczył krąg i ciął szyje górala...za słabo psia mać...rana nie była śmiertelna, ostrze zeslizgneło się z karku tnąc skóre głęboko...żołdak zawył jak opętany...odwrócił się i ciął toporem niemal na oślep...broń nie napotkała oporu...Alicja odskoczyła i niemal odruchowo w geście samoobrony dzgnęła napastnika... sztylet utkwił głękoko w biodrze dzikusa, ten zawył raz kolejny i wypuściwszy z rąk broń padł na kolana..."ostawcie, oddam wam wszystko" w oczach jego widać było strach zmieszany z niedowierzaniem...

***
Bruno stał jak otępiały, niezauważył nawet ze mech w jego kieszeni zamienił sie juz w kupe błota, patrzał na scene walki z niedowierzaniem...niezla jest- baba z jajem...kot skamlał w przerażeniu...żołdak klęczał plecami do wiedzmaka...jak nie teraz to nigdy...

***
Manfred zblizał się niezauważony...widział cała walke...dziewka go powaliła...spłoszony krzykami koń pokłusował w jego strone...tak szczęście mi sprzyja...juz mial konia na wyciagnięcie ręki gdy dostrzegł nadjeżdzających od strony płonacej wsi dwóch kolejnych konnych, trzymali wysoko pochodnie i nawoływali coś z daleka...
 
Telhar jest offline  
Reklama
Stary 07-12-2007, 12:16   #22
 
Foliescu's Avatar
 
Reputacja: 2 Foliescu jest na bardzo dobrej drodze
$: 16 459
Bruno długo nie myślał.. podbiegł dwa kroki i ciął zbója po gradle.. jak młode zboże.. łatwo jak młode zboże. Nie sprawdzał nawet czy napastnik żyje.. nie sprawdził nawet jego sakiewki. Wsadził z powrotem kota do sakwy i czmychnął w drzewa...

"Chodu babo, chodu!"
 
Foliescu jest offline  
Stary 07-12-2007, 14:49   #23
 
Ninutra's Avatar
 
Reputacja: 0 Ninutra jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 079
Alicja
Trup. Ani chybi… Krew. Kropla po kropli pomieszana z wodą spływała po ostrzu noża skierowanym już teraz w dół. Nie chciała patrzeć na żołdaka, ani nie miała ochoty słuchać jego przedśmiertnych jęków. I nie zastanawiała się długo. Dwoje następnych jeźdźców to byłoby zdecydowanie o dwoje za dużo.
Chwyciła upuszczoną broń przeciwnika. Tak. I to szybko, sądząc po okrzykach, napastnik miał jakieś imię.
Chłopak! Jak się gówniarz zacznie drzeć, to po nas!
Nakazała mu gestem milczenie i drzewa, za którymi znikał wiedźmak. Może koń odwróci ich uwagę. Pobiegła za chłopcem modląc się w duchu, by dogasające w deszczu płomienie w wiosce nie dawały już rozpoznać sylwetek w mroku.
 
Ninutra jest offline  
Stary 07-12-2007, 18:28   #24
 
kszyk's Avatar
 
Reputacja: 2 kszyk jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 785
Manfred podszedł do konia. Pogładził po chrapach i szyi, dając poczuć zwierzęciu swój zapach. Wydawało się ze go zaakceptował. Mężczyzna wsiadł na rumaka i zauważył że w jego stronę nadciąga dwóch jeźdźców. Po chwili rozpoznał uciekających Do kroćset! to Bruno! Ruszył przed siebie i przejechał obok nich.
- Uciekajcie do drzew! Spotkamy się na Brzozowym Wzgórzu! Odciągnę ich od was..

Manfred zatrzymał wierzchowca. Mógł ich tu zostawić. Z łatwością uciekłby tym zbójom. Ale miał dług wobec Bruna. A dług krwi spłaca się krwią..

Mężczyzna podniósł do góry broń. Zbóje musieli go zauważyć. Zręcznym ruchem zmusił konia by stanął na dwóch nogach. Wierzchowiec zarżał przenikliwie. Z uniesionym mieczem,w hełmie i z tarczą, lekko oślepionym przez pochodnie wojownikom mógł wydać się nawet rycerzem. Zamachał orężem jakby wyzywający ich do walki.
Stał tak przez chwilę. Pewnie zmiarkują co robią i wrócą do wsi wychędożyć jakąś babę. Jeśli nie ruszy kłusem przed siebie -starą, zapuszczoną drogę do Hasten. Zn.ał ją, wiedział gdzie wstrzymać konia i gdzie leżały konary drzew obalonych przez wichury Zamierzał gnać w stronę sadu niskich drzew. Tam najłatwiej ukryć sie z koniem i z zasadzki szyć z łuku. Nie pierwszy raz przecież uciekał przed silniejszym wrogiem...
 

Ostatnio edytowane przez kszyk : 07-12-2007 o 18:53.
kszyk jest offline  
Stary 07-13-2007, 09:01   #25
 
Telhar's Avatar
 
Reputacja: 0 Telhar jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 058
***
Bruno gnał przez wysokie trawy, dziewka ciągnąc chłopaka podążała jego śladami, gdy się obejrzała zobaczyła tylko skupisko małych ognisk jakim z tej odległości był Entenberg...wszystko od nowa...zatrzymali sie dopiero po dłuzszej chwili. Pokaźny zagajnik dawał jako takie schronienie przed deszczem i chulającym na wzgorzach wiatrem. Sapali ciężko obserwujac buchające z ust obłoki pary, dzieciak zaniósł się cichym stłumionym płaczem..."ja chce do mamusi" miał zaledwie sześć lat i był praktycznie nagi, mokra ruda czupryna i przerażone wyłupiaste oczy wzbudzały litość.

