Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 01-20-2008, 16:19   #151
 
Scarlet's Avatar
 
Reputacja: 2 Scarlet jest na bardzo dobrej drodze
$: 10 690
Kiedy Calien została zamknięta w celi, kucnęła pod ścianą tuż przy kratach i spojrzała na strażnika prawiącego im morały.

Hm... Oby Andres i Felix do nas nie dołączyli. Mam nadzieję, że Janna wyciągnie nas z tej dziury...


Kiedy strażnik odszedł Calien spojrzała na Joachima.

-Joachimie, pewnie się zastanawiasz, dlaczego bez wahania zgodziłam się pójść z nimi. Musimy sobie wyjaśnić i rzucić światło na pewne sprawy.
Kiedy zjawili się żołnierze z Janną, ona ostrzegła mnie, że to podstęp, a wśród strażników są zdrajcy. Być może gdybyśmy stawiali opór, źle by to się dla nas skończyło.


Calien wzięła głębszy oddech by zdusić nieco swój niepokój po czym kontunuowała.

-Dzisiejszej nocy miałam dziwny i zarazem przerażający sen...
Biegłam po bezdrożach,piękna przyroda otaczała mnie i nagle ujrzałam postać. Była nią piękna kobieta ze skrzydłami ptaka. Nie wiem czy to blask tej postać, ale coś mnie oślepiło i padłam na trawę.
Kiedy podniosłam głowę, postaci nie było, a dookoła mnie rozlewała się krew...Nawet niebo przybrało karmazynowy kolor...I znalazłam się na cmentarzu. Błądziłam po nim, aż natrafiłam na pomnik, kształtem przypominający
zjawę. Wtedy się przebudziłam... Może to pan snów chce mi coś przekazać, ostrzec...
A może tobie też przytrafiło się coś równie dziwnego?
 
__________________
Didn't you read the tale Where happily ever after was to kiss a frog? Don't you know this tale In which all I ever wanted I'll never have For who could ever learn to love a beast?

Ostatnio edytowane przez Scarlet : 01-20-2008 o 16:23.
Scarlet jest offline  
Reklama
Stary 01-20-2008, 16:35   #152
 
harry_p's Avatar
 
Reputacja: 2 harry_p jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 570
No to kicha… Nie wiem jak z stamtąd można kogoś wyciągnąć.

Chwilę jeszcze poobserwował wejście do garnizonu potem spróbował go obejść i się mu przyjrzeć. Ostatecznie skierował się do dzielnicy uczonych by spotkać się z Andresem. Wracając uważnie się rozglądał czy nikt go nie śledził oraz wypatrywał „śmiesznego” faceta z tatuażami na twarzy.
 
__________________
i tak umrzesz, więc po co odwlekać nieuniknione
harry_p jest offline  
Stary 01-21-2008, 11:22   #153
 
John5's Avatar
 
Reputacja: 4 John5 ma w sobie cośJohn5 ma w sobie coś
$: 88 660
Joachim spojrzał bystro na czarodziejkę. Słowa strażnika najzwyczajniej w świecie zignorował. Przeszedł się od ściany do ściany, po czym po dłuższej chwili odpowiedział.

-Nie. Ja nie miałem snu podobnego do twojego i nie za bardzo wiem co mógłby on oznaczać. Przestrogę przed zagrożeniem? Nie wiem, naprawdę nie wiem. Ale mówiłaś, że Janna jest po naszej stronie, dobrze zrozumiałem? Cholera by to wszystko wzięła. W takim razie, kto czyha na nasze życia, bo to jest pewne, że chcą nas się pozbyć. Wygląda na to, że ci których zabiliśmy na szlaku mieli znajomych i to dość wpływowych.-

Zwadźca przystanął i zaczął bawić się medalionem zawieszonym na szyi.

