Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - DnD > Archiwum sesji z działu DnD
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu DnD Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie DnD (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 28-09-2013, 09:03   #61
 
Bielon's Avatar
 
Reputacja: 1240 Bielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumny
Kasztelan, zatrzymany w progu, jedynie spoglądał martwym wzrokiem na kolejne występy swoich „gości”. Jego, ledwie przed chwilą ciepłe błękitne oczy, spoglądały bezdusznie, jakoś tak rybio. Jakby rzucane słowa a nawet dobyte przez Sir Davhorna żelazo nie robiły na nim żadnego wrażenia. Reginald, obserwujący wszystko nieco z boku, dostrzegł jedynie dyskretny ruch, który sprawił, że kasztelana z jednej strony chroniły solidne dębowe wrota z drugiej zaś kamienna ściana odrzwi. Jakby stary mąż instynktownie przyjął postawę obronną.

Powstrzymany przez towarzyszy Davhorn stanął rozeźlony wsłuchując się w buńczuczne krzyki Barona, nie spuszczając kasztelana z oka. Nie podobał mu się ten staruch ani odrobinę. Staruch zaś pokiwał głową, jakby słowa swoich „gości” brał za dobrą monetę, po czym rzekł:

- Pytacie o co tu chodzi? Czyżbyście tu przypadkiem zabłądzili? Tu jest Trzygłów. Chciałbym w sposób uświęcony tradycją wprowadzić was w spuściznę po Lordzie Arendzie. Nie ma na to jednak czasu, jak rzekłem. Deepre zawsze mieli wrogów, jednak dopiero teraz, za sprawą wezwania, które i was sprowadziło do Trzygłowia, zwiedzieli się oni gdzie go znajdą. Zatem, by nie być posądzonym o brak grzeczności … – tu kasztelan spojrzał bezdusznym spojrzeniem na stojącego z nagim ostrzem Davhorna – … pozwolę sobie rzec, iż dziś o północy otworzymy testament mego pana nad jego otwartą jeszcze trumną.

- Ja do kaplicy się udam i zapraszam was do towarzystwa, panowie. Bo nie przystoi chować się po kątach, srając ze strachu.
- Lady miała w sobie spokój, który zaskakiwał w takich okolicznościach. Furman spoglądał na nią innym wzrokiem niźli na pozostałych jej druhów. Może rolę tu grała gładkość oblicza?

- Mów ta mości kasztelanie którędy droga.- na koniec rzucił Baron tonem rozkazu. Był gotów na wszystko, jakby nocne trudy i dzień podróży nie uczyniły na nim żadnego wrażenia. Konse pokiwał przecząco głową. I odparł – Wasze przybycie do kaplicy w tej chwili było by przedwczesne. O północy wszystko będzie gotowe. Odpocznijcie, odświeżcie się i przygotujcie. Jeśli taka będzie wasza prośba, poślę po was kogo. Przed północą, nie wcześniej. - Jego ton nie pozostawiał wątpliwości. Konse nie odwracając się cofnął się, zamykając za sobą drzwi. Gdy zaś zdawało się, że są już one zupełnie domknięte, dał się słyszeć jego, dochodzący zza drzwi głos. - A kaplicę znajdziecie na żalniku, na tyłach ogrodu. Bez trudu...

Mieli, spoglądając za okno i na stojące w izbie świece, najmniej pięć godzin. Dość czasu by zregenerować siły i zaplanować swoje dalsze kroki.



----------------------------------------------------------
[Proszę o 5k20 umieszczone na zakończeniu posta]
 
__________________
Bielon "Bielon" Bielon
Bielon jest offline  
Stary 30-09-2013, 18:41   #62
 
zelator89's Avatar
 
Reputacja: 632 zelator89 to imię znane każdemuzelator89 to imię znane każdemuzelator89 to imię znane każdemuzelator89 to imię znane każdemuzelator89 to imię znane każdemuzelator89 to imię znane każdemuzelator89 to imię znane każdemuzelator89 to imię znane każdemuzelator89 to imię znane każdemuzelator89 to imię znane każdemuzelator89 to imię znane każdemu
Davhorn gotów był usiekać kasztelana lecz powstrzymał ostrze. Głos rozsądku, który wydobywał się z towarzyszy przemówił do niego pełną parą.

- Skoro mówicie Panie, że tradycja tak nakazuje to upraszam się o przebaczenie.

Nieco paranoicznie podchodził do sprawy węsząc wszędzie spisek na jego życie. Pokornie schował miecz na swoje miejsce, wodząc wzrokiem za gorzałą na stole. W sumie konkurencja konkurencją ale na porządnie chlanie zawsze znajdował czas. Podszedł do stołu i złapał za kufel.

- Wasze zdrowie kasztelanie! I wasze również towarzysze!

Pociągnął łyk wykrzywiając twarz na wszystkie strony świata.

- A więc ja również jestem gotów stanąć z wami w szranki i lepiej, żeby się opłacało!

Rzuty: 19 12 16 5 2
 
zelator89 jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:26.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169