***
Manfred obserwował zbliżających się górali, jeszcze kilkanaście metrów. Jeden z napastników opuścił długa pike i z szaleńczym krzykiem gnał wprost na mężczyzne, drugi zwolnił i odskoczył w bok...chca mnie okrążyć psia mać...odległość malała z każdym dzikim udeżeniem serca.
 
Telhar jest offline  
Stary 07-13-2007, 14:01   #26
 
kszyk's Avatar
 
Reputacja: 2 kszyk jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 785
Manfred na to tylko czekał. Spiął konia i popędził drogą, tak jak sobie zamierzył. Z pochodnią w ręce i włócznią nie łatwo im będzie mnie gonić Koni raźnym krokiem gnał przez deszcz, widać wolał to od swądu spalenizny. Dwie staje stąd część drogi jest zawalona drzewem - wiem jak je ominąć ale oni go nie zauważą. Tam ich dostanę...
 
kszyk jest offline  
Stary 07-14-2007, 01:07   #27
 
Ninutra's Avatar
 
Reputacja: 0 Ninutra jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 079
Alicja z trudem łapała oddech. Odgarnęła mokre kosmyki, które przywarły jej do czoła. Psia mać, tylko tego jeszcze brakowało. Odwróciła się do chłopca.
Cichaj, znajdziemy mamę.
Nie tą, to inną. Ciekawe, ile z okolicznych farm zniszczyli jeszcze ci jeźdźcy. Rozejrzała się dookoła.
Można by tu chwilę odpocząć, a potem ruszyć… dalej. W kierunku wzgórz.
Nie miała ochoty tego przyznać, ale zupełnie straciła orientację podczas szalonego biegu.
 
Ninutra jest offline  
Stary 07-14-2007, 10:49   #28
 
Telhar's Avatar
 
Reputacja: 0 Telhar jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 058
***
Manfred ruszył galopem w strugach deszczu, po chwili był juz na trakcie wiodącym do Streissen. Po drodze były jeszcze tylko dwie farmy, do najblizszej z nich zostało około pięć mil, planował zboczyc z głównego traktu w leśną drogę na południe, która niegdyś prowadziła do nieistniejącej juz osady drwali i traperów...tam się przyczaje...konni ruszyli za nim lecz po kilku minutach stracił ich z widoku...gnał przed siebie na spienionym koniu.

***
Alicja i chłopak siedzieli w zaroślach obserwując oddalających się jeżdzców, było zimno. Mokre ubrania lepiły sie do ciała i parowały w nocnym chłodzie. Płomienie wsi przygasały, z rzadka dało się słyszec nawoływanie i pojedyńcze urwane krzyki...ulewa przemieniła się w mrzawke...gdzie sie udac...wiedziała że kilka mil na wschód jest jakaś farma, potem nastepna, a dalej to juz Streissen. Spojrzała na zasępiałego Bruna pytająco...
 
Telhar jest offline  
Stary 07-14-2007, 23:46   #29
 
kszyk's Avatar
 
Reputacja: 2 kszyk jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 785
Manfred popędzał konia. Od jakiegoś czasu nie widział podążających za nim jeźdźców. Po kilku stajach postanowił zaryzykować. Zjechał z traktu w las i przejechał kilkaset metrów.Położył konia na ziemię i zaszył się w chaszczach. Obserwował drogę. Jeśli jeszcze mnie gonią, przejadą obok. Noc była ciemna a deszcz nie przestawał padać. Minie kilka dni, nim po nieprzejezdnej, błotnistej drodze ktoś dojedzie do wsi i znajdzie spalone resztki. Szkoda, dobrze mi się tu żyło - pomyślał smutno Manfred.
Widać Ulryk nie lubi, gdy wierni mu ludzie gnuśnieją w jednym miejscu
 
kszyk jest offline  
Stary 07-15-2007, 00:09   #30
 
Ninutra's Avatar
 
Reputacja: 0 Ninutra jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 079
Alicja spojrzała na Bruna. Mina nie wyrażała zadowolenia. Coś jej mówiło, że wcale nie miał ochoty opuszczać ciepłego miejsca przy kominku i wioskowej karczmy.
Dłuższe siedzenie tutaj nie ma chyba większego sensu. Zdecydowała się wyrazić swoją opinię. Deszcz przestał już padać, zdaje się, że niedaleko jest farma, może jeszcze coś z niej zostało. Jeżeli tak, może przyjmą tam małego, powiedzą coś więcej, w końcu bliżej stąd do miasta...
Nie czekając na odpowiedź, wzięła małego Varla za zdrętwiałą z zimna rękę i ostrożnie przedarła się przez chaszcze wychodząc na otwartą przestrzeń wrzosowisk. Tak, na wschód, o ile mnie pamięć nie myli. Odruchowo spojrzała w niebo. Jutrzenka zaczęła powoli rozjaśniać okolicę.
 
Ninutra jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Autorskie]'Nie znasz dnia ni godziny..' Szermierz Archiwum rekrutacji 21 07-25-2007 18:14
[komentarze]Mroki dnia powszedniego Telhar Archiwum sesji Warhammer 18 07-17-2007 15:00
[Warhammer 1ed.]Mroki dnia powszedniego. Telhar Archiwum rekrutacji 17 06-27-2007 09:38


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 06:49.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2009, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111