Nie wiadomo komu można ufać. Możliwe, że Janna naprawdę chce nam pomóc, ale równie dobrze może być przeciw nam i chce od nas coś uzyskać. Trzeba będzie udawać, że jej się ufa. Tak, udawać, ale jednocześnie zachować czujność i w razie czego pchnąć w plecy sztyletem. To najlepszy sposób na zdrajców.
 
__________________
Jeśli masz zamiar wznieść miecz, upewnij się, że czynisz to w słusznej sprawie.
Armia Republiki Rzymskiej Moje gg: 8819833
John5 jest offline  
Stary 01-21-2008, 11:51   #154
 
Scarlet's Avatar
 
Reputacja: 2 Scarlet jest na bardzo dobrej drodze
$: 10 690
Calien spóściła głowę w dół wpatrując się w podłogę.

-Masz racje Joachimie. Ktoś czyha na nasze życie, i wydaje mi się, że nie chodzi tylko o ładunek. Ten czarodziej, szlachcic przy spalonym zajeździe, a teraz Wolfgang...Wszystkie dzieje się tak szybko...Pamiętasz słowa tego Urlykańskiego kapłana? Z ksiąg się za wiele nie dowiemy, trzeba zasięgnąć rady kapłanów. Myślę róznież, że sen który miałam chce mi coś przekazać...
To miasto się zmienia, powoli, ale zmienia...


Calien podniosła się z przysiadu i ponownie spojrzała na Joachima. Od czasu kiedy się poznali, jeszcze nigdy nie pojawił się na jej twarzy wyraz takiej powagi.

- Z pewnością słyszałeś o Wielkim Spiskowcu zwanym też Mistrzem Czasu...
Jeśli to jego słudzy zainteresowali się nami, niczego nie możemy być pewni...Nawet siebie.
 
__________________
Didn't you read the tale Where happily ever after was to kiss a frog? Don't you know this tale In which all I ever wanted I'll never have For who could ever learn to love a beast?

Ostatnio edytowane przez Scarlet : 01-21-2008 o 12:11.
Scarlet jest offline  
Stary 01-21-2008, 12:07   #155
 
John5's Avatar
 
Reputacja: 4 John5 ma w sobie cośJohn5 ma w sobie coś
$: 88 660
Joachim nadal wpatrując się w żelazny medalion odpowiedział czarodziejce, cichym, lecz stanowczym głosem.

-Tak. Chyba rozumiem o kim mówisz i zgadzam się, że jeśli to sprawka jego sług, to nie będzie nam łatwo wyjść z tego cało. Tak jak mówiłaś, to miasto się zmienia i choć wcześniej tu nigdy nie byłem, to czuję, że coś niedobrego jest w tych murach, coś złowrogiego nie tylko nam ale i innym ludziom. A my jak mi się zdaje przeciwstawiliśmy się woli tego czegoś, tam na drodze, kiedy zabiliśmy tych żołnierzy. Tak. Zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego arcymag nic nie robi? W końcu to jego transport eskortowaliśmy, czy to możliwe, że on też jest w to wszystko zamieszany?-

Pokręcił głową z rezygnacją i usiadł na czystszym skrawku chłodnego kamienia podłogi.
 
__________________
Jeśli masz zamiar wznieść miecz, upewnij się, że czynisz to w słusznej sprawie.
Armia Republiki Rzymskiej Moje gg: 8819833
John5 jest offline  
Stary 01-21-2008, 12:31   #156
 
Scarlet's Avatar
 
Reputacja: 2 Scarlet jest na bardzo dobrej drodze
$: 10 690
-Tzeench jest Wielkim Czarnoksiężnikiem, jest najbardziej związanym z magią bogiem chaosu, uwielbia manipulację, a ludzmi bardzo łatwo jest manipulować... Jego plany wprowadzane w życie przez jego wyznawców mogą być realizowane przez wiele miesięcy, lat, a nawet wieków, ale zawsze się spełniają.

W tym momencie Calien pomyślała o słowach, tuż przed chwilą wypowiedzianych przez Joachima.

Dlaczego arcymag nic nie robi?

Powoli, oparta o ścianę, osunęła się na ziemię, jakby słowa Joachima stały się dla niej wielkim ciężarem.

A jeśli... Helseher jest...

Trudno jej było dokończyć tę myśl, myśl o człowieku, którego znała już od tak wielu lat, z którym wiązała swoje najmilsze wspomnienia...

To nie mogło by się stać...

Westchnęła głeboko, a po chwili głosem pełnym niepewności kontynuowała.

-Tzeentch jest władcą czasu i niektórzy mówią, że może go kształtować wedle upodobania, a także wpływać na ludzkie przeznaczenie. Teolodzy powiadają, iż duża część jego wyznawców jest czarnoksiężnikami, reszta zaś zajmuje się manipulacją zwykłymi ludźmi. Medalion, który miał ów czarodziej na drodze, to znak jego kultu. Wszechwidzące oko w płomieniu... Staneliśmy im na drodze, nie spoczną dopóki nie dopełnią swego planu.
 
__________________
Didn't you read the tale Where happily ever after was to kiss a frog? Don't you know this tale In which all I ever wanted I'll never have For who could ever learn to love a beast?
Scarlet jest offline  
Stary 01-21-2008, 19:58   #157
 
DrHyde's Avatar
 
Reputacja: 3 DrHyde ma w sobie cośDrHyde ma w sobie coś
$: 50 626
Janna odetchnęła z ulgą, gdy Andres schował miecz. Podbiegła do okna i zasłoniła zasłony.


-Proszę nie zadawać już pytań. Ściany mają uszy. Zwłaszcza w dzielnicy magii. Spieszmy się nie ma czasu na pogawędki. Tak jak powiedziałam. Spotykamy się w Wielkim Parku.



Janna i Andres wyszli na zewnątrz. Czarodziejka zamknęła drzwi i udała się szybkim krokiem w kierunku północnego garnizonu.


* * *


Felix szedł w dół miasta zatłoczoną Burgen Bahn. Dzwony świątynne w mieście wybiły południe. W środku dnia miasto tętniło życiem. Ludzie spieszyli się, aby załatwić sprawy codzienne, zrobić zakupy czy zjeść obiad, przerywając pracę. Felix kierując się w dół miasta, zachowywał szczególne środki ostrożności po ostatnich wydarzeniach. Niewiadomo czy spadła na niego łaska Ranalda Gracza, czy też po prostu przypadek, lecz w tłumie dostrzegł mężczyznę wsiadającego do dorożki z tatuażami na policzkach. Człowiek ubrany w czarną tunikę z pewnością nie pochodził z Imperium.
 
__________________
God Hate Us All !

Wróciłem do żywych mili Państwo.
DrHyde jest offline  
Stary 01-21-2008, 21:00   #158
 
Andres's Avatar
 
Reputacja: 2 Andres jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 184
Andres przez chwilę śledził Janne, by sprawdzić, czy czasami nie knuje czegoś przeciwko niemu. Odszedł kilkadziesiąt metrów za nią, po czym wrócił pod dom , aby zaczekać na Felixa.

Mam nadzieję, że nie dał sie złapać i szybko wróci... Jak powiedziała Janne nie jesteśmy tu bezpieczni.

Andres wyostrzył swoje zmysły i rozglądał się co jakiś czas,by nikt go przypadkiem nie zaszedł z nie nacka. Spokojnie czekał jakiś czas. Kiedy Felix się nie zjawił, ruszył w stronę Wielkiego Parku. Pierwszy raz był w Middenheim, dlatego pytał o drogę przechodniów. Kiedy dotarł na miejsce, wybrał sobie pozycje, z której miał widok na cały park, a która nie zdradzała otwarcie jego położenia. Rozglądał się spokojnie i wyczekiwał towarzyszy.
 
__________________
Oddajmy im wszystko to, co do nich należy- krew dla boga krwi!... ;) no i śmierć samobójcom

Ostatnio edytowane przez Andres : 01-21-2008 o 22:04.
Andres jest offline  
Stary 01-21-2008, 21:54   #159
 
harry_p's Avatar
 
Reputacja: 2 harry_p jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 570
Czyżby się szczęście w końcu do mnie uśmiechnęło… W tym tłumie dorożka pewnie nie pojedzie szybciej niż Ja na piechotę.


Najpierw się rozejrzał dokładnie czy nie ma innych podejrzanie wyglądających typków lub skąd mógł wyjść człowiek z tatuażami na twarzy, po czym ruszył za dorożką.
 
__________________
i tak umrzesz, więc po co odwlekać nieuniknione
harry_p jest offline  
Stary 01-22-2008, 19:28   #160
 
John5's Avatar
 
Reputacja: 4 John5 ma w sobie cośJohn5 ma w sobie coś
$: 88 660
Joachim ze spokojem i pewnego rodzaju rezygnacją wpatrywał się tym razem w swoje buty, a raczej w ubrudzony błotem czubek jednego z nich. Z pozoru całkowicie pochłonięty był tą trywialna sprawą w rzeczywistości intensywnie myślał nad tym co przed chwilą usłyszał od Calien na temat Tzeentcha.

Jeśli jest on mistrzem manipulacji i potrafi zawładnąć umysłami każdego, to co może zrobić ktoś taki jak ja? Niemal nic nie wiem o magii. Ot tyle ile jestem w stanie wywnioskować z efektu rzuconego czaru. Nic ponad to. A na dodatek jego plany zgodnie z tym co powiedziała Calien mogą czekać na realizację cale lata. On ma tyle czasu, my nie. Przyjdzie nam zdechnąć w tej norze. Ale zaraz, skoro jest panem czasu, to wie co się wydarzy i w takim razie wie co zrobić, by osiągnąć swój cel. Czyli tak czy siak opór jest bezsensowny bo i tak w rozrachunku końcowym i tak przegramy. Nie! Coś mi tu nie pasuje!

Zwadźca powoli wstał i przeszedł parę razy od ściany do ściany. Po chwili przystanął i w końcu odpowiedział czarodziejce.

-Być może wiele z tego co powiedziałaś jest prawdą, ale na pewno nie wszystko. Tzeentch może być władcą czasu, ale nie może znać przyszłości, ani tym bardziej nie może zmieniać naszego przeznaczenia. Sami odpowiadamy za swój los, nikt inny. A każdemu, kto spróbuje wetknąć łapy w mój los poprzetrącam te łapy! Poza tym, gdyby widział i znał przyszłość, to mógłby planować swoje działania na podstawie tego. A gdyby tak było, to jego wyznawcy objęliby panowanie nad całym światem, nie musieliby się ukrywać jak szczury po kanałach. Nie wiem czy mam rację, ale to podpowiada mi logika, Bo i po co niby miałby on ciągnąc ten konflikt między bogami, skoro wiedziałby jak postąpić już na starcie? Nie widzę w takim zachowaniu ni krztyny sensu.-
 
__________________
Jeśli masz zamiar wznieść miecz, upewnij się, że czynisz to w słusznej sprawie.
Armia Republiki Rzymskiej Moje gg: 8819833

Ostatnio edytowane przez John5 : 01-22-2008 o 19:32.
John5 jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Warhammer I] "Purpurowy Cień Śmierci" DrHyde Archiwum sesji Warhammer 39 03-20-2008 06:28
"Cienie Doliny Sedgemoor" LARP Warhammer, 26-26.08 Wrocław nika Konwenty oraz forumowe zloty 0 07-14-2007 10:55
[sesja] "Bezowocne noce" - Warhammer 40k Azazel Archiwum sesji Innych 18 01-18-2006 09:16
[komentarze] "Bezowocne noce" - Warhammer 40k Azazel Archiwum sesji Innych 7 01-03-2006 18:28
"Warhammer nieco inaczej" Fistus Warhammer Fantasy Role Play 10 04-01-2005 18:29


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 03:44.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2009, